sobota, 22 września 2018

Camel coat

Rok temu moja jesień była chłodna. Szarość, granat i bordo - to właśnie te kolory towarzyszyły mi każdego jesiennego dnia. W tym roku dokonałam małej rewolucji w swej szafie, odstawiłam uwielbiany szary na rzecz beży i brązów. I chyba dobrze na tym wyszłam :)


Świetny, zamszowy trencz w kolorze camel który robi całą stylizację. Fason, faktora i kolor są tak efektowne, ze nic więcej nie potrzeba. Ja do tego cudownego płaszcza dorzuciłam jeszcze szalone szpilki w cętki i fantastyczne drewniane dodatki.


Karmelowy trencz Goodlookin
Torebka skórzana Dziki Józef
Okulary, zegarek i bransoletka Plantwear

pics by Maddzik

Pozdrawiam, Aga

czwartek, 20 września 2018

Blooming Autumn make up with Ecolore Minerals

Zabiegany dzień, mimo kontuzji stopy, sprawił, że ledwo wyrobiłam się z dzisiejszym makijażem. Ale jest! Mineralne jesienne cudo zmalowane najnowszymi cieniami Ecolore!


Ecolore jutro, tj. 21 września rusza z nowymi zestawami cieni w fantastycznych cenach! Akcja ta trwa do 25 września włącznie. Dostępne będą dwa cudowne zestawy, po cztery cienie każdy! W takim zestawie otrzymujemy jeden cień darmo, bo płacimy tylko za 3 sztuki, wow!  
Z jakich kolorów składają się zestawy? 

Zestaw Blooming Autumn: Golden Rain, Cranberry Cookie, Cucumber, Bitter Chocolate.
Zestaw Dark Sky:  Frosted Lily, Raisin, Vintage Blue, Dark Wood.

Z jakim makijażem kojarzą się wam minerały? Z makijażem naturalnym, rzecz jasna. Ale naturalny skład to nie tylko stonowane kolory. To cała paleta barw, którymi można zmalować intensywny i odważny makijaż. Niech i was minerały zainspirują do szalonych zabaw!


W makijażu użyłam kosmetyków mineralnych Ecolore oraz tuszu do rzęs i szminki.

  • Podkład mineralny Olive 3 Ecolore
  • Rozświetlacz mineralny Daylight Ecolore
  • Bronzer mineralny Diani Ecolore
  • Zestaw Blooming Autumn plus cień Dark Wood




Chciałabym tez pokazać Wam z bliska zestaw  Blooming Autumn. W jego skład wchodzą takie kolory cieni jak: Golden Rain, Cranberry Cookie, Cucumber, Bitter Chocolate.


Cudowne odcienie, aplikowane na mokro zachwycają swym nasyceniem. Mój mocny faworyt to Bitter Chocolate, głęboki ciemny brąz z drobinkami. Jest piękny!



Pozdrawiam, Aga

środa, 19 września 2018

Plantwear czyli inspirujące drewno

Zamknijcie na chwilę oczy i wyobraźcie sobie zegarek. Ma on stalową tarczę i skórzany pasek lub bransoletę? Tak do tej pory ja widziałam zegarki. Firma Plantwear zmieniła to o 180 stopni. 
Zegarek z drewna? Czemu nie!



Kocham drewno, w zasadzie musiałam dojrzeć by zaprosić ten surowiec do domu. Teraz moje mieszkanie to całe gro drewnianych elementów, od mebli po drobniejsze produkty dekoracyjne i użytkowe. Drewno króluje w moim domu więc może zacznie królować też w szafie? Na nadgarstku? Na nosie?

Jak pięknie pisze o sobie Plantwear, możecie przeczytać poniżej.

Tworzymy solidne produkty z drewna. Ręcznie, w Polsce. Dla ludzi. Po prostu. 
Cenimy jakość materiałów i precyzję wykonania. Dlatego stawiamy na ręczną produkcję. Nasze zegarki, okulary czy case’y powstają w Polsce.  
Nie jesteśmy “skądś” tylko z Radzynia Podlaskiego. 
Nasz zespół to nie “ jacyś wykwalifikowani profesjonaliści” tylko fantastyczni ludzie z pasją, sercem i ogromną wiedzą.  
Nie pracujemy na “jakimś innowacyjnym, niespotykanym materiale” tylko na solidnym, naturalnym drewnie i kamieniu. #lovewood
Co za nami stoi? Produkt i #ludziePlantwear.

I to wszystko prawda :)

Produkty Plantwear powstają z naturalnych materiałów jak: dąb, heban, klon, orzech amerykański czy naturalny kamień.

Idea marki bardzo do mnie przemawia, wiecie że, na przykład, za każde opublikowane zdjęcie na Instagramie, z hasztagami #plantwear i #plantweartrees zostanie posadzone jedno drzewo? Dla mnie to jakaś magia :)

A teraz czas najwyższy na prezentację moich nowych nabytków :) A jest co pokazywać!




Zegarek z serii Glamour, wykonany z dębu, cyferblat jest z klonu. Pięknie zapakowany w drewniane pudełeczko z logo marki, które z dumą położyłam na drewnianym regale.

Drewniany zegarek na bransoletce to jest coś! Dodam tylko, że jest on niezwykle lekki, jak wszystkie produkty Plantwear.

Idealnie wkomponował się w moje jesienne ciągoty do beżu i brązów. 



Wraz z zegarkiem dostajemy zestaw do skracania/przedłużania bransoletki. Jest to dziecinnie proste, sama w kilka minut skróciłam swoją :) Plantwear pomyślało o wszystkim!


Kolejna rzecz to bransoletka z woskowanego sznurka z zawieszką z drewna. Sami wybieramy sobie kolor sznurka, wzór i kolor zawieszki. No cudna jest!


Bransoletka przychodzi do nas w takim drewnianym kartoniku, z którego wyłamujemy zawieszkę i tadam! Bransoletka jest gotowa do założenia na rękę.  Na kartoniku jest informacja o akcji sadzenia drzew, sklep dołącza też wskazówki jak dbać o drewno.


I ostatni produkt, który chyba nosze najczęściej! Okulary przeciwsłoneczne, fason Eri w orzechu z brązowymi szkłami. Idealny fason dla mnie (choć kusi mnie jeszcze Como w dębie z brązem i czarne Malawi) Leciutkie jak piórko, nie robią odcisków na nosie i mają soczewki z filtrem polaryzacyjnym i ochroną UV400! Do tego zapakowane w uroczy woreczek i drewniane pudełko. 

Plantwear mnie kupiło- swoją filozofią, podejściem do klienta i rzecz jasna, swoimi produktami. Niebanalne, wykonane z naturalnych surowców, dopracowane w najdrobniejszym szczególe.

Polecam i to z wielkim entuzjazmem!

Pozdrawiam, Aga

wtorek, 18 września 2018

Autumn dots

Jesień to nie tylko miękkie dzianiny, ciepłe odcienie i gładkie materiały. To również printy :) W gronie moich ulubionych wzorów, tuż obok pasków i motywów zwierzęcych, znajdują się ... kropki. Dziś stylizacja z nimi w roli głównej!



Bo bluzeczki są w kropeczki... można byłoby sobie zanucić pod nosem :) Urocza bluzka w kropki w połączeniu z granatowymi, elastycznymi rurkami i botkami na obcasie w kolorze ciemnego brązu. Do tego karmelowy trencz i duża czarna torba. Stylowo i wygodnie (te buty są niczym kapcie
!) można iść na zakupy!



Bluzka w groszki Szachownica
Granatowe rurki Szachownica
Botki skórzane Big Star
Karmelowy trencz Goodlookin
Torebka skórzana Dziki Józef
Okulary Oriflame
Zegarek Daniel Wellington
Pasek Zara
Kolczyki Parfois

pics by Maddzik

Pozdrawiam, Aga

poniedziałek, 17 września 2018

Piękne włosy z Kerabione

Nadchodzi trudny czas dla moich włosów, jesienne przesilenie zawsze daje im mocno w kość. Ale w tym roku postanowiłam nie dopuścić by choćby jeden nadprogramowy włos spadł mi z głowy i postawiłam na kurację z Kerabione. Dlaczego? Bo Kerabione działa na kilku polach, nie tylko wzmacnia włosy od środka (suplementy w postaci kapsułek) ale też od zewnątrz (serum). Z taką kompleksową armią nie mogę nie wygrać batalii o zdrowe i mocne włosy!



Od lat walczę z wypadaniem włosów, bardziej lub mniej skutecznie. Stres, zła dieta, czynniki środowiskowe, niewłaściwa pielęgnacja... mogłabym w nieskończoność wymieniać rzeczy które negatywnie wpływają na stan moich włosów.


W zalewie reklam innych środków, zwróciłam uwagę właśnie na produkty Kerabione, oferujące suplement diety, bogaty w aminokwasy (L-cysteina, L-lizyna, L-metionina), witaminy (jak np. witamina A, E, C), oligoelementy (selen, miedź, cynk, krzem) i kwas hialuronowy, które pomagają zachować zdrowe włosy.

Precyzyjnie opracowana formuła oraz skrupulatnie wyselekcjonowane składniki suplementu Kerabione uzupełniają niedobory substancji zasadniczych dla dobrego stanu naszych włosów . 


To jak? Zaciekawiłam Was? Jeśli tak, zapraszam na recenzję produktów Kerabione- suplementu oraz serum wzmacniającego.



Kerabione – Suplement diety 

– Pomaga zachować zdrowe włosy – Biotyna, Selen, Cynk– Pomaga w utrzymaniu prawidłowej pigmentacji włosów – Miedź– Pomaga zachować zdrowe paznokcie – Selen, Cynk– Pomaga zachować zdrową skórę – Witamina A, Biotyna, Nicyna, Ryboflawina, Cynk




Suplement diety Kerabione znajduje się w eleganckim biało-beżowym kartoniku ze złotymi akcentami. Niby to drobnostka, ale ten stylowy i nie krzyczący kolorami design cieszy oko.

W opakowaniu znajdziemy 60 kapsułek, co wystarczy nam na miesięczną kurację. Warto wspomnieć, że każda kuracja wzmacniajaca włosy powinna trwać minimum 3 miesiące. Wynika to z fizjologicznego cyklu włosa oraz z faktu, że nasz organizm, nawet wspomagany taką kuracją, potrzebuje min 2 miesiące by wytrworzyć nową cebulkę z której wyrośnie zdrowy wzmocniony włos.

Ile kosztuje suplement Kerabione? Miesięczna kuracja to koszt trzydziestu paru złotych, myślę, że to bardzo rozsądna cena za taki preparat.

Moja kuracja z Kerabione trwała 30 dni i na pewno przedłużę ją o kolejne dwa miesiące. Już po kilku tygodniach widzę wymierne rezultaty. Moje włosy są zdecydowanie wzmocnione.

Ilość włosów na grzebieniu znacznie się zmniejszyła, zauważyłam też , ze końcówki nie rozdwajają się tak szybko.

Przy czole zanotowałam prawdziwy wysyp tzw. baby hair, co ogromnie mnie cieszy :) Jest moc!

Co znajdziemy w składzie? Najważniejsze składniki które budują włos, czyli: 

- Aminokwasy tworzące białko budulcowe włosa to jest keratynę. Dzięki aminokwasom włosy (oraz paznokcie) rosną o wiele szybciej, są bardziej wytrzymałe dzięki prawidłowej strukturze.
- Biotyna i składniki mineralne, takie jak: cynk, selen i miedź. Wspierają one procesy keratynizacji.
- Antyoksydanty zapobiegające procesom starzenia, niwelujące wypadanie włosów i siwienie. 


Kerabione – Booster Oils Wzmacniające serum do włosów ze skłonnością do wypadania 

Formuła przeciw wypadaniu włosów KERABIONE BOOSTER Oils została opracowana, aby pomóc utrzymać zdrowe włosy. Zawiera kwasy tłuszczowe i olejki eteryczne, które bezpośrednio bądź pośrednio przyczyniają się do prawidłowego wzrostu włosów, oraz witaminy dla włosów. KERABIONE BOOSTER Oils to kombinacja cennych dla Twoich włosów olejków eterycznych: oleju ze słodkich migdałów – szeroko stosowanego w kosmetykach do pielęgnacji włosów i skóry głowy ze względu na jego właściwości odżywcze i nawilżające, olejku rozmarynowego – dzięki któremu włosy zachowują objętość i wyglądają na bardziej gęste, olejku lawendowego, który regeneruje i rewitalizuje mieszki włosowe, i olejków bergamotowego i Ylang-Ylang, o właściwościach aromaterapeutycznych. KERABIONE BOOSTER Oils to również ważne witaminy dla włosów: witamina E o silnych właściwościach antyoksydacyjnych, opóźniających efekty starzenia i witamina A, która jest niezbędna do rozwoju i utrzymania prawidłowej czynności szeregu tkanek nabłonkowych, w tym tkanki skóry, włosów i gruczołów łojowych.




Serum wzmacniające Kerabione to cztery buteleczki, które według producenta powinny wystarczyć na 16 aplikacji. Serum stosujemy dwa razy w tygodniu. Aplikujemy na skórę głowy przy pomocy pipetki, następnie dokładnie wmasowujemy przez kilka minut. By wzmocnić działanie serum, zalecam plastikowy czepek. Po 20-30 minutach zmywamy szamponem. Ja raz w tygodniu zostawiałam serum na całą noc by efekty były jeszcze lepsze :)

Serum wzmacniające Kerabione kosztuje ok. 45 zł. Patrząc na jego skład, są to dobrze wydane pieniądze :)

Co zatem znajduje się w składzie? Bazę serum stanowi olej migdałowy, który sprawdził się doskonale na moich włosach podczas olejowania. Formułą serum pozbawiona jest alkoholu i sztucznych substancji zapachowych. Naturalny aromat lawendy, mocno wyczuwalny, sprawia, że chętnie sięgam po ten produkt. Kocham lawendę!
Są tu olejki o działaniu regenerującym i zagęszczającym włosy (np. olejek rozmarynowy czy lawendowy) i cała masa dobroczynnych składników.
Serum Kerabione to naturalna alternatywa (potwierdzona badaniami) dla leków stosowanych w łysieniu (finasteryd i minoxidil).

Powiem Wam, że dawno nie miałam tak dobrego produktu do skóry głowy. Serum to pobiło nawet moje samorobione wcierki z palmą sabałową, która uwielbiam!


Serum stosowane w duecie z suplementem diety Kerabione dało efekty wow! Mogę zapomnieć o wypadaniu, łamliwości włosów, przesuszonych i zniszczonych końcówkach.


Pozdrawiam, Aga

<!-- --> <img src="http://effnet.pl/scripts/imp.php?a_aid=0102&amp;a_bid=31fa72fc" style="width: 1px; height: 1px"> <!-- -->

niedziela, 16 września 2018

InstaWeek czyli mój tydzień na Instagramie

Babie lato trwa... ciepłe dni, ale ranki i wieczory niosą ze sobą już ten jesienny chłód. Jak tam Wasze przygotowania do tej pory roku? Moja szafa powoli się zapełnia, szukam jeszcze ciepłego płaszcza na jesień i zimę oraz butów. No, może jeszcze kilka swetrów się przyda. I jakieś rękawiczki. A może też czapka i szal, hmmm? Stop! 
Zakupy wciągają i bardzo, zgodzicie się ze mną?


Jesień idzie a ja... jestem pełna energii! Kusi mnie by coś zmienić w swoim wyglądzie, w domu, mam ochotę coś zadziałać :) Ciekawa jestem, kiedy mi to minie ;) Jutro wybieram się do fryzjera, czyżby jakaś szalona zmiana? Okaże się :)


1. Moja ulubiona letnia torebka ze sklepu Stylowa Galanteria ❤ Towarzyszyła mi przez całe lato. Na zdjęciu nowy zegarek od Daisy Dixon :) Chyba już mi wystarczy białych zegarków :))

2. Kolejny świetny produkt do demakijażu to żel micelarny z węglem Biotanique. Niedrogi, wydajny i do kupienia w Rossmannie :)

3. Najpiękniejsze pędzle ever! Drewniane trzonki, syntetyczne włosie, mosiężne skuwki- to własnie znajdziecie w ofercie Nanshy. Wkrótce recenzja :)


1. Całkiem niedawno dotarła do mnie piękna lampa Monopod z dębu olejowanego ze sklepu SpotLight (do końca września macie tam rabat 15% na gasło AGA15) a już mnie korci by znowu coś zmienić, dodać do wystroju :)

2. I kolejna nowość, którą przez te kilak tygodni zdążyłam bardzo polubić - stół Henri ze sklepu Mondex. Ten cudowny wazon również znajdziecie w ofercie tego sklepu :)

3. Lubicie drewno? Ja bardzo! poza drewnianym wystrojem w domu, sięgnęłam też po drewno w dodatkach :) Drewniany zegarek, bransoletka oraz okulary przeciwsłoneczne ze sklepu PlantWear zachwycają wykonaniem i oryginalnym designem! Za kilka dni osobny wpis o tych cudach :)

1. Nie dajcie się zwieść zdjęciu :) Może ten fragment mojego pokoju jest czysty ale cała reszta i ogólnie mieszkanie wygląda jak po wybuchu wojny, wstyd :) mam tyle pracy, że brak mi czasu na porządki. dziś trochę to wszystko ogarnęłam, kosztem innych rzeczy, ale nadal nie jest idealnie. Poproszę o dłuższą dobę.

2. Piątek był dla nas mało przyjemny. Deszcz, chłód, niebo zasnute szczelnie chmurami... Na szczęście weekend przyniósł poprawę pogody. Oby jak najdłużej tak było!
Na zdjęciu jazzówki Zapato, płaszcz EMOI oraz naszyjnik Soufeel.

3. Piękna sobota w odcieniach beżu. Wiecie, że marka PlantWear obchodzi właśnie 5 urodziny? Z tej okazji za trio: zegarek, okulary i bransoletka zapłacicie teraz mniej niż za sam zegarek w cenie regularnej! 
-40% przy min. 3 produktach w koszyku
-30% przy 2 produktach w koszyku
-20% przy 1 produkcie w koszyku
 I to się nazywa promocja ❤ 


Niedzielny wieczór przy książce i zielonej herbacie... Opatulona kocem, z Kudłatymi tuz obok, relaksuję się po dzisiejszych porządkach i zbieram siły na nowy tydzień.

Spokojnego wieczoru

Pozdrawiam, Aga

piątek, 14 września 2018

Little black dresss ... again

Nie zliczę ile razy robiłam stylizację z wykorzystaniem tzw. małej czarnej :) Zawsze modna, zawsze na czasie, stylowo i kobieco :)


Mała czarna o idealnej długości do kolana to świetna propozycja dla wielbicielek klasyki i nie tylko. Prosty, biznesowy fason, dyskretne dodatki w postaci złotych guzików czynią z niej sukienkę uniwersalną. Niewymyślnie i elegancko :)
Do tej sukienki doskonale będą pasować dodatki w podobnej tonacji kolorów- czerni i złota.


Sukienka Lemoniade
Torebka Mohito
Zegarek Daniel Wellington (macie wciąż rabat 15% na hasło agabil)
Kolczyki Ti Sento Milano Labizu
Okulary p/słoneczne Oriflame
Sandałki Vices



Pozdrawiam, Aga