Tak, wiem...miałam oszczędzać. Ale pójście na zakupy z siostrą to zło. Zło pełne pokus, natrętnych szeptów , okraszonych na koniec radością z zakupów i...wyrzutami sumienia.
Kupiłam dzisiaj skórzane botki na sezon jesienno-zimowy. To nic, ze w ubiegłym roku nabyłam podobne, z tym że na obcasie. Ten sam kolor, zbliżony fason i wysokość cholewy...cholewa czy tam cholera! P mnie zabije.
No cóż...jestem kobietą ;) Mam trzy bluzki na krzyż, kilka par spodni ale butów i torebek...tysiąc pięćset sto dziewięćset.
To się leczy, proszę państwa?
Przyszły też moje nowe szampony Biokap z całkiem fajnymi składami- walka o włosy wciąż trwa!
A na koniec Aga- chwalipięta ;)
Najnowszy numer MAKE-UP trendy
a w nim...
Jutro targi kosmetyczne, chyba zostawię portfel w domu. Już się boję tego amoku w jaki wpada się widząc te wszystkie kosmetyczne cuda. Lista zrobiona, będę się jej trzymać. Nie polegnę.
A co w nadchodzących dniach?
Reszta nowości Lily Lolo, relacja z targów, wreszcie filmik z kolejnym zestawem z kolorowka.com ( choroba powoli rozpływa się jak fatamorgana, głos odzyskałam, można kręcić).
udanego weekendu!
pozdrawiam
Aga