czwartek, 18 listopada 2010

Sesja w Warszawie

Jak wiecie wygrałam konkurs Rimmel i zostałam jedną z 3 ambasadorek tej marki. Nagrodą była m.in sesja fotograficzna do magazynu Uroda :)

Zapraszam na film dotyczący tej sesji

sobota, 23 października 2010

Sunshine Award


Otrzymałam sunshine award od:
Kosmetykoholiczki
Panny Joanny
Cammie
Agnieszki
Pialjaki

Serdecznie Wam dziękuję :)


Reguły i zasady:
1. Zapisz zdjęcie, które jest powyżej i umieść je na własnym blogu
2. Przyznaj nagrodę 12 innym bloggerom.
3. Zalinkuj blogi, którym przyznałaś nagrodę.
4. Zostaw komentarz ze stosowną informacją o nagrodzie na odpowiednich blogach.
5. Podziel się linkiem do bloga osoby, która przyznała ci te nagrodę.


Słoneczko wręczam:
Lily
Yen
Cathy
Cammie
Agnieszce
Kobiecie przed 30-tką
Natalii
Hexxanie
Du
Pialjace
Kamilannie
Barwom Wojennym

niedziela, 10 października 2010

Czas przepływa mi między palcami. Zbyt szybko

Wiem, wiem o wszystkich tagach którymi mnie obdarowałyście i dziękuję Wam gorąco. W wolnej chwili usiądę i stworzę tagowe posty ale póki co-poczekajcie.

piątek, 1 października 2010

Orly Halley's Comet

Orly Halley's Comet to lakier z kolekcji Cosmic FX.
Może kilka słów o samej kolekcji. Jest to limitowana edycja Mineral FX Technology. Tworzy ona specjalne efekty optyczne, a to wszystko dzięki naturalnym minerałom skalnym, kryształom i szkle, pozwalającym na rewelacyjną transformację koloru w zależności od kąta patrzenia oraz padania światła.
Ten konkretny kolor to odcień zieleni z turkusem. Jest to metaliczny duochrom, zawierający mnóstwo drobinek które nie są wyczuwalne na płytce. Jak możecie zauważyć na zdjęciach efekt jest bajeczny.
Aplikacja świetna, trwałość też dobra :)



światło dzienne






z fleszem

Orly Royal Navy

Orly Royal Navy to intensywnie niebieski lakier podbity lekko fioletem. Wydaje się kremowy ale gdy dobrze się mu przyjrzymy zauważymy mikroskopijne iskierki.

Trwałość bez zarzutu, aplikacja bardzo przyjemna :)




światło dzienne




z fleszem

Orly Mirror Mirror plus Orly Matte Top

Orly Mirror Mirror z kolekcji Once Upon A Time zmatowiony preparatem Orly Matte Top


w słońcu





światło dzienne




z fleszem

Orly Calypso Breeze

Orly Calypso Breeze to lakier z kolekcji Tiki Time. To odcień niejednoznaczny-zgaszony niebieski z morską zielenią w tle :)
Jest niesamowity, zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia. Idealny na jesień.

Aplikacja bez zarzutu, dwie warstwy spokojnie wystarczą by nie było prześwitów. Trwałość znakomita :)
Gorąco polecam.





poniedziałek, 20 września 2010

Pędzle Maestro-film

Jeśli chcecie zobaczyć jak wyglądają te pędzle w ruchu ;) a nie tylko na zdjęciach-serdecznie zapraszam na mój film :)

Pędzle Maestro-część 2

Firma Maestro jest polską firmą pochodząca z Lublina która produkuje pędzle :)
Pędzle są wykonane z włosia naturalnego bądź syntetycznego. Posiadają czarne lakierowane trzonki oraz spłaszczone niklowane skuwki. Każdy pędzel oprócz logo firmy ma na trzonku numer serii oraz rozmiar.
Można je kupić na ich stronie internetowej -> klik

Pędzel do cieniowania/rozcierania

-seria 321
-rozmiar 12
-wykonany z miękkiego włosia pony

Moja ocena: Pędzel ma kształt stożkowy. Ja wolę nim aplikować cień niż go rozcierać choć czasami zdarzy mi się wyblendować nim granice cienia, zwłaszcza przy zewnętrznym kąciku.

cena: 22zł (roz.12)


Pędzel do blendowania
-seria 480
-rozmiar 12
-wykonany z naturalnego włosia wiewiórki

Moja ocena: Pędzel jest w kształcie łagodnego szpica, przeznaczony jest do rozcierania/blendowania cieni. Włosie jest dość wiotkie i bardzo miękkie przez co nie rozciera zbyt dobrze granic , zwłaszcza w przypadku nasyconych i ciemnych kolorów. Dobrze sprawdza się przy delikatnym rozcieraniu stonowanych i jasnych cieni.

cena: 25zł (roz.12)


Pędzel do blendowania
-seria 497
-rozmiar 12
-wykonany?

Moja ocena: Pędzel przeznaczony jest do rozcierania i blendowania. Póki co jest niedostępny gdyż producent czeka na dostawę włosia (mnie udało się kupić ten pędzelek przez dystrybutorkę pędzli Maestro). Włosie jest dość miękkie ale nie aż tak jak w pędzlu 480 przez co o wiele lepiej radzi sobie z blendowaniem nawet ciemnych czy mocnych w kolorystyce cieni. Póki co jest to mój ulubiony pędzel do blendowania :) bardzo go Wam polecam, jak tylko pojawi się w sklepie kupcie go, na pewno będziecie zadowoleni, tak jak ja ;)

cena: 25zł (roz.12)



Pędzel do eyelinera i brwi
-seria 660
-rozmiar 6
-wykonany z włosia syntetycznego Sablinsky (imitacja czerwonej kuny)

Moja ocena: Jest on skośny. Używam go do robienia kresek eyelinerem w kremie lub żelu. Jest rewelacyjny! Mój najlepszy pędzelek do robienia kresek ( pędzelek Bobbi Brown leży w kącie i się kurzy). Na pewno chciałabym miec ten pędzelek w mniejszym rozmiarze (np.4) by przekonac się czy kreska moze być jeszcze lepsza.
Tym pędzelkiem naprawdę każdy narysuje ładną kreskę i wyciągnie ją w piękny i smukły szpic :)

cena: 13,50zł (roz.6)

Pędzel do eyelinera
-seria 790
-rozmiar 1
-wykonany z włosia syntetycznego Sablinsky (imitacja czerwonej kuny)

Moja ocena: Mam ten pędzelek w dwóch wersjach-prostej oraz zgiętej. Kolejny bardzo dobry pędzelek do kresek firmy Maestro :) Wolę wersję zgiętą gdyż jest bardziej komfortowa w użyciu :) Pędzelek ten ma świetny zwężany czubek przez co nasza kreska jest estetyczna i bez problemu możemy ją wykończyć zwężającym się szpicem.

cena: 7zł (roz.1)


Pędzel do ust
-seria 720
-rozmiar 4
-wykonany z włosia syntetycznego Sablinsky (imitacja czerwonej kuny)

Moja ocena: To tzw. koci języczek, zwężany lekko na końcu. Wreszcie mam porządny pędzel do malowania ust :) Jego kształt bardzo ułatwia malowanie w trudno dostępnych miejscach jak przy kącikach, nie ma obawy że wyjedziemy poza kontur warg. Nie jest ani zbyt długi ani za wąski-jest w sam raz :) Szminkę aplikuje gładko i równomiernie, nie pozostawia smug na ustach.

cena: 15zł (roz.4)

Pędzle Maestro-część 1

Firma Maestro jest polską firmą pochodząca z Lublina która produkuje pędzle :)
Pędzle są wykonane z włosia naturalnego bądź syntetycznego. Posiadają czarne lakierowane trzonki oraz spłaszczone niklowane skuwki. Każdy pędzel oprócz logo firmy ma na trzonku numer serii oraz rozmiar.
Można je zakupić na ich stronie internetowej -> klik

Mam już jakiś czas kilkanaście ich pędzli i po solidnym przetestowaniu mogę wreszcie je ocenić.
Zaczynamy!


Pędzel do różu
-seria 170
-rozmiar 22
-wykonany z włosia syntetycznego

Moja ocena: pędzel ten jest niesamowicie miękki. Włosie jest sprężyste i elastyczne. Ułożony ukośnie pozwala na idealne podkreślenie kości policzkowych oraz policzków. Mój zdecydowany faworyt wśród innych pędzli do różu. Rozmiar 22 nie jest wcale bardzo duży (moim zdaniem w sam raz) i dlatego sugeruję wybierać właśnie ten, gdyż roz.20 może okazać się po prostu zbyt mały.

cena: 40zł (rozmiar 22)



Pędzel do pudru

-seria 130
-rozmiar 20
-wykonany z włosia koziego

Moja ocena: Pędzel jest przeznaczony do pudru, ja używam go do konturowania twarzy. Jest płaski i ułożony ukośnie dzięki czemu precyzyjnie mogę nim konturować nawet nos. Na początku wydawał mi się zbyt drapiący i szorstki ale zapewne jest to spowodowane faktem że moja skóra jest przyzwyczajona od dawna do miękkiego włosia syntetycznego. Po ok. tygodniu stosowania przestałam odczuwać dyskomfort :) i doceniłam ten pędzel.

cena: 31zł (roz.20)


Pędzel do pudru

-seria 150
-rozmiar 22
-wykonany z włosia koziego

Moja ocena: Pędzel jest przeznaczony do modelowania twarzy i w tej roli sprawdza się naprawdę dobrze. Nie jest zbity dlatego też wydaje się znacznie bardziej miękki niż pędzel 130.
Bardzo podoba mi się jego szpiczasty kształt :) dzięki temu koniuszkowi możemy aplikować puder brązujący na nos czy inne mniejsze partie twarzy. Jego ogromną zaletą jest wielofunkcyjność-naniesiemy nim puder, róż czy puder brązujacy. Jest uniwersalny.

cena: 27zł (roz.22)


Pędzel do maseczek

-seria 542
-rozmiar uniwersalny
-wykonany ze szczeciny

Moja ocena: Włosie jest sztywne (jak to szczecina) i ułożone owalnie. Rewelacyjnie sprawdza się w aplikacji różnych maseczek na twarz. Jego ogromną zaletą jest fakt że bezproblemowo można go umyć i usunąć z niego pozostałości nawet zastygniętych maseczek do twarzy.

cena: 15zł



Pędzel do cieniowania oczu
-seria 320
-rozmiar 8 i 10
-wykonany z naturalnego włosia pony

Moja ocena: Numer jeden w ofercie tej firmy. Każdy musi mieć ten pędzelek, najlepiej w kilku rozmiarach.
To pędzel czarodziej :) włosie jest idealne-niezbyt szorstkie ale też nie za miękkie. Ułożone jest w kształcie owalnym. Można nim zrobić dosłownie wszystko na oku-od aplikacji cieni na cała powiekę, poprzez modelowanie zewnętrznego kącika i załamania powieki, podkreślanie dolnej powieki etc etc. Mnogość zalet a żadnej wady :) uwielbiam go.
Jest dostępny w wielu rozmiarach, ja posiadam go w roz. 8 i 10.

cena: 14zł (roz.8) i 18zł (roz.10)


Pędzel do cieni
-seria 380
-rozmiar 6
-wykonany z naturalnego włosia pony

Moja ocena: To tzw. kopytko. Pędzel jest ułożony ukośnie i płasko ścięty. Świetnie podkreśla zewnętrzny kącik i załamanie powieki. Bardzo lubię akcentować nim zewnętrzne kąciki oczu-robię to jednym ruchem.

cena: 13,50zł (roz.6)


Pędzel do cieniowania
-seria 550
-rozmiar 12
-wykonany z naturalnego włosia cieniowanej wiewiórki

Moja ocena: Włosie jest ułożone skośnie. To mój ulubiony kształt pędzla do oczu. Idealnie nadaje się do zewnętrznego kącika. Pędzel jest w jednym rozmiarze i jest spory.

cena:
25zł (roz.12)


czwartek, 26 sierpnia 2010

Brak czasu na blogowanie

witajcie,
gorąco Was przepraszam ze tak długo się nie odzywałam. Najpierw wyjazd wakacyjny, potem inne sprawy-nie mam czasu na bloga :(
Oprócz tego prowadzę drugi, z samymi makijażami -> Makeup Boulevard

oraz rozkręcam mój kanał na Youtube -> Aga-pasjonatka sztuki makijażu


Gdy tylko znajdę czas umieszczę tu zdjęcia i filmiki z wakacji :)

buziaki

Aga

czwartek, 17 czerwca 2010

Dwie sesje za mną

Melduję że dwie sesje makijażowo-stylizacyjno-fotograficzne za mną. Wrażenia?

Pierwsza to niewypał-jakiś pech nas dopadł. Zepsuła się lampa zewnętrzna błyskowa, pogoda była okropna, w plenerze kropiło i było ciemno więc fotki nieostre.
Druga sesja, z wczoraj-znacznie lepsza (subiektywnie stwierdzam)
Ostrość w miarę, lampa działała :) niedługo ukażą się zdjęcia na moim blogu makijażowym Makeup Boulevard

wtorek, 8 czerwca 2010

Weekend za miastem

Miniony weekend spędziliśmy u znajomych na działce w Poddębicach :) dwa dni grillowania, picia ;) i słońca.

Kilka zdjęć


Moje pozy to nie przejaw ekshibicjonizmu ;) to próby w terenie nowej blendy

Moje foto

Kompletna amatorka-chwile spędzone z aparatem na statywie i pilotem :) plus szyba, woda i na koniec PS


niedziela, 30 maja 2010

piątek, 28 maja 2010

Warsztaty z Olympusem-relacja

Jak wiecie 6 dni temu tj. 22 maja w sobotę odbyły się warsztaty fotograficzne organizowane przez sklep Cyfrowe.pl oraz Olympus Polska. Udało mi się na nie dostać i chciałabym opisać moje wrażenia :)

Warsztaty zaczęły się o godz. 10 i trwały 7 godzin. W grafiku były m.in.:
- prezentacja aparatów serii PEN
- prezentacja lustrzanek Olympusa i kompaktów serii TOUGH
- wykład nt. fotografii makro
- fotografia studyjna i zajęcia w plenerze (z modelką)
- konkurs na zdjęcie dnia z nagrodami od Olympusa i Cyfrowe.pl

Można było wypożyczyć do zdjęć najnowszy aparat Olympus PEN E-PL 1.

Tu cytat pochodzący z http://blog.cyfrowe.pl/
"Aparaty serii PEN to nowatorskie rozwiązanie łączące w sobie zalety kompaktu i lustrzanki. PEN jest niewielkich rozmiarów, ma prostą obsługę, a wymienna optyka pozwala na uzyskanie zdjęć najwyższej jakości. Co ważne aparat wyróżnia się niebanalną stylistyką nawiązującą do legendarnego pierwowzoru PEN-a z lat 60. ubiegłego wieku.

Warto dodać, że prestiżowe Stowarzyszenie TIPA wyróżniło model PEN E-PL1 tytułem “Najlepszego systemowego aparatu fotograficznego’’. Jury TIPA doceniło aparat E-PL1 za jego przyjazny dla użytkownika interfejs Live Guide, jakość obrazu oraz kompaktową konstrukcję.Nagroda TIPA jest kolejnym wyróżnieniem po przyznanej wcześniej nagrodzie Red Dot promującej design produktów."

Moje osobiste odczucia-aparat jest niezły, pozwala robić znakomitej jakości zdjęcia, posiada ciekawe programy artystyczne. Jednakże dla osoby która pragnie czegoś więcej niż po prostu pstrykać niezłe zdjęcia, dla osoby która posmakowała w zdjęciach robionych lustrem ten aparat jest mało ciekawy. Ot, fajny gadżecik. Mogłabym go kupić mężowi który nie chce wgłębiać się w tajemnice fotografii takie jak przysłona, migawka itp ale nie za taką cenę-za te pieniądze można kupić lustrzankę . Wszystko zależy od naszych oczekiwań, myślę że PEN-y znajdą swoich zwolenników.

Warsztaty były ciekawym doświadczeniem choć po cichu liczyłam na więcej szczegółów technicznych odn. focenia. Poznałam sympatyczne osoby, w tym Madzię (pozdrowienia gorące) która wykonała mi prawdziwą sesję foto (jeśli dostanę te zdjęcia nie omieszkam pokazać).


Oto kilka zdjęć wykonanych E-PL 1 przeze mnie-nie są zbyt dobre, nie polubiłam się z PEN-em.