poniedziałek, 19 września 2011

Naturalny błyszczyk do ust Lily Lolo

Czas na mazidełko do ust czyli


Naturalny błyszczyk do ust Lily Lolo



Kilka słów od producenta

Nasze przepysznie czekoladowe błyszczyki nie tylko mają przepiękne kolory, ale dzięki zawartości witaminy A i naturalnego olejku Jojoba odpowiednio ochronią i odżywią Twoje usta.

  • Specjalna formuła z dodatkiem witaminy A oraz naturalnego olejku Jojoba zapewnia odpowiednią ochronę i nawilżenie
  • Nieklejąca się konsystencja
  • Efekt przepięknie połyskujących ust
  • Smakowity posmak czekolady
  • Prosta aplikacja za pomocną wygodnego aplikatora
Whisper-jasny, zgaszony róż, delikatny i zmysłowy niczym szept.

Skład/INCI 
Ricinus Communis Seed Oil, Oleic/Linolic/Linolenic Polyglyceryl, Hydrogenated Castor Oil, Sucrose Acetate Isobutyrate, Cera Alba, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Aroma, Copernicia Cerifera Cera, Tocopherol, Titanium Dioxide (CI77891), Magnesium Violet (CI77742), Iron Oxides (CI77491, CI77492)

opis pochodzi ze strony costasy.pl

Pojemność: 6g opakowanie z aplikatorem  
cena: 39.90 zł 

Można go kupić np. na stronie Costasy


Moja opinia

Wybrałam bezdrobinkowy błyszczyk w kolorze stonowanego, naturalnego różu. Jest to odcień uniwersalny i pasuje do wielu różnych makijaży.



Opakowanie
Wykonane z plastiku. Szata graficzna prosta i estetyczna, miła dla oka. 




Konsystencja 
Jest w sama raz-ani zbyt rzadka by wylewać się z opakowania czy poza kontur warg ani zbyt gęsta

Kolor/zapach
Jak już wspomniałam, posiadam odcień Whisper. Swoją drogą nazwa bardzo pasuje do niego, błyszczyk pokrywa usta takim subtelnym cieniem, wręcz szeptem koloru. Jest to delikatny, zgaszony odcień różu, nie zawiera drobinek. Piękny :)




Gdy przeczytałam na stronie Costasy że błyszczyki pachną czekoladą, nieco obawiałam się tego zapachu. Nie lubię kosmetyków o intensywnym aromacie, często bardzo sztucznym, wręcz chemicznym-zamiast łąki polnych kwiatów mamy fałszywą i męczącą woń rodem z podrzędnego laboratorium. 
Na szczęście błyszczyk nie ma wyrazistego i duszącego smrodku chemikaliów udających czekoladę. To nieintensywny zapach lekko słodkiego kakao. Uff!


Aplikacja
Aplikator jest bardzo wygodny, można nim nałożyć kosmetyk bez żadnych problemów. 



Czasem spotykam aplikatory które przypominają mi futrzanego chomika, włoski rozchodzą się na wszystkie strony i paćkam takim aplikatorem po ustach niczym styranym mopem. 
Ten aplikator jest zgrabny i pomaga precyzyjnie pomalować usta.

Działanie
Nie przepadam za błyszczykami, zdecydowanie lepiej czuję się w szminkach Ale ten błyszczyk ma coś takiego w sobie, że mam go zawsze pod ręką :)
Przede wszystkim uniwersalny spokojny kolor bez drobinek. Nie lubię drobinowych, brokatowych kosmetyków, tym bardziej na ustach. Dlatego ten kosmetyk ma duży plus za swoją nienachalnośc w kolorze i w efekcie.
Nie jest bardzo rzadki, nie rozlewa się poza usta więc unikamy efektu "właśnie zjadłam pyszną golonkę".
Nie skleja ust-nie cierpię tego gdy pomaluję usta i podczas ich otwierania i zamykania wręcz słyszę ciamkanie, zasysanie i mlaskanie kosmetyku-brr.

Co do trwałości, nie wiem jak szybko znika kolor gdyż jest stonowany ale uczucie nawilżonych usta trwa długo :) właśnie, nie wspomniałam o tym że błyszczyk poprawia kondycję delikatnego naskórka naszych warg.

Podsumowując...

Plusy
  • piękny naturalny kolor
  • brak drobinek ( uwaga- niektóre błyszczyki Lily Lolo je mają, ja oceniam Whisper)
  • konsystencja
  • wygodny aplikator
  • działanie pielęgnacyjne

Minusy
  • mała gama kolorów
  • zapach (jednak umieszczę go w minusach) wolę kosmetyki o nieokreślonej nucie zapachowej, nie każdemu może odpowiadać aromat czekolady (mimo że nie jest natrętny i mocny)

Moja ocena
4/5


pozdrawiam
Aga

9 komentarzy:

  1. Piękne opakowanie :). Świetny kolor. Też nie przepadam za efektem karpia. Podoba mi się produkt.

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny kolor - lubię takie :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękny kolor! Fajnie, że jest bezdrobinkowy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym zobaczyć Twe usta z tym błyszczykiem. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Może dziwnie to zabrzmi, ale od jakiegoś czasu boje się błyszczyków. Jestem dość ostrożna kiedy o nie chodzi, bo wiele z nich mnie uczula. Ale może akurat w przypadku tych z Lily Lolo nic niepożądanego by mi się nie przytrafiło ;) Śliczny kolor!

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczny kolor, jednak błyszczyk troszkę drogi :).

    OdpowiedzUsuń
  7. fajnie że przypadł Wam do gustu :)

    @Vilo, zerknij na makijaż mineralny krok po kroku

    @Sleeping_beauty-wysoka, niska cena...to pojęcie względne:)

    OdpowiedzUsuń
  8. @Katalino-a jakiś konkretny składnik Cię uczula? Skład LL jest przyjazny i powinien być ok. Co Ty bidulo stosujesz w takim razie na usta? :( współczuję

    OdpowiedzUsuń
  9. No właśnie gdybym to ja wiedziała co dokładnie mnie uczula, byłoby mi o niebo łatwiej. Póki co stosuję sprawdzone kosemtyki, o których wiem, że nie zrobią mi "niespodzianki" :) Te z LL mnie bardzo ciekawią, więc pewnie je przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń

Nie zostawiaj komentarzy w stylu "zapraszam do mnie", linków do bloga etc. Mój blog to nie miejsce na czyjąś reklamę.
Dziękuję :)