Pokazywanie postów oznaczonych etykietą glinki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą glinki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 września 2011

TIERRAS DEL VOLCAN Żywa Ziemia Wulkaniczna Abacosun


TIERRAS DEL VOLCAN Żywa Ziemia Wulkaniczna Abacosun


 Kilka słów od producenta

Biologicznie aktywna i w 100% naturalna maska do twarzy i ciała, wydobywana bezpośrednio ze źródeł wulkanicznych.
Naturalne składniki Żywej Ziemi Wulkanicznej penetrują i odżywiają nie tylko skórę, lecz oddziaływują korzystnie na cały organizm. Tierras del Volcan głęboko oczyszcza cerę, łagodzi podrażnienia i stymuluje cykulacją krwi.
Wskazana dla każdego rodzaju cery, gdyż nie tylko wpływa leczniczo i odmładzająco, lecz również zapobiega przedwczesnemu starzeniu skóry.
Ziemia - wywołuje lekkie rozszerzenie naczyń krwionośnych, dzięki czemu następuje intensywne odżywienie tkanek.
Stosowana na skórę głowy oczyszcza ją z martwych komórek z jednoczesną regulacją poziomu łojotokowania. Jest to doskonały zabieg wzmacniający w przypadku wypadania włosów, osłabionych cebulek włosowych, łupieżu.
Cery trądzikowe i łojotokowe: wspomaga leczenie, niweluje stany zapalne, rozszerzone naczynka krwionośne.
Cery wrażliwe: uszczelnia naczynia, łagodzi.
Cery dojrzałe: nadaje jędrność, liftinguje, nawilża.
Cery zmęczone i źle dotlenione: nadaje cerze blasku.
Zaburzenia pigmentacji: wpływa rozjaśniająco.
Cellulit: wzmacnia tkankę łączną, absorbuje toksyny: łuszczyca wypadanie włosów łupież.
Skład (INCI)
Calcium, Magnesium, Sodium, Potassium, Carbonates, Bicarbonates, Chloride, Sulphates, Sulphurous anhydride, Colloidal sulphur, Iron, Thermal water.
Oligoemenets: Lead, Cooper, Zinc, Manganese, Nickel, Cobalt, Silver.
Non-divisible geological microelements: Quartz, feldspar, opaque minerals, sericite, mica fossil, silicate and micronesian volcanic glass.
 
opis pochodzi z eversun.pl

pojemność: 75ml/51,02zł  125ml/91,83zł

Do kupienia tutaj, bywa też na targach kosmetycznych.


Moja opinia

Zasiadając do tej recenzji przypomniałam sobie że jakieś 7 lat temu używałam tej ziemi wulkanicznej i byłam z niej zadowolona. Czy czas to zweryfikuje? Czy moje wymagania w stosunku do kosmetyków wzrosły? Przekonajmy się.



Opakowanie
Ziemia zapakowana jest w biały prosty słoiczek. Szkoda że nie ma jakiegoś aplikatora-łopatki by wydobyć maskę ze środka.



Konsystencja
Gęsta wilgotna pasta przypominająca błoto



Kolor/zapach 
Jest w kolorze błota (by nie użyć innego skojarzenia;)


Pachnie...minerałami, glinką i czymś świeżym (nie wiem czemu ale wyczuwam tu bryzę znad jeziora)

Aplikacja 
Ziemia jest w postaci pasty więc nie trzeba jej rozrabiać. Prosto z opakowania trafia na twarz :) Jest gęsta  dlatego wolę nakładać ją palcami a nie pędzlem do maseczek.

Po pierwszej aplikacji, patrząc w lustro stwierdziłam, że pakuję manatki i udaję się na jakiś poligon wojskowy ;)


Można ją pozostawić na skórze do wyschnięcia, o ile nie straszne nam ściągnięcie skóry. W przypadku cery przesuszonej czy wrażliwej polecam jednak utrzymanie wilgotności.

Maskę trzymam na twarzy 20 minut i zmywam. Jest dość szorstka więc przy tej okazji wykonuję peeling mechaniczny.

Stosuję ją 2-3 razy w tygodniu, w zależnosci od potrzeb (i czasu)

Działanie 
Bardzo dobra  maska. Mam fioła na punkcie glinek i różnych maseczek do twarzy, wciąż testuję nowe ale już wiem że żywa ziemia wulkaniczna trafi do ścisłej czołówki moich ulubieńców.

Oczyszcza, zmniejsza pory-to widać zaraz po zmyciu jej z twarzy. Skóra jest wygładzona,napięta i promienna. Nie zauważyłam wysuszenia skóry. Na pewno poprawia koloryt,wydaje się bardziej jednolity. Wpływa też na regulację wydzielania sebum, odkąd ją stosuję cera błyszczy się mniej.

Po kilku tygodniach zauważyłam jej pozytywne działanie jesli chodzi o zanieczyszenia, wypryski czy przebarwienia. I tym się różni od innych masek-glinek. O ile efekty natychmiastowe są ok to w przypadku dłuższego stosowania nie zauważa się jakichś długofalowych rezultatów. Tutaj jest inaczej.
Na początku ziemia mnie nie powaliła na kolana-ot, zwykła glinka o tradycyjnym działaniu w wysokiej cenie.  Ale, ale, moi drodzy. Ona wymaga cierpliwości. Z tygodnia na tydzień jestem z niej coraz bardziej zadowolona. Moja skóra wyraźnie odżyła, jest taka...rozpromieniona, rozjaśniona.  Mam wrażenie że ziemia odtruwa skórę, usuwa wszelkie toksyny, skóra oddycha pełną piersią.

Stosuję ją tylko na twarz, jednak z opisu producenta wynika że ma wszechstronne działanie.


Podsumowując... 

Plusy 
  • oczyszcza skórę i zmniejsza pory
  • redukuje przebarwienia
  • wpływa na wydzielanie sebum
  • wygładza, zmiękcza i rozpromienia skórę
  • pomaga w walce z wypryskami
  • ma działanie długofalowe
  • przyjemny zapach
  • nie trzeba jej rozrabiać z wodą

Minusy 
  • nie jest zbyt wydajna
  • nie należy do tanich
  • dostępność


Skład/INCI 



Moja ocena 
4,5/5


pozdrawiam
Aga

czwartek, 28 lipca 2011

Glinka Marokańska Synesis

 Użyłam ją już kilka razy, w odstępach mniej więcej tygodniowych więc pora ją zrecenzować. Zapraszam :)


Glinka Marokańska Synesis
  



 Kilka słów od producenta

Glinka Marokańska Synesis to doskonała glinka mineralna, która wykazuje działanie silnie oczyszczające i wygładzające.  
Działa niezwykle aktywnie, ponieważ zawiera idealnie skomponowane składniki pochodzenia wulkanicznego, takie jak: krzemionka, kationy sodu, magnezu, potasu i wapnia.

Glinkę Marokańską polecamy przede wszystkim do cery mieszanej, tłustej oraz trądzikowej, ponieważ doskonale usuwa sebum z powierzchni skóry, przy czym nie powoduje uczucia wysuszenia i podrażnienia. 
Skóra jest wyjątkowo oczyszczona, wygładzona, matowa, a cera wygląda zdrowo. Maska jest doskonała zarówno dla młodych Klientek, które mają problemy z przetłuszczającą się cerą i skłonnością do wyprysków, jak i dla dojrzałych Pań, które szukają efektu liftingu.

Glinkę Marokańską stosujemy w formie maski na twarz. Mieszamy ją w proporcji 1:1 z wodą lub połączoną z kilkoma kroplami Olejku do masażu twarzy, dekoltu i biustu Synesis z 8 aktywnymi składnikami.

Glinka Marokańska Synesis stanowi także doskonałą alternatywę dla demakijażu mleczkiem. Można nią także wykonać wyjątkowo delikatny, a jednocześnie skuteczny peeling.

pojemność:
40g/10zł
225g/29zł
550g/60zł
1200g/99zł


opis i zdjęcie pochodzi ze strony www.synesis.pl



Moja opinia

Bardzo lubię wszelakiej maści glinki, najbardziej zaś te przeznaczone do cer mieszanych, zanieczyszczonych.
Dlatego aż zatarłam dłonie gdy glinka Synesis do mnie trafiła.



Opakowanie
Dysponuję próbką w białym prostym słoiczku z plastiku. Sądząc po zdjęciach na stronie Synesis jest ona sprzedawana w białym plastikowym opakowaniu.



Kolor/zapach
Glinka jest w kolorze jasnego błota.



Czy pachnie...raczej nie, ale mam zatkany nos i możliwe że jakąś woń ma. Gdy mi katar minie , uzupełnię ewentualnie to info.

Konsystencja
Glinka występuje w formie proszku, który mieszamy z wodą, można też dodać kilka kropli olejku do masażu twarzy Synesis.



Aplikacja
Gdy zmieszamy ją z w/w płynami, staje się papką i w takiej postaci nakładamy ją na wilgotną twarz. Można to zrobić przy użyciu pędzelka do maseczek czy skorzystać z własnych palców ;) odradzam stosowanie metalowych rzeczy typu łyżka.
  Maskę nakładamy dość grubą warstwą, nie sugerujcie się proszę zdjęciem , zostało ono bowiem zrobione w trakcie aplikacji a nie po :)

Nie dopuszczamy by glinka wyschła na wiór, co jakiś czas spryskujemy skórę wodą.  Po upłynięciu 10-15 minut zmywamy-zwilżamy dłonie i twarz, masujemy lekko skórę wykonując przy okazji peeling (takie 2w1 :)


Działanie
Nie zauważyłam na stronie producenta opisu jak długo należy ją trzymać na twarzy więc za pierwszym razem nałożyłam ją na 15 minut. I co?
Bardzo ściąga mimo spryskiwania twarzy co jakiś czas wodą termalną ale to nic. Po zmyciu...

Auuuaaaaaa....

Glinka jak żadna inna mnie podrażniła. Po zmyciu przez parę godzin miałam wyraźne czerwone plamy na całej twarzy. Stosowałam mnóstwo glinek i po żadnej nie miałam takich doznań.

Na dodatek podczas zmywania wszystko jest brudne-umywalka, moje włosy, podłoga w łazience, pies w pokoju, sąsiadka piętro niżej.  Bałaganiara z tej glinki ;)

Drugie użycie...czaiłam się przez kilka godzin. Nałożyć? Nie nałożyć?
Trumf,trumf misia bela.
Misia asia konfacela...



Nałożyć.
OK. Jestem twarda i się nie poddam. Dodałam do wody kilka kropli oleju z nasion maliny bodajże, nałożyłam paćkę na twarz. Co kilka minut (albo nawet częściej) psikałam skórę wodą termalną by uniknąć nadmiernego ściągania. Zmyłam po 10 minutach i...hurra! plam i innych dziwnych przygód brak. Glinka wróciła do mych łask.

Skóra po zmyciu glinki była wygładzona, matowa i czysta aż skrzypiało, pory ściągnięte.

Po 4 użyciach widać już i inne efekty, oczyszczenie, ograniczenie wyprysków, zmniejszone wydzielanie sebum.

Glinka marokańska nie pójdzie do kąta a wręcz przeciwnie-zagości na półce w łazience na dłużej :)

To naprawdę ostry i mocny zawodnik ale nie uciekam z ringu :)



Podsumowując...

Plusy 
  •  świetnie oczyszcza
  • zmniejsza widoczność porów
  • reguluje wydzielanie sebum
  • przy dłuższym stosowaniu ogranicza powstawanie wyprysków
  • ujednolica koloryt
  • stosunek ceny do pojemnosci i wydajności


Minusy
  • brak informacji na stronie producenta o czasie trzymania glinki na skórze (możliwe że jest to wspomniane na "liściku" dołączonym do pełnego wymiaru, niestety ja do swojej próbki żadnych takich  wiadomości nie miałam)
  • dla niektórych dostępność-tylko internet lub warszawski butik Synesis
  • może podrażniać
  • póki co nie zauważyłam działania ujędrniającego
Moja ocena
4/5


pozdrawiam Aga