wtorek, 26 lipca 2011

Mineralne róże Lily Lolo

 Chciałybyście zobaczyć wszystkie kolory róży mineralnych Lily Lolo?

Dzięki firmie Costasy która przysłała mi próbki mogę je Wam pokazać :)



Wszystkie 10 odcieni w torebkach strunowych





Swatche wszystkich kolorów
(są nałożone na nakremowaną rękę wilgotnym płaskim pędzlem)
















Candy Girl- błyszczący, dość stonowany odcień różu, na skórze lekko transparentny
Flushed- ciemnoróżowy i matowy
Rosy Apple-połyskujący odcień różu lekko złamanego brązem, może być stosowany jako błyszczący bronzer
Doll Face- pastelowy jasny róż (lekko mleczny, z kroplą brzoskwini w tle) mocno błyszczący, drobinki dość spore, raczej nie na co dzień
Juicy Peach- matowy odcień ciepłej, lekko pomarańczowej brzoskwini




Clementine- matowy odcień  brzoskwiniowego różu. Ni to koral ni różowa brzoskwinia
Ooh La La- matowy róż w raczej ciepłej tonacji
Blushing Rose-matowy odcień dość ciemnego różu z brązem. Może być używany jako bronzer
Cherry Blossom-połyskujący ciepłego, lekko brzoskwiniowego różu
Rosebud- błyszczący odcień lekko przybrudzonego ciemnego i chłodnego różu


Róże te można kupić np. tutaj


I pytanie do Was. Który podoba się Wam najbardziej? :)
Chcę wybrać sobie dwa odcienie i zastanawiam się które.


pozdrawiam
Aga

13 komentarzy:

  1. jej jakie kolory !
    boskie :D

    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. żaden odcień nie krzyczy do mnie:
    'potrzebujesz mnie' ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Juicy Peach, Clementine i Oh La La - przesliczne..
    albo może inaczej wszystkie kolorki są piekne ale te 3 najbardziej widziałabym u siebie :)
    Buziaki;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też mam zamiar któryś kupić, ale nie wiem jaki...na razie jestem przy Oh La La i Clementine, myślę też nad Flushed, ale jest chyba dość ciemny.

    OdpowiedzUsuń
  5. widzę dziewczyny że mamy podobny gust-myślę o Oh La La i Clementine

    OdpowiedzUsuń
  6. jakoś do mnie nie przemawiają ;_)

    OdpowiedzUsuń
  7. e tam ;) piękne są :)) szkoda tylko ze tak mało matów, ja np. nie lubię błyszczących róży do policzków

    OdpowiedzUsuń
  8. Cherry Blossom jest śliczny ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się co do kolorów, są niesamowite :o

    OdpowiedzUsuń
  10. Clementine mi się podoba :) Pozdrawiam serdecznie!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. :) fajnie że się Wam podobają. Jutro będę mieć pełny wymiar Clementine i Ooh La La:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi najbardziej podobają się flushed i rosebud,ale ja lubię taki mocne i chłodne róże :) Choc,tak jak wspomniała Na Krawędzi,żaden nie przemawia do mnie jakoś bardziej (choc róże uwielbiam).

    OdpowiedzUsuń

Nie zostawiaj komentarzy w stylu "zapraszam do mnie", linków do bloga etc. Mój blog to nie miejsce na czyjąś reklamę.
Dziękuję :)