środa, 31 stycznia 2018

Rozświetlający krem pod oczy VitaC Infusion Mincer Pharma

Lata świetlne temu, gdy cienie pod oczami spędzały mi sen z powiek ;) miałam obsesję na punkcie pielęgnacji tych obszarów. Wypróbowałam kilkaset (!) kremów pod oczy na przestrzeni wielu lat, kilka trafiło do moich ulubieńców. Z wiekiem jednak zaakceptowałam swoje sińce, odstawiłam mocno kryjące korektory i pogodziłam się z tym że "taka moja uroda".

W listopadzie przypadkiem trafił w moje ręce rozświetlający krem pod oczy Mincer Pharma. Markę znam i lubię, dlatego postanowiłam wypróbować ich krem pod oczy ze znanej mi już linii VitaC Infusion. Czy moja skóra pod oczami polubiła się z tym kremem? Czy faktycznie rozświetla? O tym w dalszej części notki :)



Rozświetlający krem pod oczy VitaC Infusion Mincer Pharma

"Krem pod oczy VitaC Infusion to zastrzyk energii dla skóry. Rezultatem stosowania kremu jest natychmiastowo nawilżona, jedwabiście gładka, wypoczęta i rozświetlona skóra wokół oczu, a cienie pod oczami zniwelowane.

W skład kremu wchodzą m.in.:
  • ekstrakt camu-camu,
  • olej z rokitnika,
  • kompleks rozświetlający."


Krem zapakowane w tradycyjną dla produktów pod oczy tubkę z dozownikiem dzióbkiem. Krem ma żółtawy kolor i pachnie lekko, cytrusowo. Zaaplikowany na skórę daje lekki efekt glow. Ma dość treściwą konsystencję, dzięki czemu nakładam go mniej i przez to wystarcza mi na dłużej.

Co znajdziemy w składzie? Np ekstrakt z jagód camu-camu. Jagody te zawierają ponad 30 razy więcej naturalnej witaminy C niż cytryny, wow! Dzięki temu krem faktycznie rozświetla, wyrównuje naturalny koloryt i ma silne działanie antyoksydacyjne. Olej z rokitnika to również bogate źródło witaminy C oraz beta-karotenu. 

Po krem VitaC Infusion sięgam zarówno rano jak i wieczorem. rano daje mi lekkie rozświetlenie okolic oczu, szybko się wchłania, nawilżając przy tym skórę. Współpracuje z korektorami, nie mam problemu z ważeniem się kosmetyków kolorowych na tym kremie. Wieczorem traktuję go jak maseczkę pod oczy, nakładam nieco grubszą warstwą. Skóra po takim całonocnym okładzie jest sprężysta, odżywiona i wygładzona. 

Po miesiącu regularnego stosowania zauważyłam lekkie rozjaśnienie moich uporczywych cieni pod oczami i nie jest to efekt na chwilę ale długotrwały.

Lubię i to bardzo. Za fajny skład, skuteczność i te czary mary z rozświetlaniem :)


Lubicie kosmetyki Mincer Pharma? Znacie serię VitaC Infusion i ten krem pod oczy? Jeśli nie, poznajcie go koniecznie :) Znajdziecie go w drogeriach Rossmann.

Pozdrawiam, Aga

18 komentarzy:

  1. Ostatnio w Rossmannie szukałam kremu pod oczy i ten wydał mi się ciekawy, jutro po niego wrócę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest świetny, będziesz zadowolona Doroto :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Nie da się go nie lubić, prawda Justyno?

      Usuń
  3. Ja na razie kończę krem pod oczy Tołpa, też fajnie nawilża i jestem zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też obecnie stosuję ten krem i jestem pozytywnie zaskoczona jego efektami ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię kremy rozświetlające pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kupiłam jakieś dwa tygodnie temu i póki co działa świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tyle zadowolonych osób, czyli muszę go mieć :))))

    OdpowiedzUsuń

Nie zostawiaj komentarzy w stylu "zapraszam do mnie", linków do bloga etc. Mój blog to nie miejsce na czyjąś reklamę.
Dziękuję :)