niedziela, 20 stycznia 2013

Moja pielęgnacja włosów

To jeszcze nie Moja Włosowa Historia, jeszcze chcę podrasować stan włosów ale ponieważ byłam proszona o filmik, postanowiłam napisać też przy okazji notkę :)

Na początek jednak filmik- uwaga- dość długi, sporo pokazuję i mówię :)


Moje włosy są cienkie, delikatne, falujące i...zniszczone. W zeszłym toku przeżyły koszmar farbowania i wydawało się że mnie opuszczą a jedynym ratunkiem będzie ścięcie ich na krótko. Ponieważ nie cierpię u siebie krótkich włosów, podjęłam starania by spróbować zawalczyć o poprawę ich kondycji. 
Czy się udało? Myślę że , z miesiąca na miesiąc jest lepiej i choć do ideału im daleko (zapewne nigdy takie nie będą ze względu na ich strukturę) ale jest poprawa i to zdecydowana.

Jest różnica

Jak wygląda moja pielęgnacja?

                                                                    Mycie                                                                        
 1. Szampon przeciw wypadaniu włosów Biokap- zapomniałam o nim wspomnieć na filmiku tylko dlatego że stoi pod prysznicem. To mój ulubiony szampon do włosów
2. Babydream Rossmann- szampon dla dzieci, bez SLS. Non stop w użyciu.
3. Green Farm Line The Secret Soap Store- recenzja niebawem
4. Isana 7 ziół do wł. przetłuszczających się Rossmann- szampon z SLS, używam przed hennowaniem

                                                       Odżywianie i walka z wypadaniem                                         
1. Kozieradka KLIK
2. Jantar Farmona
3. Woda brzozowa/pokrzywowa Barwa i wcierki na jej bazie- tu macie przepis na wcierkę KLIK
4. Isana z babassu Rossmann
5. Jedwabna odżywka z keratyną i elastyną kolorowka.com KLIK
6. Odżywka do włosów w psikaczu  Pilomax
7. Ekspresowa maska do włosów Pilomax
8. Maska WAX z rumiankiem Pilomax
9. Maska Organic Banana Scandic Line
10. Maska Kallos Latte
11. Maska Sleek Line z proteinami jedwabiu STAPIZ
12. Oliwka Babydream fur Mama Rossmann
13. Olej kokosowy
14. Olejek do masażu ciała The Secret Soap Store
15. Polinezyjski olejek do masażu Archipelag Piękna 
16. Zmysłowy olejek z 3 kwiatami Lierac
17. Jedwab wpłynie Green Pharmacy KLIK
18. Maska i odżywka Oilmedica KLIK
19. Olej łopianowy z ziołami Nami
20. Olej z pestek winogron Biedronka
21. Henna Khadi KLIK
22. Siemię lniane KLIK


Sporo tego ale jak wspominam na filmiku, nie używam wszystkiego jednocześnie :)
Mycie OMO, unikanie SLS, zabezpieczanie kocówek, nie czesanie włosów, odżywianie, olejowanie, hennowanie, stylizacja glutkiem... oprócz tego zero suszarek, lokówek czy prostownic. Podcinanie nożyczkami fryzjerskimi co 2 miesiące aż opanuję całkiem rozdwajanie.

A jak to u Was wygląda?

pozdrawiam
Aga

54 komentarze:

  1. Taką niedzielę moge mieć co tydzień;)
    Aż 3 posty u Agi :)
    Ja przez moje AZS mam straszny problem ze skórą glowy i lekarz zalecił myciewłosów czydtą wodą.... Fakt, jak bylam misiąc na chorobowym moglam sobie na to pozwolic teraz nie za bardzo... Poniewaz sama woda to efekt tłustego kluska na głowie...
    Teraz myję same włosy szarym mydełkiem nie dotykajàc przy tym skalpu.
    Będe próbować robić własne ziołowe szampony domowe bez całej tej chemii poniewaz priorytet włosowy u mnie teraz dodoprowadzenie skalpu właśnie do normalności...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej Pixie, nie zazdroszczę AZS :/ trzymam kciuki by skalp doszedł do równowagi

      Usuń
    2. Aga po 25 latach znalazłam lekarza który daje mi gwarancję na wyleczenie całkowite z tego dziadostwa w całkiem naturalny sposób.
      Od pażdziernika jestem na specjalnej diecie i suplementach diety i małymi, naturalnymi kroczkami do przodu :)
      grunt że bez chemii, tabletek i sterydów na ciało :)
      Będzie dobrze :)
      a jak się wyleczę to przyjadę do Ciebie na malowanie :) :) :)

      Usuń
    3. wpadaj :)) zapraszam.
      tymczasem trzymam kciuki za skuteczność terapii

      Usuń
  2. Też ciężko przeżyłam wycofanie odżywki Isany Babassu, ale zastąpiła mi ją odżywka Garniera z Masłem Karite i Awokado, na moich włosach daje ten sam efekt :) PS przeczytałam u Anwen komentarz na temat Twojego wieku. W życiu nie dałabym Ci więcej niż 30 lat, buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aguś, obejrzałam z największą przyjemnością Twój film o pielęgnacji włosów. Kompetentnie, rzetelnie! Muszę wypróbować kozieradkę i siemię lniane. Dzięki za wszystkie przydatne rady. Buziaki. *

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, spróbuj koniecznie :)
      ściskam

      Usuń
  4. Jaka różnica!! Gratuluję wytrwałości i efektów, jakie uzyskałaś ;)
    Zazdroszczę i jednocześnie mam nadzieję, że ja też doczekam się takich zmian w wyglądzie swoich włosów ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Obejrzałam całość, nie zanudziłam się bynajmniej:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widać różnicę. U mnie z systematycznym stosowaniem czegokolwiek jest bardzo ciężko. Po kilku dniach moje staranie się znika. Jednak od dwóch tygodniu stosuję metodę OMO i muszę stwierdzić, że widzę ogromną różnicę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie z systematycznością też kiepsko było do czasu tego feralnego farbowania :)

      Usuń
  7. Faktycznie dużo tego ale jak widać opłaca się dbać o włosy:) Kozieradka to dla mnie nowość ale już wiem, że na pewno ją przetestuje:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zażywam wyciąg ze skrzypu polnego i pokrzywy (firmy BioOgrody, kupiłam w aptece niezapominajka) i mam po prostu wysyp baby hair:) Oprócz tego łykam oeparol (olej z wiesiołka+coś tam na odporność) oraz calcium pantothenicum :) Także jeśli byś chciała zagęścić czuprynkę to polecam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. CP łykałam :) Oeparol też. Skrzypokrzywa na mnie nie działa niestety

      Usuń
  9. "przyklap... przyliz" mnie rozbroiły :* haha, nie tylko ja lubię słowotwórstwo :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie da się ukryć ,że poprawa jest ogromna. Muszę pozapisywać niektóre polecane sposoby dla mojej mamy bo ma słabiutkie włosy. Kozieratke na pewno wypróbuję !

    OdpowiedzUsuń
  11. Włosy masz piękne, zdecydowanie dało Ci się wyprowadzić je z kryzysu :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Naprawdę świetne rady! :) Na pewno z większości skorzystam,bo włosy masz piękne :)
    Pozdrawiam ciepło! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Aga obejrzałam filmik, bardzo mnie ucieszył. Kozieradka rządzi już na wątku o kosmetykach naturalnych na wizażu. Oczywiście wszystko przez Ciebie:-D

    Film bardzo pozytywnie mnie nastroił, pomimo iż mamy zupełnie różne włosy ( ja mam za łopatki, raczej proste z lekkimi falami, które widać tylko, gdy światło załamuje, gęste, grube i bardzo suche ( to ich największa wada), średnioporowate, nieprzetłuszczające się w ogóle) i przyznam szczerze, że z Twoich zbiorów kosmetycznych niewiele testowałam na sobie, to wyciągam bardzo podobne wnioski z tego, jaki tryb pielęgnacji jest dla moich włosów najlepszy, np też mam kilka masek, które mieszam z olejami szampony także zmieniam co jakiś czas. Jeśli chodzi o silikony i SLS uważam tak samo, ale osobiście staram się nie używać ich wcale, jakoś naturalna pielęgnacja mi wystarcza przynajmniej na razie, a silikony lubiły mi przetłuszczać włosy, obciążać, teraz nie mam tego problemu. Niestety, włosy suszę suszarką i czeszę, bo same źle się układają, taki już ich urok:-( Mnie też włosy wypadały po farbowaniu garściami, z czasem jednak widoczne są odrosty, obecnie nie farbuję, ale z innych powodów już prawie rok. Zamierzam zafarbować, kiedy odrosty zajmą 100% powierzchni. Odpoczywają póki co. Pozdrawiam i trzymam kciuki zwłaszcza za wytrwałość:-) A próbowałaś może płukanek octowych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korah, cieszę ę ogromnie że Twoje włosy też doszły do siebie świadoma pielęgnacja im służy :)
      Próbowałam ale pki co mój zbyt wrażliwy nos a długo wyczuwa ten ocet a włosach :/ szkoda bo taka płukanka ładnie zakwasza, zamyka łuski i nabłyszcza.

      Usuń
    2. Podobno płukanki z octu z malin firm Yves Rocher oraz tańsza wersja Marion aż tak bardzo nie śmierdzą. Przymierzam się do wypróbowania, ale jeszcze nigdy nie używałam octu na włosach. Dzięki za ostrzeżenie, będę wiedzieć, żeby nie eksperymentować tuż przed wyjściem:-)

      Usuń
  14. maaatulu ilez tego ! nawet jak nie razem stosowac to arsenal godny generala na wojnie w bitwie o zwyciestwo :D :))
    widac bardzo rezultaty Twoich zmagan ,ja kurcze jak nie wysusze wloso to mam ni jakie ,ani proste ani krecone ,kazdy w inna strone...prostownic nie uzywam...
    ogolnie znow zaczely mi wypadac :( a do oslawionej Kozieradki nie po drodze ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w bitwie warto polegać na oddziale a nie tylko na pojedynczych żołnierzach :)))
      Emilko, poszukaj u siebie kozieradki. To w ogóle składnik curry.

      Usuń
  15. Różnicę widać naprawdę sporą:) U mnie po kozieradce nie ma aż takich efektów:) Ale może ja ślepa jestem:D Nie lubię za bardzo wcierać niczego w głowę bo wyglądam jak szogun:D
    Mniej więcej tak:D http://a-girls-guide-to-london.blogspot.com/2012/04/dumny-posiadacz-bonusp.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Przyznam, że od października zaczęłam dbać o włosy bardziej świadomie. A w zasadzie o resztki, które mi pozostały bo traciłam je całymi pasmami. Wcierki, oleje, łagodne szampony itd. naprawdę pomogły. Sama byłam w szoku. Boję się teraz nadejścia wiosny, bo to właśnie od niej zawsze wszystko u mnie się zaczyna. Do całego kosmetycznego arsenału dokupiłam Vitapil, aby brać profilaktycznie na wzmocnienie. Bardzo fajnie, że wrzuciłaś taką listę - na kilka z tych produktów sama miałam już ochotę. No i muszę wreszcie kupić kozieradkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiosenne przesilenie...tak samo jak nadejście jesieni potrafi naszym włosom dać w kość. Dbajmy, wzmacniajmy,chuchajmy, może w tym roku nas to ominie :)
      Mnie Vitapil nie pomógł :/

      Usuń
  17. ja tez przeżyłam koszmar z wypadaniem włosów, do tego stopnia że aż peruke sobie kupiłam, ale postanowiłam rratować swoje kudełki, unikałam SlS, myłam baby Dream...Zaczełam wcierac rózne wcierki, najlepszy dla mnie okazał isę Jantar. Oliwiłam moje włosy...zaczełam od oleju kokosowego, teraz używam baby dream fur mama, olejek łopianowy i sesę...przestałam czesac swoje włosy po umysiu, związywałam je na noc...stosuje różne odżywki i bardzo o nie dbam, do ego stopnia, że zaczełam chodzić w mrozy w czapce. po pół roku ich stan ZNACZNIE się poprawił

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo! Upór, systematyczność, nie podawanie się..to wszystko procentuje

      Usuń
  18. Sporo tego. :) Ale rady bezcenne, szczególnie widać to po różnicy na włosach. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sporo ale jak mówiłam już- nie w tym samym czasie ;)

      Usuń
  19. Też używam tego szamponu Babydream (oraz żelu do kąpieli - tez jako szamponu).
    Moja "włosowa historia" wyglądała podobnie, tylko dłużej to trwało. 3,5 roku temu kiedy zobaczyłam swoje włosy na zdjęciach - zwątpiłam... I zabrałam się za nie. :-)
    Teraz wyglądają znacznie lepiej, pomimo, że wypadają mi z innych powodów. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Una, oby przestały wreszcie wypadać!

      Usuń
  20. ale róźnica - teraz masz piękne włosy Aga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, są niezłe ale będzie lepiej :)

      Usuń
  21. Aga isana babassu jest podobno stacjonarnie do dostania w niemieckich rossmannach, ale nie wiem czy to prawda...Niemniej może podpytaj jeśli masz znajomych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Orchi, muszę popytać, może ktoś widział. choć wolę znaleźć zamiennik dostępny u nas :/ kurczę, szkoda bardzo

      Usuń
  22. Szkoda, że nie wiedziałam o kozieradce jak karmiłam piersią mojego synka, wtedy włosy wychodziły mi garściami, zakola także miałam :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :( ale poradziłaś sobie jakoś? Już nie wypadają?

      Usuń
    2. Przestały wypadać jak zakończyła się laktacja. W końcu bałam się nawet myć włosy bo wtedy ubywalo ich najwięcej. Na szczęście odrosły.

      Usuń
  23. Agniesiu... Bardzo podobają mi się Twoje włoski, które są extra odbite od skóry głowy :) Moje niestety są przylizane, więc mam pytanie... Co robisz, że masz tak ładnie uniesione włoski? Czy ta zasługa tylko kozieradki czy jakoś je stylizujesz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana, na mokro wcieram w skrę głowy kozieradkę, potem nakładam żel lniany, odrobinę też przy skórze głowy (fajnie ją nawilża) i odgarniam włosy do tyłu, czasem lekko podpinam spinkami by nie leciały na twarz

      Usuń
  24. ...nie wiedziałam, że henna ma taki dobry wpływ na włosy. Oj, Aga, kusisz, żeby wypróbować ;) na szczęście jest czarna :D sesesese

    OdpowiedzUsuń
  25. łał! po zdjęciach widać ogromną różnice :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jedwab w płynie od dziś w promocji w Naturze po 5,99zł, tak chodził mi po głowie po Twoim filmiku że byłam już tam z samego rana :)

    OdpowiedzUsuń

Nie zostawiaj komentarzy w stylu "zapraszam do mnie", linków do bloga etc. Mój blog to nie miejsce na czyjąś reklamę.
Dziękuję :)