niedziela, 10 grudnia 2017

InstaWeek czyli mój tydzień na Instagramie

Zdajecie sobie sprawę z tego, że do Świąt zostało 14 dni czyli dokładnie dwa tygodnie?! Wpadam w lekką panikę, bo nic jeszcze nie kupiłam a wieczerza wigilijna w tym roku będzie u mnie. Składniki do gotowania, jakiś obrus świąteczny, wazę na zupę też muszę kupić... OMG!


Ten tydzień błyskawicznie minął. Pstryk palcami, jedno mrugnięcie okiem i mamy niedzielę. Im bliżej Świąt, tym szybciej biegnie ten czas, daję słowo!

1. Poniedziałkowy poranek. Ciemny, zimny, aż żal wychodzić z ciepłego domu. Moje zdanie podzielają również Kluski :)
Na zdjęciu fotel klubowy Liiving,  stolik Netto, komoda Selsey Living, lampa podłogowa IKEA.

2. Od poniedziałkowego popołudnia aż do końca wtorku walczyłam z okropną migreną :/  By choć na chwilę o niej zapomnieć, wybrałam się do ulubionego salonu optycznego Różowe Okulary, by wybrać nowe oprawki ♥ Nie mogę się doczekać kiedy będą gotowe moje okulary!
na zdjęciu piękny wianek od Aliszka.Art

3. Klimat w domu coraz bardziej świąteczny, mimo że choinka ubrana połowicznie, do tego bez lampek. Co chwila zmieniam koncepcję jak ją ubrać :)))
Na zdjęciu komoda Selsey Living, biały stolik IKEA, stołek Pepco.

1. Senna środa i to bardzo. Ratowałam się kawą zbożową z mlekiem i cukrem by nie zasnąć. 
Na zdjęciu zegarek OPS!Posh i bransoletka OPS!Nodi. Paznokcie to naklejki termiczne Manirouge.

2. Czwartek to pierwszy cudowny dzień z FitEat! To catering dietetyczny, który postanowiłam wypróbować przez najbliższe 30 dni. Wybrałam dietę Basic, bez żadnych ograniczeń, o najwyższej kaloryczności. Za miesiąc napiszę obszerny post, co myślę o FitEat :)

3. Zima to spore wyzwanie dla ust, dlatego zaangażowałam do walki o ich dobrą kondycję całą armię produktów Tisane. Znacie? Używacie?

1. Sobota i wyczekiwany weekend! Dosć leniwy dzień, spacery z Kluskami, zdjecia, praca przy komputerze.
Na zdjęciu fotel klubowy Liiving, stolik i świecznik Netto, ławka pikowana pracownia Ramona.

2. Wieczór sobotni to pyszna kolacja z FitEat. Placek z kaszy jaglanej z twarożkiem z ananasa! Mniam :)
Na zdjęciu filiżanka Home&You, mini domek i łańcuch świetlny z żarówkami Homesay.

3. Niedziela i ...pobudka z gorączką :((( A miałam jechać do Warszawy. Pech :/
Na zdjęciu światełka, świeczniki i kryształki z Homesay, filiżanka z Home&You.


Czas na odpoczynek po tej przechorowanej niedzieli. Oby jutro było lepiej :)


Pozdrawiam, Aga

14 komentarzy:

  1. Catering dietetyczny - brzmi super. Bardzo lubię pichcić, ale czegoś innego chętnie bym spróbowała. Zwłaszcza, jak ktoś ugotuje za mnie. :P Strasznie paskudna pogoda teraz jest, różne choróbska łapią. Zdrowiej szybko, Agnieszko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwio, dziękuję, już śmigam :)

      Co do diety pudełkowej, to naprawdę bardzo wygodne i zdrowe. Chyba się uzależniłam :P

      Usuń
  2. Ale Ci dobrze z tym nie-gotowaniem :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdrówka Aga! Zdjęcia jak zwykle magiczne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama ostatnio zastanawiam się nad dietą pudełkowa, muszę sobie zanotować to Fit Eat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doroto, polecam. Mają dobre opinie i pyszne jedzenie.

      Usuń
  5. Jejku, chcę się do Ciebie wprowadzić.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia ale to już wiesz :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze jest to miło słyszeć Dagmaro :)

      Usuń
  7. Zazdroszczę tej diety pudełkowej, pysznie wygląda!

    OdpowiedzUsuń

Nie zostawiaj komentarzy w stylu "zapraszam do mnie", linków do bloga etc. Mój blog to nie miejsce na czyjąś reklamę.
Dziękuję :)