środa, 7 czerwca 2017

Up Mascara Orphica

Tusz do rzęs to chyba podstawa każdego makijażu, zgodzicie się ze mną? Dziś opowiem Wam o maskarze UP marki Orphica.


"UP to innowacyjna maskara, która doda Twojemu spojrzeniu uwodzicielskiej intensywności oraz podkreśli piękno naturalnych rzęs. UP równomiernie je rozdziela i nadaje im sprężystości. Dzięki ergonomicznej szczoteczce oraz rewolucyjnej formule, tusz dokładnie pokrywa rzęsy oraz dodaje im objętości od nasady aż po same końce.Efekt używania maskary UP utrzymuje się przez cały dzień, dzięki czemu spojrzenie jest pięknie podkreślone i bardziej wyraziste."


Pojemność: 8ml
Cena: 69zł

Tusz UP kupicie TUTAJ


Tusz to klasyczne dla maskar opakowanie w radosnym odcieniu seledynu. Bardzo przypadła mi do gustu szczoteczka. Jest ona smukła, silikonowa i pięknie rozczesuje rzęsy. Myślę, ze gdy tusz się skończy, zostawię sobie samą szczoteczkę do wyczesywania rzęs po zastosowaniu maskary.
Lubicie taki kształt szczoteczki?


Początkowo tusz dawał na moich rzęsach bardzo subtelne i naturalne wykończenie. Rzęsy były lekko wywinięte, minimalnie pogrubione i nieźle wydłużone. Po ok. miesiącu stosowania maskara UP nieco zgęstniała i pokazała swoje prawdziwe oblicze :)


Na poniższym zdjęciu widzicie moje oko bez tuszu, z jedną warstwą oraz z dwiema. Efekt naprawdę wow. 

Podczas aplikacji tusz dość szybko wysycha dlatego warto sprawnie i w niedługim czasie nałożyć go na rzęsy, w przeciwnym razie poskleja je i pojawią się grudki. Pod koniec dnia może nieco się osypać, zwłaszcza jeśli mamy na rzęsach dwie warstwy.


Nie jest on bezproblemowy w obsłudze ale lubimy się :) Do codziennego stosowania, do makijaży, towarzyszy mi on bardzo często. Zresztą staram się mieć w użyciu nie więcej niż jedną maskarę by zużyć ją zanim całkowicie zaschnie, też tak robicie?



Podsumowując - nie jest idealny ale całkiem niezły. Przy szybkiej i wprawnej aplikacji potrafi pięknie wyeksponować rzęsy. Dodatkowo warto nadmienić, że nie podrażnia oczu i łatwo go usunąć podczas demakijażu. 



W przyszłym tygodniu opowiem Wam o odżywce do rzęs Realash marki Orphica. Czy zachwyciła mnie tak jak serum Pure pod oczy? Czy może jest niezła ale bez rewelacji jak tusz UP?



Pozdrawiam, Aga

18 komentarzy:

  1. za opakowanie na pierwszy plus, drugi za szczoteczkę. Mój tusz bardzo długo schnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu, dłuższe wysychanie ma swoje plusy i minusy :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Ale uśmiechnięta! Pięknie. :)
    Tusz do rzęs to coś, na co nie wydaję dużo, bo zwyczajnie mi szkoda - już raz spróbowałam i się zawiodłam. Jakby tego było mało to bardzo ciężko jest mi trafić z maskarą, która nie będzie sklejała rzęs i tworzyła grudek. I nie znoszę tego osypywania się w ciągu dnia. :/ Zatem jestem ciekawa jak się sprawdza u Ciebie odżywka tej samej marki. Czekam na recenzję. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwio, ten tusz w zasadzie nie jest tak drogi jak marki selektywne z perfumerii, plasuje się raczej na średnim poziomie cenowym :)

      Odżywka już za tydzień na blogu:)

      Buziaki!

      Usuń
  3. Wow, cudne makijaże!
    Co do tuszu to myślę że byłby ok dla mnie, nie lubię mocno podkreślających, preferuję raczej naturalne wykończenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, w takim razie powinnaś
      wypróbować ten tusz :)

      Usuń
  4. Wolę mocne rzęsy choć jak sama piszesz, ten tusz rozkręca się po kilku tygodniach stosowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dagmaro, jeśli lubisz ekstremalnie zaakcentowane rzęsy to tusz UP raczej nie da takiego efektu :)

      Usuń
  5. Niezły efekt daje ten tusz choć ja od lat jestem wierna maskarom L'oreal :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzęsiska <3 ciekawa jestem działania tej odżywki, będę czekać niecierpliwie na recenzję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, zapraszam za tydzień na recenzję odżywki Realash :)

      Usuń
  7. a ja się zqapatrzyłam na Twoją cudną buzkę !!

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Cała oferta marki Orphica wydaje się być interesująca :)

      Usuń
  9. Uwielbiam tusze Lancome i stosuję je od stu lat :) Fatale mój ulubiony <3 Lubię dramatycznie podkreślone rzęsy więc ta maskara raczej się u mnie by nie sprawdziła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdo, jeśli lubisz naprawdę mocno pokręcone rzęsy to pozostań przy Lancome :)
      Też je kiedyś stosowałam ale dość szybko wysychały.

      Usuń

Nie zostawiaj komentarzy w stylu "zapraszam do mnie", linków do bloga etc. Mój blog to nie miejsce na czyjąś reklamę.
Dziękuję :)