Pokazywanie postów oznaczonych etykietą korektory pod oczy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą korektory pod oczy. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 marca 2017

Korektor rozświetlający 3D Cashmere

Moje cienie pod oczami są legendarne i można pisać o nich eseje. Od dziecka spędzają mi sen z powiek, nie zliczę ile razy słyszałam pytanie, czy dobrze się czuję. Tak, czuję się wyśmienicie, a cienie pod oczami w moim przypadku to spadek po rodzicach.

Moim pierwszym kosmetykiem nie był puder, błyszczyk czy też tusz do rzęs, a korektor w sztyfcie, który kupiłam będąc w pierwszej klasie liceum. Ach, stare to dzieje :) Korektor był zbity, gęsty i absolutnie nie nadawał się na delikatne okolice podoczne, jednak w tamtych czasach chyba jeszcze nikt nie słyszał o lekkich kosmetykach o właściwościach rozświetlająco-kryjących.

Teraz na wyciągnięcie ręki mamy całą rzeszę kamuflujących produktów, od tych z dużym kryciem po lżejsze, dedykowane właśnie pod oczy. Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o pewnym lekkim korektorze w pędzelku. Ciekawi? :) Zaparzcie zieloną herbatę lub kawę, zaczynamy!


Korektor rozświetlający 3D Cashmere

Rozświetlający korektor doskonale maskujący cienie pod oczami, zmęczenie i zmarszczki.

Dzięki plastycznej mikrosiateczce przestrzennych silikonów (3D) perfekcyjnie kryje ciemne obwódki pod oczami, oznaki zmęczenia, a także wygładza i spłyca zmarszczki.

Rozpraszające światło mikroperły delikatnie rozświetlają wybrane miejsca twarzy, zapewniając cerze nieskazitelny, wypoczęty wygląd i równomierny koloryt.

Zawiera nawilżający kwas hialuronowy, a lekka konsystencja umożliwia skórze oddychanie i nie zatyka porów.

Produkt o długotrwałym działaniu, z efektem „long lasting”, odporny na pot i wodę. Nie brudzi ubrań.

Polecany przez wizażystów.

Kaszmirowy korektor to gwarancja mistrzowskiego kamuflażu wszelkich niedoskonałości cery.

Sposób użycia: Aplikować punktowo pod podkład lub puder. Najczęściej stosuje się w okolice oczu, ust i na skrzydełka nosa.

Sugestia: Cashmere Corrector doskonale dopełnia korygujące działanie podkładów Cashmere Make-up

DO KAŻDEGO RODZAJU CERY, BEZ OGRANICZENIA WIEKU.
opis producenta


Pojemność: 2,5ml
Cena: ok. 30zł







Korektor podany jest w postaci flamastra. Aplikator to pędzelek, a kosmetyk dozujemy poprzez klikanie czarną końcówką pisaka. Proste i niekłopotliwe, prawda?

Mam bzika na punkcie higieny, dlatego często czyszczę pędzelek odkażając go spirytusem, a co kilka użyć myjąc wodą z szarym mydłem. Taki to mój odchył, ale pozytywny, gdyż moja skóra wariuje z byle powodu, dlatego minimalizuję ryzyko ;)

Wygląd korektora jest estetyczny, jego design bardzo mi się podoba przez swój minimalizm. Srebrne opakowanie plus subtelne napisy, świetnie pomyślane Cashmere :)


A co z odcieniami? Firma postanowiła wydać korektor w tylko jednej wersji kolorystycznej. Jest to raczej jasny, chłodny beż, bardzo neutralny. Pasuje wielu osobom ze zróżnicowanym kolorytem, chyba tylko porcelanowe cery i wyjątkowo mocno opalone nie będą zadowolone z koloru korektora, który jest bardzo uniwersalny, wierzcie mi. Początkowo byłam sceptycznie nastawiona, ale wypróbowałam go nie tylko na sobie i zwracam honor. 




Rozświetlający korektor Cashmere 3D nie ma mocnego krycia. Jego konsystencja jest lekka, idealnie dobrana do potrzeb delikatnej skóry pod oczami. Byłam pewna, że nie poradzi sobie z moimi cieniami, które są wyzwaniem dla wielu korektorów. Do makijażu fotograficznego używam kamuflaży Kryolan, które są ciężkie i nie polecam ich do codziennego stosowania pod oczy – ale to obrazuje, jak dużego krycia potrzebuję, by całkowicie zniwelować sińce pod oczami.

Wracając jednak do bohatera dzisiejszego wieczoru - korektor rozświetlający Cashmere, mimo swej lekkości, całkiem nieźle kryje. Niweluje cienie na dwa sposoby – krycie dzięki pigmentom zawartym w produkcie oraz dzięki funkcji rozświetlenia, które odbijając światło rozjaśnia optycznie skórę.

Jego krycie oceniam na 4. To dużo jak na tak lekki korektor w płynie. Myślę, że gdyby marka Cashmere zdecydowała się wprowadzić jeszcze jeden odcień, jaśniejszy od obecnego, byłabym zachwycona i miałby szansę stać się moim ulubieńcem. Dlaczego? Do pigmentacyjnego krycia i rozświetlenia dołożyłabym rozjaśnienie. Wtedy byłoby dla mnie idealnie.





Podsumowując mój wywód - korektor rozświetlający Cashmere  wart jest uwagi i wypróbowania. Sama nie wierzyłam, że przykryje moje gigant-cienie, a jednak poradził sobie z nimi przyzwoicie. Dodam, że nakładam go ostrożnie, w niewielkich ilościach, by nie wchodził w zmarszczki. Lekko utrwalony pudrem trzyma się skóry od rana do wieczora, po ok. 8h widzę, że migruje w załamania skóry, ale wybaczam mu bo i tak radzi sobie świetnie.

Korektor rozświetlający Cashmere to nie tylko produkt który sprawdzi się przy kamuflowaniu cieni pod oczami. Jego lekka, rozświetlająca formuła może przydać się przy modelowaniu twarzy a zwłaszcza przy subtelnym strobingu. Spróbujcie nałożyć go na te partie twarzy które chcecie rozjaśnić i uwypuklić a będziecie pozytywnie zaskoczeni.

Polecam!


Pozdrawiam, Aga

wtorek, 20 grudnia 2016

Rozświetlający korektor pod oczy No Dark Circles Lirene

Z racji tego, iż posiadam od dziecka ciemne cienie pod oczami, od zawsze niemalże towarzyszy mi korektor. Przetestowałam ich mnóstwo- od korektorów w sztyfcie, przez korektory w kremie aż po te dedykowane pod oczy czyli w płynie. 

Parę razy byłam tuż tuż znalezienia swojego korektorowego Graala ale zawsze coś nie pasowało- cena, odcień, za słabe krycie, podkreślanie zmarszczek itp.

Wciąż poszukuję idealnego korektora, z wiekiem wyzwanie jest większe gdyż przy dużym kryciu potrzebuję czegoś co nie będzie wchodzić w zmarszczki.


No Dark Circles Lirene


ROZŚWIETLONA I WYPOCZĘTA SKÓRA
Rozświetlająca, pielęgnacyjna formuła rozjaśnia skórę pod oczami, nadając jej zdrowy, wypoczęty wygląd. Aksamitna konsystencja sprawia, że korektor optycznie stapia się ze skórą i wygląda bardzo naturalnie.

REDUKCJA CIENI I OBRZĘKÓW POD OCZAMI
Zawarte w formule składniki aktywne wpływają na poprawę mikrocyrkulacji w skórze, co prowadzi do znacznej redukcji cieni i obrzęków pod oczami. Zawartość protein, będących szczególnie cennymi składnikami dla cieńszej skóry w okolicach oczu, sprawia, że korektor dodatkowo ją wygładza i nawilża. Odpowiedni dla wrażliwej skóry okolic oczu.

opis producenta

Pojemność: 10ml
Cena: ok 24zł



Opakowanie to zgrabna i poręczna tubka zakończona aplikatorem gąbeczką. Muszę przyznać że nie przepadam za tego typu rozwiązaniem, wydaje mi się to mało higieniczne, do tego gąbeczka szybko się brudzi i wygląda mało estetycznie. 



Co z kolorem? Jest naprawdę bardzo jasny, wreszcie w ofercie Lirene coś dla bladziochów z jasną cerą :)) Jasny chłodny beż, dla mnie idealny kolor. Poproszę też taki podkład drogie Lirene :P
Konsystencja płynna ale nie lejąca się. Rzec można, doskonała.

Na Insta wyczytałam że blogerki zniechęca zawarty w korektorze brokat. Myślę sobie- jaki brokat hmm? Na skórze pod oczami absolutnie nic nie widać, zero drobinek a tym bardziej brokatu. Ale jestem uparta, roztarłam odrobinę korektora Lirene na dłoni i przyjrzałam się z bliska, prawie wsadzając nos w kosmetyk. I faktycznie, są drobinki ale uwierzcie mi na słowo- pod oczami ich nie widać! Serio serio, nic a nic.


Krycie jest? Jest! A jakie? Byle jakie czy konkretne? Jak na raczej lekki kosmetyk krycie jest niezłe. I mówię to ja, posiadaczka dużych i ciemnych cieni pod oczami które trudno zakamuflować. Do tego Lirene, mimo fajnego krycia, nie podkreśla zmarszczek, nie wchodzi też w załamania skóry. No chyba że bardzo się postaracie i nałożycie pół opakowania pod jedno oko ;) wtedy nie ma bata, wlezie gdzie ma wleźć (a raczej gdzie nie powinien wleźć).



Lirene, dobra robota. Postaraliście się i to bardzo. Aktualnie jest to mój korektor na co dzień, stosuję go każdego dnia i jeszcze mnie nie zawiódł. Brawo!

Mieliście ten produkt? Co o nim sądzicie? 

Pozdrawiam, Aga

poniedziałek, 29 września 2014

Korektor z pigmentami owocowymi SPF20 100% Pure

Czas na kolejny naturalny produkt ze sklepu Plants for Beauty. I kolejny korektor. Bo, moi drodzy, korektor jest bardzo ważny, by nie rzec niezbędny w mojej kosmetyczce (ach te gigant cienie pod oczami).


Kilka słów od producenta

Korektory w 100% naturalne, zawierają kofeinę  oraz  zieloną  herbatę , zielona kawa i skoncentrowane witaminy działają  przeciw - starzeniu  bogaty również w  antyoksydanty i odżywczy olej z dzikiej róży.
Wykonane z pigmentów z owoców i warzyw. Nie zawiera syntetycznych substancji chemicznych, sztucznych substancji zapachowych ani innych toksyn. Naprawdę, 100% czystej natury.

Dla kogo: Dla tych, którzy pragną, aby rozjaśnić cienie, zminimalizować drobne zmarszczki lub ciemne plamy oraz przebarwienia , aby wyrównać koloryt skóry.  Korektor nakarmi Twoją skórę składnikami odżywczymi ,nawilży i ochroni przed wolnymi rodnikami .
Makijaż który nie tylko ukryje niedoskonałości naszej cery ale jednocześnie ją nakarmi i zniweluje oznaki upływającego czasu.

100% naturalny, 100% Vegan, bez glutenu

- Ukrywa cienie i wyrównuje koloryt skóry
- kofeina, zielona herbata , zielona kawa - rozjaśnia cienie

opis plantsforbeauty.pl
Pojemność: 7g
Cena: 76zł

Korektor ten kupicie w sklepie internetowym Plants for Beauty KLIK



Moja opinia

Poprzedni korektor o dobrym składzie ze sklepu Plants for Beauty sprawdził się bardzo dobrze. Czym ten się różni? Czy jest równie dobry?

Korektor ma wygodny w aplikator w postaci gąbeczki. jednak by zachować higienę, najpierw nakładam odrobinę produktu na wierzch dłoni a potem dopiero nanoszę palcem pod oczy. Korektor ten ma kremową i dość gęstą konsystencję co widać na zdjęciu. Posiadam odcień Creme czyli najjaśniejszy i faktycznie jest on bardzo jasny.


Dzięki swej formule zawierającej dużą ilość pigmentu korektor 100% Pure ma bardzo dobre krycie. W pełni kryje moje niemałe cienie pod oczami. Wystarczy niewielka ilość dlatego nie przesadzajcie i nie szpachlujcie skóry pod oczami gdyż na pewno powłazi Wam on w zmarszczki. Kropelka, ciut ciut i jest dobrze :)
Korektor ma też składniki o działaniu pielęgnacyjnym więc warto sięgać po niego regularnie. Zielona herbata, kofeina, zielona kawa czy olej z dzikiej róży czynią z niego nie tylko kosmetyk kolorowy. Warto się nim bliżej zainteresować bo choć cena nie jest niska, ale pojemność, wydajność i bardzo dobry skład sprawiają że jest to produkt godny polecenia.

Skład
Ingredients: Organic Green Tea1, Organic Rose Hydrosol1, Organic Green Coffee2, Organic Rice Powder3, May contain all or some of the following pigments : Organic Peach4, Organic Apricot4, Organic Carrot3, Organic Pomegranate4, Organic Cocoa Bean3, Organic Goji Berry3 and Organic Tomato3, Aloe Vera, Organic Lavender3, Organic Chamomile1, Organic Rosehip Oil1, Candelilla Wax, Vitamin E (a-tocopherol), Vitamin C (ascorbyl palmitate), Extracts of Organic Rosemary3, Organic Oregano3, Organic Thyme3, Organic Grapefruit Seed3 and Organic Goldenseal5.
Sunscreen Active Ingredients: 15% Titanium Dioxide and 10% Zinc Oxide

1 certified organic by Oregon Tilth Certified Organic
2 certified organic by Hawaii Organic Farmers Association
3 certified organic by QAI
4 certified organic by Organic Certifiers
5 certified organic by Maryland Department of Agriculture


Pozdrawiam, Aga

środa, 11 czerwca 2014

Korektor Everywhere SPF20 100% Pure

Pamiętacie gdy opowiadałam Wam o kosmetykach 100%Pure?  Prosiliście by najpierw zrecenzować korektory co też niniejszym czynię :) Oto pierwszy z nich :)



Kilka słów od producenta 

Długotrwałe, kremowe, pełne pokrycie ,korektor kryje niedoskonałości bez zbrylania lub zbierania się w zmarszczkach. 100% naturalny, bogaty w składniki odżywcze z owoców , kolor nadają mu pigmenty  z owoców i warzyw.Nie zawiera syntetycznych substancji chemicznych, sztucznych substancji zapachowych ani innych toksyn. Naprawdę, 100% czystej natury. 
Działanie i zastosowanie :Korektor na wszelkie niedoskonałości , aplikować czystymi palcami ruchy wklepujące) lub za pomocą pędzelka.

Dla kogo: Dla tych, którzy pragną  uniwersalnego korektora do stosowania na całej powierzchni twarzy, a jednocześnie chcą nakarmić i nawilżyć skórę .
Bogaty w antyutleniacze.


RADA: Możesz zmieszać korektor Everywhere z kroplą ulubionego kremu i otrzymasz fluid do twarzy. im więcej korektora mniej kremu otrzymasz większe krycie , jeżeli użyjesz więcej kremu mniej korektora otrzymasz krem tonujący.

Korektor Everywhere to kosmetyk uniwersalny niezbędny w każdej kosmetyczce.
opis  plantsforbeauty.pl

Pojemność: 14ml
Cena:  110zł

Korektor ten zakupicie w sklepie internetowym Plants for Beauty KILK

Moja opinia 

Korektory to kosmetyk mi niezbędny, zwłaszcza jeśli chodzi o okolice oczu.  Jako fanka kosmetyków naturalnych opieram głównie mój makijaż na produktach mineralnych, jednak nie do końca lubię sypie korektory aplikowane pod oczy (ach ten wiek). Dlatego z ogromną ciekawością i, nie ukrywam, nadzieją postanowiłam wypróbować płynny korektor marki 100% Pure.

Opakowanie 
Mini buteleczka z dozownikiem. Super sprawa :)


Konsystencja 
lekka, delikatnie płynna ale nie lejąca się

Kolor/zapach 
W moim posiadaniu jest odcień Creme czyli najjaśniejszy


Aplikacja 
Wystarczy kropelka by zakryć cienie pod oczami. Korektor jest bardzo wydajny i mimo swej lekkości, kryjący

Działanie 
Tego zdecydowanie mi brakowało :) Płynny korektor o naturalnym składzie, jestem w  kosmetycznym raju . Dlaczego? Przede wszystkim produkt ten przyzwoicie kryje, nawet moje gigant cienie. Ma raczej lekką konsystencję ale jest nieźle napigmentowany . To sprawia że nakładam go w tak małych ilościach że nie ma szans by zebrać się w zmarszczkach przez wiele godzin. Do tego kolor- śliczny jaśniutki beż. Pięknie rozświetla i rozjaśnia spojrzenie. Jak widzicie działanie godne pochwał i to wielu :) Gdy dodamy do tego przyzwoity naturalny skład otrzymujemy produkt niemalże doskonały. Uwielbiam i stosuję.

Podsumowując... 

Plusy 
praktyczne opakowanie z wygodnym dozownikiem
dobre krycie
bardzo dobra konsystencja
nie zbiera się w zmarszczkach i nie waży
wydajny
naturalny skład

Minusy 
wysoka cena ale coś za coś :)

Skład/INCI 


Moja ocena
 4,5/5 

pozdrawiam 
Aga

sobota, 17 sierpnia 2013

Korektor rozświetlający FM Group

 Lubię korektory. Za ich cudowne, wręcz magiczne działanie. Jednak wciąż szukam perfekcyjnego kosmetyku pod oczy, który zakryje moje potężne cienie, nie obciąży skóry i nie wejdzie w zmarszczki. Czy znajdę swój ideał?

Korektor rozświetlający FM Group

 
                                                               Kilka słów od producenta                                                          
  • doskonale maskuje cienie pod oczami i inne drobne przebarwienia skóry
  • oparty na formule typu „woda w silikonie”
  • rozpraszające światło pigmenty rozświetlają skórę i sprawiają, że twarz wygląda na wypoczętą 
  • lekka, kremowa konsystencja sprawia, że korektor nie gromadzi się z załamaniach delikatnej skóry pod oczami 
  • dzięki wygodnemu pędzelkowi precyzyjna aplikacja staje się niezwykle prosta
opis producenta
Pojemność: 2,2g:
Cena: 36,60zł

Korektor ten, jak i inne kosmetyki FM Group kupicie w sprzedaży bezpośredniej u konsultantów tej marki.

                                                                       Moja opinia                                                                        

W swoim niekrótkim życiu przetestowałam mnóstwo korektorów, zwłaszcza tych pod oczy.  Mimo tego nie znalazłam produktu który zaspokoi mnie pod każdym względem.

 Opakowanie 
plastikowy pen z pędzelkiem


 Konsystencja 
raczej płynna

 Kolor/zapach 
kolorystyka dość uboga, są tylko dwa odcienie. 


Wybrałam Porcelain Beige , jednak dla mojej nieopalonej skóry twarzy jest nieco zbyt ciemny i intensywny w odcieniu. Teraz, latem, gdy słońce mimo używania filtrów nieco mnie liznęło, korektor pod kątem kolorystycznym pasuje doskonale.


 Aplikacja 
nakładam go palcem na skórę wokół oczu oraz przy skrzydełkach nosa i delikatnie wklepuję

 Działanie 
Sama nie wiem. Choć jego krycie nie jest słabe, choć nie włazi jakoś specjalnie w zmarszczki i nie obciąża skóry na pewno nie będzie moim wybrankiem.  
Po pierwsze- mógłby mocniej kryć. Moje cienie wokół oczu są ciemne, brązowo-sine i potrzebuję mocnego zawodnika które je przykryje.
Po drugie- nie rozświetla. Nie widzę efektu świeżego oka, ale może to wina zbyt nasyconego jak dla mojej szarawej cery koloru.
Po trzecie- choć przy pierwszej warstwie nie podkreśla załamań skóry, to przy drugiej już tak. Włazi w zmarchy i wtedy albo-albo- krycie lub niewłażenie w zmarszczki.
Myślę że osoby które nie potrzebują mega krycia i  którym odcień przypasuje będa z niego zadowolone.
Ja szukam dalej :)

 Podsumowując... 

Plusy 
wygodne opakowanie
nieźle kryje choć dla mnie niewystarczająco

 Minusy
przy dwóch warstwach podkreśla zmarszczki
uboga gama kolorystyczna
nie zauważyłam rozświetlenia

 Skład/INCI 
Kluski zjadły kartonik

Moja ocena 
3/5

pozdrawiam 
Aga

niedziela, 19 lutego 2012

Moja pielęgnacja skóry wokół oczu

Skóra wokół oczu jest niezwykle delikatna i cienka. To tutaj powstają pierwsze zmarszczki.
Dlatego bardzo ważne jest by zacząć o nią dbać nie w momencie gdy jest już problem ale wcześniej gdyż  profilaktyka potrafi dużo zdziałać i spowolnić skutki upływającego czasu.

Kremy pod oczy czy kremy do twarzy?
Nie musicie kupować specjalnie kremów pod oczy. To zwykle delikatniejsza i lżejsza wersja kremu do twarzy. Dlatego jeśli Wasz krem do twarzy nie obciąża i nie podrażnia skóry pod oczami, spokojnie możecie wklepywać go i tam. No właśnie- wklepywać. Kremu pod oczy nie wcieramy. Najlepiej nanieść go punktowo i wklepać lekko opuszkami palca. Nie rozciągamy skóry!

Jak pielęgnuję okolice oczu?
Bywało różnie. Lata byle jakiej pielęgnacji i nakładania ciężkich korektorów pod oczy sprawiły że skóra wokół nich wyglądała nieciekawie. Najgorzej wyglądała gdy miałam 29-30 lat.
Pewnego dnia, po spojrzeniu wnikliwym w lustro złapałam się za głowę i powiedziałam dość. I od tego momentu zrewolucjonizowałam moje spojrzenie na te kwestię.

Przede wszystkim pielęgancja. Rano kremy nawilżające które współpracują  z makijażem, wieczorem coś bardziej odżywczego. I po kilku miesiącach takiego podejścia do sprawy skóra pod oczami odżyła. Było warto :)

Przedstawię Wam teraz mój aktualny plan działania.
Codziennie rano używam dwóch produktów (zamiennie).

 
 Odżywczy krem pod oczy DERMEDIC
bardzo dobrze współpracuje z korektorami pod oczy, nawilża skórę i utrzymuje odpowiedni poziom nawilżenia przez kilka godzin.

Żel-krem intensywnie nawilżający pod oczy Aqua Précis URIAGE
nie nawilża tak bardzo jak jego poprzednik ale fajnie uelastycznia skórę i lekko ją napina.



















Wieczorem sięgam po formuły cięższe, na ogół olejowe. To właśnie nocą nasza skóra się regeneruje i czerpie dużo dobrego z kosmetyków, dlatego warto wybierać produkty z dużą zawartością składników aktywnych.


Eliksir pod oczy SYNESIS
dokładna recenzja znajduje się tutaj



















Kosmetyki do zadań specjalnych- skóra pod oczami jest delikatna i trzeba bardzo uważać by jej nie przekarmić i nie obciążyć. W tym samym czasie nie stosujmy wielu różnych produktów gdyż efekt może być odwrotny od zamierzonego. Wystarczą 2 kosmetyki do pielęgnacji codziennej i ewentualnie 2 raz na jakiś czas. Jeśli skóra wokół oczu potrzebuje doraźnej pomocy, szybkiego kopa, sięgnijmy po produkty typu maski, płatki czy okulary żelowe.

Dark Circle Reducer Eye Patches PUREDERM

płatki z kolagenem które przyklejamy na 30 minut lub zostawiamy na cała noc. Redukuję opuchnięcia i cienie pod oczami.

Illumina Eye Mask Viviean ABACOSUN
dokładna recenzja tutaj















Używam też popularnych okularów żelowych, które schładzamy w lodówce i nakładamy na oczy- działają jak chłodzący relaksujący kompres, który walczy z opuchnięciami. 

Mam 3 kremy w tzw zapasie. Zamierzam po nie sięgnąć już wkrótce gdyż aktualnie używane są na wykończeniu.


Krem aktywnie nawilżający pod oczy Hydrogenic Dr Irena Eris

Intensywny krem redukujący cienie i worki pod oczami OPTI-CAPILARIL Pharmaceris

Przeciwzmarszczkowy krem intensywnie liftingujący pod oczy NEOSCOPE Pharmaceris 



















Teraz słów kilka o makijażu. Warto pamiętać wykonując codzienny make up o skórze wokół oczu. Nie obciążajmy jej dzień w dzień ciężkimi kosmetykami jak korektory. Rysując kreskę przy górnych rzęsach nie naciągajmy mocno kącika.
Przez wiele lat popełniałam błąd ukrywając cienie pod oczami pod warstwą ciężkiego dermacolu. Zdaję sobie sprawę że to produkt o wyjątkowym kryciu ale uwierzcie, są korektory lżejsze które dadzą podobne, może minimalnie lżejsze krycie a nie obciąża tak skóry.
Czego teraz używam? Zapraszam Was do zapoznania się z moja notką blogową

I jeszcze, na koniec, parę słów o bardzo ważnej sprawie czyli o demakijażu.  Ile z Was, usuwając makijaż z oczu, pociera je płatkiem kosmetycznym? Też tak robiłam. Jest to najszybsza droga do zmarszczek.
Warto mieć pod ręką skuteczny płyn do demakijażu (olejek do demakijażu, płyn dwufazowy czy micelarny) który rozpuści kosmetyki. Wylewamy odrobinę na płatek kosmetyczny (ja dodatkowo go zwilżam) i przykładamy do zamkniętego oka. Czekamy kilka chwil by rozpuścił kosmetyki i delikatnie przeciągamy po oku by usunąć resztki. Nie naciągamy skóry. Powtarzamy tę czynność aż do całkowitego zmycia makijażu z oka.

zapraszam Was do obejrzenia filmiku nt. mojej pielęgnacji okolic oczu :)


Podzielcie się swoimi sposobami, zapraszam do komentowania :)



pozdrawiam
Aga
 

środa, 18 stycznia 2012

Korektory pod oczy- przegląd

 Od lat a raczej od zawsze walczę z ciemnymi sińcami pod oczami. Przez moje ręce a raczej skórę wokół oczu przeszły setki różnych korektorów i do tej pory nie znalazłam swojego Graala. Jednak jest kilka korektorów które zbliżyły się do mojego wyśnionego ideału :)
Aktualnie w moim zbiorze jest 13 korektorów które można stosować pod oczy.
Opowiem dzisiaj kilka słów o każdym z nich :) zapraszam.


korektory o stałej konsystencji

1. wkład korektora Makeup Atelier Paris MP, cena ok 26zł- jest on w odcieniu jaśniutkiego bladego różu, ładnie rozświetla (ale nie połyskiem tylko rozjaśnieniem skóry pod oczami) i nieźle kryje.
2.słynny Vanish, cena ok 40zł- bardzo kryjący ale też ciężki. Jego kolor to bardzo jasny seledyn czy pistacja. Jeśli zależy mi na kompletnym przykryciu sińców, sięgam po niego. Nie do stosowania na co dzień gdyż może  obciążyć delikatną skórę pod oczami.
3. Salmon Dark Circle Concealer Cream SkinFood #1, do kupienia na e-bay za ok 40zł. Tu jest jego recenzja, mnie rozczarował.
4. Concealer Jar NYX , cena ok 5,5$- posiadam kilka odcieni, ten typowo żółty stosowałam pod oczy. Niezłe krycie ale trochę za suchy i tępy w rozprowadzaniu na skórze dojrzałej.

Z tej grupy najczęściej stosuję korektor Makeup Atelier oraz Vanish.



 płynne korektory w tubkach

5. SKIN79 The Oriental Perfect Cover BB Cream , do kupienia na e-bay za ok.40zł- moja recenzja tego korektora tutaj
6. Skin79 The Oriental Line Cover BB Cream Plus, do kupienia na e-bay za ok 30zł- moja recenzja tutaj
7. Magic Concealer Helena Rubinstein #2, cena ok. 180zł. Drogi ale pojemnościowo spory i wydajny. Niezłe krycie, nie wchodzi w zmarszczki, lubię go.
8. All About Eyes Concealer Clinique #1, cena ok. 80zł. Mocniej kryje niż Magic Heleny, jednak nie jest tak gładki i przez to widać go na skórze. Lubi podkreślać zmarszczki.

Z w/w korektorów najczęściej sięgam po korektor złoty Skin79 i Magic Heleny Rubinstein.



 płynne korektory w pędzelku/ z aplikatorkiem

9. Prep+Prime MAC Highlighter MAC, cena ok. 95zł- posiadam odcień bright forecast choć wolałabym radiant rose lub light boost gdyż mój jest dla mnie za ciemny. Krycie słabe, ale to bardziej rozświetlacz niż korektor wiec można go kłaść celem rozświetlenia na inny korektor :)
10. Fluid Camuflage Karaja #1, cena ok 48zł- jasny ale dla mnie minimalnie za ciemny, o taki jasny beż. Nieźle kryje ale nie można go kłaść na samą skórę czy zbyt lekki krem/ żel , ponieważ może podkreślić zmarszczki i w ogóle niefajnie podkreślić skórę pod oczami. Żałuję że nawet nr 1 nie jest tak jaśniutki jakbym chciała bo to fajny produkt.
11. Fluid Camuflage Karaja #2, cena ok 48zł- podobna jasność jak nr 1 ale bardziej brzoskwiniowo-różowy jest. Chyba tego koloru się pozbędę, zobaczę.
12. Korektor maskujący w pędzelku Kryolan, cena ok 32zł- mam odcień nr2, to ładny jasny i stonowany beż. Dobrze kryje, nie wchodzi specjalnie w zmarszczki, nie ściąga skóry.
13. Dermoconcealer Mollon Cosmetics, cena ok 13-15zł- mam odcień nr1 czyli jasny beż. Krycie ma małe ale ładnie rozświetla i nawilża skórę. Tu jest recenzja klik

 Z tej grupy najczęściej sięgam  po korektor Kryolan.



 I jeszcze kilka starszych swatchy

 Pokazałam Wam moje korektory "podoczne". A Wy-macie jakieś swoje sprawdzone typy? Podzielcie się nimi :)



pozdrawiam 
Aga