piątek, 21 września 2012

Hawańczyk w kąpieli- fotorelacja

dlaczego mi to zrobiłaś, dlaczego???

Ale od początku- dawno dawno temu żył sobie...
...mały szczęśliwy brud
bida z nyndzą
małe, chude, nieszczęśliwe
jak mogłaś?
dmuchawce, latawce ...suszarka
jestem czysta, śliczna i grzeczna
znaczy się z tym grzeczna to nieco przesadziłam ;)
o nie! Odżywka
i po zabiegach, uff!

pozdrawiamy
Aga i Lilly

59 komentarzy:

  1. Nie za często kąpiesz psinę? Wiele razy słyszałam, że dla psiej skóry to bardzo niezdrowe. To jak w końcu?
    Moja babcia ma bolończyka i kąpiemy ją co 2 miesiące, czasami co miesiąc jak się mocno wybrudzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A przemywasz jej oczka np. roztworem z kwasu borowego (bornego?) by nie miała tam tej ciemnej, brudnej sierści?

      Usuń
    2. to nie jest brudna sierść ;) tylko włosy zafarbowane od kropli do oczu, pisałam już o tym. Naprawdę nie musisz mnie pouczać jak dbać o mojego psa :)

      Usuń
    3. Nie pouczam tylko z ciekawości pytam. Tak, chodziło mi o te plamy od wilgotnych oczu. Bolończykom też się takie robią.

      Usuń
    4. Hawańczyki często mają za wąskie kanaliki łzowe, jednak w wielu przypadkach ta przypadłość znika w okolicach 6 miesiąca (podobno). Jeśli nie, podaje się leki a nawet poddaje zabiegowi przekłuwania kanalików (brr)
      Gdy przestaną jej łzawić oczka, na pewno kupię preparat wybielający/usuwający przebarwienia w tych okolicach. Teraz nie ma to zbytniego sensu. Na razie codziennie przemywamy oczy przegotowaną wodą i dajemy kropelki z herbatą i świetlikiem.
      Gdy szukałam pieska oglądałam bolończyki, słodziaki :)

      Usuń
  2. Ale chudzinka z niego. Podziwiam, że możesz go suszyć suszarką, moje by uciekły:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ucieka bo nie lubi ale to szczeniak, przyzwyczai się. Susze ją z daleka, by nie warkotać jej nad samym uchem.hawańczyki to psy z długim włosem, wymagającym szczególnej pielęgnacji w tym suszenia więc trzeba przyzwyczajać od małego.

      Usuń
    2. Acha, czyli generalnie wyjścia nie ma...:/

      Usuń
  3. Najlepsze to suszenie suszarką :)) A nie było olejowania włosków? Jestem zawiedziona ;))) Hihi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bello :) zgadłaś, było :))) ale przed myciem. Całą Lilly z wyjątkiem głowy najpierw zwilżyłam dłońmi a potem przejechałam po włosach olejem kokosowym choć nie wiem czy się sprawdzi bo jej włosy wydają się dość wysokoporowate ;))) myślę że kokos jest lepszy dla gładszych , bardziej jedwabistych włosów, dla takiego puchu jak ma Lillka muszę chyba dawać inny olej. Myślę że taka naturalna pielęgnacja lepiej się sprawdzi i ujarzmi włosie niż kosmetyki dla psów naszpikowane chemią

      Usuń
    2. Też pomyślałam o olejowaniu :D Cóż, cieszę się, że ktoś ma większy puch ode mnie ;)

      Usuń
    3. Aga wymiatasz :) Chyba nikt nie dba tak o swojego psiaka jak Ty :)

      Usuń
  4. haha fajna opowieść:)))Całuski dla Was:*

    OdpowiedzUsuń
  5. prześliczny piesek, nawet jak jest mokry i wygląda jak "bida z nyndzą" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha, mokra przypomina szczurka :))

      Usuń
  6. Mnie dziś czeka wspólna kąpiel z moim westem. Wspólna jest dlatego, że kiedy on jest kąpany, musi dla zemsty pomoczyć i mnie :P Tak się otrzepuje, że ja wychodzę z łazienki bardziej mokra niż on xD
    Z tym że mój weścik ma teraz zapalenie skóry (dostał je po zakrapianiu na kleszcze kroplami od weta... :/) i kupiłam mu organiczne czarne mydło xD I tak bardzo spodobał mu się ten paskudny zapach, że w kąpieli próbuje pić mi z dłoni mydło xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o masz Westa! Też chciałam :)) mówisz ze organiczne czarne mydło... :> a lubi się kąpać?

      Usuń
    2. Bardzo nie lubi- kiedy tylko sam czuje, że jest brudny i nadchodzi czas kąpieli, po każdym spacerze chowa się zapobiegawczo pod łóżko i bacznie obserwuje nasze ruchy- kiedy szykuje się kąpiel, chowa się gdzie popadnie ;)

      Wyczytałam wyżej, że olejujesz włosy swojej suczce. Bardzo mnie to zaciekawiło. Może i ja spróbuję takich zabiegów na moim westku. Dawniej stosowałam odżywkę, ale przy tym zapaleniu skóry jak najbardziej ograniczam mu tego typu kosmetyki.

      Co do czarnego mydła- mam to z Marius Fabre (czy jakoś tak) i to jest aż 1 litr- używam go też do mycia podłóg i prania posłania pieska. Bałam się bardzo, że zafarbuje mu sierść- w końcu mydło zupełnie czarne. Na szczęście okazało się, że nie ma z tym problemów- super oczyszcza :)

      Usuń
    3. Spróbuj oleju, może się sprawdzi :)
      Musze wygooglać to mydło, zaciekawiłaś mnie

      Usuń
  7. Uroczo. I jakie zadowolenie gdy już wszystko się skończyło :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajna :), ale widać że i charakterek ma! ;)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. przez kilka dni będzie piękna i czyściutka ;))

      Usuń
  10. Ale dopiero się uśmiechnęła, jak już była czyściutka i suchutka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najgorsze za nią :))) ale zaczyna się oswajać powoli

      Usuń
  11. Hahahahah :D

    Powiem Ci tak - mokra wygląda na strasznie nieszczęśliwą tzn. z wyrazem na twarzy 'dlaczego znowu mi to robicie?', ale jak już kudełki są suche to od razu w oczach pojawiają się diabliki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mokre nieszczęście a w spojrzeniu ból :))) a sucha zaczyna rozrabiać i wraca dawna Lilly

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. łobuziara ale wie jak rozłożyć swoim urokiem na łopatki :)

      Usuń
  13. Smutno wyglada taka mokra :D Mój pies po kąpieli dostaje głupawki i lata po całym domu...I patrzy na mnie nieufnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to bieganie po całym domu to chyba psia domena bo każdy mój psiur tak latał :)

      Usuń
  14. mokra wygląda jak taki słodki, uroczy szczuropies - tak samo jak york mojej siostry :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko w jej przypadku większy kontrast- to puchata kulka a tu takie chude coś :)) Yorki maja gładszy włos i szoku nie ma :))

      Usuń
  15. hehehe,niestety kąpiel dopadła bidulkę:D mój Reksio ucieka, gdy go wołam pod prysznic;)

    OdpowiedzUsuń
  16. cudowna.. a jaka puszysta i swiecaca po kapieli.. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie zawsze najbardziej rozbraja zdanie o odżywce :) Poprzednim razem też się uśmiałam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeeeej jaka piękna, nie mogę się napatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  19. słodziak :))) Mam nadzieję że Lilly uda mi się poznać osobiście :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  20. Trzecie zdjęcie mnie powaliło :D Śliczna sunia :) Ja aktualnie mam na kilka dni brzoskwiniową mopsicę, która upodobała sobie spanie na mojej głowie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha, moja tez włazi na górną część poduszki i śpi na głowie mymlając przez snem moje biedne włosy.
      Biszkoptowa mopsica, pewnie śliczna :)

      Usuń
  21. Hehehe Lilly na niektórych zdjęciach wygląda jak mokra włoszka;)))) Moja Ama to czekała w przedpokoju na wycieranie łap a potem jak powiedziałam hasło łazienka siedziała przed wanną albo jeśli miała siły wskakiwała do wanny i czekała na kąpiel:) a potem biegała po całym mieszkaniu i wycierała się o sofę,dywan, ręcznik na podłodze heh pamiętam to jak dziś. Wytarzała się w martwym kocie skunksiła niesamowicie i była duma z siebie;))) Myłam ją chyba trzy razy pod rząd. Ojjj sporo przeżyłyśmy razem z Amą ojjjj sporo.Miałam ją od 6 roku życia a jak odeszła miałam 23 lata. Dorastałyśmy razem. Życzę Ci żebyś także razem ze swoją Lilly tyle przeżyła co ja;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wow, tak lubiła kąpiele?
      Psy lubią takie zgniłe śmeirdziochowe wonie, to dla nich jak perfumy :)
      pozdrawiam

      Usuń
    2. Witam :) Pytasz czy moja pudlica lubiła kąpiele:)? Lubiła i to bardzo, obojętnie czy to w wannie czy jeziorze- ekhm w jeziorze nurkowała przy brzegu za kamieniami ( wkładała głowę pod wodę i wyciągała kamienie) uwielbiała kamienie a potem upierdliwie szczekała i chciała żeby jej rzucać heh raz nawet wpadła do wody za łabędziami wtedy napędziła mi strachu bo samiec zrobił w tył zwrot i bronił młodych i
      oraz samicy ale wszystko dobrze się skończyło. Moja Ama była prawie nie do zdarcia - była sprowadzona z Kaliningradu i kupiliśmy ją na rynku w Walentynki w 1990 roku ;) najlepszy prezent jaki dostałam. Teraz jest zakaz sprzedawania zwierząt na rynku, wtedy nie było. Po niej było widać że jest to rasowy pies i miała rodowód ale w Rosji został. Legalnie to jej i reszty szczeniąt na pewno nie sprowadzili tylko gdzieś schowali a potem sprzedali.
      A Twoja Lilly ma rodowód czy jest bez rodowodu?

      Usuń
  22. Odpowiedzi
    1. :))) i lubi o dziwo olejowanie :)) bo odzywki już nie

      Usuń
  23. mmmmm.... cudo ja mam kotka którego niestety też raz na jakiś czas trzeba "wyprać" i w domu jest wtedy jeden wielki żal miauczący :)pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga http://sylwwia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Nie zostawiaj komentarzy w stylu "zapraszam do mnie", linków do bloga etc. Mój blog to nie miejsce na czyjąś reklamę.
Dziękuję :)