poniedziałek, 26 lutego 2018

The last breath of winter

Kilka dni temu wiosenny set a dziś wracamy do zimowych klimatów. Będą to ostatnie podrygi zimy, przynajmniej na blogu, gdyż chcę już ostatecznie skupić się na tej najpiękniejszej porze roku- wiośnie!


Hu hu ha, zimno wszędzie. Czarna baza stanowi doskonałe tło dla mojego ulubionego szalika i bordowej torebki. Ołówkowa sukienka, ukochane botki na szpilce i beret. Byle do wiosny moi drodzy, byle do wiosny!


Sukienka no name
Beret wełniany FolkLover
Botki ZapatoOcieplane rajstopy Beli.pl
Torebka Creole eObuwie.pl

pics by XB

Pozdrawiam, Aga

20 komentarzy:

  1. Dobrze, że chociaż u Ciebie na blogu jest pożegnanie zimy, bo za oknem pogoda nie odpuszcza. :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne kolory, bardzo moje a szalik jest boski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój ulubiony od lat ❤️❤️❤️

      Usuń
  3. Kobieco i stylowo, podoba mi się ta stylizacja Agnieszko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że tak myślisz Doroto :)

      Usuń
  4. Mam nadzieję że wiosna tuż tuż bo choć podoba mi się ta stylizacja to wolę już wiosenne sety :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno mrozy do końca tygodnia a potem już temperatury na plusie :)

      Usuń
  5. Bardzo lubię stylizacje, gdzie bazą/ tłem jest czerń a dodatki ją ożywiają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za czernią nie przepadam ale jesienią i zimą też lubię to rozwiązanie :)

      Usuń
  6. Ta stylizacja to wczesna wiosna. Tak we mrozy nie wyjdziesz, ale gdy nieco cieplej, tak. Wyglądasz pięknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Michale za sympatyczne słowa.

      Usuń

Nie zostawiaj komentarzy w stylu "zapraszam do mnie", linków do bloga etc. Mój blog to nie miejsce na czyjąś reklamę.
Dziękuję :)