Kolejna odsłona mojej pielęgnacji włosowej, tym razem...
Wcierki
- tonik p/wypadaniu włosów Novoxidyl- dopiero zaczęłam używać więc nie mam zdania. Dobrze pomyślana buteleczka, ten cienki i długi aplikator jest bardzo poręczny.
- woda pokrzywowa Barwa- kupuję od lat, tym razem skusiłam się na wersję z atomizerem jednak nie wiem czy to dobry krok bo i tak ją za moment wzbogacę półproduktami które na bank zapchają psikacz. Lubię i polecam.
- eliksir ziołowy p/wypadaniu Green Pharmacy- stosuję od wakacji. Niezły, używam go wyłącznie na skórę głowy.
- słynna odżywka Jantar Farmona- nieużywana
- woda brzozowa Isana- to moja druga butla. Nienajgorsza, duża pojemność za niewysoką cenę ale wody Barwy lepsze. Stosuję wyłącznie jako bazę pod półprodukty.
Stosuję też kozieradkę i siemię lniane ale o nich wspomnę przy suplementach.
I krótka legenda :)
na zielono- polecam i na pewno kupię ponownie
na niebiesko- niezły ale nie wiem czy sięgnę ponownie
na czerwono- nie polecam
na szaro- obojętny
na fioletowo- nieużywany
Następne w kolejce maski :)
pozdrawiam
Aga
