środa, 3 kwietnia 2013

Wielkanocnie

Święta za nami. W tym roku nie szalałam z przygotowaniami, nawet okien nie umyłam, ale ciii ;) pretekstem była pogoda i moja choroba.
Każde Święta, czy to Wielkanoc czy Boże Narodzenie spędzamy zwykle poza domem. Tak też było i w tym roku. Niedzielę zaczęliśmy od wyłączenia budzika o godz. 7 (do tego zmiana czasu więc byłam straaassznie niewyspana). Przygotowania i przed 10 wyruszyliśmy do teściowej. Na piechotę. Szliśmy i szliśmy, pogoda jaka była wiemy wszyscy. Do tego psy, toboły z żarciem i aparatem. Ale dotarliśmy.
U teściowej czekało na nas wielkanocne śniadanie a potem obiad.
Kilka zdjęć

 
 
 


 Tuż po obiedzie, gdy za oknami szalała zamieć śnieżna, wyruszyliśmy do moich rodziców.
Ledwo dotarliśmy na przystanek autobusowy by zorientować się że Przemkowi się pomyliły rozkłady i nasz autobus przyjedzie dopiero za 27 minut. O ile w ogóle przyjedzie :/
Pomstując pod nosem na ślubnego, przedzierałam się przez śnieg idąc do kolejnego przystanku.
Po trudach i znoju dotarliśmy przemarznięci, przemoczeni i przysypani białym puchem do domu rodziców.

Oprócz ciasta zrobiłam dwie sałatki.
misz masz- jajka, groszek, kukurydza, cebulka, pieczarki, tuńczyk i majonez.

oraz sałatka z tortellini, mandarynkami i czosnkiem którą zaciekawiła mnie Basia

mąż mój Przemysław z nietęgą jeszcze miną po wpadce rozkładowo-autobusowej
Lilly i zadek Toffika, buldożka siostry
gdzieś przy końcu niedzieli, zmęczona, do tego fotka ciemna i musiałam maksymalnie rozjaśniać.
 A jak Wam minęły święta?

pozdrawiam
Aga

30 komentarzy:

  1. Oj zdarza się z tymi rozkładami ;) Przynajmniej mieliście orzeźwiający spacerek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie nazwałabym tego ani spacerkiem, ani orzeźwiającym do tego ;)

      Usuń
  2. Ja właśnie wyżeram resztki sałatek. U mnie grypowo, znów tak samo jak w boże narodzenie;/
    Ale dzięki temu spokojnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdrówka!
      Sałatek zazdroszczę, narobiłam się i rozdałam.

      Usuń
  3. Aga,przepięknie wyglądasz w tej marynarce!Kochana,mam nadzieję,że sałatka Wam smakowała,bo wiem,że produkty czasem trudne do kupienia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, sałatka była super, wszystkim smakowała choć kilka osób mówiło że lepsza byłaby bez tortellini. W ogóle rozsmakowałam się z tym selerze, bomba!

      Usuń
  4. Świetna marynarka, bardzo pasuje Ci ten kolor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mógłby być bardziej koralowy, bez tego różu ale nie jest źle :) dzięki

      Usuń
  5. Ale mimo tego niezbyt przyjemnego spaceru Ty wyglądałaś promiennie :) Jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha Aguś, orzeźwił mnie ten zacinający w twarz śnieg i Lilly na rękach, liżąca mnie gdzie popadnie

      Usuń
  6. Fajnie wyglądasz z pieseczkami ;) Moje święta były świetne a najadłam się pysznościami ;) Znowu do mnie to rodzina przychodzi, ale ja grzecznie okna, podłogi, schody i szafki obmyłam. Na całe szczęście w tym roku choroba mnie jeszcze nie dopadła.
    Mam nadzieję, że się już dobrze czujesz?
    Buziaczki:**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mayu, pracowita pszczółka z Ciebie :)
      U mnie lepiej, dziękuję że pytasz :) tylko ta pogoda :/

      Usuń
    2. To dobrze, że się lepiej czujesz, z tego co wiem to teraz bardzo dużo osób choruje.Tak ta pogoda jest mega męcząca, ale pocieszają mnie tylko wiecznie wesołe psiaki ciągle się cieszące i hasające po śniegu. Ale ja to osobiście też mam dość ;)

      Usuń
  7. już mi wyobraźnia podpowiada jak idziecie idziecie Aga przez tę śnieżną zawieruchę ... prawie jak Nocna Straż z Gry o Tron :D
    Sałatka z tortelinii i mnie ciekawi , lubię kiedy coś jest przełamane owocową nutą ;)
    Psiaki pewnie miny miały bardziej tęgie od emka heheheh ... swoją drogą , niech sie cieszy , ze żyje :P

    P.S
    Aguś
    Pleas skrobnij kiedyś jak modelować ( róż , bronzer ) szczupły , szczurzy fejsior ...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, Mami, dooobre :))

      Buzia szczupła i pociągła powiadasz... Ruchy pędzla są poziome by skrócić i nieco poszerzyć twarz.
      Puder brązujący nanosimy na czoło u nasady włosów oraz brodę. Możemy też lekko musnąć linię szczęki by złagodzić jej ostre kanty. Róż aplikujemy poziomymi liniami na kości policzkowe albo nawet nieco niżej. Rozświetlamy miejsce na szczycie kości policzkowych tuż pod oczami.

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. psinki poszczekując pod nosem dziękują :)

      Usuń
  9. Leniwie i rodzinnie ;) No i zjadłam chyba wiecej niż ważę :]

    OdpowiedzUsuń
  10. ale fajne takie święta :D u nas tylko namiastka świąt, bo Adam miał tylko jeden dzień wolnego. psinki są cudowne. musiałam się trochę cofnąć, bo nie wiedziałam skąd się druga wzięła. mam nadzieję, że śniegi w Polsce do lipca znikną, bo przyjeżdżamy z Helenką na miesiąc i mam nadzieję, że będzie słonecznie.
    buziaki od nas!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Helenka <3 cudne imię. Ostatnio zaglądałam do Ciebie kochana :*

      Usuń
  11. Pięknie wyglądasz ;)
    A święta... no cóż, chorowicie, nawet nic tak nie smakowało jak powinno, ale to i dobrze, nie było obżarstwa ;)Niema nic złego, co na dobre nie wyjdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeba szukać plusów we wszystkim :)

      Usuń
  12. Śliczna jest Lilly :) Ty też pięknie wyglądasz:)

    OdpowiedzUsuń
  13. śliczne zdjęcia:) pięknie wyglądasz:)

    OdpowiedzUsuń

Nie zostawiaj komentarzy w stylu "zapraszam do mnie", linków do bloga etc. Mój blog to nie miejsce na czyjąś reklamę.
Dziękuję :)