Pokazywanie postów oznaczonych etykietą evree. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą evree. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 stycznia 2018

Black Rose by Evree

Pamiętam  i to bardzo dobrze, gdy trafił do mnie pierwszy kosmetyk marki Evree. Od tej chwili w mojej pielęgnacji jest zawsze miejsce dla produktów Evree. Moja skóra twarzy i ciała znakomicie na nie reaguje i nigdy nie zauważyłam jakichś negatywnych działań. Czy nowa seria Black Rose jest równie dobra? Czy moja skóra ją zaakceptowała? O tym w dalszej części recenzji.


"Seria Black Rose chroni cerę przed stresem miejskiego życia, wycisza ją oraz zapobiega powstawaniu mikro-stanów zapalnych.
Black Rose stworzona na bazie naturalnych składników aktywnych ochroni Twoją skórę, a Tobie pozwoli cieszyć się urokami miejskiego życia, tak jak lubisz!
Kompleks anti-pollution to botaniczny koktajl, który tworzy ochronną tarczę, utrudniającą wnikanie w skórę cząsteczek zanieczyszczeń oraz neutralizuje wolne rodniki.
Wyciąg z czarnej róży przywraca skórze równowagę, łagodzi ją i tonizuje.
Olej samphira sprawia, że zwiększa się gęstość naskórka, a tym samym wzrasta możliwość jego obrony przed czynnikami zewnętrznymi."

Zanim przejdę do poszczególnych produktów, nadmienię tylko, że cała seria pachnie różą damasceńską. Jest to dość wyraźny aromat, który utrzymuje się na skórze. I choć kocham zapach róży, to dla mnie Black Rose ma nieco zbyt intensywną, słodko-ciężką woń. Początkowo byłam zachwycona tym zapachem, jednak na dłuższą metę nieco mnie męczy.

Detoksykująca czarna maska do twarzy 

"Czarna maseczka do twarzy posiada właściwości detoksykujące i mineralizujące, które wpływają na oczyszczanie cery. Składniki aktywne działają również łagodząco i nawilżająco, wzmacniając naczynka, a także regulując wydzielanie sebum. Po jej zastosowaniu skóra jest oczyszczona i wygląda na zdrowszą."

Maska w postaci czarnej, niezbyt gęstej mazi. Nakładam ją dwa razy w tygodniu. Początkowo, zaraz po aplikacji, czuć lekkie ściągnięcie i pieczenie ale zwalam to na karb mojej bardzo wrażliwej skóry. Po kwadransie zmywam maseczkę wodą, czasami muszę użyć też płynu micelarnego gdyż woda do końca nie usuwa maski i na skórze zostaje ciemna cienka warstwa. 

Ale... no właśnie, ale. Maseczka jest świetna! Od razu wyraźnie odświeża skórę, oczyszcza ją, pory wydają się mniejsze a skóra w swej fakturze bardziej jednolita. Lubie nakładać ją na całą twarz ale też codziennie punktowo na drobne wypryski.  Po około 2 tygodniach zauważyłam spore ograniczenie powstawania niedoskonałości i ograniczenie wydzielania sebum. Maska działa i to rewelacyjnie. Dawno nie miałam takiego czyściocha w pielęgnacji twarzy. Perełka całej serii Black Rose.

Liftingująco-ochronny olejek do twarzy i szyi

"Poznaj olejek do twarzy, którego możliwości nie można nawet zliczyć. Formuła oparta na olejku perilla, nie tylko ochroni Twoją skórę przed zagrożeniami miejskiego życia, takimi jak stres oksydacyjny czy mikro- stany zapalne. Dodatkowo, posiada niezwykłe właściwości odmładzające, wzmacnia i chroni naczynia krwionośne, upiększa cerę i naprawia jej uszkodzenia.Zobaczysz nim się obejrzysz, Twoja skóra będzie napięta, wygładzona oraz odzyska naturalny blask i dobrą kondycję."

Po olejek Black Rose sięgam co wieczór, aplikując go na oczyszczoną skórę twarzy, lekko zwilżoną tonikiem. Aplikuję 2-3 krople na twarz oraz na szyję. Olejek dość szybko się wchłania, zwłaszcza gdy nałożymy go na mokrą skórę (ten patent pozwala też użyć mniejszej ilości kosmetyku co ma duży wpływ na jego wydajność). 

Olejek ma działanie zmiękczające, poprawia elastyczność skóry i zwiększa jej sprężystość. Wycisza niespodzianki i koi podrażnienia. Nie zapycha i nie zwiększa produkcji sebum. Jest godny polecenia choć nie pobił w swym działaniu genialnego olejku Magic Rose który jest moim olejkowym hitem w pielęgnacji twarzy.

Detoksykująco-ochronny miejski eliksir do twarzy 

"Detoksykująco-Ochronny eliksir miejski to przełomowa pielęgnacja – zapobiega środowiskowym agresorom, którzy czyhają na Twoje piękno na każdym kroku. Nie zapewnia nieśmiertelności, jednak skutecznie przedłuża najlepszy czas Twojej skóry. Chroni cerę przed stresem miejskiego życia, wycisza oraz zapobiega mikro-stanom zapalnym, odpowiedzialnym za przedwczesne starzenie się. Idealny na dzień jako tarcza ochronna oraz na noc, żeby zregenerować i ukoić skórę. To must have miejskiej pielęgnacji!"

Eliksir ma lekką, żelowo-wodnistą konsystencję. Lubię mieszać go z kremem lub olejkiem gdyż solo jest zbyt lekki w swej formule dla mojej skóry. Myślę, że idealnie sprawdzi się na skórach tłustych.

Nawilża, wygładza, łagodzi. Idealnie sprawdza się jako baza pod każdy rodzaj podkładu, współpracuje z fluidem, ułatwia jego aplikację i przedłuża trwałość.


Cała seria Black Rose wywarła na mnie dobre wrażenie. Kosmetyki mają dobre składy i faktycznie działają. Waszej uwadze szczególnie polecam świetną maskę do twarzy, która zagości w mojej pielęgnacji na dłużej.

Pozdrawiam, Aga

środa, 27 grudnia 2017

Ho ho ho czyli co znalazłam pod choinką

Minęły najcudowniejsze Święta. Zostały dekoracje, lekkie uczucie przejedzenia i ... prezenty. Mimo, że w mojej rodzinie tylko dzieci są obdarowywane, jednak znalazłam coś pod choinką :) Jesteście ciekawi co?

W tym roku pod moją choinką rozgościły się prezenty firmowe :) Cała rzesza kosmetyków i nie tylko. Wszystko trafione w punkt, czyżby Mikołaj miał szklaną kulę? :)



Nie wiem czy zauważyliście, ale co roku przygotowuję przed Świętami list do Świętego Mikołaja :) W 2016 sama sobie byłam Mikołajem, w tym roku wszelkie środki poszły na mieszkanie, remont, meble itp, dlatego wolałam nie tworzyć takiego wpisu by nie zaostrzać sobie apetytu na pewne rzeczy. A jednak Mikołaj znalazł drogę do mojego domu :)


Biżuteria W.Kruk towarzyszy mi od wielu lat. W tym roku pod choinką znalazł się piękny naszyjnik w nowoczesnej prostej formie.


Perfecta obdarowała mnie pięknymi życzeniami i dwoma kosmetykami z linii Hydro Magnetic. Po dużym sukcesie skoncentrowanej esencji, która testowałam w listopadzie i grudniu, na półkę w mojej łazience trafił krem na dzień i na noc "Odmłodzenie i Ujędrnienie" oraz maska memory shape "Regeneracja i Energia".


Rossmann jak zwykle niezawodny! Wielkie czerwone pudło wprost ze sań Mikołaja, a w pudle same fantastyczne produkty: od świątecznego zapachu, przez kosmetyki pielęgnacyjne aż po paletę cieni do powiek. 


Celia i jej nowa seria Art. Podkłady, szminki, kredki... Każdy znajdzie coś dla siebie :) Szminki i kredki już znam i szczerze Wam polecam.


Marka Evree i krem do rąk z serii Max Repair, idealny kosmetyk do pielęgnacji dłoni zimą.



Daniel Wellington i jego Bundle Box! Przyznam się Wam, że marzyłam o zegarku DW
♥ Wiecie że przy zakupie jednego z zestawów upominkowych DW oferuje 10% zniżki? Dorzućcie do tego rabat z wykorzystaniem mojego kodu zniżkowego "agabil" w wysokości 15% i uzyskacie aż 25% rabatu na zestawy! Dodatkowo mój kod "agabil" daje Wam rabat 15% na wszystkie produkty Daniel Wellington. Wow!

Ja wybrałam zestaw Rose Gold z zegarkiem z białą tarczą o średnicy 32mm. Teraz marzy mi się Rose Gold ale w wersji black ♥



I na koniec zestaw upominkowy Pupa Milano z tuszem i płynem micelarnym, zapakowany w piękną złotą kosmetyczkę. Wielbię maskary Vamp! , miałam już wersję Definition (TU znajdziecie recenzję)

Całkiem sporo tych niespodzianek :)

Pochwalcie się koniecznie w komentarzach Waszymi prezentami!

Pozdrawiam, Aga

środa, 26 kwietnia 2017

Bombowo z Evree!

Dziś duet który absolutnie polecam każdemu z Was jako idealne przygotowanie skóry przed sezonem wiosenno-letnim. Odkrywamy nogi, ramiona, zakładamy bikini i pokazujemy piękną zadbaną i gładką skórę. Gotowi? Do dzieła!


Od kilku tygodni namiętnie stosuję dwa kosmetyki marki Evree. Jest to olejek do ciała oraz scrub Multioils Bomb. Bombowe kosmetyki do zadań specjalnych którym postawiłam nie lada wyzwanie. Ogarnąć w krótkim czasie skórę mojego ciała tak, by była gładka, jędrna, po prostu piękna. Udało się?


Wyjątkowa formuła peelingu oparta na naturalnych olejach roślinnych oraz drobinkach cukru i soli, nie tylko doskonale ściera martwy naskórek, ale również poprawia krążenie i stymuluje naturalne procesy regeneracji skóry.
Peeling pozostawia na ciele, delikatną ochronną warstwę, dzięki której skóra pozostaje długotrwale nawilżona i aksamitnie gładka.
Peeling Multioils Bomb oprócz olejku makadamia, zawiera również masło shea. Dzięki idealnie skomponowanym naturalnym składnikom aktywnym pozostawia skórę sprężystą i uelastycznioną oraz przywraca jej zdrowy wygląd.

Pojemność: 350 g
Cena: 17-20 zł

Najczęściej wybieram peelingi cukrowe, czasami solne. Dlatego byłam nieco zaskoczona faktem że peeling Evree jest połączeniem cukru i soli. Znajdziemy tu kryształki soli jodowanej oraz cukru trzcinowego, zatopione w mieszance drogocennych olejków. 

Pachnie nieco orientalnie, smakowicie. Zapach ten nie męczy mojego nosa.

Aplikuję go na wilgotną skórę i wykonuję masaż. Drobinki nie rozpuszczają się zbyt szybko co pozwala na dokładne wygładzenie skóry.

Po zastosowaniu skóra jest wyraźnie wygładzona, pięknie pachnie i nie ma konieczności zastosowania balsamu gdyż peeling znakomicie ją nawilża, odżywia i delikatnie natłuszcza.

Jest raczej wydajny, wystarczył mi na ok 10 zabiegów całego ciała.



Olejek Multioils Bomb to unikalny kosmetyk, który wykazuje multidziałanie w kierunku kompleksowego upiększenia ciała. Zamiast „arsenału” kosmetyków: ujędrniającego, nawilżającego, na rozstępy, na przebarwienia – teraz możesz mieć jeden, doskonały preparat!
Oprócz wszechstronnego działania upiększającego, Multioils Bomb ma jeszcze jedną, ważną zaletę: kuracja nie zawiera parabenów, silikonów, parafiny i olejów mineralnych.
Dzięki idealnie dobranym naturalnym składnikom aktywnym olejek do ciała wyrównuje koloryt skóry, zmniejsza widoczność blizn i rozstępów długotrwale nawilża i wygładza.

Pojemność: 100ml
Cena: 24-30 zł

Olejek pachnie podobnie jak peeling, wyczuwam w jego aromacie nurty orientalne, lekko słodkie i dość ciężkie. 

Zamknięty jest w niewielkiej butelce z dozownikiem typu clip-on. 
Aplikuję go zawsze na lekko wilgotną skórę co pozwala uniknąć nałożenia zbyt dużej ilości olejku. 

Świetnie sprawdza się przy masażu bańką chińską gdyż daje dobry poślizg. Dobrze wmasowany nie zostawia tłustej i lepkiej warstwy.

W składzie mamy sporo olejów: makadamia, jojoba, ryżowy, z pestek winogron, avocado czy z wiesiołka. Bazą jest olej słonecznikowy.

Olejek genialnie poprawia sprężystość skóry. Po kilku zastosowaniach ma ona wyraźnie lepszą elastyczność, jest odżywiona i gładka. W połączeniu z masażem olejek pomaga zniwelować cellulit.

Jeśli chodzi o wydajność, wydawać by się mogło że 100 ml produktu do ciała to niewiele. Jednak wystarczy naprawdę niewielka jego ilość, zwłaszcza gdy aplikujemy go na wilgotną skórę.


Oba produkty są godne polecenia. Skuteczne, niedrogie, z dobrymi składami. 
Znacie je?

Pozdrawiam, Aga

środa, 22 lutego 2017

Nawilżające olejki pod prysznic Evree

Olejowa fala nie ominęła produktów do mycia. Olejki do mycia twarzy, olejki do mycia ciała... sa wszędzie.

Czy jednak olejek do mycia to nie oksymoron? Czy coś tłustego może mieć właściwości oczyszczające? 



Zmień rutynowe mycie ciała na pielęgnację do mycia i ciesz się jedwabiście gładką skórą od razu po umyciu!
Oleje oprócz swoich wyjątkowych odżywczych i regenerujących właściwości, słyną także z tego, że doskonale oczyszczają skórę. Oleiste konsystencje skutecznie przyciągają do siebie zanieczyszczenia, a przy tym nie podrażniają skóry delikatnie ją pielęgnując.
Idealnie dobrane naturalne olejki roślinne i składniki myjące skutecznie oczyszczą Twoją skórę, pozostawiając ją nawilżoną, odżywioną i aksamitnie gładką. Już od pierwszego użycia!

Evree, moja ulubiona polska marka jeśli chodzi o kosmetyki z fajnymi składami wypuściła dwa produkty na bazie olejów do mycia ciała. Czy faktycznie te olejki oczyszczają? Sprawdźmy!

Formuła olejku pod prysznic Super Slim oparta jest na olejku perilla, który napina i ujędrnia skórę, przyśpiesza produkcję kolagenu i elastyny oraz długotrwale nawilża.
opis producenta

Pojemność: 250ml
Cena: ok 17zł w Rossmannie
Formuła olejku pod prysznic Multioils Bomb oparta jest na olejku makadamia, który niweluje blizny i rozstępy, poprawia jędrność i sprężystość skóry, głęboko regeneruje i odżywia.
opis producenta

Pojemność: 250ml
Cena: ok 17zł w Rossmannie

Oba olejki mają dobre składy, mamy tu sporo olejów które odpowiadają za pielęgnację i odżywienie skóry. 

Mają subtelne i lekkie zapachy, Multi Bomb pachnie olejem zaś w Slim wyczuwam świeże nuty. W zetknięciu z wodą formuła olejowa zamienia się w białą emulsję. 

Delikatnie ale skutecznie (o dziwo) myją skórę. Nie ma konieczności balsamowania się co jest powodem mojej wielkiej radości gdyż nie cierpię maziać się balsamem po kąpieli. Skóra po użyciu olejków Evree jest miękka, elastyczna, nawilżona ale nie tłusta. Do codziennej pielęgnacji są idealne. 

Świetnie sprawdzają się też podczas golenia nóg. Warto zrezygnować z wysuszających pianek na rzecz tych olejków. Nie wysuszają skóry, dają świetny poślizg i minimalizują ryzyko zacięcia się. Olejowa rewelacja :)

Jeśli lubicie pachnące żele z SLS dające mocną pianę, nie kupujcie olejków Evree. Jeśli jednak piana nie jest dla Was ważna, a pielęgnacja i dobry skład, zaopatrzcie się w te olejowe cuda bo warto :)

Znacie te olejki? Stosowaliście któryś z nich? Jeśli tak to jakie są Wasze wrażenia?


Pozdrawiam, Aga

czwartek, 8 września 2016

Toniki Evree

Czy wiecie do czego służy tonik?  Choć większość jego składu to woda, jest on ważnym by nie rzec niezbędnym kosmetykiem w codziennej pielęgnacji naszej skóry.

To nie tylko odświeżenie skóry ale przede wszystkim tonizowanie. Tonik ma za zadanie przywrócić skórze właściwe ph i równowagę mikrobiologiczną. Oczyszcza skórę z resztek makijażu których nie usunęło mleczko lub płyn micelarny, łagodzi też podrażnienia. To często pomijany i niedoceniany produkt a jak sami widzicie- bardzo ważny.

Dziś opowiem Wam o dwóch tonikach do twarzy polskiej marki Evree. Każdy inny, każdy oprócz podstawowych funkcji jakie daje tonik posiada też inne właściwości.



Jeszcze przed wakacjami firma Evree do swej coraz to bogatszej oferty kosmetyków o dobrych i krótkich składach dołączyła dwa toniki: różany oraz hamamelisowy. Jestem wielką fanką serii różanej tej marki, czy tonik również okazał się hitem? A może to oczar skradł moje serce?



TONIK DO TWARZY RÓŻANY

do skóry mieszanej i suchej

Wyjątkowy różany gest pielęgnacyjny! Bezpośrednia aplikacja na twarz za pomocą wygodnego atomizera przyczynia się do bardziej wydajnego wnikania składników odżywczych w skórę. Idealnie odświeża skórę i nadaje makijażowi naturalne wykończenie.

SKŁADNIKI AKTYWNE:
woda różana
kwas hialuronowy

DZIAŁANIE:
wycisza zaczerwienienia
poprawia kondycję skóry
przywraca naturalne pH

WYGODNA APLIKACJA W FORMIE MGIEŁKI

opis producenta

Pojemność: 200 ml
Cena: 13-15 zł

Tonik ten kupicie w Rossmannie lub w internecie KLIK


Przede wszystkim świetna plastikowa buteleczka z atomizerem rozpylającym kosmetyk! Mgiełka jest lekka, krople są drobne, idealnie. Dozownik nie zacina się a przezroczyste opakowanie daje nam kontrolę jeśli chodzi o zużycie produktu. Design prosty, bez zbędnych udziwnień, miły dla oka.
Wszystko przemyślane od A do Z.

Tonik różany świetnie sprawdza się do łagodzenia podrażnionej skóry. Bardzo ja wycisza, nawilża i koi. Oprócz oczywistego tonizowania wykorzystuję go do odświeżenia makijażu mineralnego. 
Prosty i konkretny skład to kolejny duży plus tego kosmetyku. Nie mam żadnych ale, świetny produkt w przyjaznej cenie.



TONIK DO TWARZY HAMAMELISOWY

do skóry z niedoskonałościami

Bezpośrednia aplikacja na twarz za pomocą wygodnego atomizera przyczynia się do bardziej wydajnego wnikania składników odżywczych w skórę. Idealnie odświeża skórę i nadaje makijażowi naturalne wykończenie.

SKŁADNIKI AKTYWNE:
hamamelis
Hydromanil™

DZIAŁANIE:
zmniejsza widoczność porów
redukuje niedoskonałości
przywraca równowagę

WYGODNA APLIKACJA W FORMIE MGIEŁKI

opis producenta

Pojemność: 200 ml
Cena: 13-15 zł

Tonik ten kupicie w Rossmannie lub w internecie KLIK


Identyczne opakowanie jak w przypadku wersji różanej i identyczny mój zachwyt. 
Wiecie co to hamamelis? To mój ukochany, ulubiony oczar który kupowałam w wersji hydrolatu przez kilka lat. Oczar genialnie wpływa na cery mieszane, z problemami typu wypryski, zanieczyszczone pory czy nadmiar sebum. 

Tonik fantastycznie reguluje problemy cery tłustej i mieszanej. Przywraca jej równowagę, uspokaja, ogranicza wydzielanie sebum, niweluje wypryski.

O dziwo nie ma agresywnego działania wysuszającego, wszystko odbywa się spokojnie, bez podrażnień i suchych skórek. Ma świeży, lekki zapach który każdego poranka sprawia że czuję się rześko i czysto.
Tonik ten to mistrzostwo świata!

Gdybym miała wybierać... Trudny wybór. W przypadku mojej cery oba toniki sprawdzają się wyśmienicie i działają wielotorowo. Różany uspokaja i koi moją skłonną do podrażnień i alergii skórę, do tego pięknie pachnie różami. Hamamelisowy walczy z przypadłościami typu przetłuszczanie się czy zanieczyszczenia. 

Duet nie do pobicia dla mnie!

Pozdrawiam, Aga

poniedziałek, 14 marca 2016

Evree Instant Help

Zestaw ratunkowy dla skóry przesuszonej- idealny na zimę, jednak ja sięgnęłam po niego dopiero kilka tygodni temu, wcześniej nie czułam potrzeby, ot co ;)
Zapraszam Was na recenzję duetu od Evree.



Oba kosmetyki z serii Instant Help powstały z myślą o regeneracji i odżywieniu skóry popękanej, przesuszonej i zniszczonej. czy faktycznie są takim opatrunkiem który przynosi ulgę i naprawia skórę? Przekonajmy się.




Balsam do ciała to natychmiastowa ulga dla mocno przesuszonej i popękanej skóry. Składniki aktywne kosmetyku zostały dobrane tak, by w krótkim czasie wywołać długotrwały efekt. Jak to możliwe? Poprzez połączenie masła mango, gliceryny, alantoiny, tlenku cynku, masła shea, olejku avocado i innych wartościowych surowców kosmetycznych. Produkt ten podziała więc na skórę niczym kojący opatrunek. Po zastosowaniu skóra będzie ukojona, dogłębnie nawilżona, zregenerowana i odprężona przez długi czas - odzyska komfort i witalność.
opis producenta
Pojemność: 400ml
Cena: ok.19zł ( promocyjna ok 14-15zł)



Duża wysoka butla zawierająca 400ml kosmetyku i treściwej i zbitej dość konsystencji. Formuła bogata i konkretna, wystarczy spojrzeć na skład. Nie ma parafiny! Evree jak zwykle nie zawodzi pod kątem doboru składników- brawo.
Balsam ma przyjemny kosmetyczny aromat, nie jest on drażniący. Mimo gęstej konsystencji nie wchłania się godzinami, zostawia tylko delikatny film ochronny który nie irytuje jak w przypadku balsamów z parafiną. Skóra oddycha i nie jest stłamszona.

Dzięki bardzo dobremu składowi balsam faktycznie poprawia w dość szybkim czasie stan i wygląd skóry. Jeśli cierpicie na pozimowy przesusz to nie zastanawiajcie się długo tylko biegnijcie do Rossmanna po balsam Evree :) Na pewno Wam pomoże.




***



Krem ratunek dla rąk. Natychmiastowa ulga dla mocno przesuszonej i popękanej skóry. Innowacyjna receptura dzięki zawartości gliceryny, masła mango, tlenku cynku i alantoiny: działa na skórę jak kojący opatrunek; złagodzi podrażnienia i przywróci dłoniom gładkość; szybko i głęboko nawilży skórę dłoni. Krew tworzy na powierzchni skóry ochronny film. Nie pozostawia nieprzyjemnego uczucia lepkości! Przebadany dermatologicznie.
opis producenta
Pojemność: 75ml
Cena: ok.9zł (w promocji za ok. 6,60zł)



Mała zgrabna tubka, idealna do torebki. Krem ma podobną do balsamu, treściwą i zwartą konsystencję. Pachnie przyjemnym kosmetycznym aromatem i dość długo czuję go na skórze. Formułą bogata i naprawdę regenerująca popękany naskórek dłoni.
O ile balsam wydał mi się trochę za treściwy dla mojej skóry, to krem do rąk bardzo polubiłam. Jestem nieco na bakier z regularną pielęgnacją rąk a od czasów gdy nie mieszkam ze zmywarką tylko muszę zmywać ręcznie, moje dłonie prezentują się nieciekawie. Skóra jest widocznie wysuszona, posiada nierówną fakturę i często borykam się z nieprzyjemnym uczuciem przesuszu i ściągnięcia.
Krem Evree dosłownie już po tygodniu poprawił stan moich dłoni. Są wyraźnie gładsze, skóra bardziej elastyczna i nawilżona.



Pozdrawiam, Aga

wtorek, 5 maja 2015

Modelujący olejek do ciała Super Slim Evree

Wiosna pełną gębą, za chwilę lato, czas przygotować ciało na odsłonę :) Zaczęłam już jakiś czas temu od masaży partii dotkniętych cellulitem i wcierania w nie różnych specyfików. Od dwóch tygodni ćwiczę.  Jak widać moje przygotowania do bikini ruszyły pełną parą. Czy olejek modelujący Evree mi w tym pomógł?

 
Na idealną sylwetkę trzeba sobie zapracować. Klucz do sukcesu to wszechstronne działanie: dieta, ćwiczenia i odpowiednia pielęgnacja.

Z modelującym olejkiem do ciała SUPER SLIM zaktywizujesz nie tylko swoją skórę, ale pobudzisz również swoje zmysły i wolę działania! Twoje ciało będzie Ci wdzięczne!


Co zawiera i jak działa?

Skoncentrowany kompleks algowy Polyplant Seaweed Complex ™ z listownicy, brunatnic, morszczynu i kowniatka morskiego pobudzi przemianę materii w komórkach, wspomagając redukcję cellulitu oraz zatrzymanej wody w organizmie. Olejek perilla znany z wyjątkowych właściwości ujędrniających i uelastyczniających poprawi napięcie i sprężystość skóry. Olejek grapefruitowy poza właściwościami antycellulitowymi rozjaśni blizny i rozstępy. Chili przyspieszy mikrokrążenie podskórne, powodując wzmocnienie działania kosmetyku.


Dlaczego właśnie algi zostały wybrane do tego olejku?

Algi są bardzo bogate w składniki aktywne takie jak: sole mineralne czy kwas alginowy. Sole mineralne zawarte w algach, z jodem na czele, przyspieszają metabolizm i wzrost wymiany osmotycznej. W efekcie prowadzi to do eliminacji wody z tkanek i zmniejszenia zalegającej tkanki tłuszczowej. Kwas alginowy silnie nawilża i detoksykuje. Dzięki odpowiednio dobranym składnikom aktywnym olejku, produkt jest kompletny i ma bardzo szerokie spektrum modelującego działania.


Uwaga! Ze względu na zawartość pieprzu cayenne/chili po aplikacji należy dokładnie umyć dłonie i zachować ostrożność w kontakcie z oczami i śluzówką. Przechowywać poza zasięgiem dzieci.
opis evree.eu

Pojemność: 100ml
Cena regularna: ok 30zł (warto polować na promocję, wtedy można go kupić nawet za ok 20zł)


Uwielbiam olejki do twarzy Evree , Magic Rose to mój zdecydowany olejkowy faworyt. Dlatego też skusiłam się na kolejny produkt tej marki, tym razem do ciała.

Zacznę od tego, że wszelkie preparaty modelujące/wyszczuplające/antycellulitowe  wspomagają naszą walkę o piękne ciało. Wspomagają ale nie wyręczają dlatego nie oszukujmy się że od samego smarowania się najdroższym nawet kosmetykiem cellulit zniknie, tłuszcz wyparuje a skóra będzie jędrna i sprężysta. Kluczem do sukcesu jest połączenie masaży, diety, kosmetyków i ćwiczeń.

Przejdźmy do olejku. Produkt zamknięty jest w plastikowej butelce z wygodnym dozownikiem. Kupujemy go w zafoliowanym kartoniku dzięki czemu jesteśmy pewni że żadne namolne paluchy nie macały nam kosmetyku.



Konsystencja to płynny olej o ciepłym złocisto-pomarańczowym kolorze. Pachnie cytrusami, nie jest to kwaśna cytryna tylko dojrzałe pomarańcze. Aromat wydaje się nieco sztuczny gdyż podbija go typowy olejowy zapaszek.

 
Co piszczy w składzie? Same dobrodziejstwa: kompleks algowy z listownicy, brunatnic, morszczynu i kowniatka morskiego; olejek perilla, olejek grejpfrutowy, olej makadamia, migdałowy, winogronowy czy pieprz Cayenne/Chili. 

Olejek aplikowałam codziennie wieczorem po kąpieli, na rozgrzaną i wilgotną skórę (zdecydowanie bardziej preferuję ten sposób gdyż nakładanie na suchą jest mniej komfortowe i na pewno zużywa się wówczas więcej produktu). Wmasowywałam kosmetyk przez kilka minut począwszy od ud przez pośladki po brzuch. Następnie , gdy preparat się wchłonął , brałam masażer z wypustkami i maltretowałam moją skórę :)

Olejek zawiera chili więc od pierwszych chwil spodziewałam się nieprzyjemnych wrażeń . Jednak nie jest to pieczenie na poziomie Eveline (ich produkt wypala porządnie skórę, jeśli używaliście to wiecie) a olejek Evree przy Eveline to pikuś  :))

Olejek Evree wystarczył mi na ponad 5 tygodni codziennego stosowania na uda, pupę i brzuch. Spodziewałam się mniejszej wydajności, zwłaszcza że jest go tylko 100ml. 

Czy działa? Tak. W połączeniu z masażami i ćwiczeniami dość szybko zauważyłam pierwsze efekty. Na początek duże nawilżenie i odżywienie skóry która stała się bardziej zwarta i elastyczna. Nie zauważyłam efektu odchudzenia ale nie oczekiwałam tego. Ciało faktycznie jest wymodelowane i zgrabniejsze- dzięki połączonej sile trzech składników (olejek, ćwiczenia i masaże). 

Pozdrawiam, Aga

czwartek, 12 marca 2015

Co nowego

Powiem tylko: omg! Zaczęłam dziś o południu fotografować nowości i gdzieś w połowie złapałam się za głowę- ile tego jest! Ciuchy, buty, kosmetyki- do wyboru do koloru. To ta wiosna miesza mi w głowie. To jej wina, niepokorna i narowista wiosno przestań bo mi komody wybuchają.



Sami zobaczcie ten dziki tłum na kolażu :)) Wciskałam i upychałam by wszystko pomieścić. Powiem krótko, nie było łatwo.

Dopasowana sukienka z odkrytymi plecami SheInside

Kobaltowa koszula, niestety mimo dobrania rozmiaru jest za ciasna buuu SheInside

Nie miałam w szafie dżinsowej koszuli, uwierzycie? Ta trochę dziwnie skrojona, wąskie ramiona za to długa, taki mini płaszczyk SheInside

Teraz mały zalew koszulek i bluz ze sklepu NotJustShop który warto odwiedzić nie tylko dla porządnych polskich produktów ale i dlatego ze bierze on udział w charytatywnych projektach dla dzieci

Po ostatnim sukcesie luźnej stylizacji wiem że muszę częściej takowe wrzucać :) Koszulka ze sklepu NotJustShop pomoże mi w tym

Będę tej wiosny śmigać w super koszulkach :) NotJustShop

Moja ulubiona NotJustShop

I ciepła bluza NotJustShop

Futerkowa narzutka KLIK która miała już swoją premierę w stylizacji

Fuksjowa koszula SheInside z tej stylizacji

Ołówkowa spódnica SheInside  z tej samej stylizacji

Absolutnie fantastyczne i wygodne skórzane szpilki Zapato

Czyś nie są piękne? Mimo posiadania miliona par szpilek musiały być moje StyloweButy

Uwielbiam sliponki StyloweButy

Prezent- nowe wdzianko dla mojego telefonu

Genialne neony OrlyPolska

Od dwóch tygodniu modeluję ciało z olejkiem Evree

Rossmann na Dzień Kobiet (czekoladę już pożarłam)

Ciekawa lektura na wiosenne wieczory od beGLOSSY

Kolejny prezent dla mojego telefonu ;) nowe słuchawki :)

Łupy ze sklepu Szyfoniera który mieści się w Łodzi. Stanik który czaruje mój biust i coś niezwykłego czyli BraBijou

Spinki do butów Coquet. Te cekinowe serca podobały mi się już od dawna
Ze wstydu się rumienię i biczuję. Ograniczam swój nieposkromiony apetyt (choć tak bardzo bardzo pragnę nowych torebek w neonowych odsłonach).

Zaszaleliście w marcu? Przyznawać się :)))

Pozdrawiam, Aga