piątek, 22 lutego 2013

Drive-In China Glaze

Długie paznokcie to niestety wspomnienie, po tym jak mi Lilly przegryzła kciuk  (do połowy grubości palca, morderczy Kudeł o wadze niespełna 5kg i sile szczęk amstaffa) musiałam skrócić maksymalnie wszystkie.
Ale zanim to zrobiłam, w bólu i cierpieniu, z krwią niemalże kapiącą z kciuka, zrobiłam dla Was swatche kilku lakierów.
Taka kochana jestem ;)))

Czas na pierwszy z nich

Drive-In China Glaze


To lakier z wyjątkowo pięknej kolekcji Retro Diva (mam już Stellę i marzę o jeszcze kilku: Let's groove, Short and sassy oraz Thunderbird).

Lakier jest w kolorze pięknej, niezbyt ciemnej czerwieni. Daje nieco metaliczne wykończenie z shimmerem.


Kryje dobrze przy jednej warstwie, przy dwóch mamy idealne paznokcie z głębią koloru.
Cudny, po prostu.
 
 


Lakiery China Glaze kupicie w sklepie internetowym Beauty Flo KLIK

pozdrawiam
Aga

17 komentarzy:

  1. Ładny ;]
    A taka niepozorna ta Lilly ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak to Ci kciuk przegryzła :O OMG! To to małe?

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny wstęp :D kolor piękny, mam nadzieję, że uszkodziła tylko paznokieć:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. paznokieć ale żywy bo na środku. No i wgryzła się w sam palec, do połowy jego grubości, plus minus choć do kości nie doszła chyba

      Usuń
  4. Piękna czerwień :) Lilly Cię tak urządziła podczas zabawy, czy coś się stało?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podczas czesania,a le to moja wina bo trzymałam w dłoni kosć

      Usuń
  5. prześliczny :) ma coś w sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta czerwień od razu przykuła mój wzrok podczas przeglądania blogrolla:) Uwielbiam takie nasycone odcienie:) Miałaś cudowne paznokcie, na szczęście szybko odrastają:) Aczkolwiek znam ten ból, o którym wspominasz. Kiedyś podczas wypadu na kręgle dotkliwie złamałam paznokieć i musiałam spiłować wszystkie pozostałe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już nie pamiętam jak to jest złamać paznokieć, takie są mocne. Ale przegryzienia żywego, brrr, wiem jak to jest

      Usuń
  7. Historia mrożąca krew ;-) Biedna Aga!
    A kolor lakieru bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń

Nie zostawiaj komentarzy w stylu "zapraszam do mnie", linków do bloga etc. Mój blog to nie miejsce na czyjąś reklamę.
Dziękuję :)