środa, 31 sierpnia 2016

Sun Ozon po opalaniu Rossmann

Ostatni weekend był naprawdę upalny i słoneczny. Czy ktoś z Was przypiekł się za bardzo na słońcu? Jeśli nie macie pod ręka nic kojącego, zapraszam do Rossmanna po ich linię Sun Ozon Apres. Pomoże :)


Posiadam dwa produkty z tej serii- spray i ampułki do stosowania po opalaniu. Sięgałam po nie wielokrotnie i czas na jakieś wnioski. Czy oba kosmetyki mnie zachwyciły? czy któryś z nich okazał się niewypałem?


Sunozon, Apres, spray do ciała po opalaniu


Spray do ciała po opalaniu Sunozon o 24-godzinnym działaniu nawilżającym odświeża, pielęgnuje i koi skórę po opalaniu. Wyjątkowa formuła o zapachu kokosowym zawiera wodę kokosową, prowitaminę B5, alantoinę oraz aloes. Wspomaga proces regeneracji podrażnionej słońcem skóry, odświeża i pielęgnuje:

• Szybko się wchłania, nie pozostawia tłustych śladów

• Tolerancja skórna potwierdzona dermatologicznie.
opis producenta

Pojemność: 200ml
Cena: 8,99zł


Spray sympatycznie pachnie kokosem choć nie lubię tego konkretnego aromatu to w tym produkcie nie przeszkadza mi on wcale. Egzotyka, tropikalne wakacje i tym podobne klimaty.

Rozpyla się niezbyt dużymi kroplami, równomiernie. Butelka jest plastikowa i poręczna.

Kosmetyk faktycznie łagodzi podrażnienia skóry wywołane opalaniem, tylko po co alkohol denat na drugim miejscu w składzie? Choć mnie nie wysuszył to zastanawiam się jakim cudem znalazł się w produkcie który ma za zadanie łagodzić i koić. Tu mnie Rossmann rozczarował. Brzydko.


Sunozon, ampułki po opalaniu



Starannie dobrana formuła Sunozon Apres pielęgnuje i rozpieszcza podrażnioną słońcem skórę za pomocą kompleksu Celligent, witaminy E oraz prowitaminy B5.


Celligent®, efektywne połączenie składników aktywnych z rozmarynem i pielęgnującym olejem słonecznikowym wspomaga proces regeneracji skóry podrażnionej promieniowaniem UV* oraz zmniejsza jej zaczerwienienie. Pomaga zachować odpowiednie działanie epidermalnych komórek macierzystych.**

Witamina E chroni Twoją skórę przed starzeniem w wyniku działania światła i przed niekorzystnym wpływem środowiska.

Prowitamina B5 łagodzi i pielęgnuje, a także harmonizuje naturalną równowagę jej nawilżenia i wspomaga proces jej regeneracji.
szybko się wchłania, nie pozostawia tłustych śladów,
intensywna pielęgnacja po opalaniu,
łagodzi podrażnienia i chroni skórę,
tolerancja skórna potwierdzona badaniami dermatologicznymi,
pH neutralne dla skóry.

* badanie in-vivo.

** badanie in-vitro.
opis producenta

Pojemność: 7 ampułek po 2 ml każda
Cena: 12,99zł




Przede wszystkim Nagroda Nobla dla osoby która wymyśliła przede wszystkim dołączyła do ampułek plastikowy otwieracz! Pierwszy raz spotykam się z takim ułatwieniem a w swoim życiu miałam do czynienia z setkami ampułek- do twarzy czy do włosów. A tu Rossmann wymyślił sprytny myk i pomyślał o takich sierotkach jak ja które zawsze się stresują otwierając szklaną ampułkę przez ręcznik.

Jedna ampułka to 2 ml które spokojnie wystarczają na twarz, szyję i dekolt.  Twarzy nie opalam więc głównie sprawdzałam ich działanie na szyi i dekolcie ale parę razy zawędrowały i na twarz. Nie robią krzywdy mojej histerycznej atopowej cerze, łagodzą pieczenie i wyciszają skórę. Przyjemny, niedrogi i działający kosmetyk. 


Z tej dwójki na pewno mogę Wam spokojnie zarekomendować ampułki. Na spray jestem obrażona za ten nieszczęsny alkohol denat.

Pozdrawiam, Aga

13 komentarzy:

  1. Z reguły się nie opalam ale ostatnio dopadło mnie słońce i na szybko ratowałam się jogurtem. Zaopatrzę się na wszelki wypadek w ten zestaw.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Daje radę więc śmiało kupuj :)

      Usuń
  2. Nigdy nie mialam produktow z tej firmy, tak jak napisalas dziwne ze w skladzie pojawil sie alkohol niestety, ja mam bardzo wrazliwa skore i nie zawsze w kosmetykach moja skora ten alkohol akceptuje czesto po nim mam jakies wysypy albo podrazniena :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście alkohol pojawił się tylko w sprayu do ciała, ampułki do twarzy go nie mają :)

      Usuń
  3. Szkoda że nie miałam tych kosmetyków jak byłam nad morzem. Pomimo że unikam słońca jak ognia to spiekłam sobie nogi i mój mąż również :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, aura nad morzem bywa zdradliwa. Wieje wiatr i człowiek nie odczuwa tak gorąca a słońce świeci i świeci ...
      Mam nadzieję że jakoś daliście sobie radę ze spieczoną skórą.

      Usuń
  4. Ja i córka używałyśmy tego kosmetyku . Bardzo nam odpowiadał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :) fajnie że sprawdza się też u dzieci

      Usuń
  5. Zapach kokosa... i już ma się mnie całą :D Przyznam szczerze, że nigdy nie zwracałam uwagi na kosmetyki 'po' opalaniu. Zawsze sięgałam po prostu po ulubione masełko do ciała. A tu taki klops, nawet nie wiedziałam o istnieniu tego rodzaju kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się zainteresować :) nie są drogie a naprawdę przyjemne w użyciu :)

      Usuń
  6. Też bym się obraziła za tego alk.denata ;)

    OdpowiedzUsuń

Nie zostawiaj komentarzy w stylu "zapraszam do mnie", linków do bloga etc. Mój blog to nie miejsce na czyjąś reklamę.
Dziękuję :)