Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podkład kryjący. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podkład kryjący. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 grudnia 2017

Długotrwały podkład kryjący Cashmere 12h Make-up

Przed nami Karnawał, czas zabaw, imprez, balów. Trwały makijaż to podstawa udanego looku wieczorowego, zgodzicie się ze mną? Nieskazitelna cera, kuszące oczy i zmysłowe usta – i tak przez wiele długich godzin.

Dziś opowiem Wam historię pewnego podkładu. Podkładu o bardzo dobrym kryciu, naturalnym finiszu i przedłużonej trwałości. Czy tak brzmi opis ideału? Sprawdźmy :)


„Nowoczesny podkład o przedłużonej trwałości sprawia, że skóra wygląda nieskazitelnie przez cały dzień. Nie ściera się i nie rozmazuje.
Intensywnie kryjące pigmenty gwarantują perfekcyjne wyrównanie kolorytu cery i pełną korektę niedoskonałości.Zapewnia matowe wykończenie makijażu.
Zawiera ochronne filtry UVA i UVB oraz pielęgnacyjny olejek arganowy zwany płynnym złotem Maroka, który dba o utrzymanie odpowiedniego nawilżenia skóry.
Dostępny w 4 odcieniach:01 NATURALNY, 02 SŁONECZNY, 03 BEŻOWY, 04 OPALONYSugestia: Cashmere 12h Make-up można stosować na bazy Cashmere Secret lub Cashmere Secret Glam. Przedłuża się w ten sposób trwałość makijażu i wzmacnia efekt wygładzenia skóry. 
DO KAŻDEGO RODZAJU CERY, BEZ OGRANICZENIA WIEKU.”


Szata graficzna niezmiennie mnie zachwyca :) Rose Gold to mój ulubiony kolor biżuterii, ale nie tylko. Dekoracje w domu, pędzle do makijażu czy wreszcie – opakowania kosmetyków.




Oprócz oczywistych walorów estetycznych, jakie daje nam buteleczka, posiada ona również praktyczne zalety. Jest to opakowanie typu airless. Co to oznacza? Jest zaopatrzone w specjalnego rodzaju dozownik-pompkę, która pozwala nam zużyć podkład do ostatniej, nawet najmniejszej kropli. Kolejny plus to przejrzystość ścianek – cały czas mamy pod kontrolą zużywanie kosmetyku.

Cashmere pomyślał o wszystkim :)




Gama kolorystyczna długotrwałego podkładu kryjącego Cashmere jest uniwersalna i każdy znajdzie coś dla siebie (oprócz ekstremalnych bladziochów), zwłaszcza że podkład pięknie stapia się z cerą i dopasowuje do naszego naturalnego kolorytu.

W ofercie Cashmere znajdziemy 4 odcienie tego podkładu: 01 Naturalny, 02 Słoneczny, 03 Beżowy i 04 Opalony. Moja cera jest w doskonałej komitywie z odcieniem najjaśniejszym. To jasny, neutralny beż, bez tonacji różowych (uff).

Podkład rozprowadzam najczęściej pędzlem, typu flat top. Jeśli zależy mi na perfekcyjnym wyglądzie, po aplikacji pędzlem sięgam po zwilżoną gąbeczkę typu jajko i rozcieram ewentualne smugi, które lubią powstawać, zwłaszcza w miejscach trudno dostępnych (taki urok każdego podkładu).

Długotrwały podkład kryjący Cashmere daje satynowo-matowe wykończenie. Nie jest to płaski mat, którego nie znoszę, nie jest to też rozświetlenie.

Podkład jest naprawdę nieźle kryjący i o ile w przypadku cieni pod oczami sięgam po korektor, to w przypadku drobnych niedoskonałości cery już nie.

Produkt jest idealny na wieczorne dłuższe wyjścia. Oprócz fajnego krycia oferuje nam przede wszystkim przedłużoną trwałość. Przez wiele godzin nie zbiera się w załamaniach skóry, nie wyciera, nie migruje. Trwa niezmiennie tam, gdzie go położyłam podczas wykonania makijażu. Jeśli delikatnie go przypudrujemy, jego trwałość jest imponująca i faktycznie podkład prezentuje się bardzo dobrze na skórze aż do 12 godzin, tak jak nam to obiecuje producent.

Sięgam po niego zawsze, gdy mam w planach sesję fotograficzną, zwłaszcza plener. Oprócz dobrego wyglądu na zdjęciach, przetrwa niesprzyjające warunki atmosferyczne, za co należą mu się brawa i pokłony w pas :)

Mieliście okazję go poznać? Co o nim sądzicie? Podzielcie się tym w komentarzach.

Cashmere, good work!


Pozdrawiam, Aga

wtorek, 2 maja 2017

Liquid Camouflage ArtDeco

Gdy tylko podkład ten pojawił się na rynku, miałam ogromną ochotę go wypróbować. Na co dzień jestem fanką lżejszego krycia ale do sesji potrzebuję czegoś niemalże total cover. 



"Maksymalne kryjący niedoskonałości kamuflaż w płynie. Wytrzymały, odporny na wysokie temperatury. Posiada właściwości przeciwstarzeniowe i nawilżające. Odpowiedni dla każdego typu skóry, również do cery dojrzałej. Wolny od parabenów."

Pojemność: 25 ml
Cena: ok 80 zł


Podkład mocno kryjący ArtDeco zamknięty jest w aluminiowej tubce. Występuje w czterech odcieniach. Wydają się one dość ciemne. 

Początkowo celowałam w odcień 46 Dune Sand ale koniec końców trafił do mnie nr 22 czyli Beige Dust. Na próbniku wydaje się bardzo ciemny, jednak o dziwo w rzeczywistości jest jaśniejszy i mimo że trochę ciemniejszy od mojej karnacji to pięknie wtapia się w skórę. 

Sami zobaczcie, na dłoni ciężko go zobaczyć.


Podkład nie jest w moim odczuciu ciężki czy toporny jak spore gro fluidów o mocnym kryciu. Ma dość płynną konsystencję i łatwo go zaaplikować oraz rozetrzeć na skórze. 

Jest bardzo napigmentowany i jego krycie jest naprawdę wow. Dodatkowo nie czuję by jakoś specjalnie obciążał moją skórę. Mam wrażenie że optycznie ją wygładza. 

Nie podkreśla suchych skórek, rozszerzonych porów  czy zmarszczek. Daje naturalne, satynowe wykończenie. Warto go utrwalić na koniec pudrem sypkim i wówczas mamy pewność że utrzyma się kilka długich godzin.

Gdyby jego gama kolorystyczna była bardziej rozbudowana, kupiłabym parę odcieni by malować nim klientki. Przyjemnie mnie zaskoczył swoją lekkością mimo dużego krycia i porządnego napigmentowania. 

A teraz Was postraszę ;) pół twarzy bez makijażu, pół z podkładem ArtDeco. Jest moc!


Znacie ten podkład? Niedawno pojawił się w perfumeriach Douglas, może ktoś z Was już go posiada i podzieli się swoimi wrażeniami :)

Pozdrawiam, Aga