Znacie cienie marki Zoeva? Od kilku miesięcy jestem w posiadaniu kilku palet i czas najwyższy na podzielenie się z Wami wrażeniami na ich temat :) Zaczniemy od matów.
Zainspirowana spokojem i pięknem nocnej przechadzki po cichych ulicach, paleta matowych cieni do powiek od Zoeva zawiera różnorodne odcienie oddające poetycką atmosferę.
Z dala od gwarnych bulwarów i oślepiających neonów, matowa paleta przywołuje ten nastrój cieniami nasyconymi pigmentami i łatwymi w aplikacji. Niuanse bajecznego beżu, ciemnego brązu, głębokiej matowej czerwieni burgundzkiej przywołują przyćmione światła wibrującej nocą metropolii. Ponadczasowa elegancja, kosmopolityczny makijaż.
Wykończenie: matowe.
Formuła cieni do powiek wzbogacona witaminą E, w 100% bez parabenu, olejków mineralnych, zapachu i ftalanów. Wyprodukowano we Włoszech.
Paleta zawiera 10 matowych cieni, utrzymanych w ciepłej kolorystyce. Nie ma tu szalonych kolorów, wszystko jest spokojne , zrównoważone i naturalne. Kilka żywszych odcieni nie odstaje od reszty kolorów, wszystko pięknie ze soba współgra i uzupełnia się.
Cienie są raczej suche, nieco kredowe choć nie wpływa to znacząco na ich apliakcję. Sypią się trochę, choć można to okiełznać wprawnym nakładaniem, są umiarkowanie miękkie i wydajne. Blendują się łatwo, nie tworzą plam i prześwitów. I sa naprawdę dobrze napigmentowane.
Maty Zoeva przypominają mi cienie Affect, są jednak nieco lepsze - tzn mniej suche i pylące. Nie lubię kredowych osypujących się i miękkich cieni, wolę zbite, jakby wilgotne.
Całkiem przyjemna paleta, choć nie porwały mnie te cienie. Za to ich cienie metaliczne to inna bajka
Paletę Matte Zoeva znajdziecie w perfumeriach Sephora.
Pozdrawiam, Aga









