piątek, 12 lipca 2013

Why? Tell me why...

Stało się. Opitoliłam Białą Kluchę na zero. No, prawie na zero, zostało jej na cielsku 3 mm włosia. Głowa i ogon tylko skrócone. 


Lilek po postrzyżynach się sfochał na maksa. Dzisiaj mi już wybaczyła to okrucieństwo i chyba zapomniała że lata z gołym tyłkiem.

A dlaczego?
Hawańczyki charakteryzują się pięknym, długim włosiem. Psy wystawowe nie mogą być obcinane, włos powinien być naturalnie długi, zadbany. 
 Dla przykładu pokażę Wam tatę Lilly który zdobywa dużo nagród. Piękne długie włosie.

źródło
W przypadku Lilly nie jest to zbyt proste. Ma ona nieco gorsze włosie pod względem jakości, nie jest gładkie tylko puszyste, lekko falowane i trzeba sporo się natrudzić  by jako tako wyglądało. Codzienne godzinne szczotkowania, odżywki w psikaczu przy każdym czesaniu ( a właśnie, macie pomysł na samorobioną odżywkę która się nada? Lekka, powinna delikatnie obciążyć włos i wygładzić go). Z racji jej choroby a potem operacji odpuściłam jej codzienne czesanie za którym nie przepada, niestety. Bardzo szybko pojawiły się dredy i to przy samej skórze. Po ich wycięciu zostały łyse placki i podjęłam decyzję- golimy na super krótko i od tej pory działamy. Czeszemy, odżywkujemy i zapuszczamy. Nie wiem co na to Lilek, pewnie wizja codziennych rytuałów pielęgnacyjnych z odżywką , szczotką i grzebieniem nie jest dla niej zbyt miła.
Przeżyjemy. Chyba. 
A tymczasem....


pozdrawiamy
Aga
Biały Łysol i Figa

55 komentarzy:

  1. Ale golasek :D

    Moja Shuma wczoraj też była u fryzjera i również wróciła z fochem (ale co się dziwić, skoro trymowanie zajęło... 5h :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trymowanie to hardcore, gdy myślałam o Weściku i czytałam co z nim trzeba robić... :)

      Usuń
  2. Tata Lily to bardzo dostojny facet!
    Mnie się chyba bardziej podoba futerko Lilki, takie zmierzwione i urocze;)) Całkiem fajnie i lekko wygląda po cięciu;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. golas jeden :))) a tata fakt, dostojny, piękny :)

      Usuń
  3. łojezusicku jaka bidulinka :) ale jej krzywdę wyrządziłaś. Ale wygląda przesłodko

    OdpowiedzUsuń
  4. MOW JEJ ZE JEST PIEKNA TO SIE NIE BEDZIE OBRAZAC JA TAK SAMO MAM Z MOJA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))) pomaga, gdy głaszczę i prawie komplementy uspokaja się

      Usuń
  5. sorki za doze literki tak mi sie wcisnelo

    OdpowiedzUsuń
  6. śmieszna teraz jest :) ale do twarzy jej, tzn. do pysia jej pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale kruszynka się z niej zrobiła :) futerko znacznie dodaje "objętości" - pudelek mojej mamy wygląda bardzo podobnie po przystrzyżeniu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy kąpieli od razu widać ile tak naprawdę Lilki jest :)))

      Usuń
  8. U mojego kudłacza bardzo fajnie sprawdziła się odżywka z olejkiem kokosowym, który obciążał delikatnie włoski. Hodowcy polecają też 'nasze' odżywki z silikonami - wiadomo dlaczego. :) Ja przy myciu nakładam mojemu kallosa, włoski są po nim bardzo fajne i mniej kłopotliwe! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, kokos w przypadku takiego puchu się niestety nie sprawdzi :( kallosa jej nakładam po myciu, szukam czegoś w psikaczu do codziennego użytku, jej włosie powinno być czesane "na mokro"

      Usuń
  9. jaki kochany łysolek :) zawsze się rozczulam patrząc na Twoje psiaki!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ulalal jaki gentelmen. a Lily będzie chłodniej w lato xD

    OdpowiedzUsuń
  11. Moim zdaniem dobrze zrobiłaś! Dredy na psiej sierści to niefajna sprawa. Tu nie chodzi tylko o kwestie estetyki, ale przede wszystkim zdrowia. Wet tłumaczył mi kiedyś, że takie dredy to idealne miejsce rozwoju bakterii, co może skutkować infekcją skórną u psa. Mój west też nie cierpi czesania, ale cóż - jak mus, to mus ;) Teraz musisz tylko uważać na nią, żeby słońce nie podrażniło jej skóry (ja po strzyżeniu psa staram się, by nie wychodził w południe, prowadzę go w miarę możliwości po zacienionych miejscach, a końce uszu, które ma strzyżone na zero, smaruję czasem jakimś delikatnym dziecięcym kremem z filtrem (wiem, to może brzmieć idiotycznie, ale cóż xD)

    Pozdrowienia dla Łysolki od mojego zarośniętego kudłacza, który we wtorek ma wizytę u psiego fryzjera ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. Próbowałaś czesania Tangle Teezerem? Mój west przed czesaniem wzbrania się, ucieka, wykręca się, no cuda wyczynia. Ale jak biorę do ręki Tangle Teezer, to nagle jest spokój i wydaje mi się nawet, że przyjemnie mu, kiedy go czeszę TT. Ma też po tym piękne, lśniące futerko.

      Usuń
    2. tak, ale ma za krótkie piny i mimo czesania robią się dredy :/

      Usuń
    3. pozdrawiamy Kudłacza :))) i współczujemy wizyty wtorkowej, zwłaszcza Lilly :P
      Co do ochrony p/słonecznej, czytałam o tym. Wiem że taka delikatna skórka może się przypiec, dlatego nie wyprowadzam jej na słońce, zresztą ona zaraz ucieka w cień.

      Usuń
    4. Ojoj, w takim razie Lilly musi znosić pieskie szczotki i grzebienie ;)

      Usuń
    5. no :/ za kupę kasy, szczotka ponad 4ozl, grzebien 35zl.

      Usuń
  12. Pasuje jej! Podoba mi sie tak na 'krotko' :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Polecam starą szczotkę Tangle Teezer której już nie używasz (ewentualnie kupić nową... ;)). Moja siostra ma yorka i oddałam jej swoją starą TT a Leon uwielbia czesanie nią, kiedyś nie można go było zagonić a tak to się pokłada do czesania, uwielbia to :D Z tego co wiem siostra raz na jakiś czas smaruje mu włosie odrobiną jedwabiu w płynie a do tego psi szampon... Chyba tyle. Ale wydaje mi się że Hawańczyki mają "trudniejsze" włosy, tak wnioskuję po fotkach Lilly z włosami.
    Wygląda słodko, jeszcze taki lekko sfochany pyszczek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Merczens, czesze ją właśnie TT od kilku miesięcy, ale ma za krótkie piny i zaczęły się przy niej robić dredy przy skórze :/ mam też polecaną szczotkę Mars ale nie potrafię nią czesać :/

      Usuń
  14. mam nadzieję, że się przyzwyczai do czesania, odżywkowania i pielęgnowania, bo będzie Wam ciężko :) golasek, czy nie - wygląda ślicznie :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  15. Jaka chudzinka się zrobiła, ale tak uroczo wygląda teraz jak szczeniaczek :), jednak prawda, że krótkie fryzurki odmładzają :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetnie teraz wygląda ;] Cudna jest, czy w długich czy w krótkich ^^ :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie będzie Maleństwu za gorąco przynajmniej. Ale śliczny ten tata to jest maltańczyk prawda? Wyczesany przepięknie.
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie Mayu, to Hawańczyk, tak jak Lilly :) ona ma rodowód

      Usuń
    2. acha to przepraszam za pomyłkę ale jest cudna :*

      Usuń
    3. hihi, Lilly wybacza :)))
      :**

      Usuń
  18. Ale ślicznie wygląda :D
    Osobiście uważam, że psy, które nie są wychowywane "na wystawy" powinny mieć włos jak najbardziej wygodny dla pieska.
    Mnie się Lilka b. podoba, a tata no cóż- mało męski ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam mało męski :) właśnie dostojnie wygląda

      Usuń
  19. Lily wygląda śmiesznie po tym strzyżeniu, ale nadal słodko, zresztą jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mówimy na nią teraz szczurek :)) ale chyba już przywykła do golizny ;)

      Usuń
  20. Ale chudzinka się z niej zrobiła po ostrzyżeniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale chudzielec się z niej zrobił, ale na pewno będzie dla Was wygodniej z pielegnacja:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na razie wygodniej ale się nie poddamy i zawalczymy o długie włoski :)

      Usuń
  22. Jeju, ile ona waży? Figa ją poznała?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. waży ok 5kg :) poznała, poznała :)))

      Usuń
  23. Moja siostra ma Yorka, którego tatuś i mamusia są utytułowanymi psami wystawowymi, jednak Idol nie znosi zabiegów kosmetycznych i w czasie ich trwania odstawia cyrk niemiłosierny.. Pierwsze golenie przeżył do tego stopnia, że nie chciał wychodzić spod łóżka i non stop lizał "gołe" łapki. Teraz jest coraz lepiej z tym czesaniem i suszeniem, bo suszarkę pokochał, ale nie znosi się kąpać ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja mam sunię rasy Chichuachua i ona uwielbia wszelkie zabiegi pielęgnacyjne. Po ogoleniu kręci się jak by tańczyła i merda ogonkiem dziękując. Chyba jej po prostu gorąco i to futro trochę przeszkadza w życiu codziennym. Osobiście wolę jak jest "goła" nie tylko wygląda lepiej, ale i łatwiej zadbać o jej wygląd.

    OdpowiedzUsuń
  25. mój Charlie też nie lubił codziennego czesania, a zwłaszcza czesania ogona. Teraz kupuję mu odżywkę bez spłukiwania z dog zone z keratyną i d-panthenolem i jest dużo lepiej, może nie cieszy się na widok szczotki i grzebienia, ale spokojnie siedzi do końca zabiegu :)

    OdpowiedzUsuń

Nie zostawiaj komentarzy w stylu "zapraszam do mnie", linków do bloga etc. Mój blog to nie miejsce na czyjąś reklamę.
Dziękuję :)