Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki pielęgnacyjne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki pielęgnacyjne. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 września 2014

Olejek do ciała Multioils Bomb Evree

Po przetestowaniu balsamu do ciała i kremu do rąk Evree wiedziałam że na pewno sięgnę jeszcze po jakiś kosmetyk tej marki. I tak się stało, jakiś czas temu trafił w moje ręce olejek do ciała. Ciekawi co o nim sądzę?



Kilka słów od producenta 

Specjalistyczna kuracja upiększająca
do wszystkich rodzajów skóry
Zmień rutynową pielęgnację ciała na pielęgnację specjalistyczną i podaruj swojej skórze natychmiastowy zastrzyk energii!
Formuła olejkowa dobrze się wchłania.

SKŁADNIKI AKTYWNE:
  • olejek macadamia
  • olejek jojoba
  • olejek migdałowy
  • olejek avocado
  • olejek z wiesiołka
  • olejek z pestek winogron
  • olejek ryżowy
  • emolienty roślinne
DZIAŁANIE:
  • przywraca sprężystość i jędrność
  • poprawia wygląd blizn i rozstępów
  • wyrównuje koloryt skóry
  • stymuluje aktywność komórek
 opis evree.eu
Pojemność: 100ml
Cena: 29,90zł (można go upolować w promocyjnej ceni ok 15-20zł w zależności od drogerii).

Moja opinia 

Olejowa ze mnie dziewczyna ;) wielbię lejki za ich działanie i wielofunkcyjność. I ten konkretny mnie nie zawiódł- można go aplikować na włosy, twarz czy całe ciało.

Opakowanie 
Poręczna butelka z dozownikiem klipsem. Bardzo praktyczne i wygodne zamknięcie.  Do tego producent pamiętał też by osoba stosująca olejek mogła kontrolować jego zużycie- naklejka z opisem i nazwą nie  znajduje się na całej butelce, jest zostawiona szczelina dzięki której widzimy faktyczną ilość produktu w opakowaniu. Niby drobiazg a ułatwia życie :)


Konsystencja 
olejowa



Kolor/zapach 
Olejek ma słomkową-żółtą barwę i pachnie obłędnie. Nie jest to świeży aromat ziół, kwiatów czy owoców a bogaty perfumeryjny zapach o orientalnej nucie który przypadnie nie tylko do gustu kobietom ale i mężczyznom (sprawdzone). Jeśli więc lubicie takie wonie to będziecie zachwyceni.

Aplikacja 
Olejek ten nakładałam na włosy, czasem na twarz, bardzo często na szyję i dekolt. Z powodu niezbyt wielkiej pojemności szkoda było mi aplikować go na całe ciało, jednak z wykorzystaniem patentu na mokrą skórę nie zużywał się zbyt szybko. Produkt bezproblemowo się aplikuje i mimo swej ciężkiej olejowej formuły nie czekamy pól dnia aż się wchłonie. W zasadzie już po kilku minutach śmiało można się ubrać.

Działanie 
Uwielbiam i na pewno kupię go jeszcze gdy tylko uda mi się trafić na promocję. Jest świetny. Wystarczy rzucić okiem na bogaty skład: olej z nasion słonecznika, emolienty, olej ze słodkich migdałów, makadamia, z pestek winogron który uwielbiam stosować na włosy, olej jojoba, olej z awokado czy ryżowy, olej z wiesiołka, beta-karoten czy witamina E. Naprawdę dzieje się tu dużo dobrego.  Nie ma tu silikonów, olejów mineralnych czy parabenów. Brawo Evree! Olejek świetnie radzi sobie z przesuszoną i podrażnioną skórą, nawilża ją i zwiększa jej elastyczność. Jeśli macie problemy ze skórą dłoni, koniecznie po niego sięgnijcie, zdziała cuda w bardzo krótkim czasie. Idealnie sprawdza się do olejowania włosów, nałożony godzinę przed myciem sprawi że włosy będą nawilżone, wygładzone, miękkie i elastyczne. Moja szyja i dekolt wręcz go pokochały i na pewno zaopatrzę się w butelkę specjalnie z myślą o tych delikatnych partiach ciała. Moim zdaniem trzeba go wypróbować :)

Podsumowując... 


Plusy 
praktyczne opakowanie
bardzo dobry skład
niewysoka cena
wydajny
wielofunkcyjny


Minusy
tylko 100 ml ale olejek i tak jest wydajny
 


Skład/INCI


Moja ocena
5/5

pozdrawiam, Aga

piątek, 15 sierpnia 2014

Moja pielęgnacja z Etre Belle

Jak wiecie, rzuciłam dwutygodniowe wyzwanie kilku kosmetykom marki Etre Belle. Miałam wrócić po tych 14 dniach z wrażeniami na ich temat, jednak zaczynając swą przygodę z nimi byłam świeżo, dosłownie dzień po zabiegu na twarz (dla zainteresowanych Derma Pen) który dość inwazyjnie wpłynął na skórę twarzy, szyi i dekoltu do tego stopnia, że przez pierwszy tydzień nie mogłam używać zarówno elektrycznej szczoteczki jak i kremów Etre Belle. Ale do rzeczy :)


Widoczny na zdjęciu zestaw kosmetyków dbał o moją skórę przez ostatnie tygodnie. I jak na tym wyszłam?

Na pierwszy ogień zestaw do oczyszczania Cleansing Set. Kosztuje on 279zł i zawiera dwa kosmetyki (mus oczyszczający i piankę tonizującą oraz szczoteczkę elektryczną).

 Zacznę od najciekawszego, czyli szczotki :) Prezentuje się ona tak.


Ma dwie prędkości i wymienną głowicę, w którą prawdopodobnie będzie można zaopatrzyć się w sklepie Etree Belle. Nieco przeszkadza mi brak jakiegoś etui które pozwoliłoby w higieniczny sposób przechowywać szczoteczkę. Myślę że warto o tym pomyśleć i wprowadzić jakieś opakowanie dla samej szczoteczki do tego zestawu.

Natomiast jeśli chodzi o samo działanie. Szczoteczka jest porządnie wykonana i ma solidny silnik który nie zwalnia pracy nawet przy mocniejszym dociśnięciu jej do skóry twarzy. Warto wypracować sobie indywidualny plan korzystania z tego urządzenia, na pewno nie dwa razy dziennie gdyż można podrażnić skórę. Dla mnie nawet raz dziennie to za dużo. Moja skóra na tak częste używanie zareagowała silnym zaczerwienieniem i wysuszeniem, do tego stopnia że zaczęła się łuszczyć. Dlatego optymalny czas to co 2-3 dni, zawsze na wieczór. I już po kilku dniach tak zaplanowanego wieczornego oczyszczania widać już rezultaty. Skóra jest znakomicie oczyszczona, szczoteczka usuwa wszelkie zanieczyszczenia które nie uległy płynom micelarnym czy mleczkom. Po tak porządnym wyszorowaniu jest promienna, zaskórniki i wągry z czasem zanikają a skłądniki aktywne zawarte w kremach pielęgnacyjnych mają ułatwioną drogę jeśli chodzi o przenikanie.


Razem ze szczoteczką w zestawie są dwa produkty w postaci musu/pianki. Oba zawierają kwas hialuronowy, doskonały nawilżacz.  Szczególnie do gustu przypadła mi pianka oczyszczająca, którą stosowałam z powodzeniem nawet tuż po w/wspomnianym zabiegu. Mimo dużego podrażnienia skóry pianka nie powodowała szczypania czy pieczenia, delikatnie myła skórę. Do tego lekki świeży zapach, wydajność :) Mój ulubieniec.
Drugi kosmetyk to tonik, również w postaci lekkiej pianki. Dobrze spisał się w swej roli- tonizował, łagodził i nawilżał.


Po tak dokładnym oczyszczeniu skóry warto sięgnąć po kremy bogate w substancje aktywne. I tu Etre Belle proponuje nam dwa produkty z serii  Golden Skin. Zawierają one m.in. złoto i kawior. Luksusową formułę kremów podkreślają ich opakowania. Niezwykle eleganckie i bogate. Widzicie je na swoich toaletkach? :)


Co mi się podoba w tych produktach to dołączona do nich szpatułka, umożliwiająca higieniczną aplikację. Niby drobiazg ale tym drobiazgiem marka Etre Belle zdobywa kolejne punkty :)


Konsystencja obu kremów jest  niezbyt gęsta, dość spójna ale lekka. Krem na noc oczywiście jest bardziej treściwy ale nadal nie jest to tłusty ciężki oblepiacz.  Widać wyraźne drobinki złota które rozpuszczają się podczas aplikacji kremu na skórę.


Zacznę od kremu na noc gdyż jego moja skóra polubiła szczególnie. Nieco obawiałam się kremów pielęgnacyjnych o dłuższych składach gdyż moja cera jest bardzo kapryśna i ostatnio toleruje tylko naturalne produkty o prostych i przede wszystkim krótkich składach. Jednak na szczęście żaden z tych kremów nie spowodował wysypu niespodzianek i nie zapchał porów. Na pewno wpływ na to miało również porządne oczyszczanie skóry szczoteczką elektryczną która wymiata wszelki brud i ewentualne zapychacze. Ale wróćmy do kremu. Przyjemna konsystencja, bogata formuła, świeży kosmetyczny zapach, to wszystko wpłynęło na bardzo pozytywny odbiór. Rano, po przebudzeniu skóra była bardziej promienna, gładka, koloryt wyrównany. Nie czułam przykrego ściągnięcia które zwykle towarzyszy mi każdego ranka bo krem na noc przestaje działać. W tym przypadku skóra byłą dopieszczona aż do porannego mycia.


Krem na dzień nieco mnie wystraszył trójglicerydami których z reguły unikam i eliminuje z twarzowej pielęgnacji. Jednak nocny brat dogodził mojej skórze na tyle, że odłożyłam swoje obawy na bok i zaryzykowałam. Uff, tym razem obyło się bez przykrych niespodzianek. Krem na dzień ma lżejszą konsystencję i wchłania się raczej szybko. Współpracuje z każdym makijażem- czy to z  tradycyjnym fluidem czy też z sypkimi minerałami. 


Oba kremy są wydajne i choć początkowo cena za jeden może nieco zbić z tropu (199zł) to jednak warto zwrócić uwagę na ich pojemność- to nie 30 czy 50ml moi drodzy tylko aż 100ml każdy!

Mogę śmiało stwierdzić że kosmetyki Etre Belle nie zrobiły mi krzywdy a nawet miło zaskoczyły. Myślę że warto włączyć je do codziennej pielęgnacji :)

Jeśli zainteresowały Was produkty tej marki, zerknijcie do ich sklepu KLIK.
A ja zmykam na urodziny mojej kochanej Mamy.

pozdrawiam, Aga

wtorek, 1 lipca 2014

Duet do włosów brązowych Isana Hair

Jeszcze zimą trafiły do mnie kosmetyki dedykowane włosom brązowym. Ich zadaniem jest, oprócz oczywistej pielęgnacji, pogłębienie odcienia czupryny. Czy faktycznie działają? Zapraszam na recenzję szamponu i odżywki do włosów brązowych Isana Hair.



Szampon do włosów brązowych Isana Hair, Rossmann

Szampon z karmelem i ekstraktem z orzecha włoskiego jest specjalnie dostosowany do potrzeb włosów brązowych i farbowanych na brązowo. Formuła pielęgnacyjna z witaminą E, pantenolem, filtrem UV i pigmentami koloryzującymi, pozwala włosom lśnić jedwabistym brązem przez długi czas.
opis producenta

Pojemność: 250ml
Cena: ok 8zł

Szampon zamknięty jest w plastikowej butelce z dość niewygodnym otwarciem, zwłaszcza gdy mamy mokre dłonie. Jego konsystencja jest płynna, lejąca i trzeba dość szybko go nanosić na włosy bo spływa z dłoni. Dzięki detergentom dobrze się pieni i raczej przyzwoicie oczyszcza włosy. Ma wyraźny, karmelowo-czekoladowy aromat choć ja akurat nie przepadam za słodkawymi woniami w kosmetykach to zapewne ten zyskał już sobie sporo fanek :) Czy pogłębia kolor? Nie zauważyłam, niestety. Ale aktualnie moje włosy są bardzo ciemne więc może dlatego :)


 
Odżywka do włosów brązowych Isana Hair, Rossmann

Odżywka z karmelem i ekstraktem z orzecha włoskiego jest specjalnie dostosowana do pielęgnacji włosów brązowych i farbowanych na brązowo. Formuła pielęgnacyjna z witaminą E, pantenolem, filtrami UV i pigmentami koloryzującymi pozwala włosom lśnić jedwabistym brązem przez długi czas. 
opis producenta

Pojemność: 200ml
Cena: ok.8zł


Odżywka, zwana też płukanką, z kolei mieści się w tubce, nieco wygodniejszej w używaniu niż szampon. Jej konsystencja również do gęstych nie należy przez co jest mało wydajna (szybciej się kończy niż szampon). Zapach ma zbliżony, o ile nie identyczny jak woń szamponu. I tu również nie zauważyłam pogłębienia odcienia włosów. To zwykła codzienna odżywka która wygładzi włosy i ułatwi ich rozczesanie, jednak nie spodziewajmy się cudów i jakiegoś wybitnego działania pielęgnacyjnego. Taki zwyklaczek. 

***

Przyznaję się, oba kosmetyki nieco mnie rozczarowały. Lubię kosmetyki marki Isana a o odżywce z olejem babassu myślę z wielkim sentymentem do dziś. Jednak te dwa produkty  nie skradły mojego serca i nie wrócę już do nich.

Oba kosmetyki kupicie w sieci drogerii Rossmann. 

Pozdrawiam
Aga

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Olejek do kąpieli i pod prysznic Medigel

Czas na recenzję ostatniego dermokosmetyku marki Dermoestetica Del Sur. Czy przekonuje Was olejowa postać kosmetyku do mycia ciała? Czy jednak wolicie tradycyjne żele pod prysznic które obficie się pienią?



Kilka słów od producenta 

Olejek do kąpieli i pod prysznic Medigel, zmiękczajacy nakórek, który chroni i dba o wrażliwą oraz ubogą w lipidy skórę. Dzięki zawartości naturalnych lipidów i łagodnych tenzydów oczyszcza skórę w delikatny sposób, jest idealny dla skóry z tendencjami do atopii, nadmiernie wysuszonej i łuszczącej się, a także dla delikatnej skóry dzieci oraz osób w podeszłym wieku itd. Wskazania: skóra wrażliwa, skóra uboga w lipidy, tendencje do atopii, suchość skóry, łuszczenie się skóry, szorstka skóra, swędzenie, dla dzieci i osób w podeszłym wieku, do mycia twarzy dla kobiet, do redukcji grubości skóry.
opis dermokosmetyki24.pl 

Pojemność:  400ml 
Cena: regularna to 60zł, w promocji 26zł (aktualnie jest w sklepie tylko wersja oliwkowa)

Olejek ten zakupicie w sklepie Dermokosmetyki24 KLIK

Moja opinia 

Powtarzam do znudzenia że bardzo lubię kosmetyki pielęgnacyjne w postaci olejków. Ale czy olejek do mycia ciała również  mnie przekonuje?

Opakowanie 
duża plastikowa butelka zamykana na klips



Konsystencja 
typowo olejowa

Kolor/zapach 
pięknie pachnie, subtelnie kosmetycznie, won ta kojarzy mi się trochę z mydełkiem Dove :)

Aplikacja
Olejek można stosować na dwa sposoby- pod prysznic jako typowe myjadło do ciała (nie spodziewajcie się porządnej piany) albo do kąpieli. Ja przetestowałam obie metody i chyba wybieram tę drugą (szkoda bo wanny nie posiadam i tylko sporadycznie udaje mi się z niej korzystać) 

Działanie 
Zarówno pod prysznicem jak i w kąpieli olejek działa cuda z naszą skórą. I choć nie pieni się to jednak myje skórę, porządnie ją przy tym nawilżając i natłuszczając. Do tego stopnia że po myciu można zapomnieć o balsamie. Skóra jest miękka, delikatna, wygładzona i bardzo nawilżona. Rzadko mam przyjemność wylegiwania się w wannie ale śmiem twierdzić że to jeden z najlepszych produktów do kąpieli. Nie wysusza skóry jak wiele płynów tworzących li i jedynie słodką pianę. Znakomicie pielęgnuje naszą skórę podczas kąpieli a my możemy się relaksować z kieliszkiem bąbelków w dłoni. Świetny produkt który naprawdę coś robi podczas kąpieli.


Podsumowując... 

Plusy 
piękny zapach
działanie pielęgnacyjne
nawilża
lekko natłuszcza
skóra jest wyraźnie gładsza, zmiękczona i odżywiona

Minusy 
mógłby się trochę jednak pienić skoro jest polecany też pod prysznic
z wydajnością średnio, zwłaszcza gdy lejemy go do wanny


Skład/INCI

Cetearyl Ethylhexanoate, olej parafinowy, trójglicerydy kaprylowe/kaprynowe, MIPA-Laureth Sulfate (and) Laureth-4 (and) Cocamide DEA, Persea gratissima, Olea europaea, C24-28 Alkyl Dimethicone, perfume, metyloparaben, propyloparaben, butylowany hydroksytoluen (BHT), benzoesan benzylu, cytronelol, eugenol, limonen, alfa-izometylojonon, 2-(4-tert-butylobenzylo)-propionoaldehyd, salicylan benzylu, aldehyd heksylocynamonowy, cytral, geraniol, izoeugenol, linalol.

Moja ocena 
4,5/5

pozdrawiam
Aga

środa, 25 czerwca 2014

MangoWhite Peeling Gel It's Skin

Mój dzisiejszy wpis zacznę od pewnego przemyślenia. Zauważyłam że notki dotyczące pielęgnacji skóry cieszą się mniejszym powodzeniem niż te o kosmetykach kolorowych czy stylizacyjne. A szkoda bo dobra pielęgnacja to podstawa każdego dobrego wyglądu :) Zgodzicie się ze mną? Zwłaszcza że staram się wyszukiwać dla Was ciekawe perełki, mało popularne i znane na rynku. Ok, wyżaliłam się, czas na recenzję ;)



Kilka słów od producenta 

Doskonale złuszczający peeling do twarzy z ekstraktem z mangostanu. Skutecznie oczyszcza skórę twarzy i usuwa martwy naskórek oraz nadmiar sebum bez powodowania podrażnień. Przywraca skórze zdrowy koloryt i wygładza jej strukturę. Po zastosowaniu skóra jest czysta, świeża, promienna i aksamitna w dotyku. Odpowiedni dla każdego rodzaju skóry.

Peeling stosujemy na suchą skórę twarzy.


Sposób użycia:
Nałożyć niewielką ilość preparatu na oczyszczoną i osuszoną skórę twarzy, omijając okolice oczu. Delikatnie masować skórę przez 1-2 min., a następnie dokładnie spłukać. Stosować 1-2 razy w tygodniu.
opis producenta
Pojemność: 120ml
Cena:  49zł
Peeling ten kupicie w sklepie internetowym BEAUTIKON KLIK


Moja opinia 

It's Skin znam i lubię. To chyba jedna z moich ulubionych azjatyckich  marek dostępnych na rynku. 
Powstała w oparciu o długoletnie doświadczenia kliniczne w obszarze dermatologii, jako skuteczne i bezpieczne rozwiązanie dla problemów skórnych, aby uzyskać idealną, zdrową i piękną skórę. Produkty kosmetyczne IT’S SKIN opracowywane są przez lekarzy dermatologów z Uniwersytetu Medycznego w Seulu. Mają unikatowe receptury wykorzystujące połączenie naturalnych składników z najnowszymi osiągnięciami nauki w dziedzinie Dermatologii, dzięki temu skutecznie pozwalają obudzić pierwotną energię i witalność, która drzemie w skórze.
W swoich produktach IT’S SKIN wykorzystuje innowacyjne składniki aktywne w zakresie regeneracji i odbudowy skóry, dzięki czemu skóra na długo zachowuje młody wygląd, elastyczność i odpowiednią kondycję.
Dzięki wykorzystaniu formuł opartych na składnikach czerpanych prosto z natury przy jednoczesnym zminimalizowanym udziale środków antyseptycznych, produkty IT’S SKIN skutecznie ograniczają ryzyko wystąpienia podrażnień skórnych, dbając o bezpieczeństwo i ochronę zdrowia skóry.
źródło beautikon.com

Opakowanie 
Miękka plastikowa tubka z miłą dla oka szatą graficzną


Konsystencja 
dość gęsta kremowa z widocznymi kropkami


Kolor/zapach 
bardzo przyjemny i subtelny aromat mango

Aplikacja 
Przyznam się że nie doczytałam informacji o sposobie stosowania i przez pierwszy miesiąc aplikowałam żel na mokrą skórę, o zgrozo. Masowałam i zmywałam. I bez szału powiem Wam. Dopiero po jakimś czasie doczytałam że nakładamy go na sucho. Baba i stara i głupia ;) i ślepa ;)))

Działanie 
Od momentu gdy zaczęłam go stosować zgodnie ze wskazówkami producenta, zakochałam się w tym produkcie na zabój :) Granulki widoczne w peelingu to w zasadzie tylko kropki które nas nie ścierają. Kosmetyk ten działa na zupełnie innej zasadzie i przypomina mi moje ukochane żele azjatyckie sprowadzane z ebay. Podczas masowania suchej skóry pokrytej tymże preparatem szybko można zaobserwować że nadmiar martwego naskórka zaczyna nam się rolować pod palcami. Tak, tak, to takie cudo :)) Po zmyciu nasza buzia jest delikatna i gładka jak aksamit, można by ją miziać w nieskończoność. Zdecydowanie to mój ulubiony rodzaj wygładzacza twarzowego- nie mechaniczny, nie typowo enzymatyczny dostępny w naszych sklepach) tylko taki roller coaster :))) do tego przyjemny masaż, piękny zapach i fajny skład. Wygładza niesamowicie, oczyszcza i dostarcza niezwykle niezapomnianych wrażeń :)))

Podsumowując... 

Plusy 
wydajny 
przyjemny zapach
świetnie wygładza skórę
oczyszcza

Minusy 
cena nie jest niska ale produkt jest jej wart! Do tego wydajność na piątkę

Skład/INCI 
Water, Butylene Glycol, Cellulose, Alcohol, Garcinia Mangostana Peel Extract, Triethanolamine, Carbomer, Panthenol, Methylparaben, Carica Papaya (Papaya) Fruit Extract, Peg-40 Hydrogenated Castor Oil, Ppg-26-Buteth-26, Fragrance, Pyrus Malus (Apple) Fruit Water, Zea Mays (Corn) Starch, Polyethylene, Lactose, Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower Extract, Ocimum Basilicum (Basil) Flower/Leaf Extract, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Foeniculum Vulgare (Fennel) Fruit Extract, Disodium Edta, Houttuynia Cordata Extract, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract, Althaea Officinalis Leaf/Root Extract, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Copernicia Cerifera (Carnauba) Wax, Iron Oxides (Ci 77491), Macadamia Ternifolia Seed Oil, Iron Oxides (Ci 77492), Iron Oxides (Ci 77499), Squalane, Tocopheryl Acetate, Hydroxypropylcellulose, Red 33 (Ci 17200) 

Moja ocena 
5/5

pozdrawiam 
Aga

wtorek, 24 czerwca 2014

Szampon do włosów SCURFISIN CHAMPU Uso frecuente

Od kilku miesięcy szampon ten towarzyszył moim włosom. Myłam nim głowę skrupulatnie od kwietnia, nie sięgając przy tym po inne produkty myjące. 


Kilka słów od producenta

Szampon Scurfisin do częstego użycia odbudowuje naskórek włosów, nadając im widocznej objętości i wigoru. Produkt zawiera aktywne kosmetyki i wyjątkowo łagodne tenzydy, sprawiające, że jest on idealny do higieny wrażliwej skóry głowy i osłabionych włosów. Oprócz tego zalecany jest jako szampon zamienny z szamponami leczniczymi. Pozwala na stopniowe zwiększanie odstępów czasu między kolejnymi myciami głowy. Produkt dostępny jest w opakowaniu o pojemności 250 ml.

Wskazania: słabe włosy, farbowane lub po trwałej ondulacji, przy dolegliwościach powodujących wrażliwość skóry głowy, wypadanie włosów fizjologiczne i okresowe, produkt do zamiennego stosowania z szamponami leczniczymi.

Przeciwwskazania: nadwrażliwość na którykolwiek ze składników.

opis dermokosmetyki24.pl

Pojemność:  250ml
Cena: regularna to 31zł, aktualnie jest na niego fajna promocja i kosztuje tylko 11zł

Szampon ten zakupicie w sklepie Dermokosmetyki24 KLIK

Moja opinia

W zasadzie od szamponu do włosów nie wymagam zbyt wiele. Ważne jest by był skuteczny, nie podrażniał skóry głowy i nie przesuszał samych włosów.

Opakowanie 
Plastikowa spora butelka z wygodnym dozownikiem klipsem


Konsystencja 
żelowa, dość płynna choć nie rzadka


Kolor/zapach 
Pachnie delikatnie, kosmetycznie.

Aplikacja 
Szampon jest raczej wydajny wiec niewielka jego ilość pozwalała mi na umycie głowy. Dobrze się pieni.

Działanie 
Muszę przyznać że przyjemnie mnie zaskoczył. Patrząc na silikony w składzie nie byłam do niego zbytnio przekonana, na szczęście przewijają się za połową składu więc nie przeszkadzają mi raczej.  Przede wszystkim jest wydajny i wystarcza na długi czas. Do tego solidna wielka pojemność i mamy pewność że za miesiąc nie będziemy biec do drogerii po kolejny szampon. Pachnie nienachalnie co bardzo w nim cenię. Skutecznie oczyszcza skórę głowy, nie podrażniając jej przy tym, nawet jeśli jest wrażliwa i często reaguje swędzeniem na kosmetyki. Nie wysusza włosów i sprawia że długi czas po umyciu są świeże i sypkie (pozwolił mi cieszyć się świeżą i czystą czupryną przez 2-3 dni choć zwykle myję głowę codziennie). Myślę że warto się nim zainteresować, zwłaszcza że teraz jego cena jest bardzo korzystna :)

Podsumowując... 

Plusy 
wydajny
subtelny zapach
dobrze się pieni
nie podrażnia skóry głowy
nie wysusza i nie plącze włosów
sprawia że włosy są długi czas świeże


Minusy 
nie podobają mi się silikony w składzie, nie lubię ich w szamponach- na szczęście nie są na samym początku



Skład/INCI
Magnesium Laureth Sulfate, Glycol Distearate (and) Laureth-4 (and) Cocamidopropyl Betaine, glukozyd decylowy, Cocamidopropyl Hydroxysultaine, Propylene Glycol (and) PEG-55 Propylene Glycol Oleate, mleczan sodu, metyloparaben, propyloparaben, perfumy, Disodium EDTA, Quaternium- 80, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, PEG/PPG-20/6 Dimethicone, wazelina, Cyclopentasiloxane (and) Dimethiconol, benzoesan benzylu, cytronelol, eugenol, limonen, jonon alfa-izometylowy, 2-(4-tert-butylobenzylo)-propionoaldehyd, Benzyl salicylate.

Moja ocena 
4/5

pozdrawiam 
Aga

poniedziałek, 16 czerwca 2014

Krem w płynie regulujący nadmierne rogowacenie naskórka Medigel

Jeszcze w kwietniu trafiły w moje ręce ciekawe produkty do pielęgnacji nawet bardzo wrażliwej skóry. Testowałam je solidnie przez ostatnie 2 miesiące i jestem gotowa by opowiedzieć Wam o nich :) Początkowo planowałam jedną wspólną recenzję, jednak uważam że każdy z tych kosmetyków zasługuje na osobną notkę. Dziś opowiem Wam o kremie w płynie. Brzmi ciekawie?


Kilka słów od producenta

Krem w płynie Medigel, regulujący nadmierne rogowacenie naskórka to doskonale nawilżający balsam do ciała, wskazany dla osób cierpiących na zaawansowane stadium suchości skóry. Produkt zawiera mleczan amonu o stężeniu 12%, zatwierdzony przez FDA (Amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków) jako środek wspomagający leczenie rybiej łuski, suchości skóry, łuszczycy i towarzyszącego im swędzenia. Szybko łagodzi swędzenie i uczucie napięcia skóry. Produkt dostępny jest w opakowaniu o pojemności 250 ml.

Substancja czynna: oliwa z oliwek (olea europaea) i oliwa z awokado (persea gratissima).

Sposób użycia: delikatnie wmasowywać w skórę 2 - 3 razy dziennie.

Wskazania: tendencje do atopii, rybia łuska, zaawansowane stadium suchości skóry, napięcie skóry, szorstka skóra, swędzenie. łuszczenie się skóry, dla osób w podeszłym wieku, nadmierne rogowacenie naskórka.

Przeciwwskazania: Nadwrażliwość na którykolwiek ze składników.

opis producenta
Pojemność: 400ml
Cena:  regularna 71zł, akurat jest bardzo fajna promocja i kosztuje on tylko 25zł

Krem w płynie Medigel możecie kupić w sklepie internetowym Dermokosmetyki24


Moja opinia

Jako osoba która nie przepada za codziennym balsamowaniem się, podeszłam do produktu z lekkim sceptycyzmem.  Myślałam że użyję go co kilka dni i tyle. A tu niespodzianka :)

Opakowanie 
miękka plastikowa tuba


Konsystencja 
zaskakująco płynna (faktycznie) niczym rzadkie mleczko. Przez pierwsze dni trochę mnie to irytowało, teraz nie wyobrażam sobie innej konsystencji :)



Kolor/zapach 
zapach dość wyrazisty, kosmetyczny, długo utrzymuje się na skórze. Dla mnie to plus :) lubimy się

Aplikacja 
Jak już wspomniałam, planowałam sięgać po ten kosmetyk co kilka dni. Jednak szybko moje postanowienia poszły w niepamięć :) używam tego kremu codziennie, zawsze po myciu. Niewielka ilość wystarczy na sporą powierzchnię ciała

Działanie 
Uwielbiam!  Przede wszystkim pokochałam lejącą się konsystencję i ciężko będzie mi teraz wrócić do gęstych balsamów czy maseł do ciała. Po drugie zapach- bardzo mi przypadł do gustu choć zdaję sobie sprawę z tego że nie każdy może go polubić. I po trzecie działanie. Krem zawiera mleczan amonu który wspomaga leczenie łuszczycy i innych stanów chorobowych skóry. Łagodzi swędzenie, nawilża i likwiduje nieprzyjemne napięcie skóry.  Zachwyca mnie niesamowicie to, jak wygląda moja skóra po nałożeniu tego produktu. Jest bardzo nawilżona, wygładzona i ma fantastyczny zdrowy blask. Sam efekt wizualny sprawia że kocham ten kosmetyk :) Szorstka skóra na przedramionach to już daleka przeszłość, teraz jest gładka, elastyczna i mam ochotę wciąż się po niej gładzić. Bardzo przydatny też po depilacji nóg, łagodzi podrażnienia i zmniejsza ryzyko wrastania włosków. Cudo!

Podsumowując... 

Plusy 
estetyczne i prakstyczne opakowanie
ciekawa konsystencja
zapach
wydajny
niesamowite działanie
nawilża, wygładza, łagodzi swędzenie
pomaga zwalczyć zapalanie okołomieszkowe czy problem wrastających włosków po depilacji

Minusy 
żadnych, może cena ale teraz za 25zł żal go nie kupić :)))

Skład/INCI 
woda, mleczan amonu, Ethylhexyl Stearat, wazelina, Isohexadecane, C 12-15 Alkyl Benzoate, gliceryna, estry jojoby, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, cyklometikon, Polyglyceryl-4 Isostearate, Cyclopentasiloxane (and) Dimethicone/Vinyldimethicone Crosspolymer, fenoksyetanol, Aloe Barbadensis, perfumy, C30-45 Alkyl Methicone (and) C30-45 Olefin, Cetyl Dimethicone, Cyclopentasiloxane (and) Dimethiconol, Stearoxy Dimethicone, metyloparaben, propyloparaben, Disodium EDTA, benzoesan benzylu, cytronelol, eugenol, limonen, Alpha-Isomethyl Ionone, Butylphenyl Methylpropional, salicylan benzylu, aldehyd heksylocynamonowy, cytral, geraniol, izoeugenol, linalol.

Moja ocena 
5/5

 pozdrawiam, Aga

sobota, 1 lutego 2014

Serum liftingujące pod oczy Absolute Organic

Zawsze mam problemy ze wstępem do recenzji, zwłaszcza gdy kategoria produktu nie jest czymś nowym na moim blogu. Było już milion razy o kosmetykach pod oczy , tak samo o serum. Dlatego po prostu zaproszę Was na recenzję :)

Serum liftingujące pod oczy Absolute Organic

Kilka słów od producenta 
Aktywne serum pod oczy przeciwdziałające starzeniu się skóry wokół oczu. Zawiera ono Easyliance - 100% naturalny, dający efekty widoczne są błyskawicznie, w szczególności na "kurzych łapkach" – w okolicach oczu i policzków. Ponadto, serum zawiera szałwię - organiczne źródło roślinne kwasów OMEGA 3 i OMEGA 6 oraz Nectapure, które jest mieszanką Buddleja Davidii i Thymus Vulgaris, znanych na całym świecie ekstraktów roślin pochodzących z Alp Szwajcarskich, które starannie dobrano ze względu na ich właściwości przeciwdziałania szkodliwemu efektowi zanieczyszczenia skóry i ochrony jej przed stresem tlenowym.

Dzięki zawartości aktywnego składnika Easyliance zapewnia natychmiastowy efekt liftingujący, zauważalne napięcie skóry, szczególnie delikatnej i wymagającej skóry wokół oczu. i policzków tzw. "kurze łapki". Niweluje skutecznie grawitacyjne i mimiczne zmarszczki wokół oczu i policzków. Skóra zyskuje naturalną ochronę, poprawia się jej struktura i gęstość, równoważą naturalne ubytki.

Aktywne serum pod oczy przeciwdziałające starzeniu się skóry wokół oczu. Zawiera ono Easyliance - 100% naturalny, dający efekty widoczne są błyskawicznie, w szczególności na "kurzych łapkach" – w okolicach oczu i policzków. Serum zawiera szałwię - organiczne źródło roślinne kwasów OMEGA 3 i OMEGA 6 oraz Nectapure, które jest mieszanką Buddleja Davidii i Thymus Vulgaris, znanych na całym świecie ekstraktów roślin pochodzących z Alp Szwajcarskich, które starannie dobrano ze względu na ich właściwości przeciwdziałania szkodliwemu efektowi zanieczyszczenia skóry i ochrony jej przed stresem tlenowym.

Nowatorski aktywny składnik Nectapure - kombinacja dwóch roślin z Alp Szwajcarskich tymianku pospolitego i Budleja Davida czyli krzaka motylowego działa jako skuteczny antyoksydant: przeciwrodnikowo i detoksykująco, czyli pomaga zwalczać negatywne skutki tzw. stresu miejskiego i stresu oksydacyjnego.

Dzięki dużej zawartości aktywnych organicznych ceryfikowanych składników: wyciąg z szałwii, tymianku, aloesu (Aloe vera), oliwa z oliwek, olej jojoby, masło shea, skwalen i witamina E skóra jest prawidłowo chroniona i pielęgnowana, wygląda świeżo, zdrowo i młodo. 
- w 100% naturalny zapach
- bez parabenów,
- bez glikolu,
- bez sztucznych barwników
- bez silikonu
- bez Phenoxyethanolu
- bez PEG i SLS
- bez składników GMO
- fizjologiczne pH
- hypoalergiczny
opis producenta
Pojemność: 30ml
Cena: 39zł
Serum liftingujące pod oczy kupicie w sklepie Mint KLIK

Moja opinia 

Zwykle, gdy spotykam na swojej drodze nową dla mnie markę kosmetyczną, najbardziej interesuje mnie pielęgnacja okolic oczu i twarzy oraz włosów. Buszując po raz pierwszy po sklepie Mint od razu zaciekawiło mnie serum pod oczy. Nie dość że serum czyli formuła którą uwielbiam to jeszcze na okolice oczu. Super!

Opakowanie 
Solidna, szklana buteleczka z dozownikiem. Przy okazji opakowania wspomnę o pojemności. 30ml to naprawdę bardzo dużo, zwykle kosmetyki pod oczy mają 15ml więc w tym przypadku mamy dwa razy więcej :)


Konsystencja 
raczej żelowa choć nie bardzo rzadka



Kolor/zapach 
Serum pachnie ziołowo, takie zapachy lubię :)

Aplikacja
Nakładam je rano i wieczorem. Wystarczą dwie kropelki by nałożyć serum na skórę pod oczami i w okolicach kurzych łapek. Wchłania się naprawdę szybko i nie pozostawia żadnej warstwy. Zawsze po serum aplikuję krem pod oczy.

 Działanie
Serum ma znakomity, godny uwagi skład.  Osoby źle tolerujące aloes powinny jednak zrezygnować z tego kosmetyku gdyż wyciąg z tej rośliny jest już na pierwszym miejscu w składzie. Ja raczej nie jestem uczulona a jednak czuję lekkie szczypanie które na szczęście trwa chwilę. Oprócz aloesu mamy tu wyciągi z szałwii i tymianku, oliwę z oliwek, olej jojoba, masło shea, skwalan czy witaminę E. Serum wyraźnie napina delikatną skórę wokół oczu co sprawia że zmarszczki mimiczne stają się znaczniej mniej widoczne. Lekko nawilża ale jego głównym zadaniem jest właśnie działanie liftingujące. Skóra wygląda świeżo i zdecydowanie młodziej, jest rozświetlona i wygładzona. Serum nie podrażnia spojówek i nie wywołuje łzawienia.

Podsumowując... 

Plusy

bardzo wydajne
spora pojemność jak na kosmetyk podoczny 
ziołowy, miły dla nosa zapach
bardzo dobry skład
wyraźne napięcie i wygładzenie skóry
widoczność zmarszczek mimicznych bardzo zredukowana
lekko nawilża
nie podrażnia oczu
certyfikat Ecocert

Minusy 

mało komfortowe podszczypywanie skóry zaraz po aplikacji
uwaga- aloes na pierwszym miejscu w składzie, osoby na niego uczulone powinny odpuścić sobie ten produkt

Skład/INCI

Moja ocena 
4/5

pozdrawiam, Aga

piątek, 31 stycznia 2014

Piernikowo-waniliowo-daktylowe smakowitości od Farmony

Lubicie takie spożywczo pachnące kosmetyki? Nie macie czasem ochoty ich zlizać ze skóry? Bo ja tak :)) Często pachną lepiej niż działają.Czy jestem skłonna im to wybaczyć? I czy kosmetyki Farmony to tylko kuszący aromat czy może coś więcej? Przekonajmy się :)


Na pierwszy ogień idzie  Pierniczkowy peeling cukrowy do ciała. Brzmi smakowicie? Wygląda interesująco... a jak z działaniem, hmmm?


Zajrzyjmy w skład... co my tu mamy?  Na pierwszy miejscu parafina, będzie pozostawiać warstwę ochronną skórze, zniesiecie to? Peeling cukrowy więc mamy i cukier, oprócz tego m.in.hydrolizowany olej rycynowy, wazelinę, trójglicerydy, ekstrakty z imbiru, miodu i trzciny cukrowej. No i dość liczne barwniki i konserwanty. Konsystencja typowa dla peelingu cukrowego czyli papka z kryształkami, dość gęsta. Pachnie obłędnie! Bardzo bardzo piernikowo, wielokrotnie miałam ochotę wsadzić palec i oblizać go ;) działanie wygładzające średnie, nie jest mocnym drapakiem. Mimo fantastycznego zapachu nie kupię raczej ponownie gdyż ta warstwa okluzyjna na ciele mnie drażni.

Ok, peeling za nami. Czas na kolejną pozycję czyli... balsam do ciała. Też pierniczkowy :)) Macie już ślinotok?

Rzut oka na skład. Parafina i masło shea, gliceryna, wazelina, dające uczucie gładkości silikony, w drugiej połowie składu ekstrakt z imbiru i miodu. Plus barwniki, parabeny. Balsam pachnie ciut subtelniej niż peeling ale nadal łaskocze zmysł węchu :)) Nie pozostawia też wyczuwalnego filmu na skórze za co mu chwała. Ma dość gęstą konsystencję w kolorze beżowym. Nawilża średnio, lekko natłuszcza skórę. Przy przesuszeniach może nie dać sobie rady. Szybko się wchłania ale trzeba uważać z ilością bo może ubrudzić ciuchy gdy użyjemy go za dużo. Myślę że za kilka miesięcy, przed Bożym Narodzeniem skuszę się na niego :) pozostawia delikatny aromat pierników na skórze.

I na koniec inny nieco zapach. Czas na wanilię i daktyle czyli krem do rąk. Aromat już nie pierniczkowy ale nadal ciepły i domowy.


Co piszczy w składzie? Parafina którą lubię w kremach do rąk, wazelina, gliceryna, masło shea, olej kokosowy i słonecznikowy, silikony, wosk pszczeli, ekstrakty z wanilii i daktyli. Plus konserwanty rzecz jasna. Kremowa, raczej gęsta konsystencja. Wwąchując się w krem wyczuwam głównie daktyle, wanilię bardzo słabo ( to akurat plus bo za nią nie przepadam). Nawilżenie i natłuszczenia na mocno średnim poziomie, sugerując się zimowym zapachem spodziewałam się głębszej regeneracji. To raczej krem do codziennej lekkiej pielęgnacji. Raczej do niego nie wrócę.

Znacie serię Sweet Secret? Jakie są Wasze przemyślenia na jej temat? 

pozdrawiam, Aga

piątek, 24 stycznia 2014

Krem do ciała z owocem granatu i figą Isana

Skóra mojego ciała nie jest wybredna. Ot, zwykły lekki nawilżacz jej wystarczy do szczęścia.  Nawet teraz, zimą nie wymaga specjalnej pielęgnacji. Czy krem do ciała Isany zadowolił mnie i moją skórę?

Krem do ciała z owocem granatu i figą Isana

Kilka słów od producenta

Z pantenolem i masłem shea. Komfortowa pielęgnacja skóry suchej.
Działanie pielęgnacyjne: Isana krem do ciała Owoc Granatu i Figa został specjalnie opracowany do pielęgnacji skóry suchej. Bardzo skutecznie działający pantenol pomaga utrzymać równowagę wilgotności skóry i w ten sposób chroni ją przed wysuszeniem. Ekstrakt z owocu granatu wzmacnia to działanie i zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry. Specjalna formuła pielęgnacyjna zawierający pełny witamin ekstrakt z figi i bogate w składniki masło shea rozpieszcza skórę, a łagodny zapach kremu uwodzi zmysły. Krem do ciała dobrze się rozprowadza i szybko się wchłania, nie pozostawiając klejącej warstwy na skórze. Bez olejów mineralnych, silikonów i parabenów.  
opis producenta

Pojemność: 500ml
Cena: ok 10zł (regularna), w promocji ok 6-7zł

Do kupienia w drogeriach Rossmann

Moja opinia 

Gdy zobaczyłam ten słój gigant, zastanawiałam się  czy i kiedy go zużyję. Nadal nie wiem ;)

Opakowanie 
duży plastikowy słój , wykonany z dość miękkiego tworzywa


Konsystencja 
 rzadka, prawie lejąca, niczym mleczko a nie krem



Kolor/zapach
pachnie owocowo, świeżo z lekko słodką nutą. Zapach jest nieco sztuczny ale przyjemny. Nie przytłacza i nie jest nachalny choć czuć go na skórze jakiś czas.

Aplikacja
nakładam krem po każdym prysznicu, w niewielkich ilościach gdyż gdy zaaplikujemy zbyt dużo będzie się mazał, bielił i ciężko wchłaniał. Stosowany z głową nie sprawia w tej kwestii problemów.

 Działanie 
Jest niezły, przyznaję. Składowo nie ma tragedii, jest całkiem przyzwoicie. Krem ma leciutką, prawie płynną konsystencję co lubię. Wchłania się bez problemu o ile nie naciapiemy go za dużo, zaraz po aplikacji skóra jets lepka ale szybko to uczucie mija.. Ma świeży, owocowo-słodki zapach który subtelnie utrzymuje się na skórze przez jakiś czas. Nawilża i wygładza mało problematyczną skórę, na pewno dla suchej poziom nawilżenia będzie niedostateczny. Jeśli jednak tak jak ja lubisz lekkie nawilżacze do ciała, będziesz zadowolony/a. Nadaje się też do ...włosów :) stosuję go do olejowania, łączę z olejem z pestek winogron. Lubimy się choć jego ogromniasta pojemność zaczyna mnie już męczyć. Końca nie widać ;)

Podsumowując... 

Plusy 

wydajny
niedrogi
lekki
ładny zapach
wystarczająco mnie nawilża
wykorzystuję też go do włosów


Minusy 

toporne opakowanie
może bielić i nieco się lepić podczas nakładania
dla suchych skór  za słaby

Skład/INCI 


Moja ocena 
4-/5

pozdrawiam, Aga

wtorek, 7 stycznia 2014

Woda różana Ikarov

 Róża, królowa  kwiatów- jej szlachetny aromat i działanie od dawien dawna są wykorzystywane w kosmetyce. Lubicie zapach róży?

Woda różana Ikarov


Kilka słów od producenta 
 
Róża bułgarska (róża damasceńska) od zarania wieków uważana jest za najszlachetniejszy gatunek tego kwiatu na całym świecie. Wodę różaną z róży damasceńskiej uzyskuje się w długotrwałym procesie destylacji płatków  i ceni przede wszystkim za niezwykłe właściwości odświeżające i oczyszczające. Można ją stosować do każdego typu skóry (także wrażliwej). Woda różana jednocześnie nawilża, odświeża i łagodzi podrażnienia. Posiada działanie tonizujące i przygotowujące skórę do nałożeniem innego kosmetyku, np. kremu. Dzięki zawartości olejku różanego, działa dezynfekująco i antybakteryjne, a także łagodzi stany alergiczne, egzemy itp. Jest polecana do pielęgnacji skóry niemowląt, oraz skóry po goleniu. Uważa się ją za jeden z najwspanialszych afrodyzjaków.
Woda różana stymuluje odbudowę zniszczonej i starzejącej się tkanki, poprawia cyrkulację krwi i gospodarkę wodną skóry. Można ją stosować na zmęczone, opuchnięte oczy. Koi skórę po zabiegach pilingujących, po opalaniu (na słońcu lub w solarium). Jest również stosowana w celu regeneracji zniszczonych, suchych i łamliwych włosów.
opis producenta
Pojemność: 125ml
Cena: ok. 18zł

Wodę Ikarov kupicie tutaj KLIK

Moja opinia 

Hydrolaty nie są mi obce, stosuję je od lat z ogromnym powodzeniem. Woda różana Ikarov nęciła mnie już od jakiegoś czasu. Byłam ciekawa jej niesamowitego zapachu tak szumnie opisywanego w necie.

Opakowanie
plastikowa butelka z dozownikiem 


 Konsystencja 
wodna

Kolor/zapach 
zapach bardzo intensywny, słodko-różany. Na pierwszy plan mocno wybijają się miodowe nuty.

Aplikacja 
po wodę sięgałam rano i wieczorem i traktowałam ją jako tonik

Działanie
Na początku wspomnę o tym ze to w 100% kosmetyk naturalny. Króciutki skład opiera się wyłącznie na wodzie destylowanej oraz z olejku ze szlachetnej róży damasceńskiej.Może być stosowana nawet u dzieci i niemowląt.
Powrócę na chwilę do tematyki hydrolatów. Do tej pory jedynie hydrolat oczarowy dawał u mnie wymierne i zauważalne rezultaty. Inne hydrolaty to po prostu pachnące wody które nie robiły absolutnie nic.  Inaczej jest w przypadku wody różanej Ikarov. Niesamowicie nawilża skórę, byłam od ogromnym wrażeniem jej działania w tej kwestii. Chyba żaden kosmetyk pielęgnacyjny nie poprawił tak skutecznie poziomu nawilżenia jak woda Ikarov. Po każdym użyciu skóra była wyraźnie odprężona, ukojona i zrelaksowana. Działanie pielęgnacyjne na duży plus. 
Woda Ikarov to wydajny kosmetyk o krótkim naturalnym składzie o niesamowitym zapachu. Początkowo byłam nim oczarowana i uwielbiałam wywąchiwać się w jej aromat. Jednak słodkawa, nieco miodowa nuta róży damasceńskiej z czasem zaczęłam nieco drażnić moje powonienie. Jednak nie potrafiłam zrezygnować z niej gdyż szalę przeważało zdecydowanie jej działanie. Dlatego dodałam do niej nieco zwykłej wody destylowanej by zmniejszyć intensywność zapachu. Był to strzał w dziesiątkę :)

 Podsumowując... 

Plusy 
 niedroga
wydajna
krótki naturalny skład
fantastyczne działanie pielęgnacyjne
nawilża
odświeża
koi
tonizuje


Minusy
zapach, dla jednych plus, dla innych minus- bardzo wyraźny i intensywny


Skład/INCI 


Moja ocena 
4,5/5

pozdrawiam 
Aga