Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dax Cosmetics. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dax Cosmetics. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 marca 2017

Korektor rozświetlający 3D Cashmere

Moje cienie pod oczami są legendarne i można pisać o nich eseje. Od dziecka spędzają mi sen z powiek, nie zliczę ile razy słyszałam pytanie, czy dobrze się czuję. Tak, czuję się wyśmienicie, a cienie pod oczami w moim przypadku to spadek po rodzicach.

Moim pierwszym kosmetykiem nie był puder, błyszczyk czy też tusz do rzęs, a korektor w sztyfcie, który kupiłam będąc w pierwszej klasie liceum. Ach, stare to dzieje :) Korektor był zbity, gęsty i absolutnie nie nadawał się na delikatne okolice podoczne, jednak w tamtych czasach chyba jeszcze nikt nie słyszał o lekkich kosmetykach o właściwościach rozświetlająco-kryjących.

Teraz na wyciągnięcie ręki mamy całą rzeszę kamuflujących produktów, od tych z dużym kryciem po lżejsze, dedykowane właśnie pod oczy. Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o pewnym lekkim korektorze w pędzelku. Ciekawi? :) Zaparzcie zieloną herbatę lub kawę, zaczynamy!


Korektor rozświetlający 3D Cashmere

Rozświetlający korektor doskonale maskujący cienie pod oczami, zmęczenie i zmarszczki.

Dzięki plastycznej mikrosiateczce przestrzennych silikonów (3D) perfekcyjnie kryje ciemne obwódki pod oczami, oznaki zmęczenia, a także wygładza i spłyca zmarszczki.

Rozpraszające światło mikroperły delikatnie rozświetlają wybrane miejsca twarzy, zapewniając cerze nieskazitelny, wypoczęty wygląd i równomierny koloryt.

Zawiera nawilżający kwas hialuronowy, a lekka konsystencja umożliwia skórze oddychanie i nie zatyka porów.

Produkt o długotrwałym działaniu, z efektem „long lasting”, odporny na pot i wodę. Nie brudzi ubrań.

Polecany przez wizażystów.

Kaszmirowy korektor to gwarancja mistrzowskiego kamuflażu wszelkich niedoskonałości cery.

Sposób użycia: Aplikować punktowo pod podkład lub puder. Najczęściej stosuje się w okolice oczu, ust i na skrzydełka nosa.

Sugestia: Cashmere Corrector doskonale dopełnia korygujące działanie podkładów Cashmere Make-up

DO KAŻDEGO RODZAJU CERY, BEZ OGRANICZENIA WIEKU.
opis producenta


Pojemność: 2,5ml
Cena: ok. 30zł







Korektor podany jest w postaci flamastra. Aplikator to pędzelek, a kosmetyk dozujemy poprzez klikanie czarną końcówką pisaka. Proste i niekłopotliwe, prawda?

Mam bzika na punkcie higieny, dlatego często czyszczę pędzelek odkażając go spirytusem, a co kilka użyć myjąc wodą z szarym mydłem. Taki to mój odchył, ale pozytywny, gdyż moja skóra wariuje z byle powodu, dlatego minimalizuję ryzyko ;)

Wygląd korektora jest estetyczny, jego design bardzo mi się podoba przez swój minimalizm. Srebrne opakowanie plus subtelne napisy, świetnie pomyślane Cashmere :)


A co z odcieniami? Firma postanowiła wydać korektor w tylko jednej wersji kolorystycznej. Jest to raczej jasny, chłodny beż, bardzo neutralny. Pasuje wielu osobom ze zróżnicowanym kolorytem, chyba tylko porcelanowe cery i wyjątkowo mocno opalone nie będą zadowolone z koloru korektora, który jest bardzo uniwersalny, wierzcie mi. Początkowo byłam sceptycznie nastawiona, ale wypróbowałam go nie tylko na sobie i zwracam honor. 




Rozświetlający korektor Cashmere 3D nie ma mocnego krycia. Jego konsystencja jest lekka, idealnie dobrana do potrzeb delikatnej skóry pod oczami. Byłam pewna, że nie poradzi sobie z moimi cieniami, które są wyzwaniem dla wielu korektorów. Do makijażu fotograficznego używam kamuflaży Kryolan, które są ciężkie i nie polecam ich do codziennego stosowania pod oczy – ale to obrazuje, jak dużego krycia potrzebuję, by całkowicie zniwelować sińce pod oczami.

Wracając jednak do bohatera dzisiejszego wieczoru - korektor rozświetlający Cashmere, mimo swej lekkości, całkiem nieźle kryje. Niweluje cienie na dwa sposoby – krycie dzięki pigmentom zawartym w produkcie oraz dzięki funkcji rozświetlenia, które odbijając światło rozjaśnia optycznie skórę.

Jego krycie oceniam na 4. To dużo jak na tak lekki korektor w płynie. Myślę, że gdyby marka Cashmere zdecydowała się wprowadzić jeszcze jeden odcień, jaśniejszy od obecnego, byłabym zachwycona i miałby szansę stać się moim ulubieńcem. Dlaczego? Do pigmentacyjnego krycia i rozświetlenia dołożyłabym rozjaśnienie. Wtedy byłoby dla mnie idealnie.





Podsumowując mój wywód - korektor rozświetlający Cashmere  wart jest uwagi i wypróbowania. Sama nie wierzyłam, że przykryje moje gigant-cienie, a jednak poradził sobie z nimi przyzwoicie. Dodam, że nakładam go ostrożnie, w niewielkich ilościach, by nie wchodził w zmarszczki. Lekko utrwalony pudrem trzyma się skóry od rana do wieczora, po ok. 8h widzę, że migruje w załamania skóry, ale wybaczam mu bo i tak radzi sobie świetnie.

Korektor rozświetlający Cashmere to nie tylko produkt który sprawdzi się przy kamuflowaniu cieni pod oczami. Jego lekka, rozświetlająca formuła może przydać się przy modelowaniu twarzy a zwłaszcza przy subtelnym strobingu. Spróbujcie nałożyć go na te partie twarzy które chcecie rozjaśnić i uwypuklić a będziecie pozytywnie zaskoczeni.

Polecam!


Pozdrawiam, Aga

wtorek, 31 stycznia 2017

Baza wygładzająco- rozświetlająca Cashmere Secret Glam

Trendy w makijażu karnawałowym co roku są inne. Brokat, wyraziste usta, sztuczne rzęsy, a może czarna gruba kreska? Jedno nie wychodzi z mody – piękna, gładka skóra, która stanowi idealne tło dla każdego, najbardziej zwariowanego makijażu.Odpowiednie przygotowanie skóry to jeden z ważniejszych etapów makijażu, zgodzicie się ze mną?



Baza wygładzająco- rozświetlająca Cashmere Secret Glam

Dzięki mikrosiateczce przestrzennych silikonów 3D perfekcyjnie kryje niedoskonałości cery i delikatnie wyrównuje zmarszczki. Skóra staje się kaszmirowo gładka i idealnie miękka w dotyku. 

Rozświetlające mikropigmenty odbijając światło subtelnie ożywiają zmęczoną i poszarzałą cerę, nadając jej świeżość oraz zdrowy, promienny wygląd.

Ułatwia rozprowadzanie fluidu, a także wiąże cząsteczki makijażu, dzięki czemu wydłuża jego trwałość i sprawia, że skóra łatwiej oddycha.
opis producenta






Baza pod makijaż – przez wiele z nas niedoceniana, a tak naprawdę warto ją mieć w swojej kosmetyczce. Obecnie na rynku jest cała masa różnorakich baz: od korygujących jak zielona czy różowa, przez rozświetlające, aż po bazy redukujące widoczność porów.

Dziś przyjrzymy się z bliska bazie wygładzająco-rozświetlającej Cashmere Secret Glam.

Baza ta ma wygodne i praktyczne w stosowaniu opakowanie z pompką, która płynnie dozuje kosmetyk. Piękne opakowanie z elementami różowego złota cieszy moje oko i to bardzo, gdyż jestem wielką fanką Rose Gold.

A co znajdziemy w środku?




Konsystencja bazy Secret Glam jest lekka, żelowo-silikonowa. Od razu można zauważyć zatopione w niej drobinki.

Bazę polecam aplikować na lekki krem lub na gołą skórę, jeśli zależy nam na przedłużonej trwałości makijażu. Idealnie rozprowadza się pędzlem typu kabuki lub zwilżoną delikatnie gąbeczką.

Nie szarżujcie z ilością, bo podkład może zacząć się wałkować podczas nakładania. Bazę stosujmy oszczędnie. Już po chwili można sięgnąć po podkład. Bazę stosowałam z podkładami różnych marek i z każdym współpracowała bardzo dobrze.

Dzięki zawartości silikonów baza Secret Glam doskonale wygładza skórę, zmniejsza widoczność porów i zmarszczek czy innych nierówności skóry. Daje gładkie, kaszmirowe wykończenie.

Swego czasu unikałam silikonów na twarzy, jednak te w bazie Secret Glam w żaden sposób nie wpływają na pogorszenie stanu mojej kapryśnej cery – zanotowałam to z dużą ulgą, gdyż podoba mi się efekt jaki daje baza i trudno byłoby mi się z nią rozstać :)


Drobinki są dość widoczne na skórze, jednak po aplikacji podkładu (o średnim kryciu) znikają, pozostawiając efekt gładkiej i lekko rozświetlonej skóry. Nie jest to nieestetyczny błysk przetłuszczonej skóry, tylko subtelny zdrowy blask.





Baza Secret Glam spełnia swoje funkcje i to w zadowalający mnie sposób. Utrwala makijaż na wiele godzin, mając ją pod podkładem nie muszę zerkać co chwilę do lusterka, by kontrolować stan makijażu.

Na mojej dojrzałej skórze zachowuje się bardzo dobrze, a uwierzcie mi – to spore osiągnięcie, gdyż moja skóra oprócz zmarszczek ma też rozszerzone pory i skłonność do błyszczenia się. Baza sprawdziła się na każdym polu.

Byłabym szczęśliwa, gdyby drobinki były jeszcze mniejsze, by móc stosować ją z lekkimi podkładami. Przy kryjących fluidach są one niewidoczne, jednak przy tych lżejszych można je dostrzec na skórze. Taki tam drobiazg do przemyślenia dla producenta bazy :)


Pozdrawiam, Aga

wtorek, 17 grudnia 2013

Co nowego

Uzbierało się to i owo  :) Chcecie zobaczyć?

Świąteczny set od Rimmela i nowość- podkład Stay Matte. Po pierwszych testach- niezły.
Kolejna Gwiazdkowa niespodzianka- tym razem od Dax Cosmetics.
Niezwykłe bransoletki z kamieni półszlachetnych Millomi. Jedna ma pozłacaną zawieszką puzzle a druga srebrnego psiaka  :)
Niespodzianka od IsaDory :) błyszczyk Multi Vitamin już pokochałam :)
Wielka paka od Rossmanna- kosmetyki plus mięciutki szlafrok który mam właśnie na sobie :)
Nowe kolory lakierów i błyszczyków Douglas.
Pachnący Świętami zestaw Farmony.
Deni Carte to marka mi zupełnie nieznana. Skusiłam się na kilka kosmetyków, wałki do włosów i pędzelki :)
Uff :) Dużo tego, prawda? Muszę nadgonić recenzje, choroba wyłączyła mnie na długo z blogowania i choć nie czuję się w formie, postaram się regularnie pisać :)

pozdrawiam
Aga

poniedziałek, 18 listopada 2013

Samoopalacz w piance Dax Sun

 Słońca mamy jak na lekarstwo, zresztą nigdy nie byłam zwolenniczką smażenia się bez opamiętania. Co nie oznacza że nie lubię być opalona :) sięgam jednak po słońce ...w tubce. A Wy?

Samoopalacz w piance Dax Sun


                                                                            Kilka słów od producenta                                                              

Samoopalacz w piance każdy rodzaj karnacji

Dzięki wyjątkowo delikatnej formule pianki preparat łatwo i równomiernie rozprowadza się na skórze. Już po 1 godzinie od nałożenia skóra zmienia kolor. Pełny efekt brązujący uzyskuje się po 4 godzinach. Pianka szybko się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu i nie tworzy smug. Zawiera wysokiej klasy, naturalny składnik brązujący posiadający ECOCERT oraz składniki pielęgnacyjne: wyciąg z lilii wodnej, d-pantenol i witaminę E, które intensywnie nawilżają, łagodzą podrażnienia oraz chronią skórę przed przedwczesnym starzeniem.

Pianka posiada delikatny, przyjemny zapach.

Po każdym użyciu należy dokładnie umyć ręce. Unikać kontaktu z oczami.

Przebadany dermatologicznie. Zarejestrowany w KSIoK.
opis producenta
Pojemność: 150ml
Cena: ok. 17zł


                                                                                      Moja opinia                                                                     

Jestem blada.Moja karnacja to nie odcień kremowej śmietanki czy mleka a lekko ziemisty jasny beż z nutami oliwki. Dlatego o ile twarz w jasnej wersji jestem w stanie przeżyć, zwłaszcza gdy podrasuję ją makijażem, to ciało niekoniecznie. Jeśli jesienią, zima lub wczesną wiosną jestem zmuszona odkryć trochę więcej, z pomocą przychodzą mi wszelkie samoopalacze i balsamy brązujące.

wtorek, 27 sierpnia 2013

Body Yoskine

 Lato w pełni (nie, to nie koniec letnich dni, o nie) i wciąż walczę by cellulit był mniej widoczny. Od kilku miesięcy pomagają mi w tym różne preparaty, w tym duet Body od Yoskine.

Body Yoskine


                                                            Kilka słów od producenta                                                             

ANTYCELLULITOWY
PEELING DO CIAŁA
STEP 1


Przeciw niedoskonałościom skóry
Sproszkowany szafir o rewelacyjnych właściwościach polerowania skóry poprzez powierzchniowe ścieranie martwych komórek. Znakomicie oczyszcza i wygładza strukturę naskórka. Zwiększa efektywność wchłaniania składników aktywnych.
Przeciw cellulitowi Ekstrakt z karczocha wzbogacony kofeiną i teobrominą natychmiastowo pobudza spalanie oraz rozpad tłuszczu w komórkach. Skutecznie rozbija złogi lipidowe i podskórne grudki, a także uwalnia nagromadzoną w tkankach wodę.
Przeciw wiotczeniu skóry Mikrokryształy naturalnego diamentu + Peptyd SIRT zwiększają w skórze ilość białek zwanych sirtuinami, które przedłużają życie komórek i opóźniają starzenie. Chronią DNA oraz zapobiegają wiotczeniu skóry po redukcji tkanki tłuszczowej.
Innowacyjny system TURMALIN SAUNA® podnosi temperaturę skóry (o ok. 0,9° C) i pobudza mikrokrążenie. Dzięki temu składniki szybciej wnikają w głąb tkanek i działają wyjątkowo skutecznie.
STOSOWANIE
Trzy razy w tygodniu nałożyć peeling na zwilżoną skórę objętą cellulitem lub przeznaczoną do wyszczuplenia. Delikatnie masować okrężnymi ruchami przez 1-2 minuty, po czym dokładnie spłukać. Po osuszeniu skóry zastosować koncentrat antycellulitowy Yoskine Body (step 2).

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------

ANTYCELLULITOWY
KONCENTRAT DO CIAŁA
STEP 2


Przeciw cellulitowi Liporeductor 4% przedostaje się w głąb skóry, gdzie odblokowuje i rozbija złogi lipidowe oraz uwalnia nagromadzoną wodę. W efekcie cellulit ulega „rozpuszczeniu”, a podskórne grudki są znacznie mniej widoczne.
Przeciw tkance tłuszczowej Ekstrakt z karczocha, wzbogacony kofeiną i teobrominą, natychmiastowo pobudza spalanie oraz rozpad tłuszczu w komórkach, co prowadzi do redukcji objętości brzucha o ok. 4,5 cm3. Ponadto zapobiega  ponownemu odkładaniu się tkanki tłuszczowej i jej przekształcaniu w skórkę pomarańczową.
Przeciw wiotczeniu skóry Czyste złoto 24K w połączeniu z peptydem odbudowuje włókna kolagenu (typu I i III), które odpowiadają za ujędrnienie, elastyczność i właściwie napięcie skóry po utracie tkanki tłuszczowej.
Innowacyjny system TURMALIN SAUNA® podnosi temperaturę skóry (o ok. 0,9° C) i pobudza mikrokrążenie. Dzięki temu składniki szybciej wnikają w głąb tkanek i działają wyjątkowo skutecznie.
STOSOWANIE
Codziennie wieczorem wmasować koncentrat w obszary skóry objętej cellulitem lub przeznaczonej wyszczuplenia. Koncentrat stosować po wykonaniu antycellulitowego peelingu Yoskine Body (preparat 1).

 opis producenta
Pojemność: 200ml
Cena:  ok.41zł (peeling) ok.53zł (koncentrat)

                                                                      Moja opinia                                                                       

Tej wiosny i lata przetestowałam kilka preparatów antycellulitowych, a duet od Yoskine  należał do moich ulubieńców. Dlaczego?

Opakowanie 
miękka tuba


 Konsystencja 
peeling to kremowa baza z mnóstwem ścierających drobinek,
koncentrat to płynne mleczko

 Kolor/zapach 
zapach bardzo luksusowy, niczym najlepsze perfumy (chętnie bym tak pachniała na co dzień :)

 Aplikacja
po peeling sięgałam 3 razy w tygodniu (wystarczył mi na 5 tygodni stosowania)
koncentrat nakładałam codziennie wieczorem (i tym sposobem wykończyłam go po ok 25 dniach)

 Działanie 
Mimo że cellulit został, ale dzięki temu duetowi, masażom i ćwiczeniom uległ znacznej redukcji. Moim zdecydowanym namber łan jest peeling który przypomina mi peeling szafirowy do twarzy. Bardzo małe drobinki (a la korund) porządnie szorują skórę i polerują ją do niesamowitej gładkości. Uda, pupa, brzuch i wnętrze dłoni po użyciu tego peelingu są niezwykle gładziutkie i miękkie.
Koncentrat ma dla mnie ciut za lejącą się konsystencję. Zaraz po aplikacji czuć przyjemne ciepełko które dla mnie, zmarzlucha, jest niezwykle komfortowe i przyjemne. Preparat szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej powłoczki dzięki czemu już po chwili możecie wskoczyć w ubranie.
Oba preparaty na pewno pomogą zwalczyć cellulit choć rzecz jasna cudów nie zdziałają same. Ale gdy włączycie masaż i ćwiczenia, efekty są zacne :)

 Podsumowując...

 Plusy 
 peeling genialnie wygładza skórę
obłędny zapach
koncentrat przyjemnie rozgrzewa skórę
stosowane razem z masażem i ćwiczeniami pomagają zmniejszyć cellulit

 Minusy 
byt rzadka konsystencja koncentratu

 Skład/INCI



Moja ocena 
4/5

pozdrawiam 
Aga

środa, 12 czerwca 2013

Cashmere Illuminator Dax Cosmetics- recenzja gościnna

 Parę tygodni temu uszczęśliwiłam moją mamę kremem rozświetlająco-liftingującym od Dax Cosmetics. Kusiło mnie by samej go wypróbować, jednak rzut oka na skład i na drugim miejscu trójglicerydy których moja cera nie lubi. Z ciężkim sercem musiałam zrezygnować. Podarowałam go Mamie z prośbą o opinię.
Oto ona :)

Cashmere Illuminator Dax Cosmetics


                                                           Kilka słów od producenta                                                              

Rewelacyjny krem - bomba witaminowa dla osób o szarej, matowej i zmęczonej cerze, w szczególności żyjących w szybkim tempie i narażonych na stres. Polecany także jako regenerująca kuracja dla skóry wysuszonej po lecie lub niedotlenionej po zimie. Zawiera bogaty koktajl aminokwasów i witamin C-E-F, który dostarcza skórze energii ATP i pobudza ją do zdrowego funkcjonowania. Bioekstrakt z komórek cykorii doskonale wygładza zmarszczki, zapewniając efekt natychmiastowego liftingu, a bioekstrakt z jabłka, poprzez ochronę DNA komórek, hamuje proces starzenia. Krem zawiera beta karoten oraz mikropigmenty odbijające światło, które nadają cerze promienny wygląd i zdrowy, słoneczny koloryt.
Codzienna dawka witamin to gwarancja młodej i zdrowej skóry.
opis producenta
Pojemność: 50ml
Cena:  ok.35zł

                                                                     Opinia Mamy                                                                       

Opakowanie 
metalowa ? aluminiowa?  buteleczka z pompką. Pompa działa sprawnie, nie zacina się. Niezwykle pomocne okienko z boku opakowania dzięki czemu widać stan zużycia. Brawo Dax.


Konsystencja 
lekka


Kolor/zapach
pachnie kosmetycznie, zapach szybko się ulatnia
Krem jest w kolorze pastelowo żółtym

 Aplikacja 
Mama nakłada go raz dziennie- rano. Wieczorem sięga po bardziej treściwe kosmetyki.

Działanie 
Pewnej niedzieli, na działce, leżąc sobie na leżakach, zapytałam moją Mamę o wrażenia ze stosowania tego kosmetyku.  I powiem Wam, pal licho trójglicerydy, Mama go tak zachwalała że obudziła się we mnie dzika ochota na testy. Ale do rzeczy.
Moja Mama od wielu, wielu lat pali papierosy. Jej cera jest przesuszona, zmęczona i poszarzała. Do tego walczy z przebarwieniami i zmarszczkami.  Już w ciągu pierwszych dni z tym kremem zauważyła że skóra stała się bardziej promienna. Po kilku tygodniach koloryt staje się bardziej wyrównany a przebarwienia mniej widoczne. Skóra odzyskuje zdrowy blask i to coś co sprawia że mama wygląda świetnie :)
Co do działania p/zmarszczkowego. Skóra jest bardziej zwarta choć zmarszczki, wiadomo, nie zniknęły.
Mama jest zachwycona!

Podsumowując... 

Plusy 
estetyczne i wygodne opakowanie
okienko dzięki któremu mamy podgląd ile kosmetyku nam jeszcze zostało
rozświwtla cerę
poprawia jej koloryt, przebarwienia stają się mniej widoczne
skóra odzyskuje blask i zdrowy wygląd
wpływa pozytywnie na gęstość skóry

Minusy 
Mama nie odnotowała żadnych

Skład/INCI 

Ocena 
cytuję: na piątkę z plusem!

pozdrawiam
 Aga

niedziela, 9 czerwca 2013

Normalizujący duet do demakijażu Yoskine

 Na te kosmetyki moja uwagę zwróciła Siouxie która tak sugestywnie je zrecenzowała u siebie na blogu że zapragnęłam je mieć. I mam :) 

Normalizujący duet do demakijażu Yoskine


                                                        Kilka słów od producenta                                                   

NORMALIZUJĄCY ŻEL PRZECIWZMARSZCZKOWY
CERA NORMALNA I MIESZANA

 

DZIAŁANIE
Luksusowy preparat do oczyszczania i demakijażu twarzy i oczu. Dokładnie usuwa ze skóry makijaż, zanieczyszczenia i nadmiar serum. Zawiera Duo-Kwas hialuronowy HMW+LMW, który wygładza zmarszczki, ujędrnia skórę i intensywnie nawilża. Sebumatrix redukuje wydzielanie serum i zwęża pory, a lipidy zbożowe zabezpieczają skórę przed wysuszaniem. Preparat koi podrażnienia oraz nadaje cerze świeży i promienny wygląd.

STOSOWANIE
Niewielką ilość żelu rozprowadzić na zwilżonej skórze twarzy, oczu, szyi i dekoltu. Delikatnie masować, po czym spłukać wodą.


NORMALIZUJĄCY TONIK PRZECIWZMARSZCZKOWY
CERA NORMALNA I MIESZANA

 

DZIAŁANIE
Luksusowy tonik bezalkoholowy, który usuwa resztki makijażu i zanieczyszczeń. Przywraca odpowiedni poziom pH skóry, koi podrażnienia, orzeźwia i nadaje skórze jedwabistą gładkość. Zawiera Duo-Kwas hialuronowy HMW+LMW, który wygładza zmarszczki, ujędrnia skórę i intensywnie nawilża. Sebumatrix redukuje wydzielanie serum i zwęża pory, a lipidy zbożowe zabezpieczają skórę przed wysuszaniem. Produkt wzbogacony łagodzącym D-pantenolem.

STOSOWANIE
Po użyciu żelu, codziennie rano i wieczorem oczyścić tonikiem skórę twarzy, oczu, szyi i dekoltu.
opis producenta
Pojemność: 200ml
Cena: ok 28zł za tonik i tyle samo za żel

                                                                       Moja opinia                                                                       

Rzadko sięgam po drogeryjne żele do mycia twarzy czy toniki. Od lat z reguły swą pielęgnację w tej kwestii opieram na produktach samorobionych. Czasem jednak zdarzy mi się skok w bok, jak w tym przypadku.

 Opakowanie

wysoka plastikowa buteleczka z  pompką. Działa idealnie, nie wystrzeliwuje produktów w kosmos, możemy mieć kontrolę nad ilością kosmetyku którą chcemy otrzymać. Jeśli chodzi o żel do mycia twarzy to świetne rozwiązanie, w przypadku toniku na początku miałam pewne dylematy, rozpryskiwał mi się na boki ale udało mi się to ogarnąć:) odsuwam płatek kosmetyczny na odległość ok 2 cm i psikam. Nie wiem jednak czy nie wolałabym atomizera by rozpylać tonik bezpośrednio na skórę twarzy.



 Konsystencja 
żel nie jest ani zbyt wodnisty ani za gesty. W sam raz. Tonik oczywiście to płynny wodnisty produkt

Kolor/zapach 
Oba kosmetyki pachną lekko, wyczuwam tu świeże morskie nuty. 

Aplikacja 
duet ten stosuję rano i wieczorem. Najpierw na zwilżoną twarz nakładam żel, masuję dokładnie skórę i spłukuję. Potem przecieram twarz tonikiem.

Działanie 
Siouxie nie kłamała, to naprawdę godne polecenia kosmetyki :)  
Przede wszystkim zauroczyło mnie ich opakowanie choć w przypadku toniku ideałem byłby spray. Wygodne i estetyczne. 
Oba produkty delikatnie i świeżo pachną co sprawia że ich używanie to czysta przyjemność. 
Żel świetnie oczyszcza skórę, nawet z makijażu (!) przy czym nie szczypie i nie podrażnia oczu. Jest lekki, delikatny a zarazem skuteczny. Nie ściąga skóry ani jej nie wysusza. Po umyciu mam uczucie nawilżenia i pełnego komfortu.
Z kolei tonik ma niezłe działanie łagodzące skórę, nawilża ją i tonizuje. To doskonałe połączenie do oczyszczania i demakijażu dla skóry z problemami czy podrażnionej.

Podsumowując... 

Plusy 
praktyczne opakowanie z pompką
delikatny morski zapach
wydajne
skutecznie oczyszczają
nie podrażniają skóry i nie wysuszają
pozostawiają uczucie nawilżenia 
 
Minusy 
tonik mógłby był w opakowaniu z atomizerem

Skład/INCI 


Moja ocena 
4,5/5

 pozdrawiam 
Aga

środa, 12 września 2012

Wrześniowy GlossyBox 2012

 Jest, dotarł choć bałam się że w tym tygodniu obejdę się smakiem ;)
A jednak mam go w swoich dłoniach i...

 
zgadnij kotku co mam w środku
balsam do ciała Bath&Body Works
balsam do ust Figs&Rouge
krem do skóry mieszanej Nuxe
ekspresowa odżywka utrwalająca kolor Phyto
 
peeling szafirowy Yoskine Dax Cosmetics




I co myślicie? Super, znośnie czy tragedia?
Dla mnie jest ok ale bez szału.

materiał video

 


pozdrawiam 
Aga