Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yoskine. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yoskine. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 stycznia 2023

Vampire Face Lift Yoskine

Kosmetyki jako alternatywa zabiegów medycyny estetycznej? Na pewno efekt jest subtelniejszy i to zdecydowanie ale czy to tylko chwyt marketingowy czy naprawdę warto sięgnąć po tego typu produkty pielęgnacyjne i uzyskać skuteczne efektywne działanie?


YOSKINE VAMPIRE FACE LIFT to innowacyjna linia specjalistycznych kosmetyków odmładzająco-przeciwzmarszczkowych, inspirowanych profesjonalnym zabiegiem medycyny estetycznej Wampirzy Lifting. 

Dopasowane do różnych typów skóry formuły zapewniają spektakularną redukcję zmarszczek mimicznych, wiekowych i grawitacyjnych oraz efekt zagęszczenia skóry. Kluczowy składnik linii – DRAGON’S BLOOD (SMOCZA KREW) to unikalny ekstrakt z czerwonej żywicy z drzewa Croton lechleri. 
Wykazuje on silne właściwości antyoksydacyjne, pobudza produkcję kolagenu, redukuje blizny. Wspiera też odbudowę i regenerację skóry oraz chroni ją przed różnymi zanieczyszczeniami.


Skoncentrowane serum do natychmiastowej poprawy jędrności i napięcia skóry

Stosowane pod krem dla wzmocnienia efektu liftingu i wygładzenia cery oraz przyspieszenia widocznych rezultatów kuracji odmładzającej. Zawiera wyciąg ze Smoczej Krwi, skoncentrowany niacynamid oraz diamentowe peptydy, które poprawiają wygląd skóry i wspierają jej naturalne mechanizmy regeneracyjne.


Godne uwagi serum! Lekka konsystencja przy cerach bardziej wymagających sprawia, że skóra potrzebuje jeszcze czegoś bardziej treściwego jak krem, mojej wystarczy samo serum. 

W składzie takie ciekawe składniki jak: ekstrakt z czerwonej żywicy Dragon"s Blood czy Niacynamid o stężeniu 5%

Napina skórę, poprawia jej sprężystość, wzmacnia i regeneruje. 

Do stosowania rano i wieczorem, samodzielnie lub pod krem.




Ultimate Wrinkle Filler Deep Moisturing Cream Day&Night
Intensywnie nawilżający krem na dzień i na noc 

Lekki niczym sorbet krem, zaprojektowany w oparciu o składnik pozyskiwany unikalną technologią biopolimeryczną. Dzięki kombinacji peptydów, niacynamidu i wyciągu ze Smoczej Krwi, krem ma silne działanie wypełniające skórę, a także koryguje nawet głębokie i utrwalone zmarszczki. Efekt soft-focus optycznie udoskonala skórę, sprawiając, że zmarszczki i niedoskonałości stają się mniej widoczne.

Muszę pochwalić ten krem za niebywale przyjemną, leciutką niczym piórko konsystencję. To taki nawilżający sorbet, w sam raz dla cery mieszanej i tłustej, która wymaga wsparcia w walce ze zmarszczkami. 

Skład podobny do serum, niacynamid ma jednak niższe stężenie bo 3%.

Lubię jego lekkość i uniwersalność. 



Extreme Wrinkle Reducer Rich Nourishing Cream day&Night
Bogaty krem na dzień i na noc
Krem zaprojektowany w oparciu o składnik pozyskiwany unikalną technologią niepolimeryczną. Dzięki kombinacji peptydów, niacynamidu i wyciągu ze Smoczej Krwi, krem ma silne działanie odbudowujące, nawilżające, a także znacząco spłyca nawet głębokie i wyraźnie zaznaczone zmarszczki. Pozostawia skórę doskonale odżywioną i pełną blasku.

Tu z kolei treściwa i bardziej odżywcza wersja kremu na dzień i na noc. Podobny w działaniu do lżejszego brata, ale lepiej sprawdzi się na cerach suchych, wymagających cięższych konsystencji. 

Odżywia, napina, pobudza syntezę kolagenu. Ma silne właściwości ujędrniające. 



Anti-Aging Wow! Mask One Night Effect
Wysoko skoncentrowana maska do twarzy do stosowania na noc
Maska, która łączy w sobie działanie kremu, serum i maski. Już po jednej nocy poprawia kondycję skóry z objawami starzenia i wiotczenia, zapewniając efekt „WOW!”. Intensywnie regeneruje, dodaje blasku i ożywia zmęczoną cerę. Znakomicie napręża skórę na policzkach, podbródku i żuchwie oraz zmniejsza widoczność linii i zmarszczek. Czyni cerę doskonale nawilżoną i gładką. A to wszystko w zaledwie jedną noc!

Czwartym produktem linii Vampire Face Lift jest maska nocna o wysoce skoncentrowanej formule. Niacynamid na poziomie 10%, to robi wrażenie. 

Aplikuję ją maksymalnie 2 razy w tygodniu, traktuję ją też jako maskę bankietową przed większym wyjściem. Efekty wizualne są widoczne po jednej nocy - skra zyskuje na młodszym wyglądzie. Jest wygładzona, pełna blasku, jędrna i elastyczna. 


Mieliście już do czynienie z serią Vampire Face Lift Yoskine?

 
Pozdrawiam, Aga

sobota, 18 marca 2017

Moon Wakai Yoskine

Dzisiaj opowiem Wam kilka słów o ciekawej, według mnie, serii Moon Wakai od Yoskine. Nie będzie to recenzja gdyż za krótko stosuję te produkty, jednakże są na tyle interesujące, że chciałabym Wam je pokazać :)


Co producent pisze o tej linii?

YOSKINE MOON WAKAI ( WAKAI znaczy po japońsku JASNY i MŁODY) – to niezwykła, odmładzająca linia liftingująco – rozświetlająca, w której najnowsza biotechnologia kosmetyczna spotyka się z japońską sztuką pielęgnacji. Rozświetlający pył z kamienia księżycowego daje fenomenalny efekt odmłodzenia skóry wydobywając jej wewnętrzne piękno, a unikalne, japońskie formulacje preparatów udoskonalają każdy milimetr cery.

Jakie kosmetyki znalazły się w serii Moon Wakai? 
  • krem na dzień SPF15
  • krem na noc
  • wygładzająca baza pod makijaż
  • maska hybrydowa na noc
  • termo-peeling zeolitowy
  • emulsja do demakijażu twarzy i oczu
Nie wiem jak Wy, ale ja lubię inspiracje japońską pielęgnacją :) 

W moim posiadaniu jest baza pod makijaż, emulsja do demakijażu, peeling oraz maska. Dwóch pierwszych kosmetyków nie miałam jeszcze okazji spróbować, ale gdy tylko ta seria trafiła w moje ręce, wiedziałam, że od razu muszę wypróbować peeling i maskę. Po kilku zastosowaniach czuję, że będą to moje osobiste hity.

Termo-peeling zeolitowy to peeling który dzięki granulkom zeolitu ma działanie rozgrzewające. Podczas aplikacji skóra staje się ciepła, pory otwierają się i łatwiej można je oczyścić. I to działa! Peeling ten jest prześwietny, bardzo dobrze oczyszcza skórę, nie podrażnia jej, a uwierzcie, moją skórę bardzo łatwo podrażnić.

Maska hybrydowa na noc to produkt który łączy w sobie dwa kwasy: glikolowy i migdałowy. Aplikuje się ją wieczorem, przed snem, dwa razy w tygodniu. Rano skóra jest gładka, rozświetlona i w żaden sposób podrażniona!

Uwielbiam ten duet, jestem nim tak podekscytowana że musiałam się z Wami tym podzielić :)

Pozdrawiam, Aga



poniedziałek, 16 maja 2016

Bio-enzymatyczna eksfoliacja do twarzy dla cery suchej i wrażliwej Yoskine Asayake Pure

Peelingi to według mnie podstawa pielęgnacji każdej cery, także alergicznej i wrażliwej. Od dawna jestem zwolenniczką regularnego złuszczania skóry i wiem że ominięcie tego kroku nie da nam optymalnych efektów pielęgnacyjnych przy stosowaniu nawet najlepszych kremów czy maseczek. Skóra musi być oczyszczona a martwy naskórek usunięty by zwiększyć wchłanianie składników aktywnych z kosmetyków. Zgodzicie się ze mną?

Przez długie lata moją metodą złuszczania były kwasy. Każda z nas bowiem wypracowuje sobie swoją indywidualną metodę, najlepszą i najbardziej skuteczną dla swojej cery. Za peelingami mechanicznymi nigdy nie przepadałam jeśli chodzi o twarz, enzymatyczne uważałam za pic na wodę. Kwasy były dla mnie idealne. No właśnie- były. Do czasu aż moja cera zbuntowała się i stała się nadwrażliwa. Histeryczne reakcje na jakąkolwiek dawkę kwasu sprawiły że przez jakiś czas odstawiłam zupełnie złuszczanie i peelingowanie skóry twarzy. Był to błąd gdyż nawet wrażliwa skóra potrzebuje tego. Jednak zniechęcona licznymi podrażnieniami, nie chciałam eksperymentować i skupiłam się bardziej na uspokajaniu i regeneracji skóry która pozbawiona regularnego wygładzania stała się nierówna, po prostu nieładna. 

Czas najwyższy poszukać kosmetyku który przy swojej skuteczności jeśli chodzi o złuszczanie będzie jednocześnie delikatny dla skóry wrażliwej. Kilka tygodni temu zaopatrzyłam się w enzymatyczną eksfoliację Yoskine z serii Asayake Pure. Czas na moje wrażenia.



Profesjonalne połączenie inteligentnej technologii IN’DETOX z proteolitycznym YO’ENZYMEM dla spektakularnego efektu udoskonalenia skóry. Skuteczność jego działania porównuje się do profesjonalnych zabiegów eksfoliacyjnych i wyrównujących koloryt skóry.
Dzięki zawartości naturalnego enzymu, peeling delikatnie a przy tym skutecznie usuwa martwe komórki naskórka i niweluje wszelkie niedoskonałości skóry. Pobudza odnowę komórek, wygładza zmarszczki, intensywnie nawilża skórę i ujędrnia ją.
Oparty na wyciągu z papai kompleks SKIN-TONE RR-C redukuje zaczerwienienia i wzmacnia naczynka krwionośne, zapewniając skórze wyrównany koloryt oraz zdrowy, promienny wygląd.
opis producenta

Pojemność: 75ml
Cena:27-35zł


Produkt zamknięty jest w zgrabnej plastikowej tubce. Muszę Wam powiedzieć że szata graficzna tej serii robi ogromne wrażenie. Wszystko jest tu bardzo przemyślane i dopracowane- od kolorystyki aż do czcionki. Kosmetyk kojarzy się z czymś delikatnym w działaniu ale skutecznym.


Konsystencja przypomina krem nawilżający. Jest ona lekka, rozprowadza się bez problemu. Po wchłonięciu pozostawia subtelny jedwabisty film, który w żaden sposób nie jest przeze mnie negatywnie odbierany. Warto też wspomnieć o zapachu który jest idealnie dobrany do charakteru produktu. Świeży, nienachalny, sugerujący łagodność kosmetyku.

Zwykle peelingi enzymatyczne pozostawiamy na skórze przez czas 10-20 minut i zmywamy. Peeling Yoskine Asayake Pure nakładamy na twarz wieczorem i zostawiamy go na cała noc. To bardzo ważne gdyż przy pierwszej aplikacji z rozpędu zmyłam go przed snem a potem zrezygnowana , nie widząc efektów, wrzuciłam go do szuflady. Czytam\y uważnie opakowania :)  Aplikacja, spać a rano myjemy twarz samą wodą lub przecieramy tonikiem, ewentualnie micelem. 

Szczerze, nie wierzyłam że coś tak delikatnego może działać. Jednak, postępując zgodnie z zaleceniami producenta efekt wygładzenia jest naprawdę widoczny i przypomina ten po peelingu mechanicznym lub toniku z kwasami. Skóra nie jest podrażniona, nie występują żadne reakcje alergiczne- to bardzo ważna informacja dla posiadaczy cer wrażliwych. To pierwszy duży sukces. Drugi to faktyczne wygładzenie skóry. Rano budzimy się z miękką, gładką i rozświetloną buzią. 
Odkąd go używam zauważyłam wyraźny wzrost wygładzenia skóry i poprawy jej kolorytu. Te same kosmetyki kolorowe wyglądają o wiele lepiej wizualnie na mojej skórze niż jeszcze kilka tygodni temu.

Chyba czas najwyższy zmienić moje zdanie na temat peelingów enzymatycznych :) To bardzo dobra opcja dla cery wrażliwej która też potrzebuje regularnego złuszczania a ze względu na jej delikatność nie możemy sięgnąć po kwasy czy peelingu mechanicznie złuszczające naskórek. O tym jak ważne jest odpowiednie podejście i pielęgnacja skóry wrażliwej i alergicznej, poczytacie na portalu Moje Alergie.pl. Dla mnie to kopalnia wiedzy, w każdym artykule znajduję nakierowanie na właściwy tor i widzę efekty w postaci ukojonej i wyciszonej cery. Może latem będę mogła zrezygnować z podkładów i dać odetchnąć skórze bez obawy że moje widoczne podrażnienia czy czerwone plamy wystraszą osoby z mojego otoczenia? ;)

Lubicie peelingi enzymatyczne? Jeśli tak to jakie są Wasze typy? Polecicie coś sprawdzonego?


Pozdrawiam, Aga

wtorek, 27 sierpnia 2013

Body Yoskine

 Lato w pełni (nie, to nie koniec letnich dni, o nie) i wciąż walczę by cellulit był mniej widoczny. Od kilku miesięcy pomagają mi w tym różne preparaty, w tym duet Body od Yoskine.

Body Yoskine


                                                            Kilka słów od producenta                                                             

ANTYCELLULITOWY
PEELING DO CIAŁA
STEP 1


Przeciw niedoskonałościom skóry
Sproszkowany szafir o rewelacyjnych właściwościach polerowania skóry poprzez powierzchniowe ścieranie martwych komórek. Znakomicie oczyszcza i wygładza strukturę naskórka. Zwiększa efektywność wchłaniania składników aktywnych.
Przeciw cellulitowi Ekstrakt z karczocha wzbogacony kofeiną i teobrominą natychmiastowo pobudza spalanie oraz rozpad tłuszczu w komórkach. Skutecznie rozbija złogi lipidowe i podskórne grudki, a także uwalnia nagromadzoną w tkankach wodę.
Przeciw wiotczeniu skóry Mikrokryształy naturalnego diamentu + Peptyd SIRT zwiększają w skórze ilość białek zwanych sirtuinami, które przedłużają życie komórek i opóźniają starzenie. Chronią DNA oraz zapobiegają wiotczeniu skóry po redukcji tkanki tłuszczowej.
Innowacyjny system TURMALIN SAUNA® podnosi temperaturę skóry (o ok. 0,9° C) i pobudza mikrokrążenie. Dzięki temu składniki szybciej wnikają w głąb tkanek i działają wyjątkowo skutecznie.
STOSOWANIE
Trzy razy w tygodniu nałożyć peeling na zwilżoną skórę objętą cellulitem lub przeznaczoną do wyszczuplenia. Delikatnie masować okrężnymi ruchami przez 1-2 minuty, po czym dokładnie spłukać. Po osuszeniu skóry zastosować koncentrat antycellulitowy Yoskine Body (step 2).

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------

ANTYCELLULITOWY
KONCENTRAT DO CIAŁA
STEP 2


Przeciw cellulitowi Liporeductor 4% przedostaje się w głąb skóry, gdzie odblokowuje i rozbija złogi lipidowe oraz uwalnia nagromadzoną wodę. W efekcie cellulit ulega „rozpuszczeniu”, a podskórne grudki są znacznie mniej widoczne.
Przeciw tkance tłuszczowej Ekstrakt z karczocha, wzbogacony kofeiną i teobrominą, natychmiastowo pobudza spalanie oraz rozpad tłuszczu w komórkach, co prowadzi do redukcji objętości brzucha o ok. 4,5 cm3. Ponadto zapobiega  ponownemu odkładaniu się tkanki tłuszczowej i jej przekształcaniu w skórkę pomarańczową.
Przeciw wiotczeniu skóry Czyste złoto 24K w połączeniu z peptydem odbudowuje włókna kolagenu (typu I i III), które odpowiadają za ujędrnienie, elastyczność i właściwie napięcie skóry po utracie tkanki tłuszczowej.
Innowacyjny system TURMALIN SAUNA® podnosi temperaturę skóry (o ok. 0,9° C) i pobudza mikrokrążenie. Dzięki temu składniki szybciej wnikają w głąb tkanek i działają wyjątkowo skutecznie.
STOSOWANIE
Codziennie wieczorem wmasować koncentrat w obszary skóry objętej cellulitem lub przeznaczonej wyszczuplenia. Koncentrat stosować po wykonaniu antycellulitowego peelingu Yoskine Body (preparat 1).

 opis producenta
Pojemność: 200ml
Cena:  ok.41zł (peeling) ok.53zł (koncentrat)

                                                                      Moja opinia                                                                       

Tej wiosny i lata przetestowałam kilka preparatów antycellulitowych, a duet od Yoskine  należał do moich ulubieńców. Dlaczego?

Opakowanie 
miękka tuba


 Konsystencja 
peeling to kremowa baza z mnóstwem ścierających drobinek,
koncentrat to płynne mleczko

 Kolor/zapach 
zapach bardzo luksusowy, niczym najlepsze perfumy (chętnie bym tak pachniała na co dzień :)

 Aplikacja
po peeling sięgałam 3 razy w tygodniu (wystarczył mi na 5 tygodni stosowania)
koncentrat nakładałam codziennie wieczorem (i tym sposobem wykończyłam go po ok 25 dniach)

 Działanie 
Mimo że cellulit został, ale dzięki temu duetowi, masażom i ćwiczeniom uległ znacznej redukcji. Moim zdecydowanym namber łan jest peeling który przypomina mi peeling szafirowy do twarzy. Bardzo małe drobinki (a la korund) porządnie szorują skórę i polerują ją do niesamowitej gładkości. Uda, pupa, brzuch i wnętrze dłoni po użyciu tego peelingu są niezwykle gładziutkie i miękkie.
Koncentrat ma dla mnie ciut za lejącą się konsystencję. Zaraz po aplikacji czuć przyjemne ciepełko które dla mnie, zmarzlucha, jest niezwykle komfortowe i przyjemne. Preparat szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej powłoczki dzięki czemu już po chwili możecie wskoczyć w ubranie.
Oba preparaty na pewno pomogą zwalczyć cellulit choć rzecz jasna cudów nie zdziałają same. Ale gdy włączycie masaż i ćwiczenia, efekty są zacne :)

 Podsumowując...

 Plusy 
 peeling genialnie wygładza skórę
obłędny zapach
koncentrat przyjemnie rozgrzewa skórę
stosowane razem z masażem i ćwiczeniami pomagają zmniejszyć cellulit

 Minusy 
byt rzadka konsystencja koncentratu

 Skład/INCI



Moja ocena 
4/5

pozdrawiam 
Aga

niedziela, 9 czerwca 2013

Normalizujący duet do demakijażu Yoskine

 Na te kosmetyki moja uwagę zwróciła Siouxie która tak sugestywnie je zrecenzowała u siebie na blogu że zapragnęłam je mieć. I mam :) 

Normalizujący duet do demakijażu Yoskine


                                                        Kilka słów od producenta                                                   

NORMALIZUJĄCY ŻEL PRZECIWZMARSZCZKOWY
CERA NORMALNA I MIESZANA

 

DZIAŁANIE
Luksusowy preparat do oczyszczania i demakijażu twarzy i oczu. Dokładnie usuwa ze skóry makijaż, zanieczyszczenia i nadmiar serum. Zawiera Duo-Kwas hialuronowy HMW+LMW, który wygładza zmarszczki, ujędrnia skórę i intensywnie nawilża. Sebumatrix redukuje wydzielanie serum i zwęża pory, a lipidy zbożowe zabezpieczają skórę przed wysuszaniem. Preparat koi podrażnienia oraz nadaje cerze świeży i promienny wygląd.

STOSOWANIE
Niewielką ilość żelu rozprowadzić na zwilżonej skórze twarzy, oczu, szyi i dekoltu. Delikatnie masować, po czym spłukać wodą.


NORMALIZUJĄCY TONIK PRZECIWZMARSZCZKOWY
CERA NORMALNA I MIESZANA

 

DZIAŁANIE
Luksusowy tonik bezalkoholowy, który usuwa resztki makijażu i zanieczyszczeń. Przywraca odpowiedni poziom pH skóry, koi podrażnienia, orzeźwia i nadaje skórze jedwabistą gładkość. Zawiera Duo-Kwas hialuronowy HMW+LMW, który wygładza zmarszczki, ujędrnia skórę i intensywnie nawilża. Sebumatrix redukuje wydzielanie serum i zwęża pory, a lipidy zbożowe zabezpieczają skórę przed wysuszaniem. Produkt wzbogacony łagodzącym D-pantenolem.

STOSOWANIE
Po użyciu żelu, codziennie rano i wieczorem oczyścić tonikiem skórę twarzy, oczu, szyi i dekoltu.
opis producenta
Pojemność: 200ml
Cena: ok 28zł za tonik i tyle samo za żel

                                                                       Moja opinia                                                                       

Rzadko sięgam po drogeryjne żele do mycia twarzy czy toniki. Od lat z reguły swą pielęgnację w tej kwestii opieram na produktach samorobionych. Czasem jednak zdarzy mi się skok w bok, jak w tym przypadku.

 Opakowanie

wysoka plastikowa buteleczka z  pompką. Działa idealnie, nie wystrzeliwuje produktów w kosmos, możemy mieć kontrolę nad ilością kosmetyku którą chcemy otrzymać. Jeśli chodzi o żel do mycia twarzy to świetne rozwiązanie, w przypadku toniku na początku miałam pewne dylematy, rozpryskiwał mi się na boki ale udało mi się to ogarnąć:) odsuwam płatek kosmetyczny na odległość ok 2 cm i psikam. Nie wiem jednak czy nie wolałabym atomizera by rozpylać tonik bezpośrednio na skórę twarzy.



 Konsystencja 
żel nie jest ani zbyt wodnisty ani za gesty. W sam raz. Tonik oczywiście to płynny wodnisty produkt

Kolor/zapach 
Oba kosmetyki pachną lekko, wyczuwam tu świeże morskie nuty. 

Aplikacja 
duet ten stosuję rano i wieczorem. Najpierw na zwilżoną twarz nakładam żel, masuję dokładnie skórę i spłukuję. Potem przecieram twarz tonikiem.

Działanie 
Siouxie nie kłamała, to naprawdę godne polecenia kosmetyki :)  
Przede wszystkim zauroczyło mnie ich opakowanie choć w przypadku toniku ideałem byłby spray. Wygodne i estetyczne. 
Oba produkty delikatnie i świeżo pachną co sprawia że ich używanie to czysta przyjemność. 
Żel świetnie oczyszcza skórę, nawet z makijażu (!) przy czym nie szczypie i nie podrażnia oczu. Jest lekki, delikatny a zarazem skuteczny. Nie ściąga skóry ani jej nie wysusza. Po umyciu mam uczucie nawilżenia i pełnego komfortu.
Z kolei tonik ma niezłe działanie łagodzące skórę, nawilża ją i tonizuje. To doskonałe połączenie do oczyszczania i demakijażu dla skóry z problemami czy podrażnionej.

Podsumowując... 

Plusy 
praktyczne opakowanie z pompką
delikatny morski zapach
wydajne
skutecznie oczyszczają
nie podrażniają skóry i nie wysuszają
pozostawiają uczucie nawilżenia 
 
Minusy 
tonik mógłby był w opakowaniu z atomizerem

Skład/INCI 


Moja ocena 
4,5/5

 pozdrawiam 
Aga

piątek, 17 maja 2013

Kosmetyczne nowości

Wczoraj  podzieliłam się z Wami moimi grzeszkami ciuchowymi, dzisiaj czas na kosmetyki. Uwaga, będzie ich duużo.


Zawartość tych tubek dba o mój brzuch, pupę i uda :) przygotowania do bikini czas start 
The Body Shop, Nuxe i duet od Yoskine

 niczym łąka pełna kwiatów- Kamill zadba o moje dłonie

 piękny wygląd paznokciom zapewnią lakiery Top Shop i Rimmel

 moja skóra będzie jak nowa- z przebarwieniami zawalczy specjalistyczny biokosmetyk medyczny Revisage

naturalny kolagen i eliksir pod oczy Colway zaczarują okolice oczu


skóra zaprzyjaźni się z Love Me Green

Kolorowo i mineralnie czyli Lily Lolo od Costasy

Same smakołyki, jak widzicie :) 

Co Was najbardziej zainteresowało?

pozdrawiam
Aga

środa, 12 września 2012

Wrześniowy GlossyBox 2012

 Jest, dotarł choć bałam się że w tym tygodniu obejdę się smakiem ;)
A jednak mam go w swoich dłoniach i...

 
zgadnij kotku co mam w środku
balsam do ciała Bath&Body Works
balsam do ust Figs&Rouge
krem do skóry mieszanej Nuxe
ekspresowa odżywka utrwalająca kolor Phyto
 
peeling szafirowy Yoskine Dax Cosmetics




I co myślicie? Super, znośnie czy tragedia?
Dla mnie jest ok ale bez szału.

materiał video

 


pozdrawiam 
Aga