Czas na długo wyczekiwaną recenzję kolejnej farby aptecznej :) tym razem przyszła kolej na....
Farba do włosów Color&Soin
Kilka słów od producenta
Farby Color&Soin ©, powstały z doskonałej
kombinacji francuskiej technologii produkcyjnej i mocy naturalnych
składników aktywnych szanujących naturalną strukturę Twoich włosów,
dostarczając im siłę, piękno i blask na jakie zasługują.
Są to najwyższej jakości farby do włosów, przeznaczone
do ich trwałej koloryzacji. Już od pierwszego użycia barwią je w 100%
chroniąc je i pielęgnując.
Color&Soin zostały przetestowane w procesie kontroli
dermatologicznej. Dzięki formule pozbawionej m. in. amoniaku,
parabenów, rezorcyny i silikonów idealnie nadają się dla osób z
wrażliwą skórą głowy i ze skłonnościami do alergii.
Wykorzystanie w składzie farb kompleksu proteinowo-
oleinowego ma na celu ochronę włosa podczas procesu farbowania jak i
również jego nawilżenie,nadanie mu jędrności i blasku.
Farby Color&Soin zawierają bardzo wysokie stężenie czystego barwnika(99%), dzięki temu pokrywają 100% siwych włosów.
Farby Color&Soin zawierają bardzo wysokie stężenie czystego barwnika(99%), dzięki temu pokrywają 100% siwych włosów.
Color&Soin to maksimum komfortu dla użytkownika –
produkty łatwe w aplikacji oraz bez nieprzyjemnego,ostrego zapachu.
Odporne na działanie promieni UV i chloru
W rezultacie:
Włosy, pełne zdrowia i koloru, który pozostaje świeży i promienny
przez długi czas po zastosowaniu farby. Color&Soin jest twoim
prawdziwym sprzymierzeńcem w trosce o piękne i zdrowe włosy.
Odkryj bogata paletę 26 odcieni,gdzie każdy kolor jest
głęboki,intensywny i promienny. Od hebanowej czerni po jasny popielaty
blond, od najbardziej naturalnych po najbardziej intensywne. Znajdź
odcień dla siebie.
źródło colorsoin.pl
Pojemność:
farby do włosów z ekstraktami roślin 60 ml
utrwalacz 60 ml
balsam do włosów 15 ml
utrwalacz 60 ml
balsam do włosów 15 ml
Cena: w zależności od sklepu od 29 do 40zł
Moja opinia
To moja druga farba z gatunku tych aptecznych. Farbowałam nią włosy już dwukrotnie, za każdym razem nieco inaczej więc czas najwyższy na wnioski.
Opakowanie
zawiera:
. butelkę farby do włosów z ekstraktami roślin o pojemności 60 ml
butelkę utrwalacza o pojemności 60 ml
saszetkę balsamu do włosów o pojemności 15 ml
parę rękawiczek ochronnych
ulotkę
. butelkę farby do włosów z ekstraktami roślin o pojemności 60 ml
butelkę utrwalacza o pojemności 60 ml
saszetkę balsamu do włosów o pojemności 15 ml
parę rękawiczek ochronnych
ulotkę
Konsystencja
dość lekka, płynna, dla mnie za rzadka choć na szczęście nie spływała z włosów
Kolor/zapach
Zacznę od odcieni które wybrałam. Ponieważ mam naturę mieszacza zdecydowałam się na dwa kolory które za pierwszym razem zmieszałam ze sobą, natomiast za drugim nałożyłam osobno na wybrane partie włosów.
To naturalny jasny szatyn 5N
oraz popielaty blond 8A
Zapach jest nieco drażniący choć da się wytrzymać
Aplikacja
Za pierwszym razem zmieszałam oba odcienie w proporcjach 2:1 (5N/8A).
![]() |
| dzień farbowania- zmieszane odcienie 5N i 8A |
Za drugim razem postawiłam się nieco pobawić i spróbować osiągnąć efekt ombre hair, dlatego na końce włosów ( ok 1/3 długości) nałożyłam blond zaś na resztę brąz.
![]() |
| światło dzienne- 5N na górze, 8A na dole, tydzień po farbowaniu |
![]() |
| z fleszem- 5N na górze, 8A na dole, tydzień po farbowaniu dodaję fotkę z przodu gdzie widać że góra jest ciemniejsza, na wcześniejszych zdjęciach światło wyrównało kolory i rozjaśniło górę |
Działanie
To pierwsza farba do włosów i chyba pierwszy kosmetyk po zastosowaniu którego i zobaczeniu efektów...rozpłakałam się. Serio.
Po pierwszej aplikacji farba nieco podrażniła mi skórę głowy, zaczęło mi wypadać więcej włosów. Ale dało się to opanować wcierkami, olejem łopianowym i tabletkami CP.
Sądziłam że wypadanie to jest skutkiem wcześniej użytej farby Syoss (po której faktycznie straciłam nieco więcej włosów niż zwykle, farbowałam nią włosy w maju?).
Dlatego pełna optymizmu postanowiłam po ok. 5 tygodniach nałożyć Color&Soin ponownie, tym razem każdy z kolorów na inną partię włosów. Gdy zmyłam farby, moim oczom ukazał się mało przyjemny widok.... włosy na które nałożyłam blond były wręcz popalone, wysuszone i w ciągu dosłownie 2 dni zaczęły się strasznie rozdwajać (przypominam że od 2 lat nie wiem co to rozdwojone końcówki gdyż unikam kładzenia farb na nie, po każdym myciu zabezpieczam olejem i jedwabiem dzięki czemu się nie rozdwajają). Ale to nie wszystko.... z każdym dniem coraz więcej włosów zostawało na szczotce, w spływie umywalki, na poduszce. One nie wypadały tak po prostu, to było masowe wychodzenie włosów, zaczęłam łysieć. To mnie przeraziło.
I zaczęła się walka o każdy włos- by nie wypadł i nie skruszał na końcu. Na długość kładłam każdy możliwy olej, w skórę głowy wcieram inne oleje i wcierki- niemalże codziennie. Do tego suplementacja od środka, podcięcie włosów i po miesiącu od farbowania , odpukać, nieco zahamowałam wypadanie a końce nie przypominają suchych wiechci , choć muszę je solidnie olejować, odżywkować i zabezpieczać by jako tako wyglądały.
Nie wiem jaki składnik dokonał takiego spustoszenia na mojej głowie, może nie jeden a kilka? Coś, co sprawiło że zaczęły wypadać na potęgę i zostały niemalże spalone.
Wiem że farby Color&Soin zawierają PPD , jednak w ilości mniejszej niż typowe farby drogeryjne (które odstawiłam jakiś czas temu, z wyjątkiem użytego przed wakacjami Syossa) . Nie mam pojęcia na co zwalić winę. Może na emulgator dzięki któremu m.in. farba ma konsystencję żelu (oleamina PEG-2 może działać drażniąco) jest na pierwszym miejscu w składzie- nie wiem. Na alkohol...?
Są osoby zadowolone z tej farby, niestety na moich włosach się nie sprawdziła.
Jedynym plusem jaki zauważyłam był fakt że kolor się nie wypłukuje. I niezła odżywka w dołączonej saszetce. Nic ponadto.
Mam dosyć farb do włosów. Miło wspominam apteczny Biokap ale po przygodzie z Color&Soin kupiłam hennę Khadi i póki co stawiam na naturalną koloryzację. Zanim całkiem wyłysieję....
Mam dosyć farb do włosów. Miło wspominam apteczny Biokap ale po przygodzie z Color&Soin kupiłam hennę Khadi i póki co stawiam na naturalną koloryzację. Zanim całkiem wyłysieję....
Podsumowując...
Plusy
trwały kolor, farba dobrze pokrywa siwulce
odżywka o krótkim niezłym składzie, dołączona do farby
Minusy
włosy zaczęły intensywnie wypadać
wysuszone i popalone po blondzie
zapach
zbyt rzadka konsystencja (ale to moje osobiste preferencje, po prostu wolę bardziej kremowe farby)
Skład/INCI
Moja ocena
1,5/5
pozdrawiam
Aga











