sobota, 20 września 2014

Sól do kąpieli i balsam do ciała Pat&Rub

Polska marka zdecydowanie bliska mojemu sercu. A raczej mojej skórze. Może nie wszystko jest tak cudowne i wspaniałe ale znakomita większość kosmetyków Pat&Rub sprawdza się w mojej pielęgnacji. Dziś opowiem Wam o dwóch produktach do ciała, soli i balsamie.


Zabłocka sól do kąpieli

Mandarynka, Bazylia, Trawa Cytrynowa

 
Zabłocka termalna sól do kąpieli z naturalnymi olejkami z mandarynki, bazylii i trawy cytrynowej przeznaczona jest do kąpieli aromaterapeutycznej.
 
Sól ta ma najwyższe na świecie stężenie jodu, bardzo wysoką zawartość bromu i innych minerałów, takich jak: wapń, magnez, krzem, selen. Tak bogata mineralizacja wpływa korzystnie na problemy skórne oraz kłopoty z nadmierną potliwością.
 
Jej działanie septyczne wspomaga zwalczanie zakażeń bakteryjnych, wirusowych oraz grzybiczych.
Obecność olejku bazyliowego doskonale wpływa na zmęczenie fizyczne i umysłowe, brak koncentracji i przepracowanie, olejek z trawy cytrynowej ma działanie antyseptyczne, a olejek mandarynkowy uspokajające i delikatnie nasenne.  
 
Przeciwwskazania: Nie stosować w przypadku alergii na którykolwiek ze składników, chorób układu krążenia, chorób nowotworowych oraz nadczynności tarczycy.
 
 
Sposób użycia:
 
Około 1/6 opakowania soli wsypać do napełnionej ciepłą wodą wanny, rozmieszać do rozpuszczenia i zażywać kąpieli.
opis patandrub.pl

Pojemność 1200g
Cena: 75zł

Sól do kąpieli kupicie TUTAJ

Zabłocka sól do kąpieli to wielki plastikowy słój zawierający aż 1200g produktu.  Jest ona w postaci kryształków które szybko i bezproblemowo rozpuszczają się w wodzie.

Odkąd mam wannę, sól do kąpieli to łazienkowy muszmieć. Nie wyobrażam sobie kąpieli bez garści odprężającej soli która nie tylko pachnie ale i relaksuje i wykazuje właściwości antyseptyczne. To moja druga sól Pat&Rub i druga z której jestem zadowolona choć preferuję mniej cytrusowe aromaty podczas relaksu w wannie.


Drugi z kosmetyków który chciałabym Wam zaprezentować to balsam do ciała.

Hipoalergiczny balsam do ciała

Pachnie świeżością i morską nutą
200 ml
 
Tworząc linię Hipoalergiczną uwzględniliśmy potrzeby osób o skórze wrażliwej.
Hipoalergiczny nawilżający Balsam do Ciała wygładza i świetnie nawilża skórę. Kosmetyk naturalny wymaga chwili wmasowywania w ciało, za to efekt nawilżenia i ochrony utrzyma się przez cały dzień.
Nie zostawia tłustej warstwy, pozwala natychmiast się ubrać. Zawiera substancje łagodzące podrażnienia i chroniące skórę przed wysychaniem oraz naturalny filtr UV. 
Naturalny balsam do ciała pachnie świeżością i morską nutą.
Zastosowana kompozycja zapachowa jest hipoalergiczna.

Produkty z serii hipoalergicznej zostały opracowane tak, aby zminimalizować ryzyko wystąpienia reakcji alergicznych.
Jednocześnie, zgodnie z filozofią PAT&RUB używanie kosmetyków naturalnych musi być przyjemnością. Z tego powodu nasze kosmetyki hipoalergiczne mają delikatny świeży i hipoalergiczny aromat, a konsystencje naszych ekokosmetyków urzekają przyjemnością aplikacji i efektywnością.
 
 
Kompozycja:
 
  • masło shea* – nawilża i zmiękcza skórę
  • olej babassu* – uelastycznia, nawilża, jest naturalnym filtrem UV
  • masło kakaowe*- uelastycznia i koi podrażnienia
  • ekstrakt z zielonej herbaty* – działa przeciwzapalnie, zwalcza wolne rodniki
  • betaina roślinna*– nawilża
  • kwas hialuronowy* – nawilża i chroni
  • naturalna witamina E* – wygładza, ujędrnia, natłuszcza i nawilża
  • ekstrakt z hibiskusa* – ujędrnia
  • inne roślinne substancje natłuszczające i  nawilżające*
*surowce naturalne i z certyfikatem ekologicznym
opis  patandrub.pl

Pojemność: 200ml
Cena: 59zł

Balsam ten kupicie TUTAJ


Opakowanie to zgrabna wysoka butelka z praktycznym dozownikiem. Jego konsystencja jest kremowa, niezbyt ciężka, mokra. Jego sporym atutem jest szybka wchłanialność, nie pozostawia tłustej i lepiej warstwy na skórze za co zdobywa u mnie kolejne punkty.


Delikatny i świeży zapach to kolejna rzecz która podoba mi się w tym balsamie. Nie lubię ciężko i intensywnie pachnących kosmetyków do ciała dlatego często wybieram produkty dla skóry wrażliwej które nie są mocno perfumowane.  Hipoalergiczny balsam do ciała jest raczej średnio wydajny. Nie podrażnia skóry, od razu poprawia jej wygląd poprzez szybkie nawilżenie. Sprawia że skóra staje się elastyczna i miękka i nie jest to krótkotrwałe uczucie. Z tej serii miałam wcześniej masło do ciała, jednak balsam z powodu swej lekkości skradł moje serce.



Na koniec dobra wiadomość :) Jeśli tak jak ja lubicie kosmetyki Pat&Rub to od dzisiaj tj. 20 września przez dziesięć kolejnych dni (do 30 września) możecie je zakupić z 15% rabatem. Wystarczy podczas składania zamówienia w sklepie internetowym wpisać kod EkoBlog :) Polecam gorąco.

Pozdrawiam, Aga

czwartek, 18 września 2014

Agowa ... pepitka :)

Ciepłe wciąż dni ale ranki, wieczory zdecydowanie chłodniejsze niż jeszcze miesiąc temu. Jesień zbliża się wielkimi krokami, czy tego chcę czy nie. A nie chcę. Temperatury rzędu 25-30 stopni na plusie są bliższe mojemu sercu niż okolice zera czy mróz. Na samą myśl o zimie przechodzą mnie dreszcze.


Dziś stylizacja na luzie- biała koszula, dżinsy, płaszcz w pepitkę i czarne dodatki w postaci torebki i butów. Prosto i wygodnie.
 

Koszula SheInside
Płaszcz SheInside
Dżinsy House
Torebka Super-dodatki
Buty StyloweButy
Clip in Doczepiane.pl



pozdrawiam, Aga

środa, 17 września 2014

Powrót i biżu My Soutache Island

Wróciłam! Na dobre mam nadzieję :) Ponad dwa tygodnie po przeprowadzce a ja wreszcie mam internet w laptopie i mogę nadrobić zaległości :))) Cieszycie się tak jak ja?

Wracam z postem biżuteryjnym. Jakiś czas temu razem z Mają z bloga My Soutache Island zrobiłyśmy blogową wymianę. Maja wysłała mi swoją piękną biżuterię a ja pozbyłam się pudła kosmetyków :))) super deal!

Na poniższych zdjeciach zobaczycie niesamowity zestaw sutasz- bransoletka i kolczyki w energetycznym zestawieniu braw oraz delikatną koralikową bransoletkę.  A już wkrótce na blogu stylizacja z tymi cudami :)

 

pozdrawiam, Aga

piątek, 5 września 2014

Wyniki konkursu "moja letnia torebka"

Wpadam na chwilę by przekazać Wam wyniki konkursu zorganizowanego ze sklepem internetowym Dermokosmetyki24

W konkursie wygrywają :

Kamila Mrozek
Karolina Bylina
Monika Żmudka

Proszę, podeślijcie mi Wasze adresy do wysyłki na agabil1@o2.pl

Gratuluję :)

ps. przepraszam za nieobecność ale właśnie się przeprowadziłam i jeszcze kilka dni będę ogarniać to wszystko. I wrócę na dobre :)))

Buziaki, Aga

środa, 27 sierpnia 2014

Czyżby jesień?

Czy lato odeszło na dobre? Już nie wróci? Aura chłodna, często mało przyjemnie kąsa zimnem twarze. Jeszcze sierpień, jeszcze czas na opadłe liście, niższe temperatury i nieuchronność zimy.


Protestujecie ze mną? Upały są męczące i jako osoba ciepłolubna też czasami mam dosyć życia gdy słupek w termometrze za oknem przekracza 30 stopni ale zdecydowanie bardziej wolę je od zimna. Wczoraj rano było bardzo chłodno. Kilka stopni, denerwująca mżawka, słabe światło i chmury, całe mnóstwo chmur. Czy w takich warunkach można robić zdjęcia? Ja zmarzłam konkretnie a efekty są mocno średnie. Ech, idzie jesień...
Stylizację z tą spódnicą planowałam od jakiegoś czasu. Miała być kobieca, letnia i radosna. Może nie wyszło tak jak chciałam pierwotnie ale też ma jakąś moc :) Zamiast jasnej pastelowej koszulki dobrałam do niej granatową (swoją droga to zdecydowanie mój kolor na jesień) bluzeczkę z zestawu KIM BE by Bison Eveline kopertówkę i szpilki w odcieniu nude.


Spódnica Sheinside
Kopertówka Pracownia Twórcza
Szpilki StyloweButy
Naszyjnik sutasz Barocco.net.pl
Clip in Doczepiane.pl

pozdrawiam, Aga

czwartek, 21 sierpnia 2014

GlamBrush- seria do oczu

Wczoraj pokazałam Wam pędzle do makijażu twarzy KLIK, dziś opowiem o tych do oczu :)


Zanim przejdę do opisywania każdego z nich z osobna, przypomnę jeszcze moje uwagi odnośnie czyszczenia etc etc. Są to pędzle syntetyczne oraz z włosia koziego niefarbowanego które wymaga odrobiny pielęgnacji (co jakiś czas odżywki, dobrze też suszyć je w osłonkach, jednak ja rzadko to robię). Odpowiednie podejście do pędzli zagwarantuje nam że będą nam służyć bardzo długo w idealnym stanie :) Chciałabym położyć tu nacisk na odpowiednie traktowanie pędzli z włosia koziego. Gdy po prostu je myjemy, nie układamy do suszenia, może ono odkształcać się, rozcapierzać i być dość szorstkie. Ja sięgam po zwykłe szare mydło które doskonale dopiera każdy kosmetyk z tych prawie że białych pędzli (obawiałam się że będą piękne tylko do pierwszego użycia a potem mogiła bo ich nie dopiorę) i co kilka prań nakładam na włosie odżywkę Kallos. I tyle :) Mocno je eksploatuję i nic się z nimi nie dzieje :)
GlamBrush mają pomocne oznaczenia- seria do twarzy to T zaś do oczu O. Łatwe do zapamiętania, prawda?

O1 to pędzel o owalnym kształcie, z niefarbowanego włosia koziego. Idealny do aplikacji cieni na cała powiekę.



O2 to pędzel typu duo fiber, wykonany z włosia koziego i syntetycznego. Dzięki tej mieszance i odpowiedniemu kształtowi, bardzo dobrze sprawdza się zarówno do aplikacji mocnych czy ciemnych kolorów  (efekt subtelnej mgiełki) jak i do ich blendowania. Lubię nim stopniować cienie w typowym makijażu przydymionym oka. Jednak, choć świetnie rozciera cienie, nie sięgam po niego zbyt często gdyż jako jedyny pędzel z serii naocznej jest dość szorstki i drapie delikatną skórę moich powiek.


O3 jest wykonany z włosia koziego i sprawdzi się przy tradycyjnym rozcieraniu cieni. Świetnie blenduje i łączy kolory.



O4 to pędzelek wykonany z włosia koziego. Bardzo przydatny w aplikacji i jednoczesnym rozcieraniu cieni. Chyba najczęściej przeze mnie używany pędzel do oczu. 



O5 to skośnie ułożony pędzel z włosia naturalnego. Przeznaczony do wypełniania brwi i tu sprawdza się całkiem fajnie choć jestem przyzwyczajona do sztywniejszych pędzelków  do brwi. Podobno można nim też aplikować pomadkę, muszę spróbować :)



O6 to niewielka kulka z włosia naturalnego. Niezbędna przy podkreślaniu dolnej powieki . Rozcieram tym pędzlem cienie na dole oraz precyzyjnie wzmacniam zewnętrzne kąciki oczu.


O7 to typowy pencil, wykonany z niefarbowanego włosia koziego. Podkreślam nim dolną powiekę, aplikuję jasny cień na wewnętrzne kąciki, wzmacniam zewnętrzne kąciki czy nakładam cień tuż pod brwi.



O8 to pędzel wykonany z włosia syntetycznego. Przeznaczyłam go do nakładania korektora pod oczy i sprawdza się w tej roli znakomicie. Mój ulubieniec!



O9 to kolejny syntetyk którym nakładam korektory i kamuflaże. Ten ma krótsze włosie od poprzednika i lepiej sprawdzi się do maskowania niespodzianek na twarzy.Też go bardzo lubię.


Wszystkie pędzle GlamBrush kupicie w sklepie internetowym GlamShop.
W przyszłym tygodniu pokażę Wam nowości- nowe pędzle i tubę :)

pozdrawiam, Aga

środa, 20 sierpnia 2014

GlamBrush- seria do twarzy

Plus minus 3 miesiące temu w moje ręce wpadły pędzle GlamBrush które są dziełem Hani digitalgirl13 którą zapewne dobrze znacie z youtube :)  Zawsze się cieszę gdy któraś z moich wizażowych znajomych (tak jak Hania z GlamShop czy Evelina z BisonEveline) rozkręca swój interes i do tego taki fajny :))) Mocno kibicuję  dziewczynom.


Powróćmy do pędzli. Kocham pędzelki wszelkiej maści, od dawna mam na ich punkcie bzika więc z ogromnym zainteresowaniem śledziłam pierwsze pędzlowe nowinki glambrushowe i już wkrótce zostałam właścicielką 9 pędzli do twarzy i 9 pędzli do oczu. Niedawno pojawiły się nowe pędzelki a oprócz nich genialna tuba do ich przechowywania i przesłodkie różowe etui. Dziś jednak przyjrzyjmy się pierwszym nabytkom- dziewięciu pędzlom do twarzy.





Pędzle stosuję cały czas, na zdjęciach macie ich realny wygląd po wielu praniach (piorę je po każdym użyciu, taki mój bzik). Są to pędzle syntetyczne oraz z włosia koziego niefarbowanego które wymaga odrobiny pielęgnacji (co jakiś czas odżywki, dobrze też suszyć je w osłonkach, jednak ja rzadko to robię). Odpowiednie podejście do pędzli zagwarantuje nam że będą nam służyć bardzo długo w idealnym stanie :) Chciałabym położyć tu nacisk na odpowiednie traktowanie pędzli z włosia koziego. Gdy po prostu je myjemy, nie układamy do suszenia, może ono odkształcać się, rozcapierzać i być dość szorstkie. Ja sięgam po zwykłe szare mydło które doskonale dopiera każdy kosmetyk z tych prawie że białych pędzli (obawiałam się że będą piękne tylko do pierwszego użycia a potem mogiła bo ich nie dopiorę) i co kilka prań nakładam na włosie odżywkę Kallos. I tyle :) Mocno je eksploatuję i nic się z nimi nie dzieje :)
GlamBrush mają pomocne oznaczenia- seria do twarzy to T zaś do oczu O. Łatwe do zapamiętania, prawda?

T1 to pędzel typu duo fiber. Wykonany z włosia kozy i białego syntetycznego. Choć nie przepadam za pędzlami tego typu, ten fajnie się sprawdza przy podkładach czy sypkich pudrach. Dobry do rozcierania zbyt precyzyjnie nałożonego różu czy bronzera.


T2 to pędzel z włosia syntetycznego przeznaczony do aplikacji podkładu. Włosie niezwykle miękkie i przyjazne skórze. Mój zdecydowany twarzowy faworyt! Idealny do podkładów, zarówno płynnych jak i sypkich mineralnych. Rozprowadza kosmetyk cienką warstwą nie tworząc smug. Uwielbiam!



T3 został wykonany z włosia syntetycznego.Jego przeznaczenie to aplikacja pudru, zwłaszcza sypkiego. Nie jest bardzo gęsty przez co nie można przesadzić z ilością nakładanego kosmetyku.



T4 to pędzel z niefarbowanego włosia kozy. Sięgam po niego gdy chcę nałożyć puder brązujący na całą  twarz bądź delikatnie ją wykonturować. Bardzo lubię ten kształt jajka przy modelowaniu twarzy.



T5 to kolejny duo fiber czyli mieszanka kozy i syntetyku. Ten egzemplarz polecam głównie do produktów sypkich, zwłaszcza róży i rozświetlaczy. Idealnie sprawdza się w tej roli. Nawet mocno napigmentowane kosmetyki nie zrobią nam krzywdy jeśli zaaplikujemy je tym właśnie pędzlem.



T6 to mniejsza wersja pędzla T1. Przyda się do bardziej precyzyjnych prac, jak np aplikacja i rozprowadzenie korektora pod oczami. Przyznaję się że rzadko po niego sięgam.



T7 czyli syntetyczna miotełka. Znakomicie sprząta osypane cienie czy przy pomocy sypkiego pudru zabezpiecza okolice oczu przed osypywaniem się cieni.



T8 to pędzel wykonany z włosia kozy. Niezbędny przy bardziej wyrazistym konturowaniu twarzy. 



T9 jest wykonany z włosia koziego i przeznaczony do aplikacji pudru na mniejszych powierzchniach, np. pod oczami. Świetnie się sprawdza w tej roli.

Pędzle do twarzy już za nami :) Jutro zaś opowiem Wam o pędzelkach do oczu :)

Wszystkie pędzle GlamBrush kupicie w sklepie internetowym GlamShop.

pozdrawiam, Aga