piątek, 3 kwietnia 2020

Hello Spring

Wiosna nadeszła, wreszcie! Trochę się z nami droczyła, prawda? Ciepłe dni przeplatały się z tymi zimnymi, słońce na przemian ze śniegiem. Szalony marzec, pod każdym względem już za nami. Czas na przebudzenie natury, pierwsze liście, kwiaty... Magia wiosny rozpoczęta!

Tej wiosny będę sięgać po biel i krem, postanowiłam to jeszcze w lutym :) Outfity jasne, wręcz rozświetlone chodzą mi po głowie od dawna. 

Dziś klasycznie i kobieco. Płaszcz typu trencz na wczesną wiosnę, ciepły, przytulny i stylowy. Połączyłam go z kremowymi kozakami i ciepło-beżową torebką którą zamierzam nosić przez całą wiosnę!

Mam zapasy stylizacji na kilka tygodni, mam nadzieję że już w maju będę mogła myśleć o nowych zdjęciach w plenerze, trzymajcie kciuki!


Płaszcz oh yes
Kozaki NA-KD
Torebka Fabiola
Bransoletki Nomination Labizu

Pozdrawiam, Aga

czwartek, 2 kwietnia 2020

Hydrating Milky Collection by Pixi

Jest wiosna, czas na nawilżanie skory! Z pomocą, niczym komiksowy bohater,  rusza zestaw Hydrating Milky od Pixi Beauty. 

Linia ta składa się z siedmiu produktów, ja do zrecenzowania dostałam sześć. Bardzo podoba mi się taki wieloetapowy program, widzę tu nawiązanie do koreańskiej pielęgnacji, gdzie każdy krok łączy się z następnym.


Dla jakiej skóry jest dedykowana seria Hydrating Milky? Dla każdej! To uniwersalne kosmetyki, których głównym zadaniem jest głębokie nawilżenie i wzmocnienie skóry. 

Zanim przejdę do recenzowania poszczególnych produktów, słów kilka o zapachu. Cała Linia Hydrating Milky pachnie delikatnie, kosmetycznie. Tak jakby mlecznie ale to nie nuta mleka krowiego :))) To subtelny, mleczny aromat kosmetyczny. 



Krok 1 - Hydrating Milky Makeup Remover

Delikatna dwufazowa formuła skutecznie usuwa makijaż oczu, twarzy i ust. Napełniony ekstraktami kokosowymi i probiotykami, aby zapewnić dodatkową nawilżenie i efekt równoważący skórę. Wyciąg z kory wierzby delikatnie tonuje skórę podczas usuwania makijażu. Wyciąg z cynamonu zapewnia właściwości przeciwzapalne. Nie zawiera parabenów.

Lubicie płyny dwufazowe do zmywania makijażu? Ja lubię, gdyż jestem przyzwyczajona do oleistej formuły, nawet przy demakijażu oczu i nie przeszkadza mi lekka mgiełka zaraz po aplikacji produktu :)

Przed użyciem należy wstrząsnąć czym każdy  użytkownik dwufazy wie :) Opakowanie ma praktyczny dozownik, który aplikuje odpowiednią ilość płynu. 

Płyn bezproblemowo usuwa makijaż, na pewno zwykły dzienniak nie ma szans z nim, nie próbowałam jeszcze nim zmywać czegoś wodoodpornego. 

 


Krok II - Hydrating Milk Cleaser

Bogaty i nawilżający żel oczyszczający do twarzy Hydrating Milky Cleanser jest sformułowany z kokosa, probiotyków oraz korzenia białej wierzby, aby koić i nawilżać skórę. Nadaje się do każdego typu skóry - nawet tej najbardziej wrażliwej i przesuszonej.

Żel ma konsystencję dość gęstego kremu o perłowym połysku. Bardzo polubiłam się z tym żelem o kremowej konsystencji :) Świetnie oczyszcza skórę, ne wysuszając jej przy tym. Usuwa resztki makijażu i wszelkie zanieczyszczenia. Do tego jest mega wydajny, niewielka ilość wystarczy by umyć twarz. 



Krok III - HYDRATING MILKY PEEL

Na tyle delikatny, aby używać go codziennie. Hydrating Milky Peel od Pixi to delikatny i lekki mikro peeling, który dogłębnie oczyszcza i nawilża skórę - nawet tę bardzo wrażliwą i skorą do podrażnień.
Wzbogacony o kojący i nawilżający ekstrakt z kokosa, balansujące skórę probiotyki oraz celulozę - ten delikatny peeling usuwa martwy naskórek oraz wszelkie zanieczyszczenia, dodatkowo rozświetlając cerę.

Z reguły wystrzegam się peelingów mechanicznych, moja skóra jest wrażliwa i naczynkowa i nie lubi takiego złuszczania. Jednak ten peeling jest tak delikatny że nie robi mi krzywdy :) To połączenie maseczki o silnych właściwościach nawilżających i subtelnym peelingiem. Nie przypuszczałam, że tak bardzo go polubię! Do tego w składzie ma argininę którą osobiście bardzo bardzo lubię!

Ma dość rzadką konsystencję, co ułatwia aplikację i zapobiega rozciąganiu skóry. Nakładam na twarz, zostawiam na kilka minut i zmywam, delikatnie masując twarz zwilżonymi palcami. 


Krok IV - Milky Tonic

Nawilżający tonik do twarzy wzbogacony w mleko, aby ukoić cerę. Zawiera ekstrakt z owsa w celu zrównoważenia i komfortu podrażnionej skóry. Zapewnia niezbędne nawilżenie i odżywienie, ponieważ relaksuje skórę. Wzbogacony o przyjemne dla skóry substancje botaniczne, takie jak woda kwiatowa Matricaria, olej z nasion jojoby, ekstrakt z liści kameli, ekstrakt ze skórki pomarańczy, ekstrakt z róży kwiatowej, ekstrakt waniliowy, ekstrakt z winogron, ekstrakt z cytryny, ekstrakt z goździków i ekstrakt z lawendy. Ten mleczny tonik nadaje się do wszystkich rodzajów skóry, w tym do skóry bardzo suchej lub wrażliwej. Formuła bezalkoholowa. Nie zawiera parabenów.

Ten tonik to petarda, znajdziecie w nim wiele fantastycznych i działających składników, jak np. ekstrakt z liści Kameli czy lawendy, olej z nasion jojoby. Dużo się tu dzieje i to dobrze dzieje. 
Tonik przywraca właściwe pH skórze, nawilża i łagodzi podrażnienia. 



Krok V - Hydrating Milky Serum


To bogate w składniki odżywcze serum przywraca odwodnionej skórze właściwy poziom nawilżenia  odsłaniając jej naturalny blask.  Ekstrakt z kwiatu róży, olej jojoba i aloes odżywiają, podczas gdy gliceryna zatrzymuje wilgoć na skórze.
Nadaje się do wszystkich rodzajów skóry . 
Nie jest testowane na zwierzętach.
Nie zawiera parabenów.
Serum zamknięte jest w szklanej buteleczce z pipetką. Ma raczej gęstą konsystencję i bogatą formułę, choć wchłania się szybko, nie pozostawiając tłustej warstwy. Nie obciąża skóry, nie zapycha. Bardzo wyraźnie i szybko nawilża, łagodzi podrażnienia, przywraca blask. Znajdziemy tu aloes (który kocham), ekstrakty z kwiatu różu czy olej jojoba. 

Serum stosuję wieczorem, nakładając je bezpośrednio na skórę, oraz rano- dodając kilka kropli do  lotionu (o nim za chwilę)



Krok VI - Hydrating Milky Lotion

Odżywczy wielofunkcyjny krem, który natychmiastowo i trwale nawilża skórę twarzy oraz ciała.
Krem zawiera olej kokosowy, masło shea oraz ekstrakt z ziarna kakaowego pomagają zapewnić optymalne nawilżenie. Długotrwałe stosowanie poprawia nawodnienie.


Ostatnim krokiem jest lotion, dedykowany skórze twarzy i ciała. Ma raczej lekką konsystencję, jednak po aplikacji pozostawia delikatny film ochronny. Zapobiega odwodnieniu skóry, wyraźnie poprawia jej nawilżenie i elastyczność. Wystarczy naprawdę niewielka ilość, nałożona na twarz, szyję i dekolt. 


Ta seria to po prostu must-have pielęgnacji każdego rodzaju skóry. Mam jeszcze ogromną chęć na siódmy produkt czyli mgiełkę. Recenzowana szóstka wywarła na mnie duże i przede wszystkim pozytywne wrażenie i na pewno będę wracać do tych kosmetyków. 
Nawilżenie skóry przede wszystkim!

Pozdrawiam, 
nawilżona i to jak! 
Aga

środa, 1 kwietnia 2020

Sessio na ratunek włosom

Sezon czapkowy zdecydowanie nie przysłużył się moim włosom. Stały się oklapnięte, matowe i pozbawione energii, do tego szybciej się przetłuszczają. Korzystając z wolnego czasu, zakasałam rękawy  ułożyłam nowy plan pielęgnacji włosów, oparty na minimalizmie i dobrych składach. 

Sessio od Chantal nie jest dla mnie całkiem nową marką. W grudniu recenzowałam ich Multifunkcyjny krem BB do włosów i byłam bardzo zadowolona z efektów. Cena przyjazna dla portfela, fajny skład i świetne działanie- czy trzeba czegoś więcej? 

Od kilku tygodni testuję kolejne produkty tej marki:
  • szampony w piance Green Therapy- Szałwia i Granat oraz Cica i Ostropest
  • balsam odżywczy Hair Vege Coctail Mango


Jesteście ciekawi moich wrażeń? Czy kosmetyki te zachwyciły mnie tak jak zachwycił krem bb?





Sessio Green Therapy pianka do mycia włosów szałwia - granat

Łagodna pianka przeznaczona do pielęgnacji normalnej i przetłuszczającej się skóry głowy. Wzbogacona kompleksem roślinnym, który ma właściwości oczyszczające, antybakteryjnie i ściągające. Reguluje wydzielanie sebum i eliminuje jego nadmiar, dając uczucie świeżości.
Dzięki obecności szałwii, bogatej w witaminy z grupy B, wzmacnia i odżywia włosy oraz skórę głowy. Ekstrakt z owocu granatu działa przeciwstarzeniowo i fotoochronnie. Regularne stosowanie pianki przywraca równowagę skórze głowy, łagodzi podrażnienia i skutecznie hamuje przetłuszczanie.

Sessio Green Therapy pianka do mycia włosów cica-ostropest

Nowoczesny produkt stworzony z myślą o pielęgnacji suchej i wrażliwej skóry głowy. Łagodna formuła pianki bazuje na składnikach roślinnych o działaniu przeciwzapalnym, regenerującym i kojącym. Nie narusza bariery hydrolipidowej skóry głowy, dzięki czemu jest idealna do częstego stosowania. 
Zmniejsza swędzenie i zaczerwienienie podrażnionej skóry, niweluje uczucie nieprzyjemnego pieczenia. Dodatek ostropestu nawilża oraz chroni włosy przed promieniowaniem UV. Cica /wąkrotka azjatycka/ poprawia mikrokrążenie skóry głowy, dotlenia i wzmacnia cebulki, w efekcie stymulując wzrost włosów.


Uwielbiam kosmetyki w nietypowej dla nich formie! Szampony w piance kupiły mnie już na starcie swoją puszystością i lekkością. 

Szampon z granatem i szałwią pachnie subtelnie, wyraźna nuta owocu z ziołowym aromatem w tle. 
A cica z ostropestem? Lekko słodkawo, landrynkowo choć wciąż subtelnie. 


Czy skóra głowy i włosy polubiły się z tymi kosmetykami? O tak! Pierwszy z nich oczyszcza, reguluje wydzielanie sebum i odświeża. Włosy nabierają lekkości, skóra głowy nie swędzi... Jest moc!
Drugi produkt idealnie sprawdzi się przy przesuszonej i podrażnionej skórze głowy. Wycisza, łagodzi i regeneruje. Skóra głowy jest nawilżona, ukojona a włosy czyste i pełne blasku. 



Sessio Odżywka Vege

Lekki balsam przeznaczony do pielęgnacji wszystkich rodzajów włosów, a w szczególności do osłabionych i łamliwych, szorstkich i wysokoporowatych. 
Dzięki zawartości wyciągu z mango – multiwitaminowej bomby, intensywnie odżywia bez obciążania włosów. 
Natka pietruszki tonizuje i wzmacnia a łagodny emolient z masła Shea pomaga bez uszkodzeń rozczesać włosy.

Lekka odżywka emolientowa o dobrym składzie kupiła mnie już przy pierwszym zastosowaniu. Jak pachnie? To prawdziwe mango zaklęte w niepozornej butelce, obłędny zapach który uzależnia.

Balsam ma lekką, nieobciążającą konsystencję. Jego formuła to głównie emolienty, nie zawiera olejów. Świetnie sprawdza się jako baza, jeśli lubicie eksperymentować i dodawać różne pół-produkty do kosmetyków polubicie tę odżywkę. 

Nawilża, odżywia, pozostawia włosy sypkie, nie obciąża ich więc można stosować na całej długości. 



Nabrałam jeszcze większej ochoty na przetestowanie innych serii marki Chantal :) przejrzałam ich stronę KLIK i wybaczyłam już kilka interesujących mnie produktów. Zajrzyjcie koniecznie, ceny regularne są niewysokie a dodatkowo możecie skorzystać z rabatu w wysokości aż 40%!


Pozdrawiam, Aga

poniedziałek, 30 marca 2020

Bo w domu najlepiej!

Jestem! Po dwóch tygodniach przymusowej przerwy od bloga, wracam z regularnymi postami. Wciąż na kwarantannie, jednak działam i to dużo :) 

Przez dwa tygodnie siedzenia w domu tylko jeden dzień wytrzymałam w piżamie :))) Ale nie byle jakiej. Pasiasta, ciepła, wygodna piżamka od bonprix to strzał w dziesiątkę, jeśli planujecie leniwy dzień w łóżku. A jeśli dorzucicie do tego romantyczną pościel z falbanką, gwarantuję dobry humor!


Pozdrawiam, Aga

wtorek, 17 marca 2020

Smart casual w damskiej modzie


Elegancki strój nie zawsze równa się z garniturem, ołówkową spódnicą, czy niewygodnymi szpilkami, po których prawie odpadają nam stopy. Istnieje sposób, aby wyglądać bardzo formalnie, a zarazem wygodnie i komfortowo. Mowa tu o smart casual – stylu nazywanym inaczej sportową elegancją. Poznając zasady takiego ubioru, można stworzyć idealne dla siebie stylizacje, nie tracąc przy tym oczekiwanego, profesjonalnego wizerunku...

Czym jest smart casual?

Smart casual to tzw. styl półformalny, który nadaje się do pracy, na randkę, czy spotkanie z przyjaciółmi. Jego zasady nie są rygorystyczne, co wprowadza w całość stylizacji odrobinę luzu, a zarazem elegancki wygląd. Wiele osób korzysta z tego dress codu, ponieważ jest to strój na każdą okazję. Nieoczekiwany telefon od szefa, czy nagła podróż służbowa już nigdy nas nie zaskoczy. Prawdopodobnie każda z nas znalazła się kiedyś w sytuacji, w której nie dopasowała swojego stroju do okazji. To najgorsze uczucie, ponieważ ktoś może pomyśleć, że nie traktujemy go z szacunkiem. Odpowiedni strój jest ważnym wizerunkiem kobiet, a także mężczyzn. Smart casual bardzo ułatwia funkcjonowanie i dodaje nam pewności siebie, nie ograniczając tym samym naszych ruchów (tak jak w szpilkach, czy garniturach).


Styl nie oznacza jednak całkowitego luzu. Wciąż jest bardzo oficjalny i elegancki, jednak daje nam dużo więcej możliwości. Pozwala na indywidualność i odrobinę szaleństwa… oczywiście pod kontrolą.


Czym charakteryzuje się styl smart casual w modzie damskiej?


Komponując swoją garderobę warto stworzyć sobie minimum 5 stylizacji w stylu smart casualowym, które bezproblemowo będziemy mogły ze sobą naprzemiennie komponować. Mamy wiele możliwości, jeżeli chodzi o wybór tkanin, wzorów, krojów i materiałów, jednak wciąż musimy mieć na uwadze, aby wszystko tworzyło jedną, spójną, elegancką całość. W żadnym wypadku nie możemy pozwolić sobie na szorty, podarte spodnie, bluzy, czy sportowe buty! Zatem co powinno znaleźć się w naszej smart casualowej garderobie?



Zacznijmy od bluzek i koszul. Na pewno nie możemy sobie pozwolić na zbyt głębokie dekolty. Wybierajmy T-shirty najprostszych krojów z okrągłym dekoltem lub trójkątnym typu „serek”. Koszule mogą być wielokolorowe i jednolite. Ważne jednak, żeby ładnie komponowały się z całością. Możemy ubrać do nich luźne, sportowe marynarki lub kardigany. Najlepsze spodnie to takie, w których czujemy się wygodnie i komfortowo. Nie mówię tu o dresowych, czy typu „baggy”, ale o klasycznych chinos. Są one dość luźne, jednak prezentują się bardzo elegancko. Jeśli decydujemy się na spódnicę, czy sukienkę – pamiętajmy, aby nie była za krótka. Nie chcemy przecież ciągle martwić się o to, czy nie widać nam pośladków lub o niekomfortowe spojrzenia kolegów z pracy… Jej długość nie powinna sięgać wyżej niż kolana. Dodatkowo powinnyśmy zrezygnować z sukienek zbyt obcisłych i na ramiączkach (chyba, że mamy pewność, że nie zdejmiemy marynarki, czy sweterka). Minimalna długość rękawka to ¾ ręki. Gołe ręce nie prezentują się zbyt dobrze w profesjonalnym ubiorze. Tak samo gołe nogi. Nie zapomnijmy o rajstopach! (źródło: https://pudrowo.pl/na-czym-polega-damski-smart-casual/ )


Buty mogą być płaskie, oczywiście z zakrytymi palcami. Są one dopełnieniem całości, dlatego nie powinny zwracać na siebie zbyt dużej uwagi. Wiele kobiet korzysta z dobrodziejstwa, jakim są balerinki. Są to buty bardzo proste w swojej budowie (wyglądają jak baletki), jednak wciąż reprezentatywne. Świetne są również mokasyny lub wiązane oxfordki.


Kolorystyka stylu smart casual jest dowolna i zależna od indywidualnych gustów. Najlepsze są rozwiązania jednolite o niezbyt pstrokatych kolorach. Czarne, białe, beżowe, szare, czy łososiowe stylizacje najłatwiej ze sobą połączyć, ale nie bójmy się wzorków. Jeśli już się na nie zdecydujemy, postarajmy się nie przesadzić. Wybierając koszulę we wzory np. w kratę lub w kwiaty – ubierzmy stonowane, jednolite spodnie i marynarkę. Niech szalony będzie tylko jeden element naszego stroju. Moim ulubionym rozwiązaniem jest biały T-shirt, czarne spodnie i kamizelka. Całość ozdabiam kolorową apaszką, którą przewiązuje jak krawat na szyi. W takiej stylizacji czuję się bardzo pewna siebie i wiem, że mogę tak przyjść do biura, na spotkanie biznesowe i na urodziny babci.



poniedziałek, 16 marca 2020

Marcowe beGLOSSY

Pyk i trzymam już w dłoniach marcowy box beGLOSSY. Cieszy mnie fakt, że w tym miesiącu dotarło ono wcześniej niż zwykle :)

Inspiracją do stworzenia marcowej edycji był wiosenny ogród. Kolory, zapachy, radość i słońce... Czy odnajdziemy to wszystko w tym pudełku? Zajrzyjmy!

Cosnature, naturalny balsam do ciała z olejkiem z dzikiej róży- pełen wymiar
Tołpa dermo face, krem przeciw pierwszym zmarszczkom- pełen wymiar
Hellobody Coco Treat, kojąca maska do twarzy - jedna saszetka
got2be Silky Foam, suchy szampon w piance- pełen wymiar
Bioliq Specialist, serum punktowe z korektorem- pełen wymiar

Jestem baaardzo ciekawa Waszego zdania na temat zawartości :) A co ja myślę?
Jest fajnie, sympatycznie choć nic mnie nie zwaliło z nóg. 

Balsam do ciała- bardzo lubię balsamy tej marki choć to drugi już tego typu produkt w beGLOSSY
Krem do twarzy - szkoda że nie serum bo za kremami nie przepadam. Firmę lubię :)
Maska w płachcie- odkąd polubiłam taką formę maseczkowania, stosuję płachty niemalże codziennie. Love!
Suchy szampon- dzięki beGLOSSY mam zapas na najbliższy rok ;))
Serum punkowe z korektorem- intryguje i to bardzo. Choć ostatnio wypryski o mnie zapomniały.


Pozdrawiam, Aga

Ps. Chce mi się pąąąąączka!


sobota, 14 marca 2020

Piżama Party

Przymusowe "wakacje" w domu nie muszą być takie złe! Są moje Kudły, seriale i wygodna piżama :)

Mam bzika na punkcie piżam a Wy? Koszule nocne, komplety ze spodniami lub szortami... uwielbiam je wszystkie! Dziś w roli głównej piżamka od Kuba Piżama

Ps. Poważnie myślę nad przerwą w blogowaniu na tydzień bądź dwa. Nie brak mi czasu w przyszłym tygodniu, ale obawiam się że Wy, moi czytelnicy, będziecie mieć ważniejsze rzeczy na głowie niż mój blog i recenzje. Mylę się?

Pozdrawiam, Aga