Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowaszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowaszka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 grudnia 2011

Pout Paint Sleek

chodź pomaluj...moje usta na żółto i na niebiesko :)

Pout Paint Sleek



Kilka słów od producenta                 

Mocno napigmentowane „farbki” do ust, czyli trwałość szminki i  połysk  w jednym.
Pout Paint dostępny jest w 11 kolorach.  Wszystkie  je można ze sobą łączyć. Biały  Pout Paint w kolorze Cloud 9 rozjaśnia kolor, a niebieski w kolorze Peek-a-Blue przyciemnia go, bądź "ociepla".
Daje to nam możliwość stworzenia własnej palety kolorów.


opis i zdjęcie pochodzi z aukcji nowaszki na allegro

pojemność: 8ml
cena: ok. 27zł na allegro

Można je kupić np. u nowaszki 



Moja opinia                               

Byłam bardzo ciekawa tych "farbek" do ust. Kolory bajeczne a do tego możliwość tworzenia własnych :)
Najpierw były farbki OCC Lip Tars, a niedawno Sleek wypuścił swoje, znacznie tańsze od OCC.

Opakowanie 
mała tubka przypominająca tradycyjną farbę do malowania dla plastyków


 
Konsystencja 
jak farba :) taka tłustawa maź. Dzięki temu farbki nie wysuszają ust ale też nie są zbyt trwałe gdyż nie zasychają

Kolor
mam dwa kolory: brzoskwinię Peachy Keen oraz niebieski Peek-A-Bloo





Aplikacja 
najlepiej nakładać pędzelkiem, zwłaszcza te bardziej wyraziste kolory jak np. niebieski.  Farbki są bardzo kryjące i wszelkie niedociągnięcia w nakładaniu od razu rzucają się w oczy.


Działanie 
Całkiem ciekawy produkt :) trzyma się dobrze ust, nie migruje ale raczej nie zasycha  więc trzeba się pilnować i nie dotykać za bardzo warg.
Pięknie się błyszczy, nie ma potrzeby dodatkowo aplikować błyszczyk gdyż z sam  z siebie ma mocny połysk.
Wystarczy dosłownie mała kropka by pokryć całe usta.
Nie próbowałam mieszać ze sobą tych kolorów , na pewno gdy to zrobię poinformuję Was o tym.



Podsumowując... 

Plusy 
  • bardzo wydajny
  • piękne kolory
  • możliwość tworzenia nowych odcieni
  • niewysoka cena
  • pięknie błyszczy

Minusy
  • mógłby zastygać na ustach i być bardziej trwały


Moja ocena 
4/5

pozdrawiam 
Aga

Róż Sleek "In Suede"

Przetestowałam swój pierwszy róż marki Sleek i co o nim myślę?


Sleek in Suede



 Kilka słów od producenta                    

Róż do policzków o mocno napigmentowanej formule, długo utrzymujący się na policzkach.
-Idealnie rozświetla oraz ożywia twarz.
-Przydatny na do makijażu  co dzień jak i od święta.
-Matowy 
-Opakowanie solidne, wraz z lusterkiem 

opis pochodzi z aukcji Nowaszki na allegro  

pojemność: 8g
cena: na allegro ok.24zł

Można go kupić m.in. u nowaszki  

Moja opinia                                             

Zainteresował mnie ten róż ze względu na kolor- pomyślałam że sprawdzi się jako bronzer i do konturowania twarzy. Czy tak było faktycznie?

Opakowanie 
Róż sprzedawany jest w eleganckiej puderniczce z lusterkiem. Ja jestem w posiadaniu wkładu.



Konsystencja
sprasowany proszek

Kolor
To brąz, bardzo delikatnie złamany brudnym różem, dość ciepły (czasem zauważam w nim nuty cegły, czasem nie...dziwne, prawda?).  Jeśli komuś nie przeszkadzają te ciepłe nuty, można stosować go jako bronzer.

 


Aplikacja 
Jest idealna gdyż róż nie jest ani zbyt twardy ani zbyt miękki. Nabiera się na pędzel w  rozsądnych ilościach.

Działanie 
Jest naprawdę ok. Trwałość niezła jak na ten pułap cenowy, nie odbiega szczególnie od jakości róży bardziej luksusowych czy profesjonalnych. 
Mam jedynie małą uwagę odnośnie koloru- mógłby być nieco bardziej stonowany i chłodny.


Podsumowując... 


Plusy 
  • niska cena
  • wydajny
  • trwały
  • idealna konsystencja

Minusy 
  • wolałabym nieco chłodniejszy odcień


Moja ocena 
4/5

pozdrawiam 
Aga

wtorek, 22 listopada 2011

Sleekomania

Od wielu miesięcy obserwuję ciekawe zjawisko, zwane Sleekomanią. To niemalże obsesja na punkcie kosmetyków marki Sleek, zwłaszcza paletek cieni.

Dzielnie jej nie ulegałam choć miałam kilka podejść i już, już miałam kupować ale zawsze rezygnowałam. To znajoma pokazała mi paletkę Storm która była taka sobie, innym razem-inna znajoma przyniosła 5 swoich paletek i kolejne rozczarowanie.
Ale w końcu Sleeki mnie dopadły ;) najpierw szalona paletka Acid, którą mam od AlleDrogeria, potem paletka Oh, So Special! którą wygrałam w rozdaniu Vileńki. Powoli lecz nieubłaganie zbliża się ta mania do mnie gdyż niedawno otrzymałam maila od Nowaszki która sprzedaje kosmetyki Sleek i nie tylko, na allegro (tu macie jej aukcje klik ). Otrzymałam od niej propozycję nie do odrzucenia dla takiej kosmetykoholiczki jak ja :)) kosmetyki za recenzje. I wiecie co? Zgodziłam się.
Dzisiaj doszła do mnie paczka a w niej cuda



paletka cieni Bad Girl- spodobała mi się na zdjęciach Hosenki i zapałałam do niej uczuciem
 
 


ciekawa rzecz to pount paint'y czyli tak jakby farbki do ust: brzoskwiniowy Peachy Keen oraz niebieski (!) Peek-A-Bloo (bardzo spodobały mi się też róże i fuksje) 


 róż Suede
(marzył mi się taki chłodny brąz by pełnił rolę bronzera , niestety taki nie jest ale nie załamuję rąk bo ciekawy z niego róż ;)

i dwustronne lusterko z logo marki Sleek


Zawartość paczki jest świetna, już w tym tygodniu zmaluję dla Was makijaż paletką Bad Girl. A tymczasem...zapraszam Was na aukcje Nowaszki. Znajdziecie tam wiele ciekawych i niedrogich kosmetyków :)


pozdrawiam 
Aga