niedziela, 28 sierpnia 2016

Sierpniowy FitLoveBox

Otworzyłam worek z pudełkami :) Dziś z kolei box nie z kosmetykami ale z eco składnikami i zdrowymi przekąskami.


Dwa wcześniejsze pudełka które do mnie trafiły, były świetne. Czy FitLoveBox nadal trzyma poziom?
Przepiśnik
Przekąska Mango Puffins
Baton Warszawski
Orzechy pekan Bio Planet
Kawa żołędziówka Dary Natury
Eko orkisz ekspandowany Soligrano
Muszę przyznać że w tym zalewie przekąsek brakuje mi czegoś. Mało tu urozmaicenia- może jakiś olej, kasza , przyprawy?

Mango- smaczne ale niektóre kawałki są zbyt duże i bardzo twarde :/
Baton Warszawski- smakował mi i to bardzo. Pochłonęłam go w mgnieniu oka.
Orzechy pekan- moja siostra mówiła mi o nich jakiś czas temu. Faktycznie są przepyszne.
Kawa żołędziówka- pachnie piernikami mmm. W smaku dość delikatna, dla mnie zbyt mdła. Mimo tej pozornej delikatności przebija się nietypowy smak, czyżby to żołędzie?
Orkisz- przypomina preparowany ryż, jest nieco bardziej wyrazisty, taki przepalony. Mniam!

Liczę na to że we wrześniowym pudełku znajdę nie tylko przekąski i smaczki ale i produkty eco które wykorzystam w kuchni :)

Pozdrawiam, Aga

10 komentarzy:

  1. Mało praktyczny ten box w porównaniu z wcześniejszymi edycjami. Same rzeczy do przekąszania, nic do wykorzystania w kuchni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekąski są smaczne ale pudełko dość monotonne :)

      Usuń
    2. Ale ileż można przekąszać? Nudny ten box

      Usuń
    3. Coś w tym jest. Ale myślę że to jednorazowy poślizg :) za miesiąc będzie super

      Usuń
  2. Tylko kuszą do podjadania ;)
    Ciekawa jestem tego przepiśnika. W środku miejsce tylko na przepisy, ew. notatki czy coś jeszcze się znajdzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, co miesiąc pojawia się mini książeczka z ich przepisami :)

      Usuń
  3. Kawa mnie ciekawi :) Chyba sobie kupię na spróbowanie, bo żadnej eko kawy oprócz zbożowej nie piłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie niestety nie przekonała. Wolę typowe zbożówki.

      Usuń
  4. Ostatnio jak pokazywałaś lipcowy fitlovebox to od razu postanowiłam zamówić sierpniowy i nie żałuję. Kawa żołędziówka jest przepyszna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fuj :P Mi kompletnie nie smakuje, niestety

      Usuń

Nie zostawiaj komentarzy w stylu "zapraszam do mnie", linków do bloga etc. Mój blog to nie miejsce na czyjąś reklamę.
Dziękuję :)