Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Weekend VIP. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Weekend VIP. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 września 2013

Kolejny weekend VIP przede mną ♥

Tym razem lata 20-te minionego wieku


Spakowałam mój strój i różne gadżety i za chwilę wyruszam w trasę do Poznania :)
 




Będzie się działo!

 
Do zobaczenia w poniedziałek!

pozdrawiam
Aga

czwartek, 1 sierpnia 2013

Pin up girl w moim wydaniu :)

Znacie już dokładną relację z niesamowitego weekendu VIP w stylu pin up girl który zorganizował Maxlash Professional. Dzisiaj przybliżę Wam moją stylizację na ten dzień.


Idealna sukienka w stylu pin up pochodzi z wyjątkowego sklepu Brit Style. Jeśli szukacie czegoś w pin-upowych klimatach, nie szukajcie :) po prostu zajrzyjcie do tego sklepu a na pewno coś wpadnie Wam w oko. Dużo sukienek retro, zarówno rozkloszowanych jak i ołówkowych (marzy mi się ich czarna ołówkowa którą początkowo miałam wybrać na ten weekend ale nie było mojego rozmiaru). Za każdym razem gdy oglądam ofertę Brit Style mam ślinotok (to się leczy?)

 Sukienka jest z bawełny z elastanem, dzięki czemu jest elastyczna i pięknie dopasowuje się do ciała. Świetny materiał który nie jest satyną, atłasem itp . Góra dopasowana, rękawki bufki, na przodzie mamy sprytnie wszytą kokardę która dodaje nam objętości w okolicach biustu. Dół cudnie rozkloszowany, z podszytą halką o tiulowym wykończeniu które uroczo wystaje spod sukienki. Dla większego efektu można dodać jeszcze jedną halkę :)
Sukienka zapiera dech w piersiach :)))

 Do sukienki założyłam toczek z woalką. Myślałam o opasce w grochy ale kocham toczki i woalki więc padło na tę ozdobę.  Jest boski, prawda?

Dodatki... było ich niewiele- bransoletki z perełek i kolczyki wisienki o których w końcu zapomniałam :/

Czarne buty peep-toe  Delicious  z kokardką

Makijaż wykonałam przy użyciu  głównie kosmetyków Make-up Atelier Paris. Oczy wycieniowałam  moją ulubioną paletką T22. Moje usta mogłam ubrać tylko w jedną markę- Besame Cosmetics. To genialne szminki, idealne czerwienie które są moim absolutnym hitem szminkowym.  Noir Red poszła w kontur a środek warg wypełniłam cudowną Red Hot Red.
Na paznokciach Chinka Salsa.

A oto efekt końcowy :)


Co sądzicie o moim pin-upowym looku? Daje radę? :))
Czułam się wystrzałowo, kobieco i seksownie.
Lubicie stylizacje retro? Powroty do dawnych lat? Jak się w tym odnajdujecie?

pozdrawiam
Aga


środa, 31 lipca 2013

Czas na.... Weekend VIP w stylu Pin-up z Maxlash Professional!



 Niesamowity. Fantastyczny. Wyjątkowy.  Niezapomniany. Jedyny w swoim rodzaju.
Weekend w stylu Pin-up Girl z Maxlash Professional.


20 lipca. Pobudka o 4 z minutami. Rano! Poranne ablucje i ... biegiem na autobus, potem na pociąg. Na dworcu czeka na mnie Magda Maddzik
 wsiadamy podekscytowane i ożywione mimo wczesnej pory do pociągu  i w drogę!
Poznaniu, nadchodzimy!





Na dworcu głównym w Poznaniu czeka na nas Maciek, współwłaściciel Maxlash Professional, pozytywnie zakręcony człowiek który zaraził nas entuzjazmem. Bez niego ten weekend byłby zupełnie inny ;)
Wsiadamy do jego wypasionej bryczki i jedziemy na lunch w Crime Story gdzie czekają już na nas: Panna Marchewka, Ewalucja, Monika z Loveshopping91,  Ferrou  Agata z april-station i Magda z  Kosmetycznych opowieści. 
Zamawiam tam pyszne poznańskie skrzydełka-pycha. 
Każda z nas dostaje pin-upowy pamiętnik by zapisywać w nim swoje wrażenia z  całego weekendu. Dołącza do nas Agnieszka Szeremeta, Piotrek i nasz filmowiec- Rafał.
Po smakowitym lunchu udajemy się do hostelu Tey. Wylosowałam pokój na drugim piętrze (o matko jak ja tu się wtelepię po nocnej imprezie) gdzie śpię z Magdą. O dziwo hostel jest czysty, zadbany, tylko widok z okna na odrapane podwórko i śmieci jest lekkim dysonansem. Damy radę! Bierzemy błyskawiczny prysznic, zabieramy nasze stylizacje pin-up i zbiegamy na dół. Jedziemy do Skórzewa!

Podjeżdżamy pod salon Malinowa Od-Nowa gdzie witają nas przed wejściem radośnie powiewające staniki i majteczki. Czuć już na progu że będzie się działo :))) w środku czeka na nas cała ekipa Maxlash- Kasia, Ela, Marta, Piotrek, Rafał oraz Agnieszka. No i oczywiście Maciek :) Wystrój salonu to bajka. Pin-upowa bajka. zadbano o każdy najdrobniejszy szczegół. Wow! Chapeau bas!
 To co, zaczynamy? Zaczynamy!





Agnieszka Szeremeta zaznajamia nas z historią nurtu pin-up girl i wykonuje pokazowy makijaż w tym stylu. Piotrek, nasz barman, dba o dobre nastroje przygotowując nam kolorowe drinki. Jest meeega :))))
W wyśmienitych nastrojach zaczyna się szykowanie. Makijaż, fryzury i w końcu ciuchy. Osiem fantastycznych dziewczyn zamienia się w rasowe pin-up girlsy :)))



Czas na foty! pierwsza mini sesja odbywa się przed salonem. Rower i inne gadżety kreują klimat pin-up. Potem pakują nas bezceremonialnie do aut i wywożą do lasu. Brzmi strasznie? :)) Bez obaw, to tylko piknik na łące. Jest wszystko- owoce, babeczki, koce, kosze piknikowe, szampan, piłki. I my!











Czas na niespodziankę! Wysiadamy na stacji benzynowej, idziemy kawałek i... tadam! Limuzyna retro! Robimy zdjęcia, kręcimy i ...wsiadamy do niej by z wielkim szykiem pojechać nią do Poznania. Szampan się leje, muzyka gra, my śpiewamy  a raczej się wydzieramy w rytm piosenek pozdrawiając przechodniów i przejeżdżające auta.



 


 
Jedziemy na kolację. Niezwykłą kolację bo w klimacie pin-up. Zdjęcia i pyszne pieczone pierogi- to jest życie! Zrelaksowane jemy i rozmawiamy. I zbieramy siły na imprezę.






Wracamy do hostelu, niektóre z nas (w tym ja) przebierają się i kierunek Cuba Libre! Prywatna oszklona loża, wiaderka z wódką wypełnione lodem... czas na zabawę!





Mimo początkowego zmęczenia, szalejemy. Procenty i latynowskie rytmy dodają nam energii :) Dajemy czadu na parkiecie. Z Asią i Beatą zostajemy do 4 rano by na bosaka wrócić potem do hostelu. Zmęczone, wyplute wręcz. Padam na łóżko i zasypiam...
Mój sen trwa krótko. Wstaję już po niecałych 3h , o ósmej rano, biorę prysznic i udaję się z Magdą na śniadanie. Mam ochotę na konia z kopytami. Albo na dwa konie.
Po śniadaniu pakujemy się i jedziemy do Skórzewa na szkolenie z trwałego podkręcania rzęs.

Maciek opowiada o zabiegach które można przeprowadzić u nich, przybliża nam zabieg trwałego podkręcania, pokazuje swój kuferek :)) i zabiera na lunch.  Po jedzeniu wracamy do salonu gdzie Kasia pokazuje podkręcanie od strony praktycznej. Niestety Maddzik i ja musimy się zbierać więc nie widzimy efektów. 



Na koniec piszemy sobie nawzajem kilka słów. Nasz pin-upowy pamiętnik staje się bardzo sentymentalnym kącikiem wspomnień....

Jedziemy na dworzec, obściskujemy Maćka, łezka się w oku kręci ale czas do domu... 





To był wyczerpujący weekend. Pełen wrażeń i emocji. Śmiem twierdzić że to najlepiej zorganizowana, dopracowana impreza dla blogerek w jakiej brałam udział. Świetna atmosfera, świetni ludzie. MaxLash Professional London- brawo, niech inni się od Was uczą. Zaangażowania, oddania i podejścia. Nie zapomnę tych dwóch dni do końca życia :)



Przy okazji zdradzę Wam że wkrótce na rynek wejdzie pewne cudo które zaczaruje każde rzęsy :) Moje już czaruje :)


Jeszcze raz dziękuję całej ekipie Maxlash: Maćkowi, Kasi, Eli, Marcie, Piotrkowi i Rafałowi oraz Agnieszce za magiczny weekend.
Było cudownie!

I na koniec przypomnę znany niektórym z Was filmik :)


ps. jutro przybliżę Wam w szczegółach mój pin-upowy look :)

pozdrawiam pin-upowo
Aga