Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samoopalające. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samoopalające. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 grudnia 2021

Krem brązujący do twarzy i ciała ONLYBIO Ritualia Delight

Produkty brązujące to stały element w mojej pielęgnacji twarzy a przede wszystkim ciała. Po samoopalacze sięgam przez cały rok, lubię siebie w wersji muśniętej słońcem :) Pianki, mgiełki ... o dziwo rzadko sięgam po tradycyjne balsamy, kremy czy masła.



Krem brązujący do twarzy i ciała ONLYBIO Ritualia Delight
Krem brązujący to zmysłowy promień słońca zapewniający trwałą i złocistą opaleniznę. Formuła lekkiego kremu, o kuszącym orientalnym zapachu, dzięki zawartości oleju z baobabu i masła kakaowego pielęgnuje wrażliwą skórę i zapobiega jej przesuszaniu, by stawała się piękniejsza każdego dnia. 
Miłość do natury i potrzeba piękna. Te dwie emocje zaprowadziły nas do stworzenia Ritualii – współczesnej opowieści o emocjach, kobiecej wrażliwości i dbaniu o zewnętrzne i wewnętrzne piękno.


Krem ma treściwą konsystencję masła i bogatą, odżywczą formułę. Z tegoż to powodu nie aplikowałam go na twarz, tylko i wyłącznie na ciało.

Ma przyjemny wyrazisty zapach, który po nałożeniu utrzymuje się jakiś czas (po kilku godzinach można uchwycić czujnym nosem typowy smrodek dla samoopalaczy)

Rozprowadza się na skórze bez problemu i mimo bogatej formuły wchłania się całkiem szybko. Zmiękcza skórę i nieźle ją nawilża, lepiej niż niejeden tradycyjny balsam do ciała.

Już po kilku godzinach widać opaleniznę. Nie jest ani pomarańczowa ani żółta, to przyjemny dla oka, naturalny odcień brązu.


Nie spodziewałam się, przyznam to szczerze, że będzie taki dobry. Nie lubię tej konsystencji i  już na wstępie byłam uprzedzona do niego. Niepotrzebnie :) Mile mnie zaskoczył.

Pozdrawiam, Aga

wtorek, 16 listopada 2021

Hydra Glow Sleep Serum MineTan

Znacie  MineTan? Do tej pory zaopatrywałam się w samoopalacze tej marki, ostatnio zaś miałam okazję wypróbować zupełną nowość - Hydra Glow Sleep Serum. 



Samoopalacze MineTan to najlepsze samoopalacze w mim życiu, a przetestowałam ich całe mnóstwo, od polskich po zagraniczne. Nie ma nic lepszego niż pianki do ciała i mgiełki do twarzy MineTan. Kolor jest naturalny, bez pomarańczowych sztucznych tonów, do tego kosmetyki Minetan nie zostawiają na skórze tego charakterystycznego smrodku.

Czy pielęgnacja tej marki również skradnie moje serce i uzależni mnie na dobre?



Hydra Glow Sleep Serum MineTan

Minetan Hydra Glow Sleep Serum to nawilżające serum, które po prostu pokochasz. Jeśli chcesz rozpieścić swoją skórę dużą ilością nawilżenia, blasku i odżywienia, to to cudowne serum jest właśnie tym, czego szukasz. 

Serum zawiera kwas hialuronowy, który maksymalnie nawilża skórę . Dodatkowo serum wzbogacone jest o antyoksydanty z olejku z awokado, który jest bogaty w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy i minerały. 

MineTan Hydra Glow Sleep Serum szybko wnika w skórę, pozostawiając skórę  pełną blasku i nawilżenia.

Dodatkowo serum ma pyszny, naturalny zapach kokosa. Obudź się z piękną promienną i promienną skórą z MineTan Hydra Glow Sleep Serum.

Serum już na początku miało utrudniony start i trochę pod górkę gdyż jako fanka takiej postaci pielęgnacji, przetestowałam ich naprawdę dużo i mam stałych, sprawdzonych faworytów. Do tego nie lubię zapachu kokosa a tak właśnie pachnie to serum. 

Ale.

Po kilku tygodniach stosowania mogę śmiało stwierdzić, że serum stanie się moim ulubieńcem!

Ma lekką, płynną niemalże konsystencję, która błyskawicznie się wchłania. Po serum sięgam co wieczór, aplikuję je na twarz i szyję, zaraz po umyciu i tonizowaniu skóry.


Serum pachnie nielubianym przeze mnie kokosem ale aromat nie jest sztuczny i drażniący, to świeży naturalny kokos. Może go nawet polubię?

Od razu czuję mega nawilżenie! Co mnie ogromnie cieszy bo kocham wszystko co podnosi poziom nawodnienia skóry i utrzymuje go na właściwym poziomie.

Serum nawilża, dodaje blasku i odżywi skórę bez obciążania. Zawiera też antyoksydanty, które pomogą mi w walce z upływem czasu. 

I ma fajny skład!



Oprócz recenzji serum, chciałabym przedstawić Wam moich ulubieńców do opalania twarzy i szyi. 
To mgiełka z wodą różaną Rose Mist oraz mgiełka z ekstraktem z ogórka Cucumber Mist. Obie nawilżają skórę i stopniowo budują opaleniznę, nie zapychając przy tym porów. Uwielbiam!


Już teraz możecie kupić produkty MineTan z 20% rabatem na hasło AGABIL20


Pozdrawiam, Aga
 

poniedziałek, 27 stycznia 2020

Opalenizna z MineTan

Kocham opaloną skórę, zdecydowanie lepiej czuję się w wersji choćby muśniętej słońcem niż w jasnej i bladej. 
Od lat sięgam po przeróżne samoopalacze: pianki, spraye, balsamy, mgiełki. Nie wyobrażam sobie nie mieć w łazience kosmetyku który da mi czekoladową opaleniznę od ręki.

Kilka tygodni temu sięgnęłam po produkty marki MineTan. To kraina samoopalaczy! Każdy znajdzie tu idealny kosmetyk dla siebie. Pianki, musy, mgiełki, olejki i wiele wiele innych. Składowo? Bajka! Kosmetyki te są odpowiednie dla wegan, nietestowane na zwierzętach. I nie zawierają tego charakterystycznego samoopalającego smrodku, uff! Już je kocham :)

Do testów wybrałam piankę do ciała oraz, uwaga, mgiełkę do twarzy, mając nadzieję że wreszcie odnajdę idealny kosmetyk samoopalający do mojej wrażliwej i kapryśnej cery. 

ROZŚWIETLAJĄCA MGIEŁKA SAMOOPALAJĄCA DO TWARZY Z WODĄ RÓŻANĄ


Rozświetl i nadaj blasku swojej cerze, korzystając z łagodzących właściwości wody różanej. Nasza Rozświetlająca Różana Mgiełka Samoopalająca zapewni Twojej skórze niezwykle nawilżoną, zdrową i trwalszą opaleniznę, która nada Ci naturalny wygląd. 
Ten stopniowo brązujący samoopalacz został stworzony specjalnie dla skóry twarzy, aby przedłużyć Twoją opaleniznę i pomóc Ci uzyskać wspaniały, złoty blask. Stosuj ją podczas codziennej pielęgnacji cery, aby uzyskać lub utrzymać świetlistą, nawilżoną opaleniznę. 

Rozświetlająca Różana Mgiełka Samoopalająca nadaje się do każdego typu i koloru skóry, jeśli zależy Ci na samoopalaczu do twarzy, który przywraca skórze blask i za każdym razem gwarantuje nieskazitelny efekt.


Bez pomarańczowych tonów | Bez zapachu sztucznej opalenizny | Nawilżające antyoksydanty i olejki


Mgiełka na postać przejrzystego płynu, znajdującego się w butelce z atomizerem. Pachnie dość charakterystycznie, choć nie jest to nieprzyjemny zapach i szybko wietrzeje.

Aplikuję ją co drugi dzień, na oczyszczoną i suchą skórę twarzy, szyi oraz dekoltu. Spryskuję skórę z odległości ok 15 cm, wykonując lekkie koła. Staram się to zrobić równo i nie rozcieram płynu na skórze palcami. Czekam kwadrans z nałożeniem makijażu. I już :)


Skóra jest opalona, gładka, rozświetlona. Kosmetyk nie robi plam, nie daje sztucznego pomarańczowego koloru (choć stosowany codziennie zbliża się niebezpiecznie do tego odcienia). 

Nie zapycha, hurra! Każdy samoopalacz robił mi kuku na twarzy, zapychał pory i wyglądał po prostu nieestetycznie. Ta mgiełka jest bezpieczna a ja ją wielbię!


PIANKA SAMOOPALAJĄCA NA BAZIE SZAREGO BRĄZU

Mink pozwoli Ci osiągnąć gładką, matową opaleniznę. To idealny produkt dla Ciebie, jeśli zależy Ci na naturalnej, chłodnej, stonowanej opaleniźnie w ciągu zaledwie 1 godziny. 
Ta łatwa w użyciu, niepozostawiająca smug i dopasowująca się do ciała formuła pozwoli Ci za każdym razem cieszyć się jednolitą, naturalną opalenizną.  

Technologia poczwórnego bronzera połączona z utrwalającymi opaleniznę multiwitaminami i olejkami zapewnia idealnie opaloną skórę, która z czasem ciemnieje i przybiera gładki, matowy, aksamitny odcień. 

Pianka samoopalająca Mink nadaje się do każdego typu i koloru skóry, jeśli zależy Ci na chłodnej, naturalnej, stonowanej opaleniźnie.

UZYSKAJ IDEALNY EFEKT. WYBIERZ INTENSYWNOŚĆ SWOJEJ OPALENIZNY: Aby uzyskać naturalny odcień, weź prysznic po 1 godzinie od aplikacji. Pozostaw produkt na dłużej, aby uzyskać głębszy, ciemniejszy kolor.




Byłam baaardzo ciekawa czy faktycznie kolor będzie stonowany i chłodny, bez wyraźnie ciepłych tonów. I wiecie? Tak jest!

Samoopalacz Mink to pianka o lekkiej konsystencji, którą najlepiej aplikować specjalną rękawicą. Nakładam produkt na czystą, suchą i wypeelingowaną skórę. Po ok godzinie, spłukuję skórę pod prysznicem (nie używam żadnych myjących kosmetyków czy gąbek). Opalenizna stopniowo  pogłębia się przez 24h. 

Świetny samoopalacz o bardzo ciekawym kolorze opalenizny. Bardzo podoba mi się też fakt, że mogę kontrolować stopień intensywności opalenizny (biorąc prysznic po min. godzinie od aplikacji)

Można ją również nałożyć na twarz, jeszcze tego nie próbowałam, będąc na fali zachwytu nad mgiełką, natomiast na pewno wypróbuję za jakiś czas. 




RĘKAWICA DO APLIKACJI

Uzyskaj perfekcyjną, pozbawioną smug opaleniznę z naszą rękawicą do aplikacji samoopalacza Bronze On. 

Idealna do użytku z piankami i balsamami samoopalającymi, ta luksusowa, gładka rękawica tworzy także barierę, która chroni Twoje dłonie przed niechcianymi plamami. Została uszyta z delikatnego, obustronnego materiału.

Nie wyobrażam sobie nakładania samoopalaczy bez rękawicy zabezpieczającej dłonie. Już nie muszę spieszyć się z aplikacją w obawie o zabrudzenie wnętrza dłoni. Z tą rękawicą rozprowadzam produkty równomiernie i bez zbytniego pośpiechu.



Uwielbiam! I cieszę się, że trafiłam na MineTan, które nie tylko opala ale i dba o moją skórę.

Pozdrawiam, Aga

wtorek, 30 kwietnia 2019

Balsam brązujący z olejkiem kokosowym Alterra

Do lata blisko, czas na opalanie! Oczywiście zdrowe i bezpieczne dla skóry :)

Kosmetyki samoopalające zajmują w mojej szafce w łazience dwie półki :) Lubię być brązowa nie tylko latem ale przez cały rok. Wciąż testuję nowe produkty, z lepszym i gorszym skutkiem.

Dziś brązujące co nieco od Alterry.


Lotion samoopalający z masłem kakaowym Bio i olejem kokosowym Bio nadaje skórze równomierny, piękny brązowy odcień nie pozostawiając smug. Daje się łatwo rozprowadzać i nie powoduje tłustej warstwy na skórze. Zawiera naturalną substancję samoopalającą na bazie cukru. Jego kompleks pielęgnacyjny intensywnie nawilża skórę. 
Do twarzy i ciała.

 Jeden z najlepszych produktów samoopalających na przestrzeni ostatnich lat a uwierzcie mi, przetestowałam ich sporo!

Lotion ma lekką, nietłustą konsystencję która cienką i równomierną warstwą rozprowadza się na skórze, szybko wchłania i nie pozostawia lepkiego filmu. Nie brudzi ubrań i pościeli. Nie śmierdzi typowym samoopalaczem gdyż efekt opalenizny daje nam naturalna substancja na bazie cukru. 
Pachnie wyraźnie i bardzo długo kokosem! Nie mogę przestać wąchać swojej ręki :))


Opalenizna jest bardzo naturalna, złocisto-brązowa. Pojawia się po ok. 3 godzinach od aplikacji. Lotion, umiejętnie nałożony, nie robi smug ani plam, znika też równomiernie.



Musicie go mieć, zwłaszcza jeśli lubicie być opalone nie tylko latem ale przez cały rok. Wegański produkt z dobrym składem i świetnym efektem - taki właśnie jest ten lotion.

sobota, 8 lipca 2017

Najlepsze samoopalacze

Uff! Wreszcie udało mi się usiąść do wpisu o samoopalaczach który obiecałam Wam już jakiś czas temu.

Po latach opalania się i nie-opalania, doszłam do wniosku że lepiej wyglądam i czuję się zabrązowiona :) Nie widać cieni pod oczami a skóra wydaje się gładsza, bez niedoskonałości i innych skaz (przy Kluskach,  pełnych entuzjazmu podczas moich powrotów do domu,  non stop chodzę z siniakami)

Opalenizna uzyskana dzięki słońcu jest niezdrowa i wiąże się z dużym ryzykiem zachorowania na raka skóry. Do tego samo proces opalania trwa dłużej, jest męczący dla mnie (nie lubię gdy jest mi zbyt gorąco). Czasami lubię się wygrzać na słoneczku, jednak zawsze z wysokim filtrem i nigdy w bardzo upalne dni.

Jak zatem uzyskać zdrową i ładną opaleniznę? Odpowiedzią są samoopalacze!

 Opalenizna na zawołanie!

Pamiętam czasy gdy samoopalacze śmierdziały, robiły plamy i smugi, a opalenizna uzyskana dzięki nim miała jakże uroczy i pożądany odcień pomarańczu ;)  Na szczęście to przeszłość.  Najnowsze kosmetyki z tej dziedziny mają subtelne zapachy, idealnie się aplikują i dają różne, naturalnie wyglądające kolory opalenizny. 

Od razu Was ostrzegam - lepiej wybierać samoopalacze dla średniej lub ciemnej karnacji. Wersje do jasnej dają dziwną żółtawą poświatę, brrr. Zatem nawet jeśli jesteście bladolice, nie sięgajcie po wersje dla skóry jasnej.

Podstawowe zasady używania samoopalaczy:

- Aplikacja na czystą, suchą i wygładzoną peelingiem skórę.
- Jeśli macie ochotę na subtelniejszy efekt, możecie 30 minut przed nałożeniem samoopalacza wetrzeć w skórę balsam. Ważne by nie był zbyt ciężki i dość szybko się wchłaniał. Niektóre osoby mieszają też balsam z samoopalaczem, jednak ja wolę sposób o którym napisałam na początku.
- Ostrożnie ze stopami, kostkami, kolanami, łokciami, nadgarstkami itp. Te miejsca lepiej oszczędnie potraktować kosmetykiem samoopalającym.
- Samoopalacz najlepiej wmasowywać w skórę pionowymi ruchami a nie okrężnymi. 
- Po nałożeniu warto przetrzeć dłonie a zwłaszcza ich wnętrze chusteczkami nawilżającymi.
- Nie ubierajcie się od razu, samoopalacz musi mieć ok 10 minut na wchłonięcie się w skórę. Po aplikacji samoopalacza unikacie obcisłych ubrań, lepiej wybrać swobodny fason by materiał nie tarł o skórę.

I już. Jesteśmy pięknie opalone a przede wszystkim - zdrowo.

Teraz przedstawię Wam moich absolutnych ulubieńców jeśli chodzi o samoopalacze. Uwaga - wszystkie są polskie :)


Dax Sun, samoopalacz w sprayu

Pachnie lekko, kosmetycznie, po ok godzinie od nałożenia można wyczuć bardzo delikatną woń, charakterystyczną dla samoopalaczy. Nie jest ona mocna i szybko znika.

Samoopalacz jest w postaci płynnej. Ma wygodny dozownik-psikacz którym można wygodnie zaaplikować kosmetyk bezpośrednio na skórę lub na dłoń a następnie wetrzeć. 



Dax Sun daje naturalną  opaleniznę o ładnym odcieniu. Jego kolor określiłabym jako średnio-ciemny. Nie robi smug, znika równomiernie. Ideał. 

Z tej firmy polecam Wam też  piankę, stosowałam ją prze kilka lat z powodzeniem. Choć chyba wersja w sprayu bardziej zdobyła moje serce :)

Bielenda, brązująca pianka do ciała

Produkt ma konsystencję puszystej pianki o nieco karmelowym zabarwieniu. Pachnie ciepło, otulająco. Typowy smrodek jest subtelny i to po jakimś czasie. Nie męczy nosa i ulatnia się raczej szybko.

Pianka naprawdę szybko się wchłania, po ok 5 minutach od nałożeniu skóra jest sucha i gotowa na ubranie. 


Pianka zapewnia jednolitą opaleniznę o dość ciemnym brązowym kolorze (jest minimalnie ciemniejsza niż ta która daje Dax Sun).

Schodzi równomiernie, skóra po prostu z każdym dniem delikatnie jaśnieje. Nie bójcie się o plamy, nawet w trudnych miejscach. Bezproblemowy produkt :)

Marka Bielenda oferuje też samoopalającą mgiełkę którą bardzo lubię. Ma ona zmysłowy, egzotyczny aromat dlatego sięgam po nią raczej w chłodne miesiące.


Lirene, brązująca mgiełka

Olejkowa, dwufazowa formuła z bursztynem o płynnej konsystencji. Pachnie subtelnie a zapach szybko wietrzeje. Genialnie aplikuje się na skórę dzięki rozpylaczowi. Szybko się wchłania i już po chwili możemy  się ubrać.


Piękny, złocisto-brązowy odcień  opalenizny bez pomarańczy, czerwieni czy żółci. Kojarzy mi się z nadmorską opalenizną, serio :) Nie zrobicie sobie nią krzywdy, nawet jeśli nie macie wprawy w nakładaniu samoopalaczy.

***

Wszystkie te trzy produkty znam, stosuję i uwielbiam. Mogę je Wam polecić z czystym sercem. Nie ma sensu wydawać dużych kwot na zagraniczne wypasione marki. Te polskie perełki są świetne i na pewno będziecie z nich zadowolone :)


Wszystkie moje stylizacje to opalenizna z tubki, zobaczcie jak to naturalnie i pięknie wygląda!


Lubicie, stosujecie samoopalacze? jakie marki wybieracie? Jakie konsystencje  preferujecie- pianka, mgiełka-spray czy tradycyjnie kremowa?

Zapraszam do dyskusji w komentarzach.

Pozdrawiam, Aga

piątek, 12 sierpnia 2016

Mgiełka samoopalająca 2w1 Bielenda

Na wstępie przeproszę Was serdecznie za kilkudniowe milczenie. 3-dniowy wypad na ślub i wesele spowodował że spadł na mnie od wtorku nawał pracy i jeszcze nie wygrzebałam się z obowiązków choć powoli widać horyzont.

A teraz do rzeczy. Dzisiaj wieczorem rozsiądźcie się wygodnie przed komputerami z kubkiem kakao/herbaty/mleka/drinkiem* by poczytać o samoopalaczu. Nie byle jakim. Moim ulubionym.
Gotowi?

*niepotrzebne skreślić


Drogocenna Mgiełka Arganowa 2w1 Samoopalająca to wyjątkowy produkt pozwalający ekspresowo uzyskać efekt naturalnej opalenizny bez smug i przebarwień. Innowacyjna formuła w bezpieczny i przyjazny sposób nadaje skórze złoty słoneczny odcień. Pierwsze efekty są widoczne już po godzinie od aplikacji. Systematyczne stosowanie sukcesywnie przyciemnia odcień skóry, brązowi go i nadaje zdrowego złotego kolorytu. Mgiełka wchłania się ekspresowo, a przyjazna formuła ułatwia równomierną aplikację, zapobiegając pojawianiu się nieestetycznych smug i miejscowych przebarwień. Piękny egzotyczny zapach mgiełki pozostaje na ciele na długo.
opis producenta

Pojemność: 150ml
Cena: 17-21 zł

Mgiełkę Bielendy kupicie np. w Rossmannie.


Mgiełka zamknięta jest w plastikowej butelce z psikaczem. Jest w postaci zupełnie płynnej a dozownik rozpyla ją równomiernie i drobnymi kroplami- to faktycznie mgiełka. 

Zapach- bardzo ważny. Smrodku samoopalacza nie wyczuwam na mojej skórze (uff!) mgiełka za to pachnie egzotyką i orientem. Uwielbiam ten aromat od pierwszego niucha!


Mgiełka rozprowadza się raczej bezproblemowo, zwłaszcza jeśli macie wprawę w aplikacji specyfików samoopalających. Powiem więcej, w tym samym czasie stosowałam kilka razy kilkakrotnie droższy specyfik który pod względem nakładania nie dorównuje Bielendzie.

Kolor pojawia się po ok. godzinie i jest to piękny złoty brąz. Nie ma mowy o pomarańczowym sztucznym odcieniu. Jeden z piękniejszych kolorów opalenizny po użyciu samoopalacza, serio! Z moją skóra robi niezłe czary i nie wiem czy jestem wybranką czy jedną z wielu ale mgiełka Bielendy to mój ulubiony produkt samoopalający a stosuję je od kilkunastu lat. Jest genialna. Nie brudzi ubrań, nie wyciera się, nie znika plamami. Mój samoopalający Graal. Kupuję ja regularnie i zawsze moje serce drży z zachwytu. Bielenda, jesteś the best!


Znacie ten kosmetyk?  W necie znalazłam opinie że szału nie robi. U mnie zrobił i to na długie miesiące. Polecam!

Pozdrawiam, Aga

poniedziałek, 18 listopada 2013

Samoopalacz w piance Dax Sun

 Słońca mamy jak na lekarstwo, zresztą nigdy nie byłam zwolenniczką smażenia się bez opamiętania. Co nie oznacza że nie lubię być opalona :) sięgam jednak po słońce ...w tubce. A Wy?

Samoopalacz w piance Dax Sun


                                                                            Kilka słów od producenta                                                              

Samoopalacz w piance każdy rodzaj karnacji

Dzięki wyjątkowo delikatnej formule pianki preparat łatwo i równomiernie rozprowadza się na skórze. Już po 1 godzinie od nałożenia skóra zmienia kolor. Pełny efekt brązujący uzyskuje się po 4 godzinach. Pianka szybko się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu i nie tworzy smug. Zawiera wysokiej klasy, naturalny składnik brązujący posiadający ECOCERT oraz składniki pielęgnacyjne: wyciąg z lilii wodnej, d-pantenol i witaminę E, które intensywnie nawilżają, łagodzą podrażnienia oraz chronią skórę przed przedwczesnym starzeniem.

Pianka posiada delikatny, przyjemny zapach.

Po każdym użyciu należy dokładnie umyć ręce. Unikać kontaktu z oczami.

Przebadany dermatologicznie. Zarejestrowany w KSIoK.
opis producenta
Pojemność: 150ml
Cena: ok. 17zł


                                                                                      Moja opinia                                                                     

Jestem blada.Moja karnacja to nie odcień kremowej śmietanki czy mleka a lekko ziemisty jasny beż z nutami oliwki. Dlatego o ile twarz w jasnej wersji jestem w stanie przeżyć, zwłaszcza gdy podrasuję ją makijażem, to ciało niekoniecznie. Jeśli jesienią, zima lub wczesną wiosną jestem zmuszona odkryć trochę więcej, z pomocą przychodzą mi wszelkie samoopalacze i balsamy brązujące.

wtorek, 23 kwietnia 2013

Golden Sun PharmaCF

 Wiosna w pełni, zaczynamy odsłaniać nieco więcej ciała :) czas na muśnięcie słońcem, tym prawdziwym lub tym w...tubce.
Zapraszam na recenzję zbiorczą

Golden Sun PharmaCF


                                                            Kilka słów od producenta                                                             

Chusteczka samoopalająca
Chusteczka samoopalająca do każdego rodzaju karnacji, na twarz i ciało, z nawilżającym ekstraktem z aloesu.

Zawiera 5% DHA, dzięki czemu skóra nabiera brązowego kolorytu już po 1 godzinie od zastosowania. Pełny efekt opalenizny uzyskuje się w ciągu 4 godzin. Chusteczka umożliwia szybkie i równomierne rozprowadzenie preparatu, nie pozostawiając smug i przebarwień.
Każdego opakowanie zawiera 2 chusteczki.

Przyśpieszacz opalania w piance
Przyspieszacz opalania Golden sun zawiera składniki aktywne nowej generacji. Zapewniają one kompleksową pielegnację skóry oraz pozwala na uzyskanie bardziej intensywnej i trwałej opalenizny. Szybkość opalania wzrasta o 25%, a trwałość opalenizny zostaje przedłużona o 50%.



Mgiełka do ciała z drobinkami złota

Mgiełka do ciała z drobinkami złota. Intensywnie nawilża, chłodzi i pielęgnuje skórę. Zawarte w produkcie drobinki złota, delikatnie rozświetlają, a efekt brązujący utrwala i podkreśla opaleniznę. 
źródło opisy producenta
 Pojemność: chusteczki 2x6ml, przyśpieszacz i mgiełka po 50ml
Cena: chusteczki ok. 3zł, przyśpieszacz i mgiełka ok. 6zł każdy

                                                                        Moja opinia                                                                     

Produkty te poznałam już w zeszłym roku. Niedrogie, dostępne ale czy skuteczne?

Opakowanie 
chusteczki są w typowej podwójnej saszetce. Przyśpieszacz i mgiełka to aluminiowe puszki z dozownikiem.

 
 

Konsystencja 
chusteczki są raczej dobrze nasączone płynem
przyśpieszacz i mgiełka są w postaci lekkiej pianki


Kolor/zapach 
najmocniej pachną chusteczki i jest to dość intensywny smrodek typowy dla kosmetyków samoopalających.  Mgiełka i przyśpieszacz to wonie lekkie, przyjemne dla nosa choć w czasie aplikacji wyraźnie wyczulam w nich alkohol

 Aplikacja 
chusteczki stosuję na czystą, gładką i lekko nawilżoną skórę.  Przyśpieszacz przed opalaniem, mgiełkę zaś by podkreślić opaleniznę i dodatkowo ją podbić.

Działanie 
Nie spodziewałam się fajerwerków ale produkty miło mnie zaskoczyły. Chusteczki dają dość wyraźną  brązową opaleniznę i to już po godzinie. Nie robią nieestetycznych smug na dobrze przygotowanej skórze. Mimo mocnego zapachu na pewno do nich wrócę. Jedna chusteczka wystarczyła mi na obie nogi
Przyśpieszacz faktycznie przyśpiesza opaleniznę, oczywiście polecam go stosować wraz z kremem SPF. Przyjemnie się rozprowadza i nie klei się. Nie jest bardzo wydajny, zresztą opakowanie samo w sobie jest niewielkie.
Mgiełka to chyba najmniej satysfakcjonujący mnie produkt z tego trio. Ma podbijać opaleniznę, nie zauważyłam tego niestety. Drobinek jest jak na lekarstwo i są dość spore jak dla mnie.Miło koi skórę i nic ponadto. Wydajność średnia, tak jak przyśpieszacza.

 Podsumowując... 

Plusy 
chusteczki nie pozostawiają smug
mgiełka i przyśpieszacz mają wygodną formę pianki 
przyśpieszacz pomaga osiągnąć szybko ładną brązową opaleniznę


Minusy
zbyt mocny zapach chusteczek
średnia wydajność mgiełki i przyśpieszacza
spore drobinki w mgiełce
nie zauważyłam wzmocnienia koloru opalenizny

 Skład/INCI 
chusteczki
 mgiełka
 propane/butane/isobutane, alcohol denat., cyclopentasiloxane , isopropyl myristate , glycerin , auqa, PVP/VA copolymer , menthyl lactate, PPG - 26 - buteth - 26, PEG - 40, hydrogenated castor oil , parfum, geraniol, citronellol, limonene , linalool , calcium aluminum borosilicate , silica , titanium dioxide, tin oxide, iron oxide (Cl 77491) , mica , triethoxycaprylysilane

przyśpieszacz
Aqua, Alcohol Denat., PPG-15 Stearyl Ether, Steareth - 2, Glycerin, Isopropyl Myristate, Caprylic/Capric Triglyceride, Mineral Oil, Cetearyl Alcohol, Steareth - 21, Theobroma Cacao Butter, Hydroxyethylcellulose, Parfum, Inositol, Polysorbate 20 /and/ Retinyl Palmitate /and/ Tocopherol /and/ Linoleic Acid /and/ PABA, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Propylene Glycol, Geraniol, Citronellol, Limonene, Linalool.

Moja ocena 
3,5/5 za wszystkie 3 produkty

pozdrawiam 
Aga