piątek, 4 października 2019

Sunny Splendor Bronzing Powder Kobo Professional

Lubię siebie w wersji sunny touch :) Na szczęście w dzisiejszych czasach by być opalonym, nie trzeba godzinami smażyć się na słońcu czy też przypiekać na tosta w solarium. Na rynku dostępny jest szeroki wachlarz kosmetyków, które musną nas słońcem.  Do ciała wybieram zawsze samoopalacze (mgiełki, spraye czy też pianki) natomiast do twarzy pudry brązujące. I dziś o tych ostatnich :) Gotowi na sprasowaną porcję słońca?


Nowość w Drogerii Natura to Sunny Splendor Bronzing Powder Kobo Professional . Ten puder brązujący występuje w trzech odcieniach, wszystkie mam w posiadaniu :)

Są to:
  • La Concha Beach
  • Paraiso Beach
  • Copacabana Beach




Sunny Splendor Bronzing Powder Kobo Professional  

Opalenizna jak z egzotycznych plaż. Puder brązujący, koryguje tonację skóry i nadaje efekt subtelnej, naturalnej opalenizny, której intensywność można stopniować w zależności od ilości nałożonych warstw. 

Puder pachnie słodko, wanilią i jakby czekoladą. Jest drobno zmielony i miękki, wygląda naturalnie na skórze. 

La Concha Beach to najjaśniejszy odcień z całej trójki. To stonowany jasny beż w odcieniu o matowym finiszu.  

Paraiso Beach jest cieplejszy i trochę ciemniejszy niż La Concha Beach, lecz nadal dość jasny.

Copacabana Beach, minimalnie ciemniejszy od Paraiso Beach, jako jedyny daje delikatnie połyskujące, satynowe wykończenie. 

Mój ulubiony odcień to oczywiście jedynka, stosuję ją na całą twarz, delikatnie omiatając ją dużym, szerokim pędzlem. Daje lekką, naturalną opaleniznę, subtelnie przyciemnia twarz.

Znacie te brązujące nowości od Kobo? Co o nich sądzicie?

Pozdrawiam, Aga

13 komentarzy:

  1. Nie miałam tych kosmetyków :) Zazwyczaj z Kobo kupuję szminki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Efekt orzupaleniana tosta też nie jest dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bardzo dawno nie miałam nic z Kobo, ale na któryś bym się skusiła;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam, ale poznam :) Kupiłam kilka dni temu najjaśniejszy odcień.

    OdpowiedzUsuń
  5. Coraz częściej Kobo wpada mi w oko. i pozytywnie zaskakuje.

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie najlepiej sprawdza się ten najciemniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fantastyczne są te bronzery. Uwielbiam nowości marek własnych Drogerii Natura :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja samoopalaczy nie stosuje. Ale mam ciemna karnacje, więc nie potrzebuje ich. Ale bronzer to mój must have. Tych produktów nie miałam okazji testować. Chętnie jednak wypróbuje.

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę zapoznać się z tymi cudami, nie miałam wcześniej okazji.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio na promocji zrobiłam niemałe zapasy właśnie z kolorówki KOBO :) Lubię tę markę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Również je mam ale wydają mi się raczej pudrami niż bronzerami przy mojej cerze.

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię z tej marki bronzer Sahara Sand :)

    OdpowiedzUsuń

Nie zostawiaj komentarzy w stylu "zapraszam do mnie", linków do bloga etc. Mój blog to nie miejsce na czyjąś reklamę.
Dziękuję :)