Wiosna budzi mnie do życia. Chce mi się niemal wszystko- skakać, biegać, polecieć na księżyc... Czekam na ten czas całą długą zimę i gdy słupek rtęci w termometrze za oknem wędruje powyżej 20 stopni a słońce muska moje policzki obsypując je piegami- rozsadza mnie radość. Weekendy wiosenne to cotygodniowe wypady na działkę, tam jestem swobodna, wyluzowana, wypoczywam wśród drzew, świergotu ptaków. Jest cudnie :))
Dzisiaj chciałabym pokazać Wam moją stylizację z ostatniej niedzieli. I choć nie jest to przemyślany, wyrafinowany outfit to czułam się wyśmienicie. Prawdziwa czekolada miętowa proszę państwa :) aż mi w brzuchu burczy gdy wizualizuję sobie jej smak w ustach ;) mmm, pychota.

top- New Yorker
spódniczka- Mosquito
zegarek&biżu- pasooje.pl
makijaż- Lily Lolo
lakier- Top Shop
pozdrawiam
Aga


















































