Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sleek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sleek. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 września 2018

Spicy Nudes make up i recenzja paletki Pupa Milano

Dziś make up oparty na spokojnej i naturalnej palecie barw, co nie oznacza że nudny lub codzienny, o nie :) Nowa paleta cieni Spicy Nudes od Pupa Milano zainspirowała mnie do pewnego szaleństwa makijażowego :)


Zaczęłam spokojnie, wręcz zachowawczo a potem... potem jakoś tak wyszło :)) Błysk, mocne usta, złote akcenty, jednym słowem- zaszalałam i to konkretnie!



Do tego szaleństwa makijażowego nie potrzebowałam zbyt wielu kosmetyków, zobaczcie:

  • podkład mineralny Ecolore 3 Olive
  • paletka do konturowania Affect
  • baza pod cienie Affect
  • paletka cieni Spicy Nudes Pupa Milano
  • skinny liner Pupa Milano
  • angled kajal Revlon Colorstay 102 Fig
  • czarna maskara Mega Multiplier Revlon
  • pomada do brwi Dark Affect
  • matowa szminka Matte Me Velvet Slipper Sleek
  • złoty pyłek 


Przy okazji makijażowego czwartku, przygotowałam dla Was recenzję najnowszej palety cieni Spicy Nudes od Pupa Milano. Jesteście ciekawi moich wrażeń?

PUPA MAKE UP STORIES PALETTE OF 10 MULTI-FINISH EYESHADOWS

Stwórz swój własny, wyjątkowy makijaż z 10 niesamowitymi kolorami cieni do powiek w 3 rodzajach wykończenia i luksusowej konsystencji.Aksamitnie matowa formuła jest łatwa w aplikacji i idealna do cieniowania powieki oraz podkreślania głębi spojrzenia.Satynowa formuła jest lekka i drobno zmielona. Idealna do lekkich makijaży o niskim poziomie kontrastu.Metaliczna formuła, o kremowej, wtapiającej się w skórę konsystencji nadaje niezwykły efekt rozświetlenia powieki.Efekt? Niewyczerpane możliwości makijażu.



Paleta zawiera 10 cieni o trzech różnych finiszach: mat, satyna i metalik. Występuje ona w trzech wersjach kolorystycznych, ja zdecydowałam się na najbardziej naturalną czyli Spicy Nudes.


Są to różne odcienie beżu (od chłodnego po ciepły), brązów i odcieni miedzi. Jest też czerń z drobinkami. 

Cienie są dość miękkie ale nie pylą się przesadnie. Mają naprawdę fajne nasycenie, zobaczcie na swatche które nakładałam na suchą skórę czubkiem palca, bez żadnych baz itp.

Blendowanie tych cieni jest dziecinne proste, kolory cudnie się przenikają między sobą. 

Paleta jest bardzo przemyślana, kolory pięknie się ze sobą łączą i uzupełniają. Nie ma tu nic przypadkowego.


Bardzo ją polecam :) Wyczarujemy nią zarówno dzienne zwyklaki jak i wieczorowe makijaże więc jest naprawdę uniwersalna.

Pozdrawiam, Aga

Ps. Na pierwszym zdjęciu widzicie moje nowe pędzle Nanshy, wkrótce je zrecenzuję, teraz tylko napiszę ... woooow!

czwartek, 17 maja 2018

Aubergine make up

Dzisiejsza propozycja makijażu utrzymana jest w tonacji raczej jesiennej. Do makijażu oczu wykorzystałam jedną z moich ulubionych paletek cieni, znajdziemy tu między innymi oberżynę, czy chłodne bordo. 


W makijażu skupiłam się tym razem na oczach, które mają dość wyrazisty kolor i są ekspresyjnie podkreślone. Usta, dla odmiany, stonowane, matowe, w kolorze brudnego różu. 


Moja fobia dotycząca płynnych fluidów ma się w najlepsze, dlatego od kilku tygodni sięgam wyłącznie po podkłady mineralne, z czego cieszy się bardzo moja skóra :)

Dziś użyłam takich oto kosmetyków:

  • Podkład mineralny Ecolore Olive 3
  • Puder matujący Ecolore
  • Rozświetlacz Nightlight Ecolore
  • Puder brązujący Hoola Benefit
  • Róż Hervana Benefit
  • Paleta cieni satynowych T10 Make up Atelier Paris
  • Czarny kajal Couleur Caramel
  • Czarny eyeliner Eveline
  • maskara Mega-Multipiler Revlon
  • Matowa szminka Matte Me Shabby Chic Sleek




Pozdrawiam, Aga

czwartek, 10 maja 2018

Mineral stylish make up

Mineralnie czyli tak jak lubię najbardziej :) Poza tuszem i szminką mam na sobie wyłącznie kosmetyki mineralne Ecolore, które towarzyszą mi praktycznie każdego dnia :) Moja skóra je uwielbia a ja wreszcie nie mam uczucia, że moja skóra dusi się pod warstwą drogeryjnego fluidu.


Dziś elegancki, czysty makijaż w brudnych różach, zimnych brązach i z nasyconą śliwką na ustach. 
Ostatnio lubuję się w lekkich kolorystycznie oczach, gdzie moc podkreślenia oka spoczywa tylko na  kresce i rzęsach. 


Tak jak wspominałam na samym początku, makijaż praktycznie w 100% jest mineralny, jedynie szminka i tusz to produkty drogeryjne.
  • podkład mineralny Olive 3 Ecolore 
  • mineralny puder matujący 2 Ecolore
  • mineralny puder brązujący Diani Ecolore
  • mineralny róż do policzków Cherry In Love
  • mineralny rozświetlacz Nightlight Ecolore
  • mineralne cienie Ecolore: Vanilla Pudding , Frosted Lily, Dark Wood, Chocoholic, Black Swan, Hazelnut
  • tusz Eveline Cosmetics
  • szminka Matte Me Sleek Celvet Slipper


Co sądzicie o takich makijażach? Zwykle podkreślacie oczy czy usta?

Pozdrawiam, Aga

czwartek, 8 marca 2018

Women's Day make up

Witajcie w ten bardzo kobiecy i miły dzień. Z okazji dzisiejszego święta zmalowałam dla Was makijaż mineralny:) 


Skupiłam się na oczach, sięgnęłam po naturalne zgaszone kolory, wzmocniłam kontury linerem, dokleiłam sztuczne rzęsy i podkreśliłam tęczówkę. Co sądzicie o tym makijażu?

 Lista kosmetyków, użytych do wykonania makijażu. Niemalże od A do Z mineralnie :)
  • podkład mineralny Olive 3 Ecolore 
  • mineralny puder brązujący Diani Ecolore
  • mineralny róż do policzków Cherry In Love
  • mineralny rozświetlacz Daylight Ecolore
  • mineralne cienie Ecolore: Dark Wood, Chocoholic, Black Swan
  • Tusz do rzęs Revlon Mega Multiplier
  • Skinny Liner Pupa Milano
  • Szminka Matte Me Sleek Shabby Chic


Sukienka EMOI Fashion

Pozdrawiam, Aga

czwartek, 2 listopada 2017

Evening make up

Czas karnawału tuż tuż, dlatego będzie znacznie więcej makijaży typowo wyjściowych i wieczorowych. Dzisiejsza odsłona jest w fioletowej tonacji. Wyrazista, nasycona, połyskująca. 


Co sądzicie o oczach i ustach w tej samej tonacji? Lubicie taką pełną harmonię kolorów i temperatur czy raczej miksujecie odcienie by uzyskać niebanalny i ciekawy efekt?


Czas na listę kosmetyków, zobaczcie jak ich mało na zdjęciu a makijaż jest efektowny :)
  • Podkład ArtDeco Liquid Camouflage Full Cover 22
  • Puder matujący Ecolore Light
  • Paletka do strobingu L'oreal
  • Róż ArtDeco
  • Puder brązujący Bahama Mama The Balm
  • Paletka cieni Naked Ultimate Basics Urban Decay
  • Czarny tusz Vamp! Pupa Milano
  • Matowa szminkaw płynie Matte Me Sleek Velvet Slipper
  • Fioletowy brokat



Mam nadzieję, że makijaż przypadł Wam do gustu.

Buziaki!

Pozdrawiam, Aga

czwartek, 11 maja 2017

Wiosenne wariacje

Kilka dni temu chwyciłam za pędzle by zmalować coś wiosennego - subtelnego i pastelowego. I zmalowałam to :))



No nic, następnym razem postawię na pastele i schowam wszystkie ciemne cienie, obiecuję :)


 
Do wykonania makijażu użyłam:

  • podkład matujący Infallible 24h-Matte L'oreal 12 Natural Rose
  • paleta korektorów Infallible Total Cover L'oreal
  • puder prasowany Infallible 24 Matte L'oreal
  • paleta Contouring&Strobing Pupa Milano
  • paleta cieni Ultimate Basics Naked Urban Decay
  • pastelowy cień w kolorze niebieskim Make up Atelier Paris
  • czarny kajal Couleur Caramel
  • maskara False Lash Superstar X Fiber L'oreal
  • paleta do brwi Medium to Dark L'oreal
  • kredka do brwi 04 Dark Brunette L'oreal
  • róż Crystal Garden ArtDeco
  • matowa szminka Matte Me Sleek Velvet Slipper



Pozdrawiam, Aga

piątek, 29 lipca 2016

Matte Me Sleek- ciąg dalszy

W czerwcu zachwycałam się matowymi szminkami w płynie Matte Me Sleek ze sklepu Kosmetykomania, pamiętacie? Tu macie recenzję -> KLIK Spodobały mi się do tego stopnia, że swoją skromną kolekcję powiększyłam o kolejne kolory. Czy nadal mnie zachwycają te szminki? Sprawdźmy!



Tym razem poszłam w chłodniejsze odcienie, wybierając kolory:
Shabby Chic
Velvet Slipper
Old Hollywood



Shabby Shic jest podobna do  Birthday Suit o której pisałam TUTAJ. Minimalnie ciemniejsza, chłodniejsza i ma w sobie więcej brudnego różu.
Velvet Slipper to mój ulubieniec. Wykorzystałam ją w stylizacji która ukazała się wczoraj na blogu. Ciemny, brudny i chłodny róż. Jest fantastyczna!
Old Hollywood to taka retro ciemna czerwień (przypomina zaschniętą krew). Nie mam odwagi póki co by w niej wyjść, może jesienią. 



Matte Me to najtrwalsze szminki ze wszystkich znanych mi produktów do ust. Nie zawodzą mnie nigdy :) Wciąż i niezmiennie je polecam. 


Pozdrawiam, Aga

wtorek, 7 czerwca 2016

Matte Me Sleek

Kto kocha mat na ustach ręka w górę! Widzę las rąk zatem zainteresuje Was zapewne dzisiejszy wpis o matach Sleek ze sklepu Kosmetykomania :))  Zaczynajmy!


Sleek MakeUP Matte Me Matowa Pomadka

Sleek Makeup Matte Me to wyjątkowa płynna szminka dająca matowe wykończenie za jednym pociągnięciem bez konieczności powtórnej aplikacji. Dzięki płynnej konsystencji jest bardzo łatwa w aplikacji a zarazem niezwykle trwała.

Birthday Suit - klasyczny odcień nude.
Rioja Red - prawdziwa, żywa czerwień
opis kosmetykomania.pl

Pojemność: 6ml
Cena: ok. 27zł
Odcień naturalny kupicie TUTAJ zaś czerwień TU



Opakowanie szminki jest klasyczne dla płynnych produktów do ust.  Bardzo podoba mi się matowe wykończenie rączki aplikatora, wygląda wyrafinowanie ;) Jeśli chodzi o sam aplikator to raczej się nie polubiliśmy. Jest dość twardy i mało wyprofilowany choć poza dyskomfortem raczej nie utrudnia aplikacji kosmetyku.


Szminka ma płynną konsystencję. Podczas nakładania kojarzy się z rzadką farbką akrylową. Początkowo ściąga usta ale niemiłe wrażenie szybko znika. Nie jest to indywidualna "wada" tego konkretnego produktu, wszystkie matowe szminki których do tej pory używałam miały taką cechę.

Przy stosowaniu tego typu kosmetyku warto zadbać o kondycję ust bo, jak wiadomo, mat bardzo eksponuje fakturę warg i podkreśla każdą zmarszczkę czy suchą skórkę. Jednak uwaga z aplikowaniem pomadek ochronnych tuż przed nałożeniem matowej szminki w płynie. Jeśli nałożycie zbyt dużo pielęgnacyjnej szminki, kolor może się zważyć i będzie mniej trwały. Jak ja to rozwiązałam? Wiedząc że zamierzam nałożyć Mtte Me, ok. pól godziny wcześniej aplikuję sztyft ochronny i przed nałożeniem płynnej kolorowej szminki, usuwam nadmiar tej pielęgnacyjnej. Efekt? Usta elastyczne, nieprzesuszone a trwałość koloru nie skrócona. No właśnie, a jak z trwałością Matte Me?
Imponująca, polegnie dopiero przy tłustych potrawach. Dość ciężko ją zmyć, ja usuwam olejowym removerem i płynem micelarnym AA. Tarcie palcem nic nie da, robiłam to w windzie chcąc usunąc czerwień i ani drgnęła.


Jak podobają się Wam kolory które wybrałam? 
Birthday Suit to świetny naturalny odcień nude złamany subtelnie pudrowym różem. Nie jest bardzo jasny i nie daje efektu trupich ust. 
Rioja Red z kolei to głęboka, niezbyt jasna czerwień, bardzo nasycona i chyba najpiękniejsza w mojej kolekcji czerwonych szminek. Zamiast niej planowałam fuksję jednak ciesze się że mimo mojej obsesji na punkcie koloru fuksjowego wybrałam tę czerwień. Jest niesamowita!


Która z nich wpadła Wam w oko? :)

Pozdrawiam, Aga

czwartek, 30 maja 2013

Pout Paint Rosette Sleek

Sto lat temu recenzowałam Wam Pout Paint Sleek.
Jakiś czas temu trafił do mnie nowy kolor. Czy moja pozytywna opinia na ich temat uległa zmianie?

Pout Paint Rosette Sleek


                                                      Kilka słów od producenta                                                     

Wysoko napigmentowane „farbki” do ust, czyli trwałość szminki i  połysk  w jednym.

Ich główną zaletą jest pełne krycie ust oraz możliwość łączenia ich ze sobą, tworząc nowe odcienie pomadek,własne kompozycje.

Daje to nam możliwość stworzenia własnej palety kolorów.

Są wielofunkcyjne. Można je mieszać na wiele sposobów.

Jednorazowa aplikacja/warstwa wystarczy aby całkowicie pokryć usta, gdyż farbka jest bardzo napigmentowana.


Farbki Sleek Makeup Pout Paint są:

mocno napigmentowane

lekkie na ustach

niesamowicie wydajne

nie wysuszające ust


Dla uzyskania precyzyjnego efektu farbki najlepiej aplikować pędzelkiem do malowania ust.

opis kosmetykomania.pl
Pojemność: 8ml
Cena: 25,99zł

Kupicie je w drogerii internetowej kosmetykomania KLIK

                                                               Moja opinia                                                                    

To mój 3 kolor na przestrzeni prawie 2 lat.

Opakowanie 
miękka tubka z dziubkiem




Konsystencja 
tłustawa nieco, półpłynna, przypomina farby dla plastyków :)


Kolor/zapach 
tym razem pokazuję Wam piękny fuksjowy róż


Aplikacja 
najlepiej pędzelkiem, zwłaszcza przy tak wyrazistym kolorze jak Rosette

Działanie 
Moje zdanie na ich temat się nie zmieniło :) są całkiem dobre i jeśli mamy nieźle nawilżone usta i nie zamierzamy zjeść 3-daniowego obiadu, usta dość długo prezentują się całuśnie ;)
Painty nie zastygają więc trzeba uważać na pocieranie warg.
Idealne do wszelkich sesji foto.


 Podsumowując... 

Plusy
ciekawa gama kolorystyczna- Rosette to piękna fuksja
wydajność
możliwość mieszania i tworzenia nowych odcieni
niedrogi
piękny połysk

 Minusy
nie jest wybitnie trwały
lubi się rozwarstwiać w opakowaniu


 Moja ocena
4/5

 pozdrawiam 
Aga

czwartek, 23 maja 2013

True Color Sleek trwała pomadka do ust

Moje usta wielbią szminki. Subtelne, nasycone, kremowe , połyskliwe czy matowe. Każdą jedną.
Dzisiaj zapraszam Was na recenzję szminki która mnie zaskoczyła.

True Color Sleek trwała pomadka do ust


                                                      Kilka słów od producenta                                                         

to wysokiej jakości szminka w estetycznym opakowaniu.
Szminka bardzo napigmentowana, dzięki czemu osiągasz pełnię koloru już przy pierwszym pociągnięciu .
Dodatkowo formuła szminki została wzbogacona w pielęgnującą i nawilżającą usta witaminę E.
Termin przydatności: 12 m-cy od otwarcia
źródło kosmetykomania.pl 
Pojemność: 3,5g
Cena: ok 23zł

Do kupienia w sklepie kosmetykomania.pl KLIK

                                                            Moja opinia                                                              
 
Opakowanie
eleganckie- matowa nieco oszroniona czerń

Konsystencja 
posiadam wersję matową czyli z założenia konsystencja powinna być sucha. Jednak nie ma dramatu, szminka sunie po ustach dość gładko



Kolor/zapach 
 posiadam wersję matową w kolorze chłodnej fuksji- odcień Mystic



Aplikacja 
jak już wspomniałam  przy okazji konsystencji, moja wersja jest matowa i spodziewałam się tępej, nieprzyjemnej aplikacji. Jednak nie jest źle, szminka wydaje się wystarczająco kremowa by można ją było rozprowadzić na ustach. Oczywiście może nieestetycznie podkreślić skórki i spierzchnięcia jak każdy mat. Jednak nie jest bardzo sucha i na moich wcale nie idealnych fakturowo ustach prezentuje się dobrze.



Działanie 
Polubiłam :)  generalnie nie przepadam za bardzo błyszczącymi pomadkami, wolę kremowe, satynowe i matowe wykończenia ust. Ta szminka jeśli chodzi o efekt zadowala mnie i to bardzo. Jest bardzo dobrze napigmentowana, kolor na ustach jest równomierny. Co do trwałości nie jest specjalnie wytrzymała na jedzenie czy picie ale na szczęście znika stopniowo  bez brzydkich prześwitów.
Moim zdaniem idealna do wszelkich sesji foto- wyrazisty kolor i zero tendencji do migracji oraz zjadania.
W tym makijażu dla wizaz.pl wykorzystałam właśnie to sleekowe cudo :)



Podsumowując... 

Plusy 
piękny kolor
matowe wykończenie
niedroga
efekt
znika stopniowo i równomiernie z ust

Minusy 
może podkreślać spierzchnięte usta
noszona zbyt długo i za często- lekko wysusza

Skład/INCI 
Skład: Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Polybutene, Isononyl Isononanoate, Polyethylene, Caprylic/capric triglyceride, Diisostearyl Malate, Microcrystalline wax, Beeswax, Simmondsiachinensis (Jojoba) seed Oil, Tocopheryl Acetate, Methylparaben, Propylparaben, Mica, Titanium dioxide, D&C Red No. 6, D&C Red No. 7, D&C Red No. 27, Iron Oxide Yellow, Iron Oxide Red, Iron Oxide Black, FD&C Blue No. 1, CI 77019, CI 77891, CI 15850, CI 45410, CI 77492, CI 77491, CI 77499, CI 42090.

 Moja ocena 
4/5

 pozdrawiam 
Aga

czwartek, 1 grudnia 2011

Pout Paint Sleek

chodź pomaluj...moje usta na żółto i na niebiesko :)

Pout Paint Sleek



Kilka słów od producenta                 

Mocno napigmentowane „farbki” do ust, czyli trwałość szminki i  połysk  w jednym.
Pout Paint dostępny jest w 11 kolorach.  Wszystkie  je można ze sobą łączyć. Biały  Pout Paint w kolorze Cloud 9 rozjaśnia kolor, a niebieski w kolorze Peek-a-Blue przyciemnia go, bądź "ociepla".
Daje to nam możliwość stworzenia własnej palety kolorów.


opis i zdjęcie pochodzi z aukcji nowaszki na allegro

pojemność: 8ml
cena: ok. 27zł na allegro

Można je kupić np. u nowaszki 



Moja opinia                               

Byłam bardzo ciekawa tych "farbek" do ust. Kolory bajeczne a do tego możliwość tworzenia własnych :)
Najpierw były farbki OCC Lip Tars, a niedawno Sleek wypuścił swoje, znacznie tańsze od OCC.

Opakowanie 
mała tubka przypominająca tradycyjną farbę do malowania dla plastyków


 
Konsystencja 
jak farba :) taka tłustawa maź. Dzięki temu farbki nie wysuszają ust ale też nie są zbyt trwałe gdyż nie zasychają

Kolor
mam dwa kolory: brzoskwinię Peachy Keen oraz niebieski Peek-A-Bloo





Aplikacja 
najlepiej nakładać pędzelkiem, zwłaszcza te bardziej wyraziste kolory jak np. niebieski.  Farbki są bardzo kryjące i wszelkie niedociągnięcia w nakładaniu od razu rzucają się w oczy.


Działanie 
Całkiem ciekawy produkt :) trzyma się dobrze ust, nie migruje ale raczej nie zasycha  więc trzeba się pilnować i nie dotykać za bardzo warg.
Pięknie się błyszczy, nie ma potrzeby dodatkowo aplikować błyszczyk gdyż z sam  z siebie ma mocny połysk.
Wystarczy dosłownie mała kropka by pokryć całe usta.
Nie próbowałam mieszać ze sobą tych kolorów , na pewno gdy to zrobię poinformuję Was o tym.



Podsumowując... 

Plusy 
  • bardzo wydajny
  • piękne kolory
  • możliwość tworzenia nowych odcieni
  • niewysoka cena
  • pięknie błyszczy

Minusy
  • mógłby zastygać na ustach i być bardziej trwały


Moja ocena 
4/5

pozdrawiam 
Aga