piątek, 24 maja 2019

Krem koloryzujący do skóry tłustej i trądzikowej Aknicare Synchroline

Kilka tygodni temu w moje ręce trafiły komplettnie mi nieznane produkty marki Synchroline. Planowałam jedną, zbiorczą i obszerną recenzję za jakiś czas, jednak jeden produkt skradł moje serce i już teraz muszę się podzielić z Wami moim zachwytem!

AKNICARE CREAM TEINTEE CLAIR

Krem do skóry trądzikowej bardzo delikatnie koloryzujący i wyrównujący niedoskonałości przy jednoczesnym niwelowaniu przyczyn trądziku. Specjalne połączenie składników aktywnych zapewnia skuteczne leczenie kilku przyczyn związanych z powstaniem trądziku.
Nowa formuła preparatu zapewnia wzmocnione działanie przeciwbakteryjne i przeciwzapalne oraz ograniczające produkcję łoju. Krem wygładza skórę i niweluje niedoskonałości. Dzięki zawartości kwasu hialuronowego głęboko nawilża i nie wysusza skóry. Dzięki lekkiej konsystencji krem szybko się wchłania, nadając skórze delikatny koloryt, matując oraz zapobiegając jej błyszczeniu się. Krem sprawdza się także do codziennej pielęgnacji dla osób ze skórą mieszaną. 
Wskazania: skóra mieszana i tłusta, trądzik średnio i słabo nasilony - codzienna terapia lub jako preparat podtrzymujący efekty zakończonego leczenia dermatologicznego. 
WYRÓB MEDYCZNY - działa jak lek, bezpieczny jak kosmetyk

Krem ten kupicie TUTAJ

Zacznę od tego, że ten krem to nie kosmetyk tylko wyrób medyczny. Cóż to oznacza?

Wyroby medyczne to preparaty które działają jak lek, ale jednocześnie zapewniają bezpieczeństwo stosowania kosmetyku. Przeznaczone są głównie do skór problematycznych, i dzięki nim możliwe jest zapewnienie odpowiedniej pielęgnacji każdego dnia.

Produkt ten ma lekką, wyraźnie nawilżającą formułę. Do tego stopnia, że przed aplikacją nie nakładam normalnego kremu tylko od razu Aknicare Cream Teintee Cair. 

Ma przyjemny i delikatny zapach, jego konsystencja jest mokra, przypomina bardziej treściwy lotion. Nakładanie jest banalnie proste, krem nie pozostawia smug. Nie ma dużego krycia ale, o dziwo, fajnie tonuje niedoskonałosci cery, na tyle, że nie czuję potrzeby sięgnięcia po korektor.

Daje efekt lekkiej satyny, w kierunku subtelnego matu i nieźle trzyma go przez kilka godzin. 

Traktuję go jak lekki podkład o dzialaniu pielęgnacyjnym. Sięgam po ten krem codziennie rano, delikatnie oprószam go pudrem sypkim i nie martwię się, że zniknie ze skóry , utleni się lub nieestetycznie zbierze w załamaniach skóry.


Ma raczej jasny odcień, w kolorze stonowanego beżu, bardzo uniwersalny. Lekko opalam go bronzerem i twarz nie jest jaśniejsza od szyi.

Oprócz działania jako kosmetyk kolorowy, krem ten ma świetne działanie pielęgnacyjne. trzyma  w ryzach wydzielanie sebum przy jednoczesnym nawilżaniu skóry przez cały dzień. Mam wrażenie, ze wpływa też na ograniczenie powstawania wyprysków. Zauważyłam, że moja cera wyraźnie się poprawiła i wyciszyła, choć zapewne to również dzialanie pozostałych produktów z linii Aknicare.

Rewelacja!

 Za 2-3 tygodnie zrecenzuję resztę serii Aknicare :) 

Pozdrawiam, Aga

czwartek, 23 maja 2019

Lekki balsam nawilżający słodka pomarańcza & chili CLOCHEE SIMPLY ORGANIC

Nie uwierzycie, jaką naturalną perełkę upolowałam w perfumerii Sephora! Świetny skład, genialny zapach, sami zobaczcie!



Lekki balsam nawilżający słodka pomarańcza & chili CLOCHEE SIMPLY ORGANIC

Nawilża i zatrzymuje wodę w naskórku. Odbudowuje naturalną barierę ochronną oraz poprawia elastyczność skóry. Pomaga załagodzić podrażnienia i przywrócić komfort. Otula aksamitną miękkością i nasyca pięknym zapachem słodkiej pomarańczy z chili.

Do kupienia w perfumeriach Sephora, stacjonarnie i on-line.





Balsam ma lekką, szybko wchłaniajacą się konsystencję. Nie maże się po skórze, nie pozostawia tłustego filmu - jednym słowem, idealny balsam dla mnie! 

Skóra od razu jest ukojona, wygładzona a jej poziom nawodnienia wzrasta, co czuć. 

W składzie aż huczy od dobroci! Cudownie pachnący i działający hydrolat z kwiatów róży damasceńskiej już na drugim miejscu, łagodzi, nawilża, koi i działa antyoksydacyjnie. Dalej oleje i to nie byle jakie.  Olej ze słodkich migdałów to bogactwo witamin, kwasów tłuszczowych, protein czy soli mineralnych. Olej z awokado świetnie sprawdzi się przy skórze wrażliwej i skłonnej do uczuleń, znakomicie regeneruje i łagodzi podrażnienia. Olej ze słonecznika to emolient tłusty, który dzięki warstwie okluzyjnej zapobiega nadmiernemu wyparowaniu wody z powierzchni skóry. 


Chyba znalazłam swojego Graala w kwestii pielęgancji skóry. Lekkość, szybkie wchłanianie, rewelacyjny skład, nawilżenie do potęgi entej, łagodzenie swędzenia. Tu sie dzieją cuda, kochani!


Pozdrawiam, Aga

czwartek, 16 maja 2019

InstaWeek czyli mój tydzień na Instagramie

Dziś podsumowanie w czwartek, miedzy pakowaniem walizki a sprzątaniem meiszkania :)) Jutro pobudka o 4 rano i mikro-wakacje, hurra!

Ostatnie dwa tygodnie to przede wszystkim rozczarowanie pogodą. Wiosna kocha deszcz, nie mam nic przeciwko ale te temperatury to jakas pomyłka, zgodzicie się ze mną? Ja naprawdę chcę już schować głeęboko w szafie wszelkie kurtki, swetry i cieplejsze buty. 

1. Mój łobuz-skoczek :)) Lilly jest raczej spokojnym, zrównoważonym psiakiem. Tak, słowo "raczej" jest kluczowe gdyż czasami zdarzają jej się szaleństwa i niesubordynacja. Kocham tę Białą Małpę nad życie!

2. Ponniedziałkowe dzień dobry zaczynam od świetnej emulsji nawilżającej HelloBody. Znacie tę markę?

3. Nawilżanie to podstawa a w mojej pielęgnacji twarzy maseczki nawilżające wiodą prym, zdecydowanie. Ostatnio o poziom nawodnienia skóry dba maseczka od HelloBody, z najnowszej serii Aloe. Świetna! Łapcie rabat w wysokości 20% na hasło agabil20.

1. Bransoletki Nomination towarzyszą moim nadgarstkom od kilku lat i niezmiennie uwielbiam, zakładamjąc je na każdą możliwą okazję. Szukajcie ich TUTAJ

2. To już moja druga para klapek w cętki, właśnie to sobie uzmysłowiłam :)) Te pochodzą z ciekawego sklepu A Little Glamour.

3. A to moje ulubione cekinowe jazzówki z tego samego sklepu! Pięne klejnociki, niedługo przygotuję dla Was fajną stylizację z nimi :)

1. Złote cekinki uwielbiam, nie mniej jednak kocham zielone, zwłaszcza w tym fanatstycznym butelkowym odcieniu!.

2. Rossmann spakował mi kosmetyczkę na majówkę, niestety na początku maja pracowałam ciężko i wyjazdy nie były mi w głowie. Za to jutro wyjeżdżam i na pewno większość tych kosmetyków wyląduje w mojej walizce.

3. Uff! Ostatnie chwile relaksu i kończę pakowanie. Te mini-wakacje z weselem w tle są mi bardzo potrzebne, od miesięcy pracuję non stop, za dużo i bez chwuli wytchnienia.

Zmykam spać, jutro pobudka o naprawdę nieludzkiej porze. Zawiozę Kluski do rodziców i kierunek Kraków!

Dobrej nocy

Pozdrawiam, Aga

środa, 15 maja 2019

BasicLab Dermocosmetics

Dziś zapraszam Was na zbiorczą recenzję produktów marki BasicLab. Co interesuje Was najbardziej? Produkty do włosów, żel do mycia twarzy czy może antyperspirant?

Marka BasicLab Dermocosmetics to dermokosmetyki, które łączą naturę z wysoko zaawansowaną technologią. produkty BasicLab pozbawione są parabenów, SLS, SLES, Metyloizotiazolinonu i Phenoxyethanolu.
Podstawą dla BasicLab Dermocosmetics jest dzielenie się tym, co najlepsze i definiowanie piękna na Twój własny sposób.
Bez parabenów, SLS, SLES, MITu, PhenoxyethanoluHipoalergiczne – odpowiednie dla skóry wrażliwej

Szampon do włosów osłabionych i wypadających

DZIAŁANIE
• Opatentowany kompleks SEPITONIC M3.0TM (INCI: Magnesium Aspartate, Zinc Gluconate, Copper Gluconate)zwiększa metabolizm komórkowy, dzięki czemu składniki aktywne działają skuteczniej na włosy i skórę głowy.
• Rekordowa ilość składników m.in kofeina, arginina, niacynamid, keratyna, żeńszeń (INCI: Caffeine, Arginina HCI, Hydrolyzed Keratin, Niacynamide, Panax Ginseng Root Extract) zapewnia wielokierunkowe działanie: ograniczenie wypadania włosów, pobudzenie cebulek i przyspieszenie wzrostu nowych włosów.
• Kompleks aminokwasów wzmacnia i odbudowuje zniszczoną strukturę włosów.
REZULTATY
• Włosy są wzmocnione, a ich kondycja jest poprawiona. Wypadanie zostaje ograniczone.
• Włosy wyglądają zdrowo i są bardziej odporne na działanie szkodliwych czynników zewnętrznych.
Szampon niskopieniący. Do częstego stosowania.
Szampon ma dość lejącą choć nie wodnistą konsystencję i lekki, przyjemny zapach. Nie zawiera tradycyjnych detergentów, odpowiedzialnych m.in. za mocne mienienie się więc nie spodziewajcie się dużej ilości piany. 

Dobrze oczyszcza włosy z wszelkich zabrudzeń i środków do stylizacji. Nie podrażnia skóry głowy a wręcz przeciwnie, mam wrażenie że ją koi i wycisza. Włosy po umyciu są czyste, gładkie i wygładzone. Nie wysusza ich i nie plącze. 

Odżywka do włosów osłabionych i wypadających

DZIAŁANIE
• Opatentowany kompleks SEPITONIC M3.0TM (INCI: Magnesium Aspartate, Zinc Gluconate, Copper Gluconate)zwiększa metabolizm komórkowy, dzięki czemu składniki aktywne działają skuteczniej na włosy i skórę głowy.
• Keratyna (INCI: Hydrolyzed Keratin) wyczuwalnie poprawia strukturę i jakość włosów.
• Proteiny sojowe (INCI: Hydrolyzed Soy Protein) wypełniają ubytki i uszkodzenia w strukturze włosa bez ich obciążania.
• Biotyna (INCI: Biotin) kondycjonuje włosy, zwiększa ich grubość, elastyczność i połysk.
REZULTATY
• Dzięki komplementarnym do szamponu aktywnym składnikom odżywczym włosy są wzmocnione, a ich kondycja poprawiona.
• Kremowa i bogata konsystencja kondycjonuje włosy, ułatwia rozczesywanie chroniąc ich łuski przed uszkodzeniami.
• Włosy są skuteczniej chronione przed działaniem szkodliwych czynników zewnętrznych.
Odżywka do spłukiwania. Do częstego stosowania.

Odżwka to mój hit, dawno nie miałam takiego fajnego nawilżacza i wygładzacza do włosów. Jest lekka, nie obciąża moich cienkich włosów. Odżywka jest bardzo wydajna, niewielka ilość wystarcza na pokrycie włosów do pasa.

Nie zauważyłam wybitnego zahamowania wypadania włosów, ale ostatnio moje włosy w tej kwestii się poprawiły i nie wypadają tak jak dwa miesiące temu..

Na pewno do niej wrócę :)

ŻEL OCZYSZCZAJĄCY DO SKÓRY TŁUSTEJ I WRAŻLIWEJ

DZIAŁANIE• Opatentowany kompleks SEPITONIC M3.0TM (INCI: Magnesium Aspartate, Zinc Gluconate, Copper Gluconate)zwiększa metabolizm komórkowy, dzięki czemu składniki aktywne działają skuteczniej na skórę.• Delikatna baza myjąca bez mydła, skutecznie oczyszcza skórę twarzy, szyi i dekoltu z codziennych zanieczyszczeń.• Formuła fizjologicznego żelu oczyszczającego bogata jest w trehaloze (INCI: Trehalose), która znana jest ze swoim właściowści higroskopijnych, skutecznie przyczynia się do porawy kondycji cery zwiększając jej nawilżenie i redukując efekt ściagnięcia• Zielona herbata (INCI: Camellia Sinesis Leaf Extract) zwęża nadmiernie rozszerzone pory i odświeża skórę.• Ekstrakt z rozmarynu (INCI: Rosmarinus Officinalis Leaf Extract) działa antybekteryjnie i tonizująco.• Wyciąg z ogórka (INCI: Cucumis Sativus Fruit Extract) usuwa nadmiar sebum i przyczynia się do poprawy stanu skóry.REZULTATY• Żel delikatnie oczyszcza skórę twarzy i okolice oczu nie pozostawiając uczucia ściągnięcia.• Usuwa nadmiar sebum i tonizuje normalną mieszaną lub tłustą skórę na etapie oczyszczania.• Skóra wygląda świeżo i staje się matowa.

Wciąż testuję przeróżne żele do mycia twarzy. Moja skóra to wyzwanie - dojrzała, bardzo wrażliwa, ale też mieszana, ze skłonnościami do wyprysków. 

Ten żel daje radę, choć jakoś wybitnie się nie wyróżnia na tle innych produktów do mycia skóry twarzy. Nie wysusza, oczyszcza, odświeża. Nie mam uczucia ściągnięcia skóry, mimo że jest dedykowany cerze tłustej i bałam się, ze będzie agresywny. Nic z tym rzeczy :)

Przy regularnym stosowaniu delikatnie reguluje wydzielanie sebum. Jest niezły choć bez wow.

Antyperspirant 72h

Specjalistyczny antyperspirant 72h zapewnia długotrwałą ochronę przed nadmiernym poceniem.DZIAŁANIE• Składniki antyperspiracyjne hamują wydzielanie potu.• Składniki antybakteryjne chronią przed powstawaniem przykrego zapachu.• Ekstrakt z Aloesu łagodzi podrażnienia.• Trehaloza posiadająca silne właściwości higroskopijne skutecznie nawilża skórę.Szybko się wchłania. Nie pozostawia plam na ubraniach.
I na koniec antyperspirant. Wybrałam najsilniejszą ochronę, według producenta wyatsrcza ona na 72h. Cóż, u mnie nie, ale i tak jest nieźle. W ciepłe (nie gorące dni) czuję się dobrze chroniona przed nadmiernym poceniem i nieprzyjemnym zapachem. Można go stosować zaraz po goleniu, nie podrażnia i nie szczypie (dzięki ekstraktowi z aloesu). 

Polubilam cały zestaw od BasicLab choć to odżywka do włosów na stałe zagości na półce w mojej łazience. Marka mnie pozytywnie zaskoczyła, recenzje w sieci są różne i nie spodziewałam się fajerwerków. 

Na pewno skuszę się jeszcze na kosmetyki BasicLab, zwłaszcza te do włosów.

Pozdrawiam, Aga

wtorek, 14 maja 2019

O! Figa

Figa z makiem, z pasternakiem... to było moje skojarzenie gdy po raz pierwszy usłyszałam nazwę O! Figa. Poza, rzecz jasna, moją osobistą kudłatą Figą- Kotletem :)

Nazwa chwytliwa, wpadająca w ucho, prosta i łatwa do zapamiętania. Nieprawdaż?

Kosmetyki naturalne, o prostych składach rządzą w mojej kosmetyczce już od dawna. Pamiętam moje pierwsze spotkanie z surowcami i półproduktami, z których kręciłam sama kosmetyki. To ja decydowałam, co znajdzie się w takim produkcie i w jakim stężeniu. Niestety, czy to lenistwo, czy brak czasu, zarzuciłam samorobione kosmetyki. Na szczęście coraz więcej sklepów zaczęlo oferować produkty o krótkich, konkretnych składach, co ucieszyło mnie i moją kapryśną skórę. Z większym lub mniejszym powodzeniem.

Gdy usłyszałam o marce O!Figa, ktorą stworzyła Patrycja (pamiętacie blog Smykusmykowisko?) wiedziałam, że prędzej czy później muszę wypróbować jej ofertę. Muszę, bo się uduszę :)) I tak odwlekałam w czasie zakupy, mając zawsze coś innego w pudłach z zapasami. Do czasu, aż zaoferowano mi testy kosmetyków O!Figa, ku mojej wielkiej radości. Nie zastanawiając się długo, zgodziłam się i ...

O!Figa to fiksum dyrdum na punkcie rękodzielniczych kosmetyków, to wielka (i odwzajemniona miłość) do oleju z opuncji figowej i ogromna potrzeba by nieść ludziom radość.
To kosmetyki, w których jest miłość, pasja i młodość. A także ponadprzeciętne stężenie składników aktywnych.

Serum olejowe Dzika Figa

Serum olejowe „Dzika figa” to bogactwo naturalnych składników, których wpływ na naszą skórę jest nieoceniony. Pokochasz Dziką Figę za jej niezwykłe właściwości wygładzające, regenerujące i nawilżające. Absolutnie wspaniały kosmetyk, bez którego nie będziesz wyobrażać sobie życia.
Dzika Figa czeka TUTAJ

Naturalny botoks? Tak i to za sprawą bazy tego serum czyli oleju z opuncji figowej. Niesamowicie wysoka zawartość NNKT (blisko 90%, wow!) sprawia, że nie znajdziecie produktu o większych właściwościach antyoksydacyjnych (walczmy skutecznie z wrednymi wolnymi rodnikami!) czy wygładzających. A jeśli dorzucę fakt, że olej ten jest absolutnie niekomedogenny i nie przyczynia się do powstawania wyprysków, zatkanych porów i zaskórników? Już słyszę to gromkie hurra! Jeśli i to za mało, łapcie nawilżenie i regenerację skóry. Dużo świetnych właściwości a to dopiero jeden ze  składników serum.

Czy miałam kiedykolwiek do czynienia z niezwykłym olejem z nasion cedru syberyjskiego? Nie! W Dzikiej Fidze spotykam go po raz pierwszy i już wiem, że moja cera go uwielbia. To naprawdę trudno dostępny olej, który zawiera bardzo wysokie stężenie witamin (przede wszystkim witaminy F, ale też A, P, B i E)

Kolejne oleje, które znalazłam w składzie to olej z owocu dzikiej róży i olej z lnianki siewnej

Koniecznie zwróćcie uwagę na tetraizopalmitynian askorbylu czyli najnowszą i najnowocześniejszą olejową formę witaminy C. Ciężko o stabilną formę witaminę C w kosmetykach, sama się o tym przekonałam. Jednak tetraizopalmitynian askorbylu jest stabilny i to wyjątkowo. Redukuje przebarwienia (w kilka tygodni) , ma działanie antyoksyddacyjne i stymuluje produkcję kolagenu i elastyny. 

Ciekawym składnikiem jest nadkrytyczny ekstrakt z dzikiej róży o ogromnej zawartości witaminy A oraz kwasów Omega 3.

Dzika Róża to petarda! Wystarczy kilka kropli zaaplikowanych na zwilżoną wodą lub tonikiem skórę, by w szybkim tempie nasza cera odzyskała witalność i blask. Serum nie zapycha, nie podrażnia i nie tłuści skóry (szybko się wchłania do satyny). Nawilża i odżywia skórę. Po kilku tygodniach regularnego stosowania (wieczorna aplikacja) zauważyłam znaczną poprawę sprężystości, skóra odzyskała elastyczność i stała się bardziej zwarta. 



Esencja Taka Tonka

To kosmetyk dwufazowy, w składzie którego znajdują się niezwykle rzadkie i ekskluzywne składniki. W produkcie ponownie ważną rolę odgrywa olej z nasion opuncji figowej, jednak na pierwszy plan wysuwają się wyjątkowe biofermenty i filtraty.

Esencję znajdziecie TU

Cudne są te nazwy, sami musicie to przyznać :) 

Esencja ma postać płynu dwufazowego, przed każdym użyciem trzeba ją wstrząsnąć by fazy się połączyły.

Po esencję sięgam każdego ranka, zanim zaaplikuję krem do twarzy. Próbowałam się obyć bez kremu, ale esencja pozostawia ciut lepką skórę i wszelkie fruwające paprochy lądują na mojej twarzy :))

Taka Tonka to prawdziwa, tykająca bomba. Pełna wyjątkowych i genialnych w działaniu składników.

Na pierwszy miejscu warto wspomnieć o biofermencie z tonkowca wonnego. Cóż takiego on zawiera? Znajdziemy tu izolowane polifenole, które pomagają "łapać" moc promieni UV, wykorzystując do emitowania światła w zakresie widzialnym. Co to znaczy? Nasza skóra wydaje się jaśniejsza, rozświetlona i wygładzona. Taki myk, proszę Państwa! Magiczne polifenole wyrównują koloryt skóry i dają jej ochronę antyoksydacyjną. 


Naturalny, czysty ekstrakt z juki to kolejny, godny uwagi składnik esencji. Dzięki zawartości cukrów, ma działanie delikatnie złuszczające i tym samym wygładzające skórę. Obecność aminokwasów pozwala zachować właściwe nawodnienie skóry i wpływa na poprawę jej elastyczności.


Bioferment z bakterii Lactobacillus jest silnym składnikiem opartym na probiotykach. Ma nie tylko działanie bakteriostatyczne, ale również bardzo silnie nawilża.

Mamy tu też świetne oleje: z opuncji figowej, z pestek malin (kocham!) czy z pestek śliwki (co za zapach!)

Kwas hialuronowy to skladnik, którego nie trzeba nikomu przedstawiać. Genialnie nawilża, zatrzymując wodę w głębi skóry. 

Taka Tonka podbiła moje serce i to mocniej niż Dzika Figa (o ile jest to możliwe) Lekka, pełna magii esencja.





Hydrolat Wonna Róża

Ma właściwości tonizujące i łagodzące, doskonały w pielęgnacji cery wrażliwej i naczynkowej. Zapach produktu działa aromaterapeutycznie – doskonale sprawdzi się w szare i smutne dni, złagodzi stres i wpłynie uspokajająco.

Hydrolat ten kupice TUTAJ

Hydrolat różany, obok oczarowego, to mój ulubiony rodzaj wody kwiatowej. Wycisza, relaksuje, otacza niezwykle pięknym zapachem. Idealny dla skóry wrazliwej i naczynkowej.


Żel hialuronowy Piękna Trójca

To trójcząsteczkowy żel hialuronowy, każda z cząstek różnej masie pełni inną funkcję i uzupełnia swoje działanie.Kwas małocząsteczkowy przenika do naskórka, kwas ultramałocząsteczkowy przenika do głębszych warstw skóry, gdzie wiąże wilgoć, dzięki czemu nawilżenie dłużej się utrzymuje, natomiast kwas wielkocząsteczkowy tworzy warstwę okluzyjną, która chroni naskórek przed utratą wody.Piękna Trójca doskonale uzupełni pielęgnację Dziką Figą lub Samą Słodyczą – wystarczy we wgłębieniu dłoni wymieszać niewielką ilość żelu z olejem.Surowiec jest zakonserwowany akceptowanym przez ECOCERT konserwantem – mieszaniną alkoholu benzylowego i kwasu dehydrooctowego.

Żel hialuronowy do kupienia TU

Nawilża skórę na każdym poziomie, dzięki zawartości trzech różnych kwasów: małocząsteczkowego, ultramałocząsteczkowego i wielkocząsteczkowego. Mieszam go w zagłębieniu dłoni z serum Dzika Figa.


Uwielbiam ten kwartet! Na pierwszym miejscu wyraźnie uplasowała się Taka Tonka ale i pozostała trójka zachwyca! Składem, działaniem, wszystkim!

O!Figa to wielkie O! Wow!

Pozdrawiam, Aga

poniedziałek, 13 maja 2019

Lazy day

Bo nie tylko szpilkami człowiek żyje :) Dziś wygoda choć nie wskoczyłam w dresy, o nie :) Komfort może iść w parze z modnym lookiem.

Sukienka z cieniutkiego dżinsu, nonszalancko przepasana w talii paskiem, do tego wygodne klapki oraz kocie okulary w zwierzęcy print. Nie można zapomniec o mojej ulubionej torebce :)

Sukienka i okulary Szachownica
Klapki A Little Glamour
Torebka Stylowa Galanteria

pics by Zdrowissima

Pozdrawiam, Aga

piątek, 10 maja 2019

Dandy

Wreszcie mam brązowy garnitur! Polowałam na niego długo, szukałam odpowiedniego koloru, fasonu, po prostu musiał do mnie przemówić. I przemówił!

Karmelowa długa marynarka z dzianiny plus spodnie tworzą niezobowiązujący ale efektowny zestaw :) Plus czarny top, zwiazane w kok włosy i ukochane szpilki. Lubię to!




Marynarka i spodnie NAIA Butik
Top i okulary przeciwsłoneczne Reserved
Torebka Skorzana.com
Szpilki Marshall Shoes

pics by Zdrowissima

Pozdrawiam, Aga