czwartek, 18 grudnia 2014

Jesienne wieczory z Goodies.pl

Jeszcze jesiennie choć zima tuż tuż :) przynajmniej ta kalendarzowa bo za oknem słońce i temperatury dodatnie. Nie narzekam bom zmarzluch ale tak po cichu marzę u śniegu a Wy?
Dziś kolejna porcja zapachów Yankee Candle ze sklepu Goodies.pl. 
Owoce w natarciu czyli Sweet Apple i Orange Splash.


Orange Splash. Dokładnie tak pachniały pomarańcze które zjadłam przed chwilą :)  Słodycz owocu zmieszana z kwaśnym sokiem i cierpką skórką, wszystko harmonijnie ze sobą połączone.


Sweet Apple. Totalny powrót do przeszłości gdy będąc dzieckiem zajadałam się pysznymi jabłkami z działki. Słodki, owocowy i bardzo jabłkowy aromat. Aż czuć sok spływający po brodzie  :) Jedzmy jabłka! I palmy Sweet Apple!


 Znacie je? Lubicie?



Mam dla Was rabat w wysokości 10% na zakupy wszystkich nieprzecenionych produktów Yankee Candle w sklepie Goodies.pl . Wystarczy użyć kodu AGOWEPETITKI podczas składania zamówienia i już :) Kod jest wielokrotnego użytku i działa do końca tego roku czyli do 31 grudnia 2014.  

Pozdrawiam, Aga

środa, 17 grudnia 2014

Konkurs z The Body Shop!

Okres świąteczny to czas kiedy obdarowujemy bliskich i nie tylko upominkami. The Body Shop w tym roku przygotował  fantastyczne zestawy prezentowe które są niezwykłe z kilku powodów. Ale o tym za chwilę :)


W te Święta The Body Shop nawiązał współpracę  z globalną organizacją War Child, wspierającą dzieci  pokrzywdzone w wyniku wojny, mającą na celu  umożliwienie dzieciom dostępu do edukacji, o której  marzą. Z Twoją pomocą możemy zasponsorować  dzieciom ponad 6 milionów godzin lekcyjnych,  przeprowadzonych na terenach objętych wojną.  Za każdy wybrany i zakupiony przez Ciebie prezent,  nie ważne,  duży czy mały, The Body Shop przekaże  datek na zajęcia dla dzieci.
źródło materiały prasowe

Fantastyczna sprawa prawda? Warto więc wybierać zestawy świąteczne The Body Shop gdyż sprawimy nimi radość nie tylko osobie obdarowanej ale i dzieciom pokrzywdzonym w wyniku wojny.


Nawiązując do edukacyjnego charakteru pomocy dzieciom The Body Shop wydał trzy ciekawe zestawy zapakowane w pudełko-książkę.



W konkursie możecie wygrać właśnie te trzy zestawy. Łakomy kąsek? :)
Zadanie konkursowe polega odpowiedzeniu na pytanie: Który z tych 3 zestawów wybierasz i dlaczego? Jeden z zestawów powędruje do fana bloga na facebooku a dwa do obserwatorów bloga.


Zasady konkursu:
  •   konkurs trwa od dzisiaj tj. 17 grudnia do 23 grudnia 2014r włącznie (do godz.24:00)

  • konkurs jest skierowany do publicznych obserwatorów mojego bloga
  •  nagrodami są 3 zestawy świąteczne The Body Shop: Love, Peace i Joy.

  • zadanie konkursowe polega na:
- napisaniu w komentarzu pod tą notką odpowiedzi na pytanie: Który z tych 3 zestawów wybierasz i dlaczego?

- polubieniu fanpage  The Body Shop Poland

Miło mi będzie jeśli polubisz również mój fanpage  :)  

ZGŁOSZENIA NIEKOMPLETNE NIE BĘDĄ BRANE POD UWAGĘ!
  • wśród prawidłowo napisanych komentarzy  komisja konkursowa (w skład której wchodzę ja) wybierze łącznie 3 zwycięzców. Ogłoszenie wyników 24 grudnia 2014 do godz. 20:00 na blogu Agowe Petitki. Zwycięzca powinien skontaktować się ze mną pod adresem agabil1@o2.pl w ciągu 3 dni od momentu ogłoszenia wyników w przeciwnym razie nagroda powędruje do kogoś innego. W mailu powinny być podane dane osobowe i adresowe niezbędne do wysyłki nagrody. Nagrody wysyła fundator nagród.

  • Musisz mieć skończone 18 lat lub zgodę rodziców
  • jedna osoba- jeden komentarz


  • Prawo do składania reklamacji, w zakresie niezgodności przeprowadzenia Konkursu z Regulaminem, służy każdemu uczestnikowi w ciągu 7 dni od daty wyłonienia jego laureatów. Reklamacje składać można mailem na adres agabil1@o2.pl

  •  zastrzegam sobie prawo do dokonywania zmian w niniejszym regulaminie.
 Do dzieła!

pozdrawiam i życzę szczęścia
Aga

 

wtorek, 16 grudnia 2014

Szarość z brązem

Uwielbiam ten duet. Chłodna szarość okraszona rudym brązem. Niby inne temperatury a pięknie się ze soba komponują. Też tak myślicie?


Zwykły czarny golf zestawiłam z moimi ulubionymi dżinsami. Do tego szary sweter i komin oraz rudobrązowe dodatki z postaci torebki, paska i butów. Jest modnie i wygodnie :)








Sweter SheInside
Golf Terranova
Dżinsy House
Komin Super Dodatki
Buty Elilu
Torebka Stylowe Buty
Clip in Doczepiane.pl  

Photo by Maddzik
 
Pozdrawiam, Aga

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Kringle Candle No.8

Nie wiedzieć czemu ale ciągnie mnie do takich męskich zapachów. Substytut mężczyzny w domu musi być ;))



Charyzmatyczna mieszanka pieprzu połączona z wanilią i przyprawami.
opis kringle-candle.pl



Mrrr. Wyjątkowo przypadł mi do gustu mężczyzna No.8. Ciepły, nieco korzenny, zmysłowo pieprzny. Wieczory z tą świecą są wyjątkowe, jak ten zapach. Nie jest nachalny ale wyrazisty i trwały. Idealnie wyważony, rześkie nuty współgrają z tymi cieplejszymi tworząc niesamowicie urzekający męski aromat.


Gdzie można kupić tego przystojniaka? TUTAJ
Uwielbiam świece Kringle Candle :)

Pozdrawiam, Aga

sobota, 13 grudnia 2014

Kolagen NTC- moje wrażenia po zakończeniu opakowania

Dwa miesiące temu na blogu umieściłam recenzję kolagenu NTC KLIK. Po kilku tygodniach stosowania byłam bardzo zadowolona z jego wpływu na moją skórę. Dzięki kolagenowi wzrósł poziom nawilżenia, skóra stała się gładsza a koloryt się wyrównał. Przestała też kaprysić, produkt znacznie zmniejszył powstawanie wszelkich niedoskonałości taki jak wypryski czy rozszerzone pory. Jednak przez te tygodnie kolagen nie miał możliwości wykazać się w kwestiach które interesują mnie, kobietę w wieku ... khem khem, dojrzałym ;) najbardziej. Ten okres czasu był zdecydowanie za krótki by produkt zadziałał przeciwzmarszczkowo i przeciwstarzeniowo. Dlatego postanowiłam wykończyć opakowanie do końca i wrócić z kolejną pełną już recenzją.


Po kolagen NTC sięgałam początkowo dwa razy dziennie, po kilku tygodniach aplikowałam go raz dziennie. Pojemność 50ml przy takim planie pielęgnacji wystarczyła mi na 3  miesiące.  Przez ten czas zauważyłam wiele pozytywnych zmian. Oprócz wspomnianego już wcześniej nawilżenia, poprawy kolorytu i ograniczenia niedoskonałości po ok. 2 miesiącach moja skóra zyskała większą jędrność, stała się bardziej zwarta i sprężysta dzięki czemu zyskała młodszy wygląd. Nie przypomina już suchego i cienkiego pergaminu, jest miękka i bardziej spójna.


Całkiem niedawno zafundowałam swojej twarzy masakrę (nie piłą łańcuchową) kosmetykiem który potwornie mnie uczulił. Moja skóra została dosłownie spalona, piekła żywym ogniem, przeraźliwie swędziała a na jej powierzchni pojawiły się czerwone plamy które po kilku dniach przypominały tarkę. Skóra niemożliwie się łuszczyła, mimo nawilżania jej i delikatnego usuwania spalonego naskórka przesuszeniom nie było końca. Wtedy, w rozpaczy, zaczęłam próbować wszystkiego. Okłady z siemienia lnianego, sok z aloesu a wreszcie.... kolagen NTC który zaczął wyprowadzać moją skórę na prostą. Jeszcze  nie wyjdę z domu bez odrobiny chociażby podkładu mineralnego gdyż z gołą twarzą po prostu straszę ale nie czuję już pieczenia, swędzenia i bólu a skóra powoli dochodzi do siebie. Swoją droga, że też od razu nie pomyślałam by nałożyć kolagen tylko męczyłam się kilka dni.

Po raz drugi, gorąco go polecam :)  Jeśli moje obie recenzje Was zachęciły do wypróbowania kolagenu to mam dla Was rabat w wysokości 15zł na opakowanie 50ml. Wystarczy przy zakupach wpisać kod zniżkowy MXPTKG2 - ważny do 31.12.2014

Pozdrawiam, Aga

piątek, 12 grudnia 2014

Black&white

Czy dojrzeję do tego by zimą wprowadzić radosne kolory w moje stylizacje? Na przekór pogodzie subtelne pastele kojarzące się z latem, żywe barwy? Może kiedyś :) Dziś bowiem surowo- czerń z bielą.


Na biały wirujący swing zarzuciłam pikowany płaszczyk o ciekawym kroju, do tego genialny szary szal w cętki , niesamowicie ciepłe i milusie dla nóg rajstopy oraz czarne botki na szpilce i biało-czarna torebka.


Płaszcz Asos
Swing Loola.pl
Rajstopy 600 den Beli.pl
Szal i torebka Super Dodatki
Clip in Doczepiane.pl  

Photo by Maddzik
 
Pozdrawiam, Aga

środa, 10 grudnia 2014

Olejki do twarzy Evree

Za oknem biało :) szron na drzewach i trawie, idzie zima :) Tym pogodowym akcentem chciałam nawiązać do produktów które dziś dla Was zrecenzuję. Jako wielbicielka pielęgnacji prostej i naturalnej bardzo często sięgam po oleje. Zima to okres podczas którego nie rozstaję się z nimi- włosy, ciało czy twarz- cała się namiętnie olejuję. A Wy?

Od kilku miesięcy stosuję dwa ciekawe produkty marki Evree. Są to kuracje olejkowe w trzech różnych wariantach. Magic Rose to upiększająca kuracja dla skóry mieszanej, Essential Oils kuracja odbudowująca dla wszystkich rodzajów skóry oraz Gold Argan kuracja odmładzająca dla skóry suchej i mieszanej. W moje ręce trafiły dwa pierwsze olejki czyli Magic Rose oraz Essential Oils.


Na pudełku każdego z nich znajduje się dokładna instrukcja użycia wraz z pomocnym rysunkiem jak wykonywać masaż twarzy.


Olejki zamknięto w estetycznych szklanych buteleczkach z pipetą. Muszę przyznać że bardzo lubię takie opakowania. Są proste, pięknie prezentują się wśród innych kosmetyków a pipetka idealnie odmierza wymaganą ilość olejku.


Na początku sięgnęłam po wersję do skóry mieszanej czyli po Magic Rose. Powiem jedno, to faktycznie Magiczna Róża!


Pierwsze wrażenia- cóż za zapach! Piękna bardzo esencjonalna róża. Aromat ten niesamowicie uprzyjemniał mi wieczorną pielęgnację. Sprawiał że nie poprzestawałam na zwykłej aplikacji olejku ale zachęcał do masażu całej twarzy. To prawdziwa przyjemność by nie rzec rozkosz.


Jeśli obawiacie się olejków ze względu na  ewentualne zapchanie, po ten sięgajcie śmiało. Moja cera jest kapryśna ale Magic Rose sobie z nią poradził na piątkę z plusem. Nawilżył, uelastycznił, dodał niesamowitej sprężystości skórze. Wyciszył podrażnienia, wyrównał koloryt a wszelkie niedoskonałości poszły precz. To Magia :)
Zresztą zerknijcie na wyborny skład :) Musi działać.



Po Essential Oils sięgnęłam całkiem niedawno, kilka tygodni temu. Po prawdziwym sukcesie Magic Rose i zużyciu 2/3 buteleczki byłam ciekawa co zaoferuje mojej skórze kuracja  odbudowująca.


Podeszłam do tej wersji z mniejszym entuzjazmem z powodu trójglicerydów na początku składu.  Nie wiem jak reagują na nie Wasze skóry ale moja wybitnie ich nie lubi. Ryzyk-fizyk, postanowiłam jednak spróbować.


Kolejny pięknie pachnący olejek! Cytrusowe nuty nie wiercą mojego nosa tylko przyjemnie otulają. A składowo jest bombowo- mnóstwo olei i olejków eterycznych. Dzieje się i to bardzo dobrze.
Mimo moich wcześniejszych obaw olejek krzywdy mi nie zrobił, nie zapchał i nie przyczynił się do wybuchu niespodzianek na twarzy. Nie wiem czy to możliwe ale działa jeszcze lepiej niż Magic Rose! Skóra jest tak piękna, zwarta i tak jędrna że nie mogę się napatrzeć.

Oba olejki stosuję na różne sposoby, Najczęściej wieczorem, na oczyszczoną skórę twarzy, jeszcze lekko wilgotną nanoszę kilka kropli i wykonuję masaż. I odpływam ;)  Dodaję kroplę do porcji dziennego kremu by go podrasować. Essential Oils namiętnie stosuję też na okolice oczu, sprawdza się genialnie! I nie sposób wspomnieć o tym, jak fajnie oba olejki pracują z maseczkami. Moja ulubiona mieszanka to spirulina, Uguisu No Fun i olejek Magic Rose.

Olejki Evree kupicie np. w Rossmannie. 30ml kosztuje ok. 30zł ale śledźcie uważnie promocje gdyż można je upolować za niecałe 20zł. Warto!

Pozdrawiam, Aga