poniedziałek, 12 stycznia 2026

Brown notes and beige

Są stylizacje, które nie potrzebują wielu dodatków ani kontrastów, żeby przyciągać uwagę. Wystarczy spójna paleta kolorów, dobre proporcje i materiały, które same w sobie robią całą robotę. Lubię takie zestawy najbardziej, bo dają poczucie harmonii i spokoju, a jednocześnie pozwalają wyglądać bardzo świadomie i elegancko.



Tym razem punktem wyjścia była dla mnie głęboka, gorzka czekolada. Kolor, który kojarzy mi się z klasą i ponadczasowością, ale też z ciepłem i miękkością. To barwa, do której często wracam, szczególnie wtedy, gdy chcę czuć się pewnie i komfortowo, bez nadmiaru formy czy przesady.


Bazę stylizacji tworzy golf w czekoladowym odcieniu i szerokie spodnie, które pięknie pracują w ruchu i dają swobodę, a jednocześnie zachowują elegancki charakter. Do tego botki na obcasie, które wydłużają sylwetkę i nadają całości bardziej zdecydowanego wyrazu. Zamszowa torebka w podobnej tonacji domyka ten zestaw miękko i spójnie, bez potrzeby wprowadzania kolejnych kolorów.



Na wierzch narzuciłam krótkie, jasnobeżowe futerko, które przełamuje czekoladową bazę i dodaje stylizacji lekkości. Ten kontrast jest subtelny, ale bardzo wyraźny. Beż rozświetla całość, sprawia, że look nie jest zbyt ciężki, a jednocześnie pozostaje elegancki i dopracowany.

To stylizacja, w której czuję się sobą. Dojrzała, spokojna, ale nadal ciekawa formy i detalu. Bez zbędnego efekciarstwa, za to z wyczuciem koloru, faktury i proporcji.
Taki zestaw zostaje ze mną na długo, bo nie jest sezonowy, tylko po prostu mój.


Futro Goelia
Golf i spodnie NAKD
Torebka Fabiola
Botki CI

Pozdrawiam, Aga

czwartek, 8 stycznia 2026

Kompleksowa pielęgnacja dojrzałej skóry z Medik8

Każda rutyna pielęgnacyjna, którą wprowadzam do mojego codziennego rytuału, staje się dla mnie sposobem świadomego dbania o skórę dojrzałą, ale też chwilą, w której czuję, że robię coś dla siebie.

Od dawna szukam produktów, które łączą efektywność z przyjemnością stosowania, bez chemicznego przesytu, za to z realnym wsparciem dla skóry.  Medik8 od początku przyciągnęło moją uwagę właśnie takim podejściem: starannie opracowane formuły, widoczne rezultaty i komfort stosowania.




Testując tonik, serum peptydowe i serum z witaminą C, czułam, że to zestaw, który naprawdę współpracuje z moją cerą. Skóra stopniowo staje się gładsza, bardziej napięta i promienna, a każdy krok pielęgnacji daje poczucie pełnej kontroli nad jej kondycją. To produkty, które można dopasować do codziennej pielęgnacji, ale też sięgać po nie w momentach, gdy skóra potrzebuje dodatkowego wsparcia.



Medik8 Press Glow Tonik z 5,5% Glukonolaktonem to dla mnie wyjątkowy produkt, który delikatnie wspiera odnowę skóry i poprawia jej teksturę bez uczucia przesuszenia. Jego lekka formuła sprawia, że tonizowanie staje się przyjemnym rytuałem, a glukonolakton działa na poziomie komórkowym, wspierając elastyczność i blask cery.



Medik8 Liquid Peptides Serum to jeden z tych produktów, które od razu czujesz na skórze, delikatnie napina, uelastycznia i wzmacnia naturalną strukturę skóry dojrzałej. Stosowanie go stało się dla mnie momentem, w którym naprawdę czuję, że pielęgnacja działa kompleksowo, wspierając zarówno gęstość, jak i komfort skóry.



Medik8 C-Tetra Advanced Serum-żel z Witaminą C 20% i Fitoegzosomami to intensywny impuls rozświetlenia. Witamina C w tej formule nie tylko wyrównuje koloryt i nadaje cerze świeżości, ale też wspiera naturalne procesy regeneracyjne, które są niezwykle istotne w pielęgnacji skóry dojrzałej. Lekka, żelowa konsystencja sprawia, że produkt wchłania się błyskawicznie i zostawia skórę promienną i komfortową.


Stosując ten zestaw, czułam, że moja skóra jest nie tylko dobrze nawilżona, ale też chroniona i wspierana w procesach przeciwstarzeniowych. Każdy produkt uzupełnia działanie pozostałych, a przy tym stosowanie ich to prawdziwa przyjemność. Medik8 stworzyło produkty, które pozwalają czuć się pewnie z własną cerą, dając jej zdrowy blask, jędrność i komfort, który można zauważyć na każdym etapie pielęgnacji.


Pozdrawiam, Aga

wtorek, 6 stycznia 2026

Plum Balance

Nowy rok lubię zaczynać bez pośpiechu. Po świątecznej przerwie i chwilach wyciszenia wracam tutaj stopniowo, z naciskiem na detale i z potrzebą prostoty. To dobry moment, żeby znów mówić o stylu w sposób spokojny, bardziej intuicyjny niż sezonowy.


Są stylizacje, które opierają się na harmonii koloru i jakości materiałów, bez potrzeby dodatkowych akcentów. Ta właśnie taka jest i naturalnie otwiera dla mnie nowy rozdział po przerwie świąteczno noworocznej. Spokój śliwkowo bordowej palety, miękkość weluru i delikatny połysk beżu budują całość, która jest wyrafinowana, ale niewymuszona.



Bazą stylizacji są welurowa marynarka i spodnie w głębokim śliwkowo bordowym odcieniu. Welur nadaje im miękkości, ale też szlachetnej głębi, która pięknie pracuje ze światłem. Marynarka porządkuje sylwetkę i dodaje całości struktury, spodnie równoważą ją swobodniejszą linią, dzięki czemu look pozostaje elegancki, ale nie sztywny. To zestaw, który daje poczucie dopracowania, a jednocześnie komfortu.

Pod spód wybrałam jasnobeżową koszulę z delikatnym połyskiem, pół satynową, subtelną i bardzo elegancką. Ten jasny akcent przełamuje głęboki kolor weluru i wprowadza lekkość, która sprawia, że całość oddycha. Koszula nie dominuje, raczej dopełnia stylizację, tworząc spokojne, harmonijne tło.



Dodatki utrzymałam w tonacji gorzkiej czekolady. Zamszowa mała torebka i klasyczne szpilki zamykają całość w ciepłej, spójnej palecie. Lubię ten moment, gdy kolory i faktury współpracują ze sobą bez wysiłku, a stylizacja wydaje się oczywista, jakby sama się ułożyła.

To zestaw, w którym czuję się elegancko, ale naturalnie. Bez przesady, bez nadmiaru, za to z wyraźnym charakterem i spokojną pewnością siebie. 




Marynarka, spodnie i koszula Olsen
Szpilki Jenny Fairy
Torebka Fabiola

Pozdrawiam, Aga

piątek, 26 grudnia 2025

Po prostu święta

Święta mijają u nas spokojnie, bez pośpiechu i bez planu wypełnionego po brzegi. W małym gronie, w rytmie, który same sobie narzucamy. Są długie spacery, trochę świeżego powietrza i ten przyjemny moment powrotu do domu, kiedy naprawdę nigdzie już nie trzeba się spieszyć.



Między jednym a drugim spacerem dom wypełnia cisza przerywana tylko codziennymi drobiazgami. Zapach jedzenia, ciepło choinkowych światełek, książka odłożona na chwilę, żeby poprawić koc albo pogłaskać kudłate pyszczki. 


To są te chwile, które nie potrzebują żadnej oprawy, bo same w sobie są wystarczające.

Tak wyglądają nasze święta, ciche, ciepłe, prawdziwe. Niech ten czas jeszcze chwilę trwa.


Pozdrawiamy,

Aga, Figa i Lexie

środa, 24 grudnia 2025

Spokojnych, dobrych Świąt

Święta to dla mnie przede wszystkim spokój. Ten moment w roku, kiedy wszystko na chwilę zwalnia, rozmowy są bliżej, a drobne gesty nabierają większego znaczenia. To czas bycia razem, łapania oddechu i doceniania tego, co naprawdę ważne, często bardzo proste.


Z całego serca życzę Wam właśnie takich Świąt. Ciepłych, spokojnych, dobrych. Bez presji, bez idealnych scenariuszy, za to z bliskością, która daje poczucie bezpieczeństwa i zostaje z nami na długo, nawet gdy świąteczne światła już zgasną.


Ten wpis dopełniają zdjęcia, które powstały przy okazji kameralnej, świątecznej sesji w mini studio mojej przyjaciółki Ani z Woofpix. Na kadrach są moje kudłate dziewczyny, uchwycone dokładnie tak, jak je widzę na co dzień, naturalne, spokojne, pełne charakteru. Lubię te zdjęcia za ich miękkość i autentyczność, za brak pośpiechu i za atmosferę, która bardziej przypominała wspólne spotkanie niż klasyczną sesję.


Ania ma niezwykły dar łapania kontaktu z psami. Nawet jeśli Wasz pupil nie przepada za pozowaniem, szybko czuje się przy niej swobodnie, a zdjęcia powstają niemal mimochodem. To ogromna różnica, bo zamiast stresu pojawia się luz, ciekawość i prawdziwe emocje.


Jeśli przy okazji świąt albo zupełnie bez okazji marzą Wam się piękne, dopracowane zdjęcia ze swoim pupilem, warto zajrzeć do Ani. Tworzy nie tylko świąteczne sesje studyjne, ale także plenery, w których najważniejsze są relacja, światło i emocje, a nie sztywne pozy.


Niech te Święta będą dla Was dokładnie takie, jakie mają być. Spokojne, bliskie i prawdziwe.





Pozdrawiam, Aga