Witam. Mam na imię Agnieszka i jestem torebkomaniaczką.
Spora komoda kryje wiele moich skarbów torebkowych. Małe, duże i te średnie. Na pasku, do ręki i w zgięcie łokcia. Czerwone, brązowe czy fioletowe.
Jest ich dużo. Za dużo? Na to pytanie Przemek odpowie twierdząco, ja zaprzeczę ;)
Moja praca czyli fotografowanie w ostatnich tygodniach zbliżyła mnie bardzo blisko do wszelkich torebek, walizek czy portfeli. Nie byłabym sobą gdybym nie śliniła się nad każdym modelem i nie wyobrażała sobie jak z daną torebusią pomykam radośnie przez ulice mojego miasta :)))
I mimo że przez moje ręce w ostatnich dwóch miesiącach przeszły tysiące torebek to tylko dwie do tego stopnia mnie zauroczyły że po prostu MUSIAŁAM JE MIEĆ. I mam :))) ale ciii, bo Przemek się dowie.
Pierwszym moim nabytkiem była mała skórzana torebka Vera Pelle w pięknym turkusowo-morskim odcieniu. Latem moje serce rwie się do małych torebek na długim pasku dlatego wybrałam taki model.
Odcień...nie muszę chyba tłumaczyć, nieprzerwanie od półtora roku wariacje na temat morskiej zieleni czy niebieskości sprawiają że moja krew zaczyna szybciej krążyć :)) bluzki, koszule, lakiery do paznokci, cienie do powiek czy właśnie torebki- w tym kolorze mam prawie wszystko.
Pomimo małych gabarytów i tym samym małej pojemności (a wiadomo że my kobiety lubimy nosić w torebce mnóstwo niezbędnych drobiazgów) towarzyszy mi wszędzie, każdego dnia. Moja słodka petitka :)
Drugim, bardzo świeżym zakupem jest dość spora kopertówka z lakierowanej ekoskórki , imitującej skórę krokodyla. Jest w kolorze... znowu odezwała się moja morska obsesja jednak w tym wypadku podążyła w stronę zieleni a nie turkusu.
Gdy ją zobaczyłam po raz pierwszy, a było to jakieś 2 tygodnie temu, od razu pomyślałam że pasowałaby mi do mojej sukienki (której jeszcze nie mam) na sierpniowe wesele koleżanki. I tym sposobem z całej przyszłej stylizacji weselnej mam już jeden element, jakże ważny i istotny- torebkę :)
Urzekła mnie też jej podszewka i wiedziałam że kopertówka ta będzie moja .
W tym tygodniu miałam też do czynienia z kompletem walizek w kolorze morskim ale co za dużo... ;) byłam twarda i odpuściłam.
Macie hopla torebkowego, tak jak ja? Czy coś innego z dodatków powoduje przypływ adrenaliny i galop myśli? Buty, szale, biżuteria....
Wszak każdy ma jakiegoś bzika ;)
pozdrawiam
Aga