Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farby do włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farby do włosów. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 maja 2014

Biokap Nutricolor 3.0

Jestem po kolejnym farbowaniu :) ponownie sięgnęłam po farbę Biokap, którą moje włosy bardzo lubią. Tym razem zdecydowałam się na Ciemny Brąz 3.0


Poprzednio kładłam kolor w końcu marca więc od tego czasu włosy zdążyły wypłowieć. I pokazać swoją siwą stronę mocy ;)

włosy na zdjęciu są naolejowane
Postanowiłam przyciemnić się nieco gdyż jako prawie brunetka czuję się zdecydowanie lepiej :) Dzień po farbowaniu włosy były bardzo bardzo ciemne.


Jednak po tygodniu kolor doszedł do siebie i obecnie prezentują się tak.


Ciemny Brąz 3.0 na chwilę dzisiejszą jest moim ulubionym odcieniem Biokap :) Głęboki, raczej chłodny i naprawdę ciemny.
A jak wyglądają Wasze włosy tej wiosny? :)

Produkty Biokap kupicie w aptekach, tu macie pomocnik KLIK

pozdrawiam, Aga

czwartek, 13 lutego 2014

Nowy kolor włosów z Biokapem

Stało się. Po wielu miesiącach, prawie dwóch latach zdradziłam hennę. Zdarzały się małe skoki w bok podczas tego okresu ale farbę kładłam jedynie na odrost gdyż przy siwulcach z henną jest trudniej. Tydzień temu jednak zdecydowałam się pójść o krok dalej i nałożyłam farbę na całą długość włosów. Zdecydowałam się na sprawdzoną i lubianą przeze mnie markę Biokap i jej pomarańczową linię Nutricolor. 


Nie będę Wam jej recenzować gdyż już to zrobiłam dawno temu, wszelkie zainteresowane osoby odsyłam TUTAJ . Dziś pokażę Wam mój nowy kolor- piękny tropikalny kawowy brąz :) Czerwienie henny nieco mi się przejadły, brązy z kolei nie kryją siwych włosów tak jakbym to chciała ( choć planuję zakupić ciemny brąz Khadi) dlatego na włosach wylądował Biokap :) I jak?


Zdjęcia robione w świetle dziennym, bez użycia flesza :) Pstrykałam je tydzien po farbowaniu, nic się nie sprało, kolor jedynie minimalnie zjaśniał ( zaraz po farbowaniu były prawie czarne). Uwielbiam się w takiej odsłonie :)


O farby i kosmetyki Biokap pytajcie w aptekach. Tutaj macie ich wykaz :) Polecam gorąco :)

pozdrawiam, Aga

sobota, 25 sierpnia 2012

Farba do włosów Color&Soin

 Czas na długo wyczekiwaną recenzję kolejnej farby aptecznej :) tym razem przyszła kolej na....

Farba do włosów Color&Soin


Kilka słów od producenta

Farby Color&Soin ©, powstały z doskonałej kombinacji francuskiej technologii produkcyjnej i mocy naturalnych składników aktywnych szanujących naturalną strukturę Twoich włosów, dostarczając im siłę, piękno i blask na jakie zasługują.
Są to najwyższej jakości  farby do  włosów, przeznaczone do ich trwałej koloryzacji. Już od pierwszego użycia barwią je w 100% chroniąc je i pielęgnując.
Color&Soin zostały przetestowane w procesie kontroli dermatologicznej. Dzięki  formule pozbawionej  m. in. amoniaku, parabenów, rezorcyny i silikonów  idealnie nadają się dla osób z wrażliwą skórą głowy i ze skłonnościami do alergii.
Wykorzystanie w składzie farb kompleksu proteinowo- oleinowego ma na celu  ochronę włosa podczas procesu farbowania jak i również jego nawilżenie,nadanie mu jędrności i blasku.
Farby Color&Soin zawierają bardzo wysokie stężenie czystego barwnika(99%), dzięki temu pokrywają 100% siwych włosów.
Color&Soin to  maksimum komfortu dla  użytkownika –  produkty łatwe w aplikacji oraz  bez nieprzyjemnego,ostrego zapachu. Odporne na działanie promieni UV i chloru
W rezultacie: Włosy, pełne zdrowia i koloru, który pozostaje świeży i promienny przez długi czas po zastosowaniu farby. Color&Soin jest twoim  prawdziwym sprzymierzeńcem w trosce o piękne i zdrowe włosy.
Odkryj bogata paletę 26 odcieni,gdzie każdy kolor jest głęboki,intensywny i promienny. Od hebanowej czerni po jasny popielaty blond, od najbardziej naturalnych po najbardziej intensywne. Znajdź odcień dla siebie.
  źródło colorsoin.pl

Pojemność:
farby do włosów z ekstraktami roślin 60 ml
utrwalacz  60 ml
  balsam do włosów 15 ml

Cena: w zależności od sklepu od 29 do 40zł
Tu KLIK znajdziecie listę aptek w których kupicie Color&Soin

Moja opinia

To moja druga farba z gatunku tych aptecznych. Farbowałam nią włosy już dwukrotnie, za każdym razem nieco inaczej więc czas najwyższy na wnioski.


Opakowanie
zawiera:
  . butelkę farby do włosów z ekstraktami roślin o pojemności 60 ml
  butelkę utrwalacza o pojemności 60 ml
   saszetkę balsamu do włosów o pojemności 15 ml
  parę rękawiczek ochronnych
ulotkę 



Konsystencja 
dość lekka, płynna, dla mnie za rzadka choć na szczęście nie spływała z włosów

Kolor/zapach 
Zacznę od odcieni które wybrałam. Ponieważ mam naturę mieszacza zdecydowałam się na dwa kolory które za pierwszym razem zmieszałam ze sobą, natomiast za drugim nałożyłam osobno na wybrane partie włosów.

To naturalny jasny szatyn 5N

oraz popielaty blond 8A

Zapach jest nieco drażniący choć da się wytrzymać

Aplikacja 
 Za pierwszym razem zmieszałam oba odcienie w proporcjach  2:1 (5N/8A).
dzień farbowania- zmieszane odcienie 5N i 8A

Za drugim razem postawiłam się nieco pobawić i spróbować osiągnąć efekt ombre hair, dlatego na końce włosów ( ok 1/3 długości) nałożyłam blond zaś na resztę brąz.
światło dzienne- 5N na górze, 8A na dole, tydzień po farbowaniu
z fleszem- 5N na górze, 8A na dole, tydzień po farbowaniu


dodaję fotkę z przodu gdzie widać że góra jest ciemniejsza, na wcześniejszych zdjęciach światło wyrównało kolory i rozjaśniło górę

Działanie 
To pierwsza farba do włosów i chyba pierwszy kosmetyk po zastosowaniu którego i zobaczeniu efektów...rozpłakałam się. Serio.
Po pierwszej aplikacji farba nieco podrażniła mi skórę głowy, zaczęło mi wypadać więcej włosów. Ale dało się to opanować wcierkami, olejem łopianowym i tabletkami CP. 
Sądziłam że wypadanie to jest skutkiem wcześniej użytej farby Syoss (po której faktycznie straciłam nieco więcej włosów niż zwykle, farbowałam nią włosy w maju?). 
Dlatego pełna optymizmu postanowiłam po ok. 5 tygodniach nałożyć Color&Soin ponownie, tym razem każdy z kolorów na inną partię włosów. Gdy zmyłam farby, moim oczom ukazał się mało przyjemny widok.... włosy na które nałożyłam blond były wręcz popalone, wysuszone i w ciągu dosłownie 2 dni zaczęły się strasznie rozdwajać (przypominam że od 2 lat nie wiem co to rozdwojone końcówki gdyż unikam kładzenia farb na nie, po każdym myciu zabezpieczam olejem i jedwabiem dzięki czemu się nie rozdwajają). Ale to nie wszystko.... z każdym dniem coraz więcej włosów zostawało na szczotce, w spływie umywalki, na poduszce. One nie wypadały tak po prostu, to było masowe wychodzenie włosów, zaczęłam łysieć. To mnie przeraziło.
I zaczęła się walka o każdy włos- by nie wypadł i nie skruszał na końcu. Na długość kładłam każdy możliwy olej, w skórę głowy wcieram inne oleje i wcierki- niemalże codziennie. Do tego suplementacja od środka, podcięcie włosów i po miesiącu od farbowania , odpukać, nieco zahamowałam wypadanie a końce nie przypominają suchych wiechci , choć muszę je solidnie olejować, odżywkować i  zabezpieczać by jako tako wyglądały.
Nie wiem jaki składnik dokonał takiego spustoszenia na mojej głowie, może nie jeden a kilka? Coś, co sprawiło że zaczęły wypadać na potęgę i zostały niemalże spalone.
Wiem że farby Color&Soin zawierają PPD , jednak w ilości mniejszej niż typowe farby drogeryjne (które odstawiłam jakiś czas temu, z wyjątkiem użytego przed wakacjami Syossa) . Nie mam pojęcia na co zwalić winę. Może na emulgator dzięki któremu m.in. farba ma konsystencję żelu (oleamina PEG-2 może działać drażniąco) jest na pierwszym miejscu w składzie- nie wiem. Na alkohol...?

 Są osoby zadowolone z tej farby, niestety na moich włosach się nie sprawdziła.
Jedynym plusem jaki zauważyłam był fakt że kolor się nie wypłukuje. I niezła odżywka w dołączonej saszetce. Nic ponadto.

Mam dosyć farb do włosów. Miło wspominam apteczny Biokap ale po przygodzie z Color&Soin kupiłam hennę Khadi i póki co stawiam na naturalną koloryzację. Zanim całkiem wyłysieję....

Podsumowując... 

Plusy 
trwały kolor, farba dobrze pokrywa siwulce
odżywka o krótkim niezłym składzie,  dołączona do farby 

Minusy 
włosy zaczęły intensywnie wypadać
wysuszone i popalone po blondzie
zapach
zbyt rzadka konsystencja (ale to moje osobiste preferencje, po prostu wolę bardziej kremowe farby)

 Skład/INCI 
 

Moja ocena 
1,5/5

 pozdrawiam 
Aga

środa, 25 lipca 2012

Syoss Mixing Colors 4-58

Dzięki Magazynowi Drogeria miałam możliwość przetestowania farby do włosów Syoss Mixing Colors. Zapytacie zapewne co o niej sądzę?

Syoss Mixing Colors 4-58


Kilka słów od producenta

 Syoss Mixing Colors to krem trwale koloryzujący z mieszanką intensywnych pigmentów koloru.
Głęboko wnika on we włosy i barwi je dając długotrwały, lśniący, intensywny kolor oraz profesjonalne pokrycie siwych włosów.
Syoss Mixing Colors jest profesjonalną farbą do włosów, na którą składają się 2 zharmonizowane odcienie: Głęboki Odcień Bazowy i Intensywny Modny Ton. Oba odcienie łączy się ze sobą, bezpośrednio przed koloryzacją, którą dzięki prostemu sposobowi użycia, można z powodzeniem stosować w warunkach domowych, będąc pewnym fantastycznego rezultatu.
Eksperci Syoss dobrali odcienie w taki sposób, aby po wymieszaniu stworzyły kolor o wyjątkowych, harmonijnie współgrających tonach.
Krem nadaje włosom wyjątkowy kolor, ale także pielęgnuje je. Zawarta w farbie wyjątkowo kremowa odżywka z kompleksem ochrony koloru, z jednej strony wygładza włosy, a z drugiej zapewnia długotrwały i żywy kolor, pełen zdrowego połysku.

4-58 MIX KAWY I JASNEGO BRĄZU
Jasny i popielaty brąz stapiają się ze sobą zapewniając wspaniały modny i awangardowy wygląd.
Głęboki Odcień Bazowy i Intensywny Modny Ton SYOSS Mixing Colors zostały starannie dobrane przez fryzjerów i stylistów dla profesjonalnej jakości koloru, pełnego zróżnicowanych refleksów.
 opis producenta

Pojemność:
Cena: ok. 20-25zł


Moja opinia

Od jakiegoś czasu włosy farbuję produktami aptecznymi. Wcześniej sięgałam po farby profesjonalne, natomiast te najbardziej popularne czyli marketowe już dawno poszły w zapomnienie. Postanowiłam jednak wypróbować Syoss gdyż zarówno odcień na opakowaniu jak i wizja trójwymiarowego koloru na głowie skusiły mnie na tyle by zaryzykować. Czy żałuję?
Tak. Niestety farba wysuszyła mi włosy  (nieco zniszczone i delikatne), podrażniła skórę głowy choć akurat ten fakt mi nie przeszkadza bo mało która tego nie robi.
Co do koloru i jego trwałości- na szczęście nie wyszło mi czarne coś, kolor był raczej na poziomie 5 czyli do przełknięcia. Farba pokryła włosy równo, mimo że aplikowałam ją sobie sama.


Trwałość też niezła, farba raczej nie wypłukuje się z włosów.
W opakowaniu mamy butelkę z dozownikiem a w niej mleczko rozwijające, dwie tubki z kolorami, saszetkę z odżywką, parę rękawiczek oraz instrukcję użycia.


Aplikacja przy pomocy dozownika jest wygodna, jednak farba jest dość rzadka i spływa z włosów.

Jeśli więc macie w miarę zdrowe włosy, nieprzesuszone, myślę że będziecie zadowolone. Niestety w przypadku moich sucholców zaraz po zmyciu włosy były sztywne, pozbawione blasku no i oczywiście suche. Że nie wspomnę o zniszczeniu.


Podsumowując... 

Plusy 
trwały i ładny kolor

Minusy 
wysusza i niszczy włosy
podrażnia skórę głowy
spływa z włosów

Stosunek jakości do ceny i pojemności... farba jest wydajna, natomiast jej jakość, przynajmniej w przypadku moich włosów, jest niezadowalająca i raczej już po nią nie sięgnę.

 Skład/INCI 


Moja ocena 
2/5


 pozdrawiam 
Aga

czwartek, 26 kwietnia 2012

Biokap Nutricolor i Nutricolor Delicato


Pamiętajcie recenzje aptecznej farny do włosów Biokap? KLIK

Ponieważ moja skóra głowy i włosy rozlubowały się w tej farbie, sięgnęłam po nią znowu. Tym razem nieco eksperymentowałam :) zmieszałam bowiem ze sobą dwa różne odcienie by uzyskać bardziej popielaty odcień. Jesteście ciekawi co wyszło mi z tego mieszania?








Na próbniku kolorów Biokap spodobał mi się Ciemny Czekoladowy Kasztan 2.9.



Dodałam do niego Szwedzkiego Blondu 7.1  (proporcje 2.9- 1/3 za 7.1 2/3)




i wyszło mi takie coś

 
 

farba idealnie pokryła moje siwulce


Włosy farbowałam przed Wielkanocą, kolor nadal jest taki jak zaraz po farbowaniu :) jednak przez picie drożdży moje włosy przyśpieszyły i mm już wyraźne odrosty więc niedługo kolejne farbowanie. Tym razem wypróbuję coś innego :)

pozdrawiam
Aga

środa, 7 marca 2012

Szampon koloryzujący Multi Soft Color Joanna

Dostałam od portalu Uroda i Zdrowie  do testów szampon koloryzujący Joanny. Ponieważ kolor okazał się zbyt ciepły dla mnie, przekazałam go znajomej- Oli. I co ona z nim zrobiła? Dowiedzcie się sami

Szampon koloryzujący Multi Soft Color Joanna


Kilka słów od producenta                         

Receptura Multi Soft Color nie zawiera amoniaku, przez co jest łagodniejsza dla włosów. Nowoczesne składniki nadają włosom naturalne, świetliste i głębokie kolory. Szampon posiada delikatną kremową konsystencję, która ułatwia nakładanie produktu i nie spływa z włosów. Dzięki temu dociera do każdego pasma i pozwala na niezawodne i dyskretne pokrycie pierwszych oznak siwizny.
Jeśli chcesz sprawdzić, w jakim kolorze Ci do twarzy – zajrzyj na stronę z naszym Programem doboru fryzur!

źródło joanna.pl

Kosztuje ok 10zł, w promocji 5,99zł


Opinia                                                     


 Włosy farbuję dość często, używałam już naprawdę wielu farb/szamponetek/szamponów koloryzujących itp. Tym razem miałam przyjemność wypróbować szampon koloryzujący MULTI SOFT color firmy Joanna, „19 Orzechowy brąz”. Producent zapewnia, że kolor będzie utrzymywał się do 24 myć, czego na razie nie jestem w stanie potwierdzić bo jestem świeżo po koloryzacji ;) ale przy moich poprzednich rudościach (farbach ‘trwałych’), które traciły kolor po kilku myciach, dobre i 24 ;)
Opakowanie zawiera tubkę z szamponem koloryzującym, saszetkę z utleniaczem 6cio %, rękawiczki ochronne i ulotkę informacyjną. 


 Koloryzacja wygląda podobnie jak przy farbach trwałych, różnica jest taka, że nie czuć tak bardzo „fryzjerem” czyli nie czuć amoniaku ;) 


Po pierwsze zakładamy rękawiczki. Ja akurat używam lateksowych, ale te dołączone też są ok. Wyciskamy zawartość saszetki, dodajemy szampon koloryzujący i mieszamy w szklanym naczyniu. 


Należy dokładnie wycisnąć tubkę, najlepiej ją rozciąć i powyciągać wszystko z zakamarków, bo drugie tyle zawartości kryje się po kątach, a wtedy kolor wyjdzie jaśniejszy bo będą nierówne  
proporcje. 


 Zaczynamy od odrostów jeśli ktoś takowe posiada. Akurat jak nałożymy szampon na odrosty to nadchodzi czas kiedy trzeba rozczesać resztę na całości włosów. Wszystko dokładnie wmasowujemy, uklepujemy, ugniatamy i zostawiamy papkę na ok. 25 min (+wcześniejsze odrosty) czyli razem ok. 40.
Po upływie określonego czasu zmywamy wszystko dokładnie i myjemy włosy szamponem 2 razy, aż będzie lecieć czysta woda. Osuszamy ręcznikiem, nakładamy maseczkę, suszymy i cieszymy się pięknym, błyszczącym kolorem
Kolor wyszedł mi prawie tak jak na opakowaniu, co rzadko mi się udaje (może na zdjęciach nie będzie tego widać bo robione były w bardzo dziwną pogodę, ale w normalnych warunkach są ciemne, naprawdę orzechowe )

 

Podsumowując: bardzo fajny szampon koloryzujący, nie pachnie jak typowa farba, dobrze się nakłada i mam nadzieje, że wytrzyma chociaż te 24 mycia.


Ocena: 5/5




pozdrawiam w imieniu Oli
Aga

czwartek, 19 stycznia 2012

Farba Biokap Nutricolor

Włosy farbuję od... 16 roku życia :) początkowo była to szalona chęć eksperymentowania z kolorami, a ostatnie lata to konieczność ukrycie siwych włosów. Tak czy inaczej, farbuję włosy niezmiennie od prawie 20 lat. Zawsze farbami chemicznymi, ostatnio są to profesjonalne produkty. Nigdy nie sięgnęłam po farbę roślinną, aż do tej pory. Zapraszam Was na recenzję :)

Farba Biokap Nutricolor

Kilka słów od producenta               

BIOKAP Nutricolor to pielęgnacyjne trwale koloryzujące, roślinne farby do włosów w kremie stworzone dla wrażliwej skóry głowy.


Delikatna formuła, trwały kolor i gwarancja pokrycia siwych włosów w 100%



BIOKAP Nutricolor to roślinne farby do trwałej koloryzacji włosów o naturalnej formule z wysoką zawartością składników pochodzenia roślinnego, delikatne dla skóry głowy i łatwe w użyciu. Przeznaczone dla osób wrażliwych lub skłonnych do alergii. Mogą być stosowane przez wszystkie osoby, które chcą lepiej zadbać o swoje włosy. Gwarantują długo utrzymujący się kolor oraz pokrycie siwych włosów w 100% już przy pierwszej aplikacji.
BIOKAP Nutricolor łączy w sobie tradycję fitokosmetyki z zaawansowana technologią, czego efektem są produkty do pielęgnacji włosów o najwyższej jakości; o gwarantowanej skuteczności i dobrze tolerowane nawet przez delikatne włosy i wrażliwą skórę. 
Farby BIOKAP powstały we włoskich laboratoriach firmy BIOSLINE a każdą formułę przebadano z wykorzystaniem sprawdzonych technologii kosmetycznych, począwszy od dogłębnej wiedzy na temat morfologicznych, biochemicznych i funkcyjnych właściwościach włosów. Kosmetyki BIOKAP poddawane są rygorystycznym testom mikrobiologicznym, co gwarantuje ciągłą i wysoką jakość każdego końcowego produktu. Dzięki aktywnym składnikom roślinnym uzyskujemy naturalne kolory z doskonałym pokryciem siwych włosów.

Poza pielęgnacją i odżywaniem włosów BIOKAP pogłębia urodę każdej kobiety dodając włosom blasku, swobody i sprężystości. Unikalne kolory ukazują zróżnicowanie naturalnych odcieni przy każdym ruchu oraz podkreślają świeżość barwy.

Teraz skuteczna oraz bezpieczna koloryzacja jest możliwa nawet dla najwrażliwszej skóry!

źródło www.biokap.pl 

pojemność: 140ml
cena: 37-42zł

Do kupienia w aptekach, tu macie wykaz klik 

Moja opinia                                               
Przez kilka ostatnich lat czuję chęć powrotu do naturalnego koloru (po latach blondów, rudości, czerni, fioletu...) dlatego sięga po odcienie chłodne i popielate. Oczywiście brązowe :)


Opakowanie
Co znajdziemy w pudełku? Krem koloryzujący, emulsję Nutrifix, uwaga-krem ochronny do posmarowania skóry przy linii włosów (jestem pod wielkim wrażeniem, nigdy nie spotkałam kremu w opakowaniu z farbą) ,saszetkę szamponu z balsamem, rękawiczki oraz ulotkę.



Konsystencja
nie jest ani zbyt gęsta ani zbyt rzadka, farba nie spływa z włosów


Kolor/zapach
Wybrałam odcień 5.0 czyli jasny brąz, ubolewając nieco nad brakiem popielatych odcieni. Włosy farbowałam dokładnie we Wigilię, wyszły... bardzo ciemne czym się załamałam. Ale to nie wina farby, wszakże poziom 5 jest ciemny, zawsze o tym wiedziałam. Widocznie wybierając kolor miałam zaćmienie umysłu ;) myślę że idealny kolor wyszedłby ze zmieszania 5.0 (jasnego brązu)  z 7.1 (szwedzki blond) w proporcjach 2:1 a nawet 3:1.
Zapach nie jest ostry ani chemiczny, raczej ziołowy.


Aplikacja 
BIOKAP Nutricolor wyróżnia się tym, że w każdym opakowaniu dostępny jest krem ochronny, dzięki któremu łatwo usuniesz pozostałości maski ze skóry a zapach wydzielany podczas procesu koloryzacji jest delikatniejszy niż dotychczas.
Przygotowanie i nanoszenie w 8 prostych krokach:

  1. Wycisnąć zawartość tubki do butelki z emulsją Nutrifix.
  2. Nałożyć plastikową zakrętkę na aplikator i potrząsnąć, aby uzyskać jednolitą mieszankę.
  3. Odciąć końcówkę zakrętki, założyć rękawiczki.
  4. Przed naniesieniem, nałożyć na czoło saszetkę kremu ochronnego by uniknąć zabarwienia skóry. Delikatnie przeczesać włosy by usunąć pozostałości lakieru i produktów do układania włosów. Nanieść część mieszanki na podstawę włosów, delikatnie wmasować i pozostawić na około 20 minut; następnie nanieść pozostałą część mieszanki na pozostałe włosy.
  5. Delikatnie wmasować i przeczesać średnio gęstym grzebieniem, by rozprowadzić mieszankę na całej długości włosów; pozostawić na około 15 minut. Nie przejmować się kolorem mieszanki, ponieważ nie odpowiada pożądanemu kolorowi włosów.
  6. Po upływie ustalonego czasu, dodać niewielką ilość letniej wody i delikatnie wmasować, chwilę odczekać, a następnie obficie spłukiwać do momentu, gdy woda będzie czysta.
  7. Nanieść zawartość saszetki z odżywką w szamponie po farbowaniu i wmasować do uzyskania średniej piany.
  8. Dokładnie spłukać, by zmyć ze skóry wszelkie pozostałości mieszanki.
 źródło www.biokap.pl

Jak widać nakładanie jest dziecinne proste a praktyczna butelka z dozownikiem ułatwia nam aplikację do granic możliwości :)
Na moje włosy zużyłam 2/3 opakowania.

Działanie
Bardzo dobra farba. Początkowo kolor wyszedł bardzo ciemny, jednak po kilku dniach wymył się nieco i trwa do dzisiaj :)
Mój wyjściowy kolor włosów to... łaciate. Końcówki ciemne, poziom 5. Dalej do góry jaśniejsze i cieplejsze, gdzieś na poziomie 6, a przy samej skórze mega siwe odrosty. Jednym słowem tragedia.
przed farbowaniem

Włosy po miesiącu od farbowania mają taki kolor- nieco zjaśniał ale dalej się nie wypłukuje z czego jestem zadowolona. Jak widać odcień całkiem chłodny.
 
miesiąc po farbowaniu

Skóra głowy nie zareagowała uczuleniem czy podrażnieniem, włosy po farbowaniu nie uległy zniszczeniu, wręcz przeciwnie- wydaja się gładsze i zdrowsze.
Bardzo polecam :)
Farba ta stała się jednym z moich ulubieńców roku 2011!


Podsumowując...

Plusy
  • dobroczynne składniki które chronią nasze włosy podczas farbowania
  • prosta aplikacja dzięki wygodnej butelce z dozownikiem
  • nie spływa z włosów w trakcie farbowania
  • nie podrażnia skóry głowy
  • równomiernie pokrywa włosy
  • przez pierwsze dni trochę się wypłukuje, potem kolor trwa i trwa
  • nie ma ostrego nieprzyjemnego zapachu
  • krem ochronny

 Minusy 
  •  brak

Skład/INCI 

Moja ocena 
5/5



pozdrawiam 
Aga