niedziela, 19 listopada 2017

InstaWeek czyli mój tydzień na Instagramie

Hu hu ha, idzie zima! Nie wiem jak Wy, ale ja wyczuwam ją coraz bardziej. Czuć ją wyraźnie w powietrzu. ciekawa jestem, kiedy w Łodzi spadnie (i zostanie choć na kilka dni) pierwszy śnieg.


Zimno, cały tydzień. Przydałaby mi się naprawdę ciepła kurtka, mam z zeszłych lat płaszcze i kurtkę ale w tym roku jakoś mnie grzeją mnie dostatecznie. Marznę i to bardzo, a co będzie gdy przyjdą mrozy?

Całe życie byłam zmarzluchem, ale teraz to jakaś przesada. We wrześniu wyjęłam już z szafy kurtkę w której chodziłam ubiegłej niedzieli. o ten wiek robi z ludźmi ;)

A co wydarzyło się w tym tygodniu?

1. Wreszcie dotarł do mnie wyczekiwana przesyłka Manirouge. To naklejki termiczne, które wyglądają fantastycznie na paznokciach i są idealnym rozwiązaniem dla takich sierotek z dwiema lewymi rękami, które nie potrafią robić wzorków. Za kilka dni zamierzam zrobić pierwsze podejście :o
Cudny stolik i świecznik pochodzą ze sklepu Netto 

2.Nowy fason torebki Manzana, u mnie oczywiście w dwóch moich ulubionych kolorach- szarosci i bordo. Nakręciłam krótki filmik, w tygodniu ukaże się na blogu :)

3. Miniony wtorek nie należał do ulubionych. Kolejna nieprzespana noc, migrena i mega nerwy na DHL.Wrrr.
Na zdjęciu  kapciochy Big Star, filiżanka Home&You , stolik i świecznik Netto. 

1. Nowe kolory lakierów Orly. Czasami robię przerwę od hybryd i wtedy zawsze sięgam po Orly. całą trójka to nowe kolekcje: jesienna i zimowa. Nieco rozczarował mnie pierwszy kolor, patrząc na swatche w necie miał być ciemnym bordo a tu taka ciemna fuksja stonowana. Niemniej jest piękny.

2. Berety Jędrzejko towarzyszą mi od kilku lat, pierwsze dwa kupiłam na allegro jakieś 3 lata temu. Teraz nowe kolory i piękna folkowa chusta. Niedawno pojawił się ich sklep internetowy FolkLover, zajrzyjcie do niego koniecznie!

3. Orphica i jej nowa linia do pielęgnacji dłoni - Touch. Zapowiada się bardzo ciekawie 


1. Mam wreszcie muszkieterki! Te ze zdjęcia pochodzą ze sklepu CzasNaButy i są super, ponieważ zamiast popularnego umieszczenia zamka z boku buta, one są rozpinane z tyłu, od piety aż do samej góry. Love!
Stolik Netto, tablica podświetlana z Biedronki. 

2. Sobotni wieczór... kawa inka, półmrok, blask świec...
Świecznik kupiony w Netto.

3. Niedziela! Leniwa, spokojna, domowa. 
Kapciochy Big Star.

Jakie macie plany na wieczór? Może takie jak ja? Kawałek ciast, herbata i ulubiony serial, w ulubionym fotelu? Spokojnej reszty dnia!

Pozdrawiam, Aga

sobota, 18 listopada 2017

Przychodzi Aga do ….

kosmetyczki a tam... pani kosmetolog :)))


Kochani, w ubiegłym tygodniu wybrałam się do salonu kosmetycznego Blins, mieszczącego się w Łodzi na ul. Narutowicza 126a lok. C.
Przyznaję się bez bicia, ostatni raz byłam u kosmetyczki w zeszłym roku :o Zawsze brak czasu, brak sprawdzonego salonu, to główne powody dlaczego do kosmetyczki chadzam nieregularnie. Salon Blins chyba zmieni moje podejście, gdyż zostałam tam przyjęta iście po królewsku. Wymasowana, wymiziana, wypieszczona do granic możliwości. Wyszłam zrelaksowana i z bananem na buzi. Tego było mi trzeba!


Swą wizytę zaczęłam od długiej rozmowy na temat mojej skóry i oczekiwań jakie posiadam odnośnie tej wizyty. Dowiedziałam się, po wstępnych oględzinach, gdy już leżałam na wygodnej leżance a wokół rozbrzmiewały kojące dźwięki, że moja cera nie jest zbyt gruba ale nie należy też do tych cienkich, co oznacza że pomarszczy mnie trochę później i wizja wysuszonej śliwki odpłynęła w dal, uff!

Z przemiłą panią kosmetolog ustaliłyśmy wspólnie plan działania. Zależało mi na oczyszczeniu skóry, wygładzeniu jej i zabiegach przeciwzmarszczkowych.

Zabieg został przeprowadzony na bazie kosmetyków Purles oraz własnych kompozycji substancji aktywnych. Wszystkie produkty miały nieziemskie aromaty i cudownie delikatne działanie. 

Mój makijaż został unicestwiony przy pomocy łagodzącego mleczka do demakijażu Gentle Cleansing Milk oraz delikatnego toniku oraz Gentle Toner. Są to produkty przeznaczone do każdego rodzaju cery.

Mleczko z olejkiem z pomarańczy i witaminą E o aksamitnej konsystencji doskonale usuwa makijaż twarzy oraz oczu. Ma działanie antyoksydacyjnie oraz zapobiega wysuszaniu skóry.

Receptura toniku oparta jest na kombinacji specjalnie dobranych ekstraktów roślinnych: z trzciny cukrowej, klonu srebrzystego, borówki, pomarańczy i cytryny. Pobudza procesy odnowy naskórka oraz dostarcza tlen i energię zwiększając wydajność wewnątrzkomórkową skóry. Wyrównuje pH skóry, wygładza, zmiękcza i nawilża.

Na pierwszy ogień został wykonany peeling kawitacyjny- większość z Was na pewno wie co to jest i z czym się to je. 
Jest to zabieg bezinwazyjnego oczyszczania skóry, przeprowadzany za pomocą szpatułki wytwarzającej ultradzwięki, które w obecności wody tworzą mikroskopijne pęcherzyki gazu. Ruch pęcherzyków powoduje skuteczne oczyszczanie skóry z zaskórników i martwych komórek naskórka. Odczuwane jest to jak przyjemna mgiełka. 

Dodatkowo skóra jest poddawana mikromasażowi poprzez wprowadzenie w drgania komórek naskórka. Stymuluje to regenerację tkanek oraz wchłanianie składników aktywnych w głąb skory. Peeling kawitacyjny ma także właściwości dezynfekujące i stanowi doskonałe przygotowanie skóry na dalsze zabiegi. Uwielbiam sam zabieg jak i efekty po nim. Skóra jest gładka, zwarta i oczyszczona. 


Potem moja twarz uległa magnetycznemu urokowi peelingu ...magnetycznego. Totalna nowość dla mnie i mojej skóry. Peeling magnetyczny to nic innego jak opiłki magnetytowe, keratolina oraz kwas hialuronowy. Stosuje się go przy cerach szarych, zanieczyszczonych, niedotlenionych, mających częsty kontakt z czynnikami miejskimi. 

Oprócz tego sprawdzi się na skórze wymagającej regeneracji, po zabiegach intensywnego złuszczania czy po procedurach medycyny estetycznej. Idealny dla skóry podrażnionej, starzejącej się, trądzikowej lub z bliznami potrądzikowymi.



Jakie odczucia towarzyszą temu zabiegowi? Bardzo przyjemne, muszę Wam zdradzić. Miłe łaskotanie, jakby piana czy bąbelki miziały naszą skórę. Na pewno będę wracać do peelingu magnetycznego ♥

Kolejny krok to eliksir SeboRegulujący SeboRegulating Elixir. Moja cera od stu lat albo i dłużej przetłuszcza się, zwłaszcza w cerze T. Pani kosmetologi dobrała do niej balansująco-naprawcze serum zaprojektowane z myślą o skórze wymagającej. Kompozycja bazująca na selektywnie wybranych składnikach roślinnych i kwasie salicylowym, przywraca prawidłowe funkcje skórze, korzystnie wpływając na jej wygląd. 

Serum wyraźnie przyspiesza gojenie stanów zapalnych oraz zapobiega ich nawrotom,a zarazem głęboko nawilża skórę. Łączy działanie m.in. wyciągu z klony srebrzystego, ekstraktu z borówki czy trzciny cukrowej, które normalizują keratynizację, pobudzają regenerację oraz intensywnie rewitalizują skórę. 

Z kolei ekstrakty owocowe z pomarańczy i cytryny, rozjaśniają przebarwienia pozapalne, zmiękczają skórę, pozostawiając ją odświeżoną i matową.
Dzięki zawartości kwasu salicylowego, produkt oczyszcza i zwęża pory skóry, odblokowuje ujścia gruczołów łojowych oraz hamuje rozwój bakterii Propionibacterium acnes.
Gratis miałam masaż twarzy :))) Coś fantastycznego.

Po relaksującym masażu chwila na zastanowienie. Jaką maseczkę kładziemy? Zostały mi przedstawione różne produkty ale gdy tylko usłyszałam hasło: maseczka koperkowa, poczułam się zaintrygowana. Chcę ją, tu i teraz!



Herbal Powder Mask to ziołowa maska balansująca o innowacyjnej formule. Maska ma delikatną, puszystą konsystencję, coś a la twarożek z ziołami (nie wiedzieć czemu poczułam się głodna). Naturalne oleje oraz bogata kompozycja złożona z ziół, stworzona została specjalnie dla skóry wrażliwej, zarówno mieszanej jak i tłustej. 

Staranie dobrana receptura, zawierająca koper, bazylię i pietruszkę, reguluje pracę gruczołów łojowych, działa antybakteryjnie, balansująco i matująco. Wyjątkowe połączenie aromatów składników aktywnych, sprawia, że zabieg staje się ucieczką od codziennego zgiełku. Dodatkowo rukiew działa przeciwzapalnie i oczyszczająco, zwiększa odporność skóry na podrażnienia oraz detoksykuje.
Maskę kładzie się na płacie z gazy, by łatwiej można było ją usunąć. Czy pachnie koperkiem? Nie do końca. Jest to świeży, lekki aromat, bardzo przyjemny dla nosa.

Po koperkowych doznaniach czas na ostatni punkt programu- krem łagodząco-nawilżający Soothing Cream. Lekka konsystencja kremu błyskawicznie się wchłania przywracając równowagę hydrolipidową skóry oraz zapewnia ochronę przed czynnikami zewnętrznymi. Ekstrakty z kasztanowca, oczaru wirginijskiego i aloesu wzmacniają naczynia włosowate, działają przeciwzapalnie i przeciwobrzękowo, stymulują proliferację i aktywność fibroblastów, co skutkuje zwiększeniem syntezy kolagenu i elastyny. Odpowiednie nawodnienie i odżywienie skóry zapewni wit. E oraz azulen. 

Kolejny kosmetyk o niebiańskim zapachu, nigdy nie przywiązywałam takiej uwagi do tego, by kosmetyki pielęgnacyjne pachniały. Wręcz odrzucało mnie od produktów o wyraźnych woniach. Tu jest inaczej. Zapachy używanych w salonie kosmetyków nie są nachalne czy zbyt intensywne. Idealnie dobrane pod kątem właściwości danego produktu, mają wręcz działanie aromaterapeutyczne.

Po tych wszystkich mizianiach, peelingach, masażach i maseczkach moja skóra wyglądała fenomenalnie! Zwarta, jednolita, zadowolona :) Nie mogę się doczekać kolejnych wizyt w salonie Blins. Tym razem zadziałamy konkretniej- może retinol?

Pozdrawiam,
wygładzona, zrelaksowana Aga

piątek, 17 listopada 2017

Foggy day

Wczoraj wybrałam się na zdjęcia. I dopadła mnie mgła. Poranek był tak ciemny, mglisty i szary że zdjęcia wyszły kiepskie:/ Udało mi się co nieco podratować w programie graficznym, przede wszystkim mocno rozjaśnić. Już wiem, by sprawdzać prognozę pogody i nie robić zdjęć przed ósmą rano...


Aura niczym z podrzędnego horroru, zaskakująco ciepło jak na listopadowy poranek. W takim oto warunkach sfotografowany został set, w którym połączyłam granat, bordo, szarość i czerń. Bardzo wdzięczna kompilacja barw, nie sądzicie? Prosta sukienka w głębokim granacie o miłym dla figury, lekko dopasowanym fasonie(gdyby zakrywała kolana byłaby idealna) okraszona bogactwem kolorów panoszących się na bordowej chuście folk. Dodatki już spokojne, czarne kozaki za kolano i szara torebka .


Sukienka OH!Yej
Chusta FolkLover
Torebka Manzana  (będzie krótki filmik na blogu, pokazujący ten fason, chcecie?)
Kozaki skórzane Zapato
Bransoletka I'm Free ACHA Studio

pics by XB

Pozdrawiam, Aga

czwartek, 16 listopada 2017

Basic Bitch make up

Tytuł intrygujący, zwodniczy... A wytłumaczenie bardzo proste :)) Dziś makijaż zmalowany paletką Basic Bitch MAC. Ciekawi jesteście jak wyszło?


Jestem totalnie oczarowana tą paletką! Moje serce skradły od razu maty (śliwka, czerń) reszta też jest świetna. Chyba czas przeprosić się z marką MAC, która do tej pory była mi co najwyżej obojętna, ba- spotkało mnie też kilka rozczarowań. A tu taka perełka 
Paletkę Basic Bitch znajdziecie w Douglasie KLIK



Tradycyjnie umieszczam listę kosmetyków, użytych do wykonania makijażu. Są to:

  • Baza wygładzająco-nawilżająca AA Wings of Color
  • Podkład Synchro Skin Shiseido Golden 2
  • Korektor All Day Long AA Wings of Color
  • Mineralny puder sypki AA Wings of Color
  • Róż ArtDeco Crystal Garden
  • Puder brązujący Bahama Mama The Balm
  • Paleta cieni Basic Bitch MAC
  • Czarna kredka do oczu AA Wings of Color
  • Tusz do rzęs VAMP! Pupa Milano
  • Szminka  Color Riche L'oreal 378 Velvet Rose


Te cienie same się blendują, mówię Wam 

Pozdrawiam, Aga

środa, 15 listopada 2017

Eve Duet Avon

Perfekcyjnie skomponowany duet doskonale uzupełniających się nut zapachowych na dzień i na wieczór – to definicja nowych perfum marki Avon: Eve Duet. Ambasadorką Eve Duet została sama Eva Mendes. To dwa zapachy w jednym flakonie. Dwa zapachy a tak naprawdę ... trzy, gdyż można je ze sobą łączyć. Niebywałe!


Marka AVON, wychodząc naprzeciw potrzebom współczesnych kobiet, stworzyła nietypową wodę toaletową EVE DUET. To pierwszy tego typu duet zapachów, które można ze sobą łączyć. Oba zapachy zostały zaprojektowane tak by można je nosić osobno lub razem. Pomysłowe!





Co było inspiracją do stworzenia tego oryginalnego duetu zapachowego? To amazońska lilia wodna, będąca jednocześnie wspólną nutą serca obu zapachów. Lilia ta kwietnie tylko przez 3 dni w roku,  zmieniając swój kolor i zapach od świtu do zmierzchu. Dlatego też EVE DUET to dwa zapachy zamknięte w jednym flakonie: subtelny złoty i zmysłowy fioletowy. Możemy wybrać jeden lub połączyć je ze sobą, by stworzyć własną kompozycję zapachową.


Złoty zapach jest świeża lekka kompozycja, którą idealnie sprawdza się w codziennych stylizacjach.  Otwierają go aromatyczna klementynka i rześki kwiat jabłoni. Nuta serca to lilia wodna i jaśmin. Bazą są jasne, drzewne nuty, dzięki którym cała kompozycja jest świeża, lekka i urzekająca.

Fioletowy zapach jest stworzony na wieczór, jako kompozycja niezwykle sensualna i uwodzicielska. W nucie głowy pojawia się soczysta bergamotka i słodka śliwka oraz aromat korzennego, różowego pieprzu. W nucie serca dominuje lilia wodna, będąca wspólną nuta dla obu zapachów. Dzięki niej zapachy tak dobrze się ze sobą splatają i współgrają. Lilii towarzyszy jaśmin i róża. Baza to piżmo i paczula.


Początkowo zakochałam się w zmysłowej fioletowej części tego duetu. Piżmowa, tajemnicza, dokładnie takie zapachy lubię. Jednak z czasem polubiłam i lekką wersję, która ostatnio towarzyszy mi codziennie. 
Oba zapachy utrzymują się na mojej skórze bardzo długo, nawet lekka kompozycja jest wyraźnie wyczuwalna po wielu godzinach, co było dla mnie sporym zaskoczeniem. 


Niezły pomysł miał Avon, nieprawdaż? 
Znacie te zapachy? Co o nich myślicie?

Pozdrawiam, Aga

wtorek, 14 listopada 2017

ADDICTED TO GREY 797 and BE BLACK 801 ChiodoPro

Wreszcie mam nowe hybrydy i masę pomysłów na ich wykorzystanie. Zaczynam od pięknej szarości i przysłowiowej kropki nad i w kolorze czarnym.


ADDICTED TO GREY 797 ChiodoPro to niezwykle urokliwa jasna szarość. Myślę że będzie bardzo często gościć na moich paznokciach :) Dzisiaj ozdobiłam ją czarną kropką (spodobał mi się ten nowy trend) którą wykonałam czarną hybrydą BE BLACK 801 ChiodoPro. Oba kolory pochodzą z całkiem nowej kolekcji Black&White Style by Edyta Górniak. Kolekcja ta jest fantastyczna i mogłabym mieć ją całą  Idealnie w moim guście.


Hybrydy ChiodoPro z kolekcji Black&White Style znajdziecie TUTAJ

A Wy na jakie kolory stawiacie tej jesieni? Na na szarości, bordo, biel i czerń, nudziaki i brudne róże ale może znajdzie się też trochę połysku :)

Pozdrawiam, Aga

poniedziałek, 13 listopada 2017

Baby, it's cold outside

Brrr, zmarzłam dzisiaj niesamowicie. Wyszłam z domu o wpół do 6 by dotrzeć do sklepu i złapać stolik który miał się dzisiaj ukazać. Złapałam, ale w innym sklepie. Mimo, że ciepło się ubrałam, myślałam tylko o tym, by znaleźć się w ciepłym domu. Oczywiście ubrałam się inaczej niż w dzisiejszej stylizacji :) A jak to jest z Wami? Jesteście zmarzluchami i ubieracie się na cebulkę, niczym przed wyprawą na biegun czy raczej zawsze jest Wam ciepło a czapka i szalik to Wasz wróg?


Ulubiona sukienka tuż za kolana, w towarzystwie szarych i bordowych dodatków. Wyszedł raczej elegancki zestaw, prawda? 
I znowu beret, uwielbiam nakrycia głowy! Dzisiaj dotarły do mnie kolejne berety wełniane ze sklepu FolkLover Pierwsze berety kupiłam od nich jakieś trzy lata temu i moja kolekcja powoli rośnie. Mam ich ponad 10, w przeróżnych kolorach 


Sukienka no name
Bransoletka Nomination Glitter Labizu
Beret wełniany FolkLover
Botki CzasNaButy.pl
Szal Stradivarius
Torebka Manzana
Rękawiczki Eleganza

pics by XB

Pozdrawiam, Aga

niedziela, 12 listopada 2017

InstaWeek czyli mój tydzień na Instagramie

Jak Wam mija listopad? Też tak szybko? Jest mi to na rękę, listopad to najbardziej znienawidzony   przeze mnie miesiąc :)) Zatem nie narzekam. Oby do Świąt a potem- wiosno, przybywaj!


Działo się, oj działo! Ciągle w biegu, poza domem, Kluski do tej pory mają focha :) Oprócz tego zamówiłam nowy fotel (love!) , szukam jeszcze krzesła do toaletki, ławeczki/podnóżka, niskiego stolika kawowego i dywanu. Uff! I wygranych 13 milionów w Totka też szukam :))


1. Poniedziałek i gwiazdy! Te na rajstopach i te kudłate 

2. Wtorek upłynął pod znakiem nowych butów Big Star. Dwie pary botków i słodkie kapciochy. Mam ochotę jeszcze na ich muszkieterki za kolano 

3. Okupacja fotela trwa. Do tego stopnia jestem uległa, że zamówiłam drugi, dla siebie :))) Mniejszy, nie Uszak ale mam nadzieję równie wygodny.


1. Środa to wizyta u weterynarza, jak zawsze. Kilka zastrzyków i Lilloł ma spokój przez dwa tygodnie. W środę byłam też w salonie kosmetycznym Blins na fajnych zabiegach twarzowych. Relacja wkrótce :)
Na zdjęciu filiżanka Home&You i bransoletka I'm Free od ACHA Studio Biżuterii.

2. Geometryczny wzór na rajstopach to najnowszy trend. Na zdjęciu rajstopy Fiore ze sklepu www.beli.pl

3. Czwartkowe selfie. Praaawie zimowe ;)


1. Mam nowe piękne hybrydki ChiodoPro Soft! Wreszcie! Spodziewajcie się wkrótce wielu postów paznokciowych :) Udało mi się też dorwać podświetlaną tablicę, czaiłam się na nią od dawna ale zawsze rozchodziła się jak świeże bułeczki.

2. Do czarnej maski i eliksiru dołączyły kolejne kosmetyki Evree z serii Black Rose. Jak one genialnie pachną ♥ W tle zamyślona Biała.

3. Niedziela zimna, brrr! Nie powstrzymało mnie to jednak przed długim spacerem i wypadem do Ikei. Ostatnio szaleję na zakupach, muszę zwolnić :))


Zostawiam Was z wpisem a sama idę oglądać serial. Na prawie moim fotelu. z moimi Kluseczkami.

Spokojnego wieczoru

Pozdrawiam, Aga

sobota, 11 listopada 2017

Timeless Orphica

Zatrzymać czas? Albo choćby spowolnić go? Czy da się cofnąć wskazówki zegara i odczarować skórę, by wyglądała na młodszą? Dzisiejsza recenzja odpowie na te wszystkie pytanie, zapraszam do czytania :) 


Timeless to innowacyjna, nowoczesna linia profesjonalnych kosmetyków o działaniu anty-ageing marki Orphica. Znajdziemy tu: krem na dzień i na noc oraz zestaw maseczek. Zanim przejdę do opisywania wrażeń dotyczących poszczególnych produktów, wspomnę o eleganckiej szacie graficznej linii Timeless. Kremy znajdują się w prostych, szklanych słoiczkach. Design jest minimalistyczny, sugeruje luksusową zawartość. 



TIMELESS KREM NA DZIEŃ ANTI-AGEING

"TIMELESS krem na dzień anti-ageing z formułą Pro-Lift Complex™ oraz potrójnym działaniem przeciwzmarszczkowym sprawia, że skóra jest sprężysta, intensywnie odżywiona i wygładzona. Składniki aktywne kremu pobudzają komórki do produkcji kolagenu i elastyny, zapobiegając wiotczeniu skóry. Dodatkowo wyrównują jej koloryt i zmniejszają przebarwienia. Mają również działanie antyoksydacyjne. Produkt został przebadany dermatologicznie oraz alergologicznie."


Krem na dzień posiada raczej lekką konsystencję, jednak jego formułą nie jest uboga. Znajdziemy tu całe gro składników, i to bardzo dobrych składników. Waszej uwadze polecam genialny kompleks Peptiskin, który łączy w sobie argininę i lizynę, mające właściwości przeciwzmarszczkowe, wypełniające bruzdy oraz zapobiegające wiotczeniu skóry. 
Z kolei olej abisyński wyrównuje naturalny koloryt i redukuje przebarwienia, nadając skórze blasku. Wyciąg z szydlicy japońskiej ma działanie antyoksydacyjne i pobudzające krążenie krwi w skórze. Alantoina łagodzi i wycisza, likwidując podrażnienia. 
Witamina E nawilża i chroni skórę przed szkodliwym działaniem promieni UV. Gliceryna wygładza zmarszczki sprawiając, że skóra jest napięta i bardziej elastyczna.

Krem bardzo przyjemnie się aplikuje. Wręcz błyskawiczne wchłanianie sprawia, że jest moim porannym ulubieńcem. Sprawdza się świetnie jako baza pod każdy podkład. Chroni skórę przed czynnikami zewnętrznymi, nawilża ją i odżywia przez cały dzień.


TIMELESS KREM NA NOC ANTI-AGEING

"TIMELESS krem na noc anti-ageing z formułą Cell-Fortifying Complex™, która stymuluje produkcję kolagenu i elastyny w komórkach skóry, zmniejsza długość i głębokość zmarszczek na twarzy. Skóra jest intensywnie nawilżona, bardziej napięta oraz ma młodszy i wypoczęty wygląd. Składniki aktywne kremu stymulują krążenie i wzmacniają ściany naczyń krwionośnych, ujędrniając i pobudzając do regeneracji komórki skóry. Produkt został przebadany dermatologicznie oraz alergologicznie."

Krem na noc stanowi idealną wieczorną pielęgnację. Jego formuła jest odżywcza i naprawdę bogata, jednak krem wchłania się szybko i nie tłuści skóry. Alleluja!

Dzięki wyjątkowemu, starannie dobranemu składowi dostarcza w nocy naszej skórze wszystko co najlepsze.  Biomimetyczny peptyd sygnałowy ChroNoline™ o działaniu przeciwzmarszczkowym pobudza produkcję kolagenu, zmniejsza głębokość i długość zmarszczek oraz sprawia, że skóra staje się jędrna oraz ma wypoczęty wygląd. Alantoina ma działanie łagodzące i kojące, a dodatkowo likwiduje podrażnienia. 
Wyciąg z wąkrotki azjatyckiej stymuluje komórki skóry do syntezy kolagenu i elastyny, wygładza zmarszczki, redukuje przebarwienia oraz zwiększa nawilżenie oraz napięcie skóry. Wyciąg z kwiatów banana karłowatego wspomaga regenerację komórek skóry, pobudza krążenie i wzmacnia ściany naczyń krwionośnych. 
Witamina E skutecznie nawilża i pomaga w formowaniu się kolagenu w skórze oraz chroni ją przed działaniem promieni UV. Gliceryna wygładza zmarszczki, sprawiając, że twarz staje się bardziej sprężysta oraz napięta.

 

TIMELESS MASKI ANTI-AGEING

"TIMELESS maski anti-ageing z formułą Deep-Restore Complex™ intensywnie nawilżają i odżywiają skórę twarzy. Składniki aktywne poprawiają jędrność i elastyczność, co skutkuje szybszą regeneracją, zahamowaniem rozkładu kolagenu i elastyny oraz spowolnieniem procesu starzenia się skóry. Maski stymulują mikrokrążenie, pozostawiając skórę świeżą i gładką. Produkt został przebadany dermatologicznie.Postaw na kompleksową pielęgnację! W jednym kartoniku znajdziesz aż 4 maski TIMELESS, które wystarczą Ci na miesięczną kurację."


W zestawie znajdują się cztery saszetki, cała kuracja przewidziana jest na miesiąc (jedna maska na tydzień)

Maseczkę nakładamy na ok pół godziny. Po zdjęciu warto wmasować preparat w skórę. Przez około kwadrans na powierzchni skóry jest delikatna lepka warstwa, jednak po tym czasie skóra wypija płyn do końca. 

A co piszczy w składzie?

Witamina A przyspiesza podział komórkowy oraz redukuje zmarszczki powstałe w wyniku szkodliwego działania promieni UV. Ekstrakt z irysa hamuje działanie enzymów odpowiedzialnych za rozkład cząsteczek kolagenu i elastyny. Ekstrakt z szałwii przywraca prawidłową gospodarkę sebum i zmniejsza widoczność porów, działając przeciwbakteryjnie, odkażająco i przeciwzapalnie. 
Wyciąg z miłorzębu pomaga zwalczyć oznaki starzenia się skóry.  Algi to źródło witamin i minerałów, działają jak oczyszczający detoks. Miąższ aloesowy pobudza fibroblasty skóry do produkcji kolagenu i elastyny. Wyciąg z korzenia kudzu ma właściwości antyoksydacyjne, zawiera duże ilości izoflawonów, poprawiających jędrność i spręzżystosść skóry. 
Wyciąg z kawioru pobudza mikrokrążenie skóry i syntezę kolagenu, jest też bogatym źródłem wysokiej jakości protein, lipidów i witamin. Wyciąg z kory wierzby białej tonizuje skórę, odżywia ją i koi.

Skład robi ogromne wrażenie, ale jeszcze większe robi działanie tych maseczek. To mój absolutny faworyt pielęgnacyjny ostatnich 3 miesięcy! Maski Timelless błyskawicznie poprawiają wygląd skóry, dlatego często sięgam po nie przed większym wyjściem, zawsze wtedy gdy piękna skóra jest pożądana najbardziej. Natychmiastowo napinają skórę, wygładzają ją i odżywiają. Skóra zyskuje na wyglądzie, ma piękny blask a jej koloryt jest wyrównany i jednolity. To taki lifting w kosmetyku, jestem zauroczona tymi maskami i poproszę w związku z tym kontener tych maseczek :)))


Podsumowując: cała linia jest świetna. Daje wymierne efekty, bardzo szybko poprawia wygląd skóry a maseczki to jakaś mega pielęgnacyjna petarda! :))

Pozdrawiam, Aga

piątek, 10 listopada 2017

Great autumn

Wczorajsza szybka stylizacja. Pogoda coraz bardziej krzyżuje plany, a mam w głowie tyle fajnych zestawów, wrrr. Gdy wstaję rano przed zdjęciami, powtarzam niczym mantrę, do znudzenia to zdanie: "Oby nie padało" 
Listopad, po prostu.


Szaro, krótko, puchato. Do krótkiej działonowej sukienki z golfem założyłam jeszcze krótszego futrzaka. szare rajstopy, szare botki, szary beret. Love love love! Ten kolor nigdy mi się nie znudzi ;)


Sukienka/ Dress Click
Futrzak/Faux Fur Coat Click
Rękawiczki Super-dodatki.pl
Rajstopy Beli.plBeret Jedrzejko Hat
Torebka Michael Kors
Botki Big Star

pics by XB

Pozdrawiam, Aga