poniedziałek, 11 lutego 2013

Podkład Satynowy Blask AA Oceanic

Już od jakiegoś czasu ciągnęło mnie do podkładów AA Oceanic.  W moje ręce trafiły 3 różne fluidy i czas najwyższy na jakieś wnioski.

Podkład Satynowy Blask AA Oceanic
 
                                                        Kilka słów od producenta                                                          

Satynowy podkład dodaje cerze blasku i przywraca jej zdrowy koloryt, jednocześnie zapewniając idealne nawilżenie i gładkość. Idealnie dopasowuje się do odcienia skóry, zapewniając nieskazitelny makijaż bez efektu „maski”.
Dostępny w 4 odcieniach:


 
źródło oceanic.pl
Pojemność: 30ml
Cena: ok. 35zł
Można go kupić w drogeriach stacjonarnych lub TUTAJ

                                                                  Moja opinia                                                                         

Jak już wspomniałam na wstępie, jestem w posiadaniu 3 różnych podkładów AA. Dzisiaj przybliżę Wam Satynowy Blask.

Opakowanie

zgrabna buteleczka z dozownikiem w postaci pompki. Niestety jesteśmy na noże gdyż pompka wypluwa (dosłownie) podkład , do tego za dużych ilościach. Zawsze z drżeniem serca podchodzę do niej gdy muszę wydobyć nieco kosmetyku.

 
 Konsystencja 
raczej lekka, niezbyt wodnista

Kolor/zapach 
 zapach delikatny, kosmetyczny

Jestem w posiadaniu dwóch odcieni: no 2 czyli podtonu czerwonego oraz no 3 czyli żółtego.



Jak widać oba są dla mnie stanowczo za ciemne :/  nr 3 lepiej się dopasowuje do mnie choć nadal jest zbyt intensywny w odcieniu. Zdecydowanie potrzebuję coś jaśniejszego i bardziej szarawego.
Porównałam wszystkie 3 podkłady AA Oceanic. 




Jak widać te same odcienie ale w różnych formułach mogą się różnić (vide no 3 satynowy blask i nieco jaśniejszy, delikatnie bardziej żółty no 3 w podkładzie rozświetlającym).

 Aplikacja
O irytującej pompce- terrorystce wypominałam. Zawszę ubrudzę się podkładem, albo wystrzeli mi na ubranie. 
Produkt nie maże się i dość szybko wysycha

 Działanie 
Nie wiem... :/ czy oceniać właściwości kosmetyku czy brać też pod uwagę jego kolor.
Podkład na skórze wygląda nieźle, jest mało widoczny, rozprowadza się bez problemowo. Nie jest ciężki, nie daje efektu smalcu mimo nazwy sugerującej choćby najmniejszy połysk jest raczej matowy ale nie w płaski sposób, daje naturalnie wyglądającą skórę. Przyzwoicie kryje mimo swej dość lekkiej jednak konsystencji i formuły. Nie zapycha choć patrząc na skład spodziewałam się nieproszonych gości.
Jedyne ale mam do dozownika i nieszczęsnej gamy kolorów, za ciemne, za wyraziste.


Podsumowując... 

 Plusy 
estetyczne opakowanie
lekkość
nie świeci się na twarzy jak latarnia
daje naturalne wykończenie
raczej trwały
nieźle kryje

Minusy 
pompka która wystrzeliwuje duże ilosci kosmetyku
za mała gama kolorystyczna, brak jasnych odcieni

 Skład/INCI 
  
Moja ocena 
 3,5/5 

pozdrawiam 
Aga

22 komentarze:

  1. Coś pisałaś? Bo Twoje niebieskie oczęta na zdjęciach tak się wyróżniają, że aż mnie zahipnotyzowały!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa, mnie też, mnie też!!!

      Usuń
    2. również czuję się zahipnotyzowana :)

      Usuń
    3. Widzę że nie tylko ja gapiłam się przez kilka minut na oczy :))

      Usuń
    4. Ej kurczę też jestem w tym klubie :)

      Usuń
  2. Nie jest Ci dobrze w tym podkladzie, i to nie tylko ze wzgledu na kolor, ale buzia wyglada zwyczajnie na zmeczona...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, z tym się nie zgodzę :) za wrażenie zmęczenia odpowiada wyłącznie zły , za ciemny kolor. Sam podkład ma fajne właściwości dodające blasku.

      Usuń
  3. Faktycznie gama kolorystyczna wybitnie nie Twoja :( Sama mam ciemniejszą skórę ale i tak obawiam się czy te odcienie nie będą wyglądać sztucznie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli nie jest jasna ani nie szarawa to powinny być ok dla Ciebie :)

      Usuń
  4. Jeja, ale Ty masz mega niebieskie oczy ! Co do pokładu... jakoś dwa czy trzy razy kupiłam coś co mi nie podeszło i teraz ich omijam choć pewnie nie słusznie. Kolory niestety nie w mojej tonacji.

    OdpowiedzUsuń
  5. oj ciemny strasznie
    ale opakowanie ma ładne :P

    OdpowiedzUsuń
  6. szkoda, że nie ma jasnych odcieni.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czyli nic dla mnie, bo za ciemny bedzie...:/

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj, faktycznie za ciemny. Ale te oczy... <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja bym z całą pewnościa stwierdziła, że ten żółty Ci bardziej pasuje, ale na żywo na pewno inaczej się prezentują. Rzeczywiście bardzo się odznaczają od szyi. Ja też taka jasna jestem, jak Ty Aga:-) Jakim jesteś typem urody??? Ja jestem albo chłodna zima, albo głęboka zima (tego jeszcze do końca nie rozkminiłam).

    OdpowiedzUsuń
  10. Faktycznie fatalne kolory. sama mam bb krem jasny, który wcale nie jest taki jasny...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja swoje mieszam z innymi cięższymi podkładami, ale jedno mnie faktycznie wkurza w tych podkładach ta pompka!!! masakra ostatnio jak chciałam zmieszać to nacisnęłam na pompkę i wybuchło na biały ręcznik;p;p Później znowu zapomniałam o tym felerze i bach na bluzkę ;p Ogólnie lubię go, ale nie samego ;)
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że nie mogę przetestować. Czemu drogeryjne podkłady w Polsce są tak ciemne? Tego nigdy nie zrozumiem.

    OdpowiedzUsuń
  13. BB jasny, widzę nie jest na tyle jasny, a kusił. Jednak odpuszczę sobie

    OdpowiedzUsuń

Nie zostawiaj komentarzy w stylu "zapraszam do mnie", linków do bloga etc. Mój blog to nie miejsce na czyjąś reklamę.
Dziękuję :)