Pokazywanie postów oznaczonych etykietą strobing. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą strobing. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 stycznia 2017

Contouring&Strobing 001 Pupa Milano

Wiele osób zapewne czeka na recenzję palety do konturowania od Pupa Milano. Dziś wreszcie Wam o niej opowiem i przy okazji przypomnę że kończy się konkurs gdzie paleta 002 jest do wygrania KLIK Brać szybko udział, macie czas do północy.



Lubicie konturować twarz? Ja uwielbiam, zwłaszcza kości policzkowe. Lubię gdy są mocno zaakcentowane grą cieni i świateł dlatego zawsze sięgam po puder brązujący i rozświetlacz. Paleta Pupa Milano to strzał w dziesiątkę, wszystko mam w jednym miejscu i pod ręką. To co, modelujemy buzię?

Kompaktowa paleta zapewniająca profesjonalny efekt konturowania i strobingu – dwóch najsilniejszych trendów w makijażu. Dzięki umiejętnej grze światła i cienia twarz staje się optycznie wymodelowana i gotowa na #selfie. Paleta składa się z trzech matowych odcieni, idealnych do konturowania oraz perłowego rozświetlacza, nadającego efekt promiennej cery.
opis douglas.pl

Paleta kosztuje ok 105zł i możecie kupić ją TUTAJ





Czarna elegancka kasetka skrywa w środku 4 różne pudry.  O kolorach porozmawiamy jednak za chwilę. Póki co skupmy się na opakowaniu. Paletka o słusznych gabarytach i sporym lusterku- bardzo praktyczne przy wykonywaniu makijażu. Producent nie dodał żadnego pędzelka z czego się cieszę gdyż zwykle są  kiepsko przycięte  a włosie wyłazi na potęgę.


  
Mam dla Was porównaniu obu paletek- 001 i 002. Posiadam wersję jaśniejszą. Mamy tu dwa pudry konturujące w kolorze jaśniejszego (i cieplejszego) oraz ciemniejszego brązu. Trzecim pudrem jest jasny puder o matowym finiszu- lubię go aplikować na środek twarzy oraz pod oczy (w celu utrwalenia korektora). Czwarty puder to rozświetlacz.



Tak prezentują się na skórze wszystkie 4 kolory z palety 001. Muszę przyznać że choć 3 matowe pudry stosuję niemalże codziennie, to po czwarty czyli rozświetlający sięgam rzadko- ma dla mnie zbyt mocny połysk w którym widać drobinki. W strobingu lubię jednolite i gładkie rozświetlenie.

Paleta jest świetna. Kompaktowe, poręczne opakowanie z lusterkiem, drobno zmielone pudry o doskonałej jakości- brawo Pupa Milano. To jeden z nielicznych kosmetyków kolorowych który towarzyszy mi dzień w dzień. Paleta świetnie sprawdza się zarówno w makijażu dziennym jak i wieczorowym. Nie potrafię się z nią rozstać :)




Pozdrawiam, Aga

środa, 28 września 2016

True Match Highlight L'oreal

A cóż to takiego ten cały strobing?


Strobing to modelowanie twarzy światłem, dające perfekcyjny efekt rozświetlonej skóry. Subtelna poświata sprawia, że twarz wygląda młodzieńczo, promiennie, zachwycająco świeżo. Strobing od dawna podbija światowe wybiegi mody.

Teraz możesz wykonać go z pierwszym Pudrem rozświetlającym od L’Oréal Paris!

Pierwszy Puder rozświetlający od L’Oréal Paris dopasowuje się do każdej tonacji skóry. Aksamitna formuła i idealne połączenie trzech odcieni sprawi, że twarz będzie wyglądać niczym naturalnie muśnięta słońcem.

3 odcienie (ciepły, naturalny i chłodny) dla idealnego dopasowania do odcienia skóry.

Delikatna, lekka formuła, która łatwo się rozprowadza.

Nie wysusza skóry, pozostawia ją miękką oraz gładką w dotyku.

Zawiera lusterko i pędzelek dla komfortu aplikacji.
opis producenta

Pojemność: 9g
Cena: 66,59zł (drogerie Rossmann)



Nowy rozświetlacz True Match jest zamknięty w opakowaniu z lusterkiem i małym kompaktowym pędzelkiem. Jak zwykle praktycznie choć ja raczej nie używam  tego typu pędzelków, gdyż z reguły nie powalają na kolana swą jakością. Jednak może się przydać gdzieś w podróży czy na hot randce ;)


Występuje w dwóch wersjach kolorystycznych: 302.R/C ICY GLOW i 202.N ROSY GLOW.  Mnie trafiła się bramka nr 1 czyli jasny i chłodny True Match Highlight, jednak wydaje mi się że lepiej pasowałaby do mnie opcja nr 2. 

Icy Glow to 3 odcienie (neutralny, chłodny i ciepły) choć według mnie cała paletka podąża w kierunku chłodu. Jest to biel, jasny chłodny beż (czasem widzę tycią kropelkę różu) oraz ... błękit (??)

Najmocniejszy błysk daje część biała, ja chyba lubię najbardziej część beżową czy tam nude.
Wszystkie odcienie dają gładki połysk niczym tafla wody, choć w bieli najmocniej dającej po oczach błyskiem dopatruję się tyci tyci iskierek.


Na skórze kolory niewiele różnią się między sobą, nie widać wyraźnie odcienia tylko głównie błysk. Od lewej macie biel, błekit i mój naj naj nude.


Strobing to modelowanie światłem i jest znacznie bardziej subtelny niż typowe konturowanie jasnym i ciemnym kolorem. Dlatego też trudno było mi uchwycić efekt na skórze, zwłaszcza w domu i przy użyciu lampy błyskowej. Jak poniższym zdjęciu lewa strona jest wystrobingowana prawa zaś nie. Są to niuanse ale mam nadzieję choć trochę widoczne.


Mnie chyba odpowiada wersja połączenia strobingu z lekkim choć konturowaniem ciemnym kolorem. Zwłaszcza gdy decyduję się na mocniejszy makijaż.


Paletka początkowo nie wzbudziła we mnie emocji, ale po pierwszym maźnięciu palcem serduszko drgnęło i to konkretnie.

Moim skromnym zdaniem piękny i udany produkt szanowne L'oreal :)


Pozdrawiam, Aga