Kilka dni temu stwierdziłam że blogi kosmetyczne to ZŁO. Zgadzacie sie ze mną?
Wodzą na pokuszenie i biedy człowiek,gdzie się nie obejrzy, tam wpis wabiący, nęcący który nas omamia i wręcz hipnotyzuje- MUSISZ TO MIEĆ, MUSISZ TO KUPIĆ...
We wtorek dwa blogi tak mnie skusiły że nie mogłam się oprzeć zakupom.
Przede wszystkim Kasia kascysko ze świetnego bloga Alchemiczno-kosmetycznie i nie tylko...
skusiła mnie na bananowa maskę do włosów i....lakiery L.A. Colors.
Aż chciałoby się zanucić pod nosem: Ona temu winna, ona temu winna... ;))
Dwie inne maski- Kallos Latte i Stapiz Sleek Line kupiłam przez Anwen z bloga Jak dbać o długie włosy?
Ostatnie nabytki są od Antii z bloga ecosmetics- maniaczki lakierowej u której zawsze zaślinię się skutecznie oglądając jej zbiory Orly.
A jak Wasze ostatnie zakupy pt bo ona na blogu pisała a ja po prostu musiałam to mieć!
pozdrawiam
spłukana do cna
Aga



