Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olejki do twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olejki do twarzy. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 marca 2023

Drogocenny olejek oczyszczający i krem do masażu ciała L'Occitane

Wiosna to słońce, to natura, to zapachy. Wiosna przynosi ze sobą wiele nowością tym także tych kosmetycznych. Dziś zapraszam Was do pachnącego świata L'Occitane.


W pielęgnacji twarzy debiutuje drogocenny oleje oczyszczający Immortelle, jeśli chodzi o ciało - ujędrniający krem do masażu ciała z płytką Gua Sha.


Oczyszczający olejek Drogocenny Immortelle
Olejek do demakijażu Drogocenny Immortelle to niezbędny krok do uzyskania pięknej skóry. Jego płynna konsystencja natychmiast usuwa makijaż, nawet wodoodporny. Stosowany codziennie skutecznie oczyszcza skórę, eliminując zanieczyszczenia i nadmiar sebum. Tekstura skóry i pory są natychmiast mniej widoczne. Wzbogacony olejkiem eterycznym z immortelle z Korsyki i olejem rycynowym. 
Idealny dla wszystkich rodzajów skóry. Olejek pozostawia na skórze lekką warstwę, dzięki czemu jest lepiej chroniona i zachowane jest jej naturalne nawilżenie. Skóra wydaje się bardziej elastyczna i bardziej podatna na kolejne zabiegi pielęgnacyjne z Immortelle.

Nie wiem jak Wy, ale gdy zmywam makijaż, zawsze robię to przy użyciu olejku. To pierwszy krok do dokładnego oczyszczenia twarzy nie tylko z kosmetyków kolorowych ale i z wszelkich zanieczyszczeń. 

Olejek aplikuję na suchą skórę, rozprowadzam go na całej twarzy ze szczególnym uwzględnieniem oczu i ust, następnie zwilżonymi rękami masuję i zmywam. 

Produkt usuwa każdy rodzaj makijażu, nawet wodoodporny. Nie podrażnia oczu, nie wywołuje łzawienia, nie pozostawia irytującej mgiełki. 

Oparty jest na wyjątkowym olejku eterycznym z Immortelleo  o właściwościach przeciwutleniających i przeciwstarzeniowych. Dzięki temu ma nie tylko działanie oczyszczające ale i pielęgnujące. 


Ujędrniający krem do masażu ciała Karczoch
Krem ​​do masażu z ekstraktem z karczochów zapewnia ciągłe nawilżenie do 8 godzin, wyszczupla kontury ciała, ujędrnia skórę i pomaga zredukować cellulit. To drugi etap pielęgnacji antycellulitowej z linii Karczoch. W połączeniu z masażem płytką Gua Sha, pobudza krążenie, pomagając zmniejszyć obrzęk i uczucie ciężkości nóg. Jego rozpływająca się odświeżająca konsystencja ułatwia masaż.

Początek wiosny to idealny czas by zacząć program pielęgnacyjny działa, oparty na kosmetykach ujędrniających i antycellulitowych. Krem L'Occitane to doskonały produkt przygotowujący nasze ciało na lato :)

W składzie znajduje się ekstrakt z karczocha o działaniu napinającym skórę.

Krem w połączeniu z masażem płytką Gua Sha wykazuje skuteczne właściwości antycellulitowe i ujędrniające. Poprawia sprężystość skóry ciała, nawilża i odżywia. Pobudza też krążenie, świetnie sprawdza się po całym dniu chodzenia - usuwa obrzęki i uczucie ciężkich zmęczonych nóg. 


Pozdrawiam, Aga

środa, 13 lipca 2022

EL NIÑO

Z marką EL NIÑO spotkałam się przy okazji targów naturalnych organizowanych w tym roku w Łodzi. A ponieważ lubię wszystko co naturalne i wyjątkowe, postanowiłam przetestować dwa produkty.





Nasze kosmetyki powstają z miłości i troski o przyszłe generacje, planetę i jej zasoby. Tworzymy dla Ciebie, Twoich najukochańszych i przyjaciół.



"Na polskim rynku nie brakuje dobrej jakości mydeł. To prawda. Sama używam, ja i moja rodzina przetestowaliśmy ich wiele. Z reguły nie są to jednak produkty skierowane dla najmłodszych. 
Jeśli więc mam powiedzieć, jak powstała moja marka, to powiem, że z potrzeby delikatnej skóry. Mojej, moich dzieci. To mydła dedykowane również dla osób starszych, dla potrzeb ich skóry. Wierzę również, że niezależnie od wieku, nasza skóra potrzebuje czułej i delikatnej opieki.

W mydłach El Nino znajdują się same naturalne składniki. Robione ręcznie, małymi partiami, są delikatne dla skóry, a jednocześnie odżywcze, nawilżające, dzięki wysokiej zawartości różnorodnych olejów. 
 Obok mydeł dla dzieci, w El Nino znajdziesz kilka fajnych propozycji dla mam (i babć!) – takich, które nawilżą i odżywią skórę (również problematyczną), które można bez obaw używać we wspólnej kąpieli z maluchami. Jeśli lubisz mydła, jeśli nie chcesz kupować dziecku płynów w plastikowych opakowaniach, jeśli szukasz czegoś z naturalnym składem, jeśli chcesz zadbać o swoich bliskich – zapraszam do mojego El Nino.

Jestem pewna, że znajdziesz tutaj coś dla siebie.

Co jeszcze? W mojej pracy łączę wiedzę kosmetyczną i chemiczną, a wszystkie produkty testuję na własnej skórze – i skórze moich dzieci! Moja pracownia to mój drugi dom, a jeśli ktoś by zapytał, ile kilogramów mydła idzie na naszą rodzinę i najbliższe nam osoby…to powiem tylko, że bardzo dużo."

Kasia 



Mydło konopne

To mydło nie ma statusu bestseller, ma status ŁAŁ – bo to pierwsza reakcja, jaką usłyszałam, kiedy oddałam to mydło do testów 🙂 Skład? Jak zwykle samo dobro: na początku moja stała baza Czterech Wspaniałych (oliwa z oliwek, olej kokosowy, ze słodkich migdałów i masło shea), a potem nierafinowany olej rycynowy i ekologiczny, nierafinowany olej konopny. 
Jeśli szukasz dobrego nawilżenia, miłej w dotyku skóry po kąpieli i łagodnego, naturalnego zapachu – polecam Ci Konopne. Kiedy raz pojawi się na łazienkowej półce, lubi tam wracać 🙂

Wszystkie mydła są produktami wytwarzanymi ręcznie, dlatego mogą różnić się nieco od siebie kolorem jak i kształtem w zależności od partii.

Dawno nie sięgałam po naturalne mydła w kostce. I chyba zapomniałam, jakie potrafią być świetne!

Z oferty EL NIÑO wybrałam mydło z olejem konopnym, gdyż przede wszystkim zależało mi na oczyszczaniu skóry twarzy, bardzo wrażliwej, dojrzałej i kapryśnej. Chciałam by mydło dobrze usuwało zanieczyszczenia, ale nie wysuszało i nie ściągało skóry. Wręcz przeciwnie - zamarzyło mi się mydło o właściwościach nawilżających i odżywczych. Poprzeczka wysoko ustawiona, nieprawdaż? Mydło konopne przeskoczyło ją bez problemu :)

Prosta, minimalistyczna forma kostki i lekki, naturalny zapach - to mnie zachwyciło już na samym wstępie. Potem było jeszcze lepiej.

Mydło zabrałam je na mój wakacyjny pobyt na działce, gdzie natura jest na wyciągnięcie ręki a ja nie maluję się, nie używam zaawansowanych i wymyślnych kosmetyków. Mydło to idealnie wpasowało się w moją wizję urlopu na działce pod lasem :)

Naprawdę dobrze oczyszcza moją skórę. Nie mam uczucia niedomytej twarzy, wręcz przeciwnie! Jest świeżo i czyściutko. Mydło absolutnie nie powoduje uczucia ściągnięcia, czasami zapomnimy nawet o oleju czy kremie, taki komfort czuję. Ni wysusza skóry, mam wrażenie, że pozostawia po sobie fajne nawilżenie, poprawia elastyczność i odżywia moją skórę (a to za sprawą olejów w składzie)




Olejek do twarzy

Olejek do masażu twarzy: może to być wieczorny rytuał zamiast kremu czy serum do stosowania na oczyszczoną skórę twarzy.

Jest to mieszanka szybkoschnących olejków, nie zapychają porów, szybko się wchłaniają.

W składzie znajdziemy:

Olej jojoba zawiera dużą ilość witaminy E, posiada właściwości regeneracyjne, nawilżające i przeciwzapalne. Przenika przez wszystkie warstwy skóry, jest łagodnym olejem który może być stosowany przez osoby o skórze wrażliwej i skłonnej do podrażnień.

Olej z dzikiej róży zawiera dużą ilość witaminy C, która jest ważnym elementem ochrony przed wolnymi rodnikami i przeciwdziała starzeniu skóry. Walkę z „kurzymi łapkami” drobnymi zmarszczkami wokół oczu wspomaga zawarty w nim GLA. W medycynie olej z dzikiej róży stosowany jest w leczeniu suchej, łuszczącej skóry oraz w leczeniu egzemy, łuszczycy, blizn.

Olej morelowy znacie (stanowi bazę w naszym peelingu) jest lekki, szybko się wchłania, posiada właściwości przeciwzmarszczkowe, regeneracyjne, odżywcze, ochronne, łagodzi podrażnienia.

Wyciąg z wanilii otrzymany przez macerację strąków w oleju słonecznikowym, ale spokojnie ten zapach nie dominuje jest lekko wyczuwany.


Olejek ten wybrałam nie po to, by zmywać nim makijaż a raczej by stosować go do masażu twarzy i jako serum olejowe - zamiast tradycyjnego kremu.

Olejek ma płynną, oleistą konsystencję i pachnie ledwo wyczuwalną wanilią. Ma nieco pomarańczowe zabarwienie. Aplikuję go na twarz dwa razy dziennie - zawsze na lekko zwilżoną skórę.  Rano wykonuję szybki masaż a olejek służy mi jako poranna pielęgnacja skóry twarzy, włącznie z okolicami oczu. 

Wieczorem stawiam na dłuższy masaż, wolno i dokładnie masuję wszystkie partie twarzy a na koniec spryskuję skórę hydrolitem i dokładam odrobinę olejku EL NIÑO.

Moja skóra wygląda po prostu świetnie! Nie używam nic innego do pielęgnacji twarzy będąc na działce (oprócz remu z filtrem). Olejek to jedyny produkt pielęgnacyjny, po który sięgam i widzę, że było to doskonałe posunięcie. Skóra jest sprężysta, nawilżona, odżywiona, zapomniałam co to niedoskonałości (drobne wypryski, zapchane pory). 


 Ten naturalny duet z powodzeniem zastąpił całą armię kosmetyków :) Nie potrzeba mi tu nic więcej!

Pozdrawiam, Aga

wtorek, 8 marca 2022

+ROSE Rosegold Tri-Phase Tint Oil Pixi

Marka Pixi niezmiennie mnie zachwyca w kwestiach pielęgnacji. Piękne opakowania, świetne składy i niesamowite działanie to bezprzecznie charakterystyczne cechy ich produktów. Tonik Glow to legendarny już kosmetyk, który stosuję od kilku lat i wracam do niego jak bumerang gdy tylko skończę butelkę.

Dziś chciałabym pokazać Wam nowość z serii Rose, jaką jest trójfazowy olejek pielęgnacyjny. 



+ROSE Rosegold Tri-Phase Tint Oil Pixi

3-fazowy olejek +ROSE RoseGold z regenerującymi różami pielęgnuje skórę i działa kojąco i nawilżająco. 
Sprawia, że ​​skóra wygląda świeżo i stanowi idealną bazę pod makijaż.


Serum to ma postać płynnego oleju o trzech odcieniach. Opakowanie to szklana buteleczka z pipetką, idealnie dozującą produkt. 

Olejek trójfazowy aplikuję dwa razy dziennie, rano jako baza pielęgnacyjna pod makijaż zaś wieczorem jako nocną pielęgnację. 

Przed nałożeniem należy wstrząsnąć opakowaniem, by wszystkie trzy bazy połączyły się ze sobą i nabrać pipetą produkt. Dosłownie 2-3 krople wystarczą na całą twarz i szyję. Olejek ten, jak każdy inny, aplikuję na zroszoną wodą termalną lub delikatnym tonikiem skórę.




Skład jest naprawdę zacny! Znajdziemy tu skwalan, wodę różaną, olej różany, olejek geraniowy, wyciąg z kwiatów i liści miodli indyjskiej, olej abisyński, wyciąg z zioła elipta prostrata, hydrolaz z aloesu, Ekstrakt z czerwonej algi koralowej i wiele innych.

Formuła jest naprawdę bogata, olejek jednak nie obciążą skóry, wręcz przeciwnie. Cera odzyskuje promienny wygląd, jest nawilżona, elastyczna i pełna blasku. Olejek świetnie ją zmiękcza i uelastycznia.



 Polecam! Kolejny kosmetyk Pixi który zaczarował moją skórę!

Pozdrawiam, Aga

środa, 10 października 2018

Olejek do twarzy Ecobeauty Oriflame

Po niewątpliwym sukcesie serum i maseczki z Ecobeauty marki Oriflame, postanowiłam sięgnąć po kolejny kosmetyk z tej linii. Tym razem mój wybór padł na olejek do twarzy.

Facial Oil Ecobeauty

Zadbaj o swoją spragnioną cerę.Głęboko odżywiający olejek nawilża i zmiękcza skórę, dzięki zawartości ekstraktu z bawełny i olejku arganowego. Bogaty w witaminę E oraz substancje odżywcze doskonale pielęgnuje cerę. Idealny do stosowania na noc. Nie zawiera parabenów. Certyfikat Ecocert Organic.



Olejek znajduje się w szklanej buteleczce z dozownikiem. Ma oleistą ale dość rzadką jak na olejek konsystencję. Jest go aż 50 ml co sprawia, że będę używać go chyba w nieskończoność :))

Charakteryzuje się naturalnym i lekkim zapachem olejów. Aplikuję go co wieczór na lekko zwilżoną skórę (to ważne by nie nakładać olejów na suchą skórę, gdyż mogą przesuszyć) Olejek ten szybko się wchłania i nałożony oszczędnie nie tłuści skóry.



Moja skóra jest kapryśna i choć uwielbia różne oleje to akurat oleju arganowego, obecnego w tym produkcie nie lubi zdecydowanie. Jednak zauważyłam, ze najbardziej jej służą nie oleje solo ale właśnie w różnych mieszankach i właśnie w tym przypadku tak jest. 

Olejek odżywia skórę, wyrównuje poziom jej nawilżenia, poprawia jej elastyczność. Sprawia, że skóra wygląda na młodszą, jest bardziej sprężysta i zwarta. szczególnie upodobała go sobie moja szyja i dekolt.
Bardzo udany kosmetyk od Oriflame.

Dla freaków składowych mam INCI. dzieje się tu dużo fajnych rzeczy.



Znacie serię Ecobeauty? Jeśli nie, koniecznie przyjrzyjcie się jej z bliska. Przetestowałam już trzy kosmetyki z tej linii i każdy mnie zachwycił :)

Pozdrawiam, Aga

sobota, 2 stycznia 2016

Intensywnie rewitalizujący olejek do twarzy Facial Oil The Body Shop Oils of Life

Oleje, olejki ... Moja pielęgnacja od stóp do głów opiera się głównie na nich. Odkąd moja cera wariuje, oleje w zasadzie to nieliczne produkty które mogę bez obaw aplikować na twarz.



Od jesieni używam rewitalizującego olejku do twarzy The Body Shop z nowej linii Oils of Life. W listopadzie pielęgnację tym kosmetykiem połączyłam z masażem gdyż zakupiłam bardzo przydatny masażer do twarzy, również The Body Shop :) Ale po kolei.


Codzienny olej do twarzy, intensywnie rewitalizujący skórę oraz widocznie redukujący efekty starzenia.
opis producenta

Pojemność: 30ml
Cena: ok. 136zł


Olejek do twarzy wchodzi w skład nowej linii Oils of Life marki The Body Shop. To linia wyjątkowa, o bardzo dobrych składach, wyselekcjonowanych składnikach idealnie skomponowanych by optymalnie dbać o skórę.

Opakowanie to szklana buteleczka z pipetą, niezwykle elegancka. Olejek pachnie raczej subtelnie, zielonymi roślinami i lasem. Oleje w nim zawarte są tłoczone na zimno i w 99% są pochodzenia naturalnego.
Po olejek sięgam wieczorem, wtedy moja pielęgnacja jest rozbudowana i bogata. Po dokładnym oczyszczeniu i tonizowaniu skóry na jeszcze wilgotną aplikuję dosłownie 2 krople olejku ( i to starczy aż nadto) i sięgam po kulkowy masażer The Body Shop.


Zobaczyłam go jeszcze latem i bardzo mnie zainteresował. Do  tego stopnia że będąc w listopadzie w Warszawie specjalnie wybrałam się do Galerii Mokotów by go zakupić (kosztuje 89zł).

Jest świetny o ile nie zapominam by go użyć  ;) czasami mi się to zdarza , zwłaszcza gdy jestem zmęczona. Ale ostatnio pilnuję moich wieczornych rytuałów (40-tka już za chwilę) i sięgam po masażer codziennie. 

Można nim wykonać masaż całej twarzy i szyi, ja zwykle skupiam się na dolnych partiach twarzy by wzmocnić linię żuchwy. Po aplikacji olejku TBS na skórę, przykładam masażer do dolnej części ciała i masuję w kierunkach zewnętrznych.

 
Potem przenoszę się na policzki , czoło i szyję. Zwykle robię to siedząc w pokoju i oglądając TV. Próbowałam w łazience przed lustrem ale wówczas czas mi się niemiłosiernie dłuży ;) Natomiast oglądając ulubiony serial czy film nawet nie zauważam jak mija 20-30 minut przyjemnego relaksującego masażu twarzy i szyi :)


Wróćmy na koniec jeszcze do olejku. Jest naprawdę godny polecenia. Od estetycznego opakowania, wydajności po bardzo dobry skład. Skóra nie jest obciążona czy tłusta, pije dobroczynne oleje które nie pozostawiają na jej powierzchni ciężkiego filmu. Budząc się rano widzę efekty działania olejku- twarz jest wypoczęta, skóra nawilżona, elastyczna i gładka. Do tego po masażu owal twarzy jest poprawiony i wizualnie młodszy. 
Jestem na tak :)

Pozdrawiam, Aga

środa, 21 października 2015

Olejek ze słodkich migdałów NatureSun'aroms

Oleje mają stałe miejsce w pielęgnacji twarzy, włosów i ciała. Ale choć do tej pory czyste jednoskładnikowe oleje z powodzeniem stosowałam na ciało czy włosy, to moja twarz zdecydowanie bardziej preferuje mieszanki. Czy olej ze słodkich migdałów NatureSun'aroms zmienił to?


Olejki ekologiczne firmy NatureSun'aroms są łagodne dla skóry, a jednocześnie mają działanie odmładzające. Dostarczają aktywnych substancji do najgłębszych warstw skóry.

Olejek migdałowy bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminę A i E, posiada właściwości kojące i zmiękczające. Otrzymywany przez wyciskanie na zimno nasion drzewa migdałowego zachowuje wszystkie właściwości odżywcze. Przeznaczony dla każdego rodzaju skóry, także dla dzieci. Zmiękcza i wygładza naskórek, łagodzi podrażnienia i stany zapalne. Zalecany przy rozstępach skóry a także do pielęgnacji skóry dłoni. Jest olejkiem wyjątkowo delikatnym, dlatego nadaje się do pielęgnacji wrażliwej skóry noworodków - nie podrażnia, jest bardzo łagodny, uspokaja. 

polecany do każdego rodzaju skóry
nie daje efektu ciężkości, jest dobrze wchłanialny
certyfikowany przez Cosmebio

Sposób użycia : wieczorem na czystą skórę, rozetrzeć kilka kropli w dłoni, przyłożyć ręce na kilkanaście sekund do twarzy, oddychać głęboko. Następnie wmasować olejek w skórę twarzy i szyi. Olejek może być też używany do rozpuszczania olejków eterycznych.
opis bioonline.pl


Olej ten trafił do mnie dość dawno temu. Przeleżał w pudle z innymi zapasami i czekał na swoją kolej. Nie czułam zbytniej chęci i potrzeby by po niego sięgnąć, gdyż jak juz wspomniałam, moja skóra twarzy lubi mieszanki olejów i te sprawdzają się na niej bardzo dobrze. Pojedyncze oleje w zasadzie nic z nią nie robią.

Olej NatureSun'aroms to spora butelka z ciemnego szkła z wygodnym dozownikiem który bardzo ułatwia aplikację. 
Ma on olejową ale niezbyt ciężką i gęstą konsystencję i praktycznie nie pachnie dlatego stanowi fajną bazę nośnik dla olejków eterycznych.

Olejek ten w zasadzie nie jest wyłącznie jednoskładnikowym olejem choć go tak traktuje.  Składa się w 99,8% z oleju ze słodkich migdałów. Mamy tu też niewielką ilość oleju z rozmarynu i oleju słonecznikowego. Może te domieszki sprawiają że tak dobrze sprawdził się on na mojej skórze? No właśnie, co z działaniem?


Nasza wspólna przygoda zaczęła się od dużego podrażnienia mojej twarzy kosmetykiem z kwasem. Paliła, swędziała, cała w czerwonych plamach. To było straszne, uwierzcie mi. Mam nawet gdzieś na telefonie zdjęcie ale oszczędzę Wam tego widoku.

W chwili słabości, tuż przed rwaniem włosów z głowy i chęcią chwycenia druciaka by sobie choć na chwilę ulżyć, przekopałam pudło z zapasami i w ręce wpadł mi ten olejek. W akcie desperacji, skłonna nałożyć na twarz cokolwiek byleby tylko pomogło, nałożyłam go na skórę. I ... nie zdziałał cudów ale był to jedyny produkt w owym czasie który nie wywoływał większego pieczenia. Inne kosmetyki paliły żywym ogniem, ten olejek nie. I tu zaczęła się miłość. Powoli, mozolnie, udało mi się uspokoić skórę twarzy, między innymi dzięki temu kosmetykowi. Nie podrażniał jej dodatkowo i dał czas na wyciszenie. Od tego czasu towarzyszył mi codziennie, niemalże dzień w dzień. Do momentu gdy się skończył. Z żalem zużyłam ostatnią kroplę.

Olejek NatureSun'aroms ma pojemność 50 ml i wystarczy na wieki. Na twarz aplikowałam go w ilości dosłownie 2 kropli. By ułatwić rozprowadzanie i nie przesadzić z ilością, nakładałam go na wilgotną skórę. Innym sposobem jest dodawanie kropli olejku do innego kosmetyku, np kremu lub lekkiego serum. Olejek znakomicie pielęgnuje każdy rodzaj skóry, nawet wrażliwą i skłonną do podrażnień. Skóra była miękka, nawilżona a koloryt wyrównany. 

Jeśli zatem szukacie produktu naturalnego o dużej wydajności, niewysokiej cenie i świetnym działaniu, zainteresujcie się tym olejkiem. Aktualnie jest na niego promocja w sklepie Bio Online i zamiast 38zł, zapłacicie za niego 34,20zł :)

Pozdrawiam, Aga

piątek, 8 maja 2015

Argan Face Oil Uszlachetniony olejek arganowy + sebu control complex Bielenda

I znowu olejek :) tym razem do pielęgnacji skóry twarzy. Czy olejek Bielendy dorówna ideałowi czyli Magic Rose od Evree?



BIOZGODNY ZE SKÓRĄ
SILNY REDUKTOR WYDZIELANIA SEBUM

INTENSYWNA KURACJA NA NOC przeciw niedoskonałościom cery

Preparat w formie lekkiego olejku przeznaczony dla skóry ze skłonnością do niedoskonałości, przebarwień, nadmiernego wydzielania sebum oraz cery mieszanej i tłustej. Zawiera niezwykle efektywne połączenie szlachetnego olejku arganowego z regulującymi i nawilżającymi właściwościami sebu control complex, co sprzyja znacznej poprawie jakości naskórka, jego odnowie i ograniczeniu nadaktywności gruczołów łojowych.
Wyjątkowa lekka formuła olejku daje efekt satynowego wykończenia skóry, nie obciąża jej przy jednoczesnym natychmiastowym uczuciu nawilżenia i ukojenia skóry z problemami.
Produkt BIOZGODNY ZE SKÓRĄ, ponieważ zawiera substancje naturalnie występujące w naskórku takie jak kwasy Omega 3-6, które są niezbędne do utrzymania równowagi hydrolipidowej i prawidłowego funkcjonowania skóry.

Działanie


Unikatowa kombinacja oleju arganowego oraz innych olejków przywracających witalność skórze (olej makadamia oraz olej z czarnej porzeczki) sprawia, że produkt aktywnie regeneruje naskórek, poprawia jego jędrność, elastyczność i stopień nawilżenia. Sebu control complex to doskonałe połączenie składników o MULTIFUNKCYJNYM działaniu, idealnie sprawdzającym się w pielęgnacji cery mieszanej i tłustej. To kompozycja o udowodnionej aktywności antybakteryjnej, tonizującej i regulującej:

• zmniejsza widoczność porów i niedoskonałości skóry
• reguluje wydzielanie sebum
• wyrównuje poziom kwasów Omega 3-6 odpowiedzialnych za prawidłowe funkcjonowanie skóry
• zapewnia skórze optymalny poziom nawilżenia
• poprawia ogólny wygląd i kondycję skóry w każdym wieku
• napina i wygładza naskórek.

Efekt


Poprawiona kondycja skóry, pory mniej widoczne, ograniczone błyszczenie naskórka, wyregulowana praca gruczołów łojowych, zmniejszone niedoskonałości.
opis producenta

Pojemność: 15ml
Cena regularna: 25-30zł (można go upolować w cenie promocyjnej ok 20zł)




Olejek znajduje się w małej szklanej buteleczce z pipetką/zakraplaczem (bardzo lubię taką formę aplikatora, zwłaszcza w przypadku serum czy produktów olejowych, a Wy?)
Konsystencja olejowa ale raczej rzadka. Pachnie subtelnie, nuty olejowe (na szczęście nie są zjełczałe) są lekko podbite cytrusami. 

Składowo wybornie: olej arganowy, z otrąb ryżowych,  z czarnej porzeczki, awokado, 
palmowy, olejek grejpfrutowy i olejek z kwiatów pomarańczy. Nieco obawiałam się arganu na samym początku gdyż jest olej który raczej nie służy mojej kapryśnej cerze ale w tej mieszance krzywdy mi nie zrobił, uff!

Olejek Bielendy stosowałam wieczorem, po umyciu twarzy. Na wilgotną skórę aplikowałam kilka kropli i rozprowadzałam wykonując masaż twarzy.

Co z działaniem? Olejek Bielendy nie pobił mojego osobistego faworyta czyli olejku Magic Rose Evree ale można powiedzieć że uplasował się tuż za nim. Działanie mają bardzo podobne, jedynie Bielenda ma nieco bardziej tłustą formułę i tylko dlatego nie wygrywa z Evree. No i Evree pachnie różami ;)) jak widać drobne niuanse, które w zasadzie są moimi indywidualnymi predyspozycjami .

Olejek Bielendy świetnie nawilża i odżywia skórę. Jeśli obawiacie się ciężkości olejowej formuły , aplikujcie go tak jak ja, na wilgotną skórę. To ogranicza ilość nakładanego produktu i przyśpiesza wchłanianie. Do mojej odwodnionej, mieszanej, dojrzałej cery z niedoskonałościami nadaje się znakomicie i z każdym problemem daje sobie radę bardzo dobrze.

Przede wszystkim radzi sobie z odwodnieniem. Już po kilku użyciach moja skóra przestała wołać pić a poziom nawilżenia wyrównał się. Faktycznie kompleks regulujący wydzielanie sebum działa. Podczas używania tego produktu cera znacznie rzadziej przetłuszczała się i zaoszczędziłam na bibułkach matujących :)) Zauważyłam też zwężenie porów z którymi od jakiegoś czasu mam problem. Ciekawe jak długo będzie trwał ten efekt? 
Olejek ograniczył też powstawanie wyprysków i to w każdej fazie cyklu. Generalnie mogę śmiało powiedzieć że poradził sobie z każdym problemem z którym borykała się moja cera: odwodnienie, niedoskonałości, przetłuszczanie się. 

Bardzo bardzo lubię i bardzo polecam :) Na pewno sięgnę po inne wersje tego produktu. Kusi mnie zwłaszcza nowość- Argan Bronzer :)

Pozdrawiam, Aga

niedziela, 3 maja 2015

Olejek do mycia twarzy Argan Cleansing Face Oil Sebum Control Bielenda

Długi tytuł, krótszy wstęp ;)
Przez ostatnie lata używałam do mycia twarzy popularnych żeli. A przecież tak kocham oleiste formuły o czym przypomniałam sobie gdy w moje ręce wpadł olejek Bielendy. Myślami wróciłam do czasów gdy sama przygotowywałam myjący olejek łącząc olej słonecznikowy z emulgatorem. Czy Bielenda okaże się równie dobra?

Preparat w formie lekkiego HYDROFILNEGO olejku przeznaczonego do OCZYSZCZANIA I MYCIA skóry twarzy ze skłonnością do niedoskonałości, przebarwień, nadmiernego wydzielania sebum oraz cery mieszanej i tłustej.
Działanie
Zawiera niezwykle efektywne połączenie szlachetnego olejku arganowego z regulującymi i matującymi właściwościami sebu control complex, co sprzyja znacznej poprawie jakości naskórka, jego odnowie i ograniczeniu nadaktywności gruczołów łojowych. Wyjątkowa lekka olejowa formuła zamieniająca się pod wpływem wody w delikatną piankę, skutecznie rozpuszcza wszelkie zanieczyszczenia podatne na działanie tłuszczu i wody:  zmywa makijaż,  upłynnia sebum,  oczyszcza skórę z zanieczyszczeń i odświeża ją.
opis producenta


Pojemność: 140ml
Cena regularna: ok 18zł


Olejek zamknięty jest w plastikowej buteleczce z pompką.  Pompka nie zacina się i nie pluje produktem na kilometr. Konsystencja rzecz jasna olejowa, ale nie gęsta, raczej w kierunku wodnistej. Olejek w zetknięciu z wodą zamienia się w białą emulsję. Zapach- wyczuwam cytrusy ale też typowy "aromat" oleju który na szczęście towarzyszy nam tylko przy aplikacji i zaraz znika. 

Olejek służył mi do usuwania makijażu i mycia twarzy. Nie stosowałam go do oczu gdyż nie lubię uczucia mgły która pojawia się przy tego typu kosmetykach. 

Zerknijmy na skład. Wiele osób panikuje widząc na pierwszym miejscu parafinę. Ten składnik również nie jest zbyt przyjazny mojej skórze ale w przypadku produktu który pojawia się na skórze na kilka krótkich chwil nie ma co robić rabanu, serio :) Co innego kremy czy maseczki do twarzy. 
Oprócz tej nieszczęsnej parafiny mamy tu fajne oleje: sojowy, arganowy, z otrębów ryżowych, nasion czarnej porzeczki, palmowy, grejpfrutowy czy olej z kwiatów pomarańczy. Nieźle prawda? 

A co z działaniem? Zwykle stosowałam dwie pompki i taka ilość pozwalała mi zmyć makijaż z twarzy i oczyścić skórę. Aplikowałam olejek nieco inaczej niż sugeruje producent. Rozprowadzałam go na twarzy (suchej)  dłońmi i masowałam. Po kilku minutach zwilżałam ręce i ponownie wykonywałam okrężne ruchy. Na koniec zmywałam twarz. Skóra była czysta (test wacika z tonikiem) miękka i niewysuszona. 

A jak z kontrolą sebum zapytacie? Nie oszukujmy się, preparat który ma chwilowy kontakt ze skórą nie ma zbyt dużego pola do popisu w kwestiach pielęgnacyjnych. Ja upatruję jego wpływ na wydzielanie łoju w olejowej formule która nie wysusza skóry i tym samym nie zmusza gruczołów łojowych do nadprodukcji sebum :)

Niezły ten olejek, mam ochotę na wersję z kwasem hialuronowym :) 

A Wy polecacie ten olejek? Z którą wersją mieliście do czynienia?

Pozdrawiam, Aga

środa, 10 grudnia 2014

Olejki do twarzy Evree

Za oknem biało :) szron na drzewach i trawie, idzie zima :) Tym pogodowym akcentem chciałam nawiązać do produktów które dziś dla Was zrecenzuję. Jako wielbicielka pielęgnacji prostej i naturalnej bardzo często sięgam po oleje. Zima to okres podczas którego nie rozstaję się z nimi- włosy, ciało czy twarz- cała się namiętnie olejuję. A Wy?

Od kilku miesięcy stosuję dwa ciekawe produkty marki Evree. Są to kuracje olejkowe w trzech różnych wariantach. Magic Rose to upiększająca kuracja dla skóry mieszanej, Essential Oils kuracja odbudowująca dla wszystkich rodzajów skóry oraz Gold Argan kuracja odmładzająca dla skóry suchej i mieszanej. W moje ręce trafiły dwa pierwsze olejki czyli Magic Rose oraz Essential Oils.


Na pudełku każdego z nich znajduje się dokładna instrukcja użycia wraz z pomocnym rysunkiem jak wykonywać masaż twarzy.


Olejki zamknięto w estetycznych szklanych buteleczkach z pipetą. Muszę przyznać że bardzo lubię takie opakowania. Są proste, pięknie prezentują się wśród innych kosmetyków a pipetka idealnie odmierza wymaganą ilość olejku.


Na początku sięgnęłam po wersję do skóry mieszanej czyli po Magic Rose. Powiem jedno, to faktycznie Magiczna Róża!


Pierwsze wrażenia- cóż za zapach! Piękna bardzo esencjonalna róża. Aromat ten niesamowicie uprzyjemniał mi wieczorną pielęgnację. Sprawiał że nie poprzestawałam na zwykłej aplikacji olejku ale zachęcał do masażu całej twarzy. To prawdziwa przyjemność by nie rzec rozkosz.


Jeśli obawiacie się olejków ze względu na  ewentualne zapchanie, po ten sięgajcie śmiało. Moja cera jest kapryśna ale Magic Rose sobie z nią poradził na piątkę z plusem. Nawilżył, uelastycznił, dodał niesamowitej sprężystości skórze. Wyciszył podrażnienia, wyrównał koloryt a wszelkie niedoskonałości poszły precz. To Magia :)
Zresztą zerknijcie na wyborny skład :) Musi działać.



Po Essential Oils sięgnęłam całkiem niedawno, kilka tygodni temu. Po prawdziwym sukcesie Magic Rose i zużyciu 2/3 buteleczki byłam ciekawa co zaoferuje mojej skórze kuracja  odbudowująca.


Podeszłam do tej wersji z mniejszym entuzjazmem z powodu trójglicerydów na początku składu.  Nie wiem jak reagują na nie Wasze skóry ale moja wybitnie ich nie lubi. Ryzyk-fizyk, postanowiłam jednak spróbować.


Kolejny pięknie pachnący olejek! Cytrusowe nuty nie wiercą mojego nosa tylko przyjemnie otulają. A składowo jest bombowo- mnóstwo olei i olejków eterycznych. Dzieje się i to bardzo dobrze.
Mimo moich wcześniejszych obaw olejek krzywdy mi nie zrobił, nie zapchał i nie przyczynił się do wybuchu niespodzianek na twarzy. Nie wiem czy to możliwe ale działa jeszcze lepiej niż Magic Rose! Skóra jest tak piękna, zwarta i tak jędrna że nie mogę się napatrzeć.

Oba olejki stosuję na różne sposoby, Najczęściej wieczorem, na oczyszczoną skórę twarzy, jeszcze lekko wilgotną nanoszę kilka kropli i wykonuję masaż. I odpływam ;)  Dodaję kroplę do porcji dziennego kremu by go podrasować. Essential Oils namiętnie stosuję też na okolice oczu, sprawdza się genialnie! I nie sposób wspomnieć o tym, jak fajnie oba olejki pracują z maseczkami. Moja ulubiona mieszanka to spirulina, Uguisu No Fun i olejek Magic Rose.

Olejki Evree kupicie np. w Rossmannie. 30ml kosztuje ok. 30zł ale śledźcie uważnie promocje gdyż można je upolować za niecałe 20zł. Warto!

Pozdrawiam, Aga

czwartek, 23 stycznia 2014

Olejek do cery mieszanej Ikarov Anti Age

Olejki do włosów, olejki do ciała i wreszcie...olejki do twarzy. Lubicie? Używacie? A może odstrasza Was ich tłusta konsystencja? Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o pewnym olejku do skóry twarzy :) Zapraszam!

Olejek do cery mieszanej Ikarov Anti Age



Kilka słów od producenta 

Olejek ANTI AGE IKAROV do cery mieszanej reguluje produkcję sebum i ściąga pory. Przy jednoczesnym nawilżeniu suchych partii cery, matuje partie tłuste (eliminując efekt świecenia się twarzy).
Bazą kosmetyku jest kompozycja fitosteroli oliwki oraz olejków: jojoba i z pestek winogron. Tak dobrane komponenty regulują wydzielanie sebum oraz zmniejszają pory. Wytwarzają zewnętrzną warstwę ochronną, która w widoczny sposób matuje tłuste partie cery (eliminując nieatrakcyjny efekt błyszczenia) i jednocześnie nawilża partie suche. Procjanidyna, pochodząca z olejku z pestek z winogron, to najsilniejszy, naturalny „łowca wolnych rodników", czyli antyutleniacz. Chroni komórki skóry przed przedwczesnym starzeniem. Obecny w kosmetyku naturalny silikon, pozyskiwany z górskiego bambusa, tworzy powłokę (szczególnie w miejscach powstawania zmarszczek), dzięki której reguluje wydzielanie serum, efektywnie nawilża i stymuluje gospodarkę wodną skóry.
Kosmetyk został wzbogacony w: olejki cytrynowy i lawendowy (które regenerują, odświeżają i tonizują skórę) oraz olejek cedrowy i kadzidłowy o właściwościach napinających, łagodzących i oczyszczających cerę.
Uwaga: Olejek ANTI AGE IKAROV do cery mieszanej jest produktem w pełni naturalnym. Zawiera wyłącznie naturalne antyoksydanty i konserwanty (środkiem konserwującym jest wyciąg z rozmarynu). Kosmetyk należy zużyć maksymalnie do 3 miesięcy od dnia otwarcia butelki.
opis producenta

Pojemność: 30ml
Cena: 27zł

Olejek ten kupicie w sklepie internetowym Naturvita KLIK

Moja opinia 

Znacie mnie już na tyle że na pewno znacie moją miłość do kosmetyków zarówno naturalnych jak i tych w formie olejowej. A jeśli produkt jest naturalną mieszanka różnych olejów, na bank się nim zainteresuję. Tak to było w przypadku tego kosmetyku marki Ikarov.

Opakowanie
Olejek zapakowano w plastikową dość ciemną buteleczkę z wygodnym dozownikiem z którego nie wylewa się zbyt dużo produktu. 



 Konsystencja 
olejowa, płynna

Kolor/zapach
Olejek pachnie wręcz fantastycznie i na pewno aromat jest jego wielkim atutem. Wyczuwam tu naturalne nuty ziołowe oraz drzewne. Mój nos jest kontent :)

Aplikacja 
Nakładam go raz dziennie, wieczorem.  Po umyciu twarzy i tonizacji, na wilgotnej jeszcze skórze rozprowadzam niewielką ilość olejku. Jeśli nie przesadzimy z dawką, dość szybko się wchłonie. Następnym krokiem jest zaaplikowanie kremu. Co kilka dni stosuję olejek solo, jednak unikam tego przy codziennej pielęgnacji gdyż wówczas lekko wysusza.

Działanie 
Po raz kolejny umacnia się teza że olejki w pielęgnacji mojej mieszanej kapryśnej cery są niezastąpione. Ten olejek to ideał.  Ma bardzo fajny naturalny skład który działa i to znakomicie. Przede wszystkim reguluje pracę gruczołów łojowych przez co wyraźnie zmniejsza nadprodukcję sebum. Skóra już po 2-3 tygodniach mniej się przetłuszcza. Wycisza też problemy skórne, takie jak wypryski i zapobiega powstawaniu nowych. Mam wrażenie że zmniejsza widoczność porów i skutecznie ogranicza powstawanie zaskórników czy wągrów. A działanie anty-age? Widzę że skóra z czasem staje się bardziej napięta, na inne efekty przeciwstarzeniowe jeszcze czekam :) Do tego jest niesamowicie wydajny i ma ciekawy ziołowo-drzewny zapach. Jest idealny dla cer tłustych i mieszanych, z adnotacją że te drugie przy stosowaniu solo z czasem może lekko podsuszyć.  Należy też pamiętać że to produkt naturalny, nie konserwowany chemicznie więc po otwarciu trzeba go zużyć w 3 miesiące , co jest raczej niemożliwe przy jego wydajności.  Podsumowując- warto się nim zainteresować :)

Podsumowując... 

Plusy:

wydajny
bardzo dobry naturalny skład
pięknie pachnie
reguluje produkcję sebum
zmniejsza widoczność porów
redukuje wypryski, zaskórniki
zapobiega powstawaniu wągrów
napina lekko skórę

 Minusy:

trochę szkoda mi go wylewać gdyż z racji naturalnego składu trzeba go zużyć w ciągu 3 miesięcy a jest bardzo wydajny 

 Skład/INCI 


Moja ocena 
5/5

pozdrawiam, Aga