Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Perfecta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Perfecta. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 stycznia 2018

Fenomen C Perfecta

Oczyszczanie skóry twarzy to podstawa mojej codziennej pielęgnacji. Tylko dobrze oczyszczona skóra jest właściwie przygotowana do dalszych etapów jakimi są: nawilżanie i odżywianie skóry.

Od ponad dwóch miesięcy oczyszczam swoją twarz przy pomocy zestawu Fenomen C Perfecta. W skład serii, przeznaczonej do oczyszczania skóry wchodzą: multi oczyszczające olejkowe mleczko, olejkowy płyn micelarny, wygładzający witaminowy żel-mus peelingujący do mycia twarzy oraz delikatnie złuszczający peeling enzymatyczny. 



Te wszystkie kosmetyki mają za zadanie usunąć makijaż i wszelkie zanieczyszczenia z powierzchni skóry, wygładzić ją i przygotować na przyjęcie składników aktywnych z kremów, serum i innych tego typu produktów.



MULTI oczyszczające OLEJKOWE MLECZKO do demakijażu lub mycia oczu i twarzy 

"Głęboko oczyszcza, skutecznie usuwa makijaż, także wodoodporny, nawilża i wygładza, łagodzi podrażnienia i przywraca skórze komfort. 
KOMPLEX CTH unikalne połączenie trzech skoncentrowanych form witaminy C – lipofilowej, liposomowej i hydrofilowej C5300 oraz transporterów SVCT-1 pobudzających transport witaminy C bezpośrednio do komórek skóry. Odpowiada za rozjaśnienie, energizację skóry i działanie antyoksydacyjne.
CERAMIDY BIOMIMETYCZNE są składnikiem cementu międzykomórkowego, regulują nawilżenie, natłuszczenie i utrzymują właściwości barierowe i ochronne skóry.
GLICERYNA ma silne właściwości nawilżające, pomaga wiązać wodę potrzebną do nawilżenia skóry."

Mleczko znajduje się w plastikowej stojącej buteleczce. Jego konsystencja nie jest zbyt gęsta i bezproblemowo można je wydobyć z opakowania. Pachnie delikatnie ale pobudzająco, cytrusowo.

Sto lat nie używałam mleczka do demakijażu, teraz widzę że to błąd. Mleczko o delikatnej dla skóry, zwłaszcza okolic oczu, konsystencji, subtelnie ale skutecznie usuwa makijaż, nawet ten wodoodporny. 

Nie podrażnia oczu, nie powoduje nieprzyjemnej mgiełki. 

Całkiem fajne to mleczko, wiecie? :)


OLEJKOWY PŁYN MICELARNY do demakijażu oczu, twarzy i ust 

"Skutecznie i delikatnie usuwa makijaż, także wodoodporny, delikatnie oczyszcza skórę z zanieczyszczeń, nawilża oraz wspomaga barierę ochronną skóry.
KOMPLEX CTH unikalne połączenie trzech skoncentrowanych form witaminy C – lipofilowej, liposomowej i hydrofilowej C5300 oraz transporterów SVCT-1 pobudzających transport witaminy C bezpośrednio do komórek skóry. Odpowiada za rozjaśnienie, energizację skóry i działanie antyoksydacyjne.
OLEJEK MARULA wzmacnia barierę lipidową skóry, poprawia stopień jej nawilżenia i elastyczność  oraz działa regenerująco.
MICELE inteligentne cząsteczki idealnie wiążą, niczym magnes, brud i zanieczyszczenia,  łagodnie oczyszczają skórę bez potrzeby silnego pocierania."

Płyn micelarny w ogromnej plastikowej butelce. Mój ulubienic serii Fenomen C. Znakomicie usuwa makijaż, nie powoduje pieczenia oczu i nie zapycha skóry. 

Czasami, przy cięższym makijażu, stosuję go w duecie z mleczkiem i wówczas mam 100% pewności, ze usunęłam wszystko. 

Solidny i skuteczny, warto się z nim zaprzyjaźnić na dłużej


WYGŁADZAJĄCY witaminowy ŻEL-MUS PEELINGUJĄCY do mycia twarzy

"Dokładnie oczyszcza skórę z zanieczyszczeń, odblokowuje pory i usuwa nadmiar sebum,  nawilża, wygładza, dodaje skórze energii i blasku.

KOMPLEX CTH unikalne połączenie trzech skoncentrowanych form witaminy C – lipofilowej, liposomowej i hydrofilowej C5300 oraz transporterów SVCT-1 pobudzających transport witaminy C bezpośrednio do komórek skóry. Odpowiada za rozjaśnienie, energizację skóry i działanie antyoksydacyjne.
MIKROGRANULKI delikatnie peelingują, powodując złuszczenie martwych komórek  naskórka, głęboko oczyszczają i odblokowują pory.
NATURALNA BETAINA zmiękcza naskórek, łagodzi podrażnienia i silnie nawilża skórę."

Żel do mycia twarzy o konsystencji musu, w miękkiej tubie. Nie do zużycia, stosuję go dwa razy dziennie i wciąż jest! 

Zawiera drobinki peelingujące, co niekoniecznie lubię w żelach do mycia twarzy. Na szczęście nie  bardzo ostre i nie zdzierają skóry do żywca ;)

Nie wysusza skóry, nie podrażnia, jest okej :)


DELIKATNIE złuszczający PEELING ENZYMATYCZNY 

"Delikatnie złuszcza martwe komórki naskórka bez pocierania, nawilża, łagodzi i przywraca skórze zdrowy koloryt i komfort.
KOMPLEX CTH unikalne połączenie trzech skoncentrowanych form witaminy C – lipofilowej, liposomowej i hydrofilowej C5300 oraz transporterów SVCT-1 pobudzających transport witaminy C bezpośrednio do komórek skóry. Odpowiada za rozjaśnienie, energizację skóry i działanie antyoksydacyjne.
ENZYM Z PAPAI usuwa martwe komórki naskórka pobudzając do odnowy komórkowej, redukuje nierówności, wygładza i rozjaśnia skórę.
ALOE VERA nawilża, łagodzi i wspomaga procesy regeneracji skóry."



I na koniec peeling enzymatyczny. Taka forma peelingu jest mi zdecydowanie bliższa niż mechaniczna.

Peeling Fenomen C delikatnie wygładza skórę, polecam go przede wszystkim osobom z wrażliwą, skłonną do podrażnień czy suchą cerą. Po zmyciu go skóra jest wyraźnie gładsza, bardzo miękka i odświeżona.

Jest tak bezpieczny w użyciu, że sięgam po niego co drugi dzień. Uwielbiam swoją skórę po zastosowaniu tego peelingu :) 

***

A Wy jak oczyszczacie swoją skórę twarzy? Stosujecie wieloetapowe oczyszczanie, ostatnio bardzo popularne, czy raczej trzymacie się swoich własnych sprawdzonych sposobów, które towarzyszą Wam od dawna? Podzielcie się tym w komentarzach :)

Pozdrawiam, Aga

środa, 27 grudnia 2017

Ho ho ho czyli co znalazłam pod choinką

Minęły najcudowniejsze Święta. Zostały dekoracje, lekkie uczucie przejedzenia i ... prezenty. Mimo, że w mojej rodzinie tylko dzieci są obdarowywane, jednak znalazłam coś pod choinką :) Jesteście ciekawi co?

W tym roku pod moją choinką rozgościły się prezenty firmowe :) Cała rzesza kosmetyków i nie tylko. Wszystko trafione w punkt, czyżby Mikołaj miał szklaną kulę? :)



Nie wiem czy zauważyliście, ale co roku przygotowuję przed Świętami list do Świętego Mikołaja :) W 2016 sama sobie byłam Mikołajem, w tym roku wszelkie środki poszły na mieszkanie, remont, meble itp, dlatego wolałam nie tworzyć takiego wpisu by nie zaostrzać sobie apetytu na pewne rzeczy. A jednak Mikołaj znalazł drogę do mojego domu :)


Biżuteria W.Kruk towarzyszy mi od wielu lat. W tym roku pod choinką znalazł się piękny naszyjnik w nowoczesnej prostej formie.


Perfecta obdarowała mnie pięknymi życzeniami i dwoma kosmetykami z linii Hydro Magnetic. Po dużym sukcesie skoncentrowanej esencji, która testowałam w listopadzie i grudniu, na półkę w mojej łazience trafił krem na dzień i na noc "Odmłodzenie i Ujędrnienie" oraz maska memory shape "Regeneracja i Energia".


Rossmann jak zwykle niezawodny! Wielkie czerwone pudło wprost ze sań Mikołaja, a w pudle same fantastyczne produkty: od świątecznego zapachu, przez kosmetyki pielęgnacyjne aż po paletę cieni do powiek. 


Celia i jej nowa seria Art. Podkłady, szminki, kredki... Każdy znajdzie coś dla siebie :) Szminki i kredki już znam i szczerze Wam polecam.


Marka Evree i krem do rąk z serii Max Repair, idealny kosmetyk do pielęgnacji dłoni zimą.



Daniel Wellington i jego Bundle Box! Przyznam się Wam, że marzyłam o zegarku DW
♥ Wiecie że przy zakupie jednego z zestawów upominkowych DW oferuje 10% zniżki? Dorzućcie do tego rabat z wykorzystaniem mojego kodu zniżkowego "agabil" w wysokości 15% i uzyskacie aż 25% rabatu na zestawy! Dodatkowo mój kod "agabil" daje Wam rabat 15% na wszystkie produkty Daniel Wellington. Wow!

Ja wybrałam zestaw Rose Gold z zegarkiem z białą tarczą o średnicy 32mm. Teraz marzy mi się Rose Gold ale w wersji black ♥



I na koniec zestaw upominkowy Pupa Milano z tuszem i płynem micelarnym, zapakowany w piękną złotą kosmetyczkę. Wielbię maskary Vamp! , miałam już wersję Definition (TU znajdziecie recenzję)

Całkiem sporo tych niespodzianek :)

Pochwalcie się koniecznie w komentarzach Waszymi prezentami!

Pozdrawiam, Aga

wtorek, 12 grudnia 2017

Węglowo-glinkowy peeling+maska Pore Minimizer+Detox Perfecta

Oprócz nawilżania, podstawą mojej pielęgnacji jest oczyszczanie. Moja cera od dawna jest mieszana, lubi się przetłuszczać w partii T, skłonna jest też do wągrów i drobnych wyprysków. Porządny demakijaż, peeling i maseczki - to priorytet dla mnie, a dla Was?


"PEELING + MASKA do twarzy o wyjątkowej aksamitnej, glinkowej konsystencji. Polecany jest do pielęgnacji skóry wymagającej wygładzenia, zmatowienia i redukcji rozszerzonych porów.
AKTYWNY WĘGIELnaturalny węgiel roślinny wykazuje silne działanie absorbujące, pochłanianadmiar sebum oraz zanieczyszczenia z powierzchni skóry, zmniejszawidoczność porów.
ZIELONA GLINKAbogata w liczne mikroelementy jak krzem, wapń, magnez, żelazo, potas, sód, łagodnie oczyszcza, odświeża i odżywia skórę.
NATURALNE DROBINKI PEELINGUJĄCE100% naturalne drobinki peelingujące z łupin migdałów, delikatnie peelingują powodując złuszczanie martwych komórek naskórka."
Pojemność: 55g
Cena: 19,99 zł

Kilka tygodni temu w moje ręce trafił produkt 2w1. Jest to peeling i maska  z węglem i glinką marki Perfecta. Uwielbiam węgiel, uwielbiam glinkę, zatem po prostu musiałam wypróbować ten kosmetyk. Z jakim skutkiem?

Produkt znajduje się w szklanym słoiczku. Konsystencją przypomina dość kremową gęstą pastę z drobinkami (zmielone migdały). Nakładam ją co 3-4 dni na umytą i osuszoną twarz, zostawiam na jakieś 20 min i zmywam. Ten kosmetyk jest naprawdę godny polecenia! Dlaczego?

Zielona glinka, która jest jednym ze składników, to bogate źródło mikroelementów, takich jak magnez, sód, potas, krzem, wapń i żelazo. Delikatnie lecz skutecznie oczyszcza i odświeża skórę.

W kosmetyku marki Perfecta znajdziemy też aktywny węgiel, który według mnie jest cudotwórcą w kosmetykach oczyszczających. Ma silne właściwości absorbujące, dzięki czemu pochłania sebum i wpływa pozytywnie na pracę gruczołów łojowych. Pomaga usunąć zanieczyszczenia i redukuje rozszerzone pory.

Oprócz działania typowego dla maseczki oczyszczającej, kosmetyk ten ma też działanie peelingujące. Po tych 20 minutach zwilżam skórę oraz palce i wykonuję masaż. Drobinki migdałów nie szarpią skóry ale peeling jest konkretny.


Znacie ten peeling- maskę? Myślę, że spodoba się ona każdemu :) Niedrogi, polski, wydajny produkt, który naprawdę działa :)

Pozdrawiam, Aga

sobota, 9 grudnia 2017

Esencja Hydro Magnetic Perfecta

Moja skóra kocha produkty które mają właściwości nawilżające i lekką mokrą formułę. Pije z nich wodę bez obaw, że produkt ją obciąży. Dlatego często sięgam po postać serum czy też esencji. Zapraszam do czytania :)

Skoncentrowana esencja ultra nawilżająca, dotlenienie, energia

"Esencja o nowoczesnej i wyjątkowej konsystencji „essence to water”. Ultralekka formuła esencji daje wyjątkowy efekt „water mist” odczuwalny jako wyjątkowe nawilżenie i odświeżenie. Polecana do pielęgnacji każdego rodzaju cery.AQUA TAURINETM - nowatorski kompleks łączący wodę magnetyczną zamkniętą w nośnikach – polarosomach z energizującą fito-tauryną. Wykazuje silne działanie nawilżające – działa jak magnes wyłapując w skórze cząsteczki wody. Stymuluje produkcję energii ATP, która stanowi paliwo niezbędne do prawidłowej pracy komórek i przywraca świeży wygląd zmęczonej cerze. Tworzy na skórze ochronną warstwę, zabezpieczającą przed odwodnieniem wywołanym zanieczyszczeniami i stresem oksydacyjnym.ALGI - bogate w aminokwasy i sole mineralne. Utrzymują odpowiedni poziom nawilżenia i chronią przed wysuszeniem skóry."
Pojemność: 80 ml
Cena: 24,99 zł

Esencję Perfecta znajdziecie TUTAJ


Esencja znajduje się w zgrabnej buteleczce z dozownikiem w nakrętce. Wystarczy klik i mamy dostęp do produktu :) Jest konsystencja jest mokra, dość lejąca ale nie wodnista. Idealna jak na esencję. Pachnie przyjemnie, w zależności od kaprysów mojego nosa wyczuwam tu kwiaty, ciepłe nuty czy morskie klimaty :)) 

Po nałożeniu na skórę szybko się wchłania i natychmiastowo przynosi ulgę w kwestii nawilżenia skóry. Wiem co mówię, sięgałam po nią po zabiegu retinolowym w salonie kosmetycznym. Esencja genialnie nawilżała skórę ale jej nie obciążała. 

Esencja Hydro Magnetic nie pozostawia filmu czy lepiej warstwy. Najbardziej lubimy nasze wieczorne spotkania w łazience, gdy po oczyszczeniu i stonizowaniu skóry, wklepuję esencję w skórę. Tak, właśnie o to chodzi, by ją wklepać a nie mazać po skórze. Od razu czuję mega nawilżenie, skóra staje się elastyczna i promienna a poziom jej nawodnienia od razu wzrasta. 

Esencja jest lekka więc spokojnie można ją łączyć z innymi kosmetykami pielęgnacyjnymi, np. z kremami czy serum. 


Gratuluję Perfecta! Bardzo udany kosmetyk, który ratuje skórę w przypadkach kryzysowych ale też sprawdza się idealnie w codziennej pielęgnacji.

Pozdrawiam, Aga

środa, 10 maja 2017

Perfecta Deoball

Gdy po raz pierwszy zobaczyłam te urocze kuleczki na sklepowej półce, podeszłam z ciekawości by sprawdzić cóż to takiego. Nie uwierzycie ale Deoball to antyperspirant w sztyfcie o kształcie kulki. Nie tylko sztyft jest okrągły, całe opakowanie Deoball to kulka. Przyznajcie, wygląda to uroczo :) A jak działa?


"PERFECTA DEOBALL to innowacyjne antyperspiranty w oryginalnych sztyftach prosto z Japonii! Ich formuła oparta jest o rewolucyjną „sensor technology” - skutecznie hamującą wydzielanie potu, szczególnie w momentach wzmożonej aktywności. PERFECTA DEOBALL działają dwuetapowo – z jednej strony redukują bakterie – źródło nieprzyjemnego zapachu, a z drugiej – uwalniają świeży i przyjemny zapach podczas każdego ruchu. PERFECTA DEOBALL to 24h intensywnej ochrony przed nieprzyjemnym zapachem, pełny komfort i pielęgnacja skóry."
Pojemność: 15 g
Cena regularna: ok 29 zł 


Deoball przywędrował do Polski z samej Japonii.

Występuje w trzech wersjach zapachowych: 
- FLORAL SOAP – relaksujący pudrowo-kwiatowy zapach
- BLOOM ROSE – subtelny zapach kwitnącej róży
- CITRUS SORBET – energizujący zapach cytrusowego sorbetu

W moim posiadaniu jest wersja niebieska i różowa. Jak pachną? Totalnie oczarował mnie aromat różowej kuleczki. Wyczuwam tu nuty różane, ale nie przesłodzone, lekkie i dość świeże. Błękitna wersja również pachnie kwiatami, ale o wiele lżej. 

Opakowanie jest bardzo oryginalne i nie zdradza zawartości. Idealnie nadaje się do torebki, już parę osób pytało mnie co to jest. Fajny wizualnie gadżet :)


Deoball to antyperspirant a nie bloker więc jeśli masz  problem z mocnym poceniem się, zainwestuj w Etiaxil. Jeśli nie narzekasz zbytnio na pot, wybierz Deoball. 

Aplikacja jest bardzo przyjemna, sztyft nie jest suchy i łatwo rozprowadza się po skórze. Warto chwilę poczekać aż wyschnie by nie ubrudzić ubrania, zwłaszcza jeśli zakładamy coś ciemnego.

Zapach jest subtelny ale raczej trwały, przez kilka godzin wyczuwałam go, jednak był on bardzo delikatny i gdzieś w tle. 

Deoball naprawdę ogranicza pocenie się w ciągu dnia. Jest delikatny dla skóry, nie podrażnia jej, za to dzielnie walczy z potem. Cały dzień czuję się komfortowo, bez przykrego zapachu czy mokrych ubrań.

Zastanawiam się tylko jak z wydajnością. Póki co zużyłam połowę, ale część sztyftu jest poniżej opakowania a ponieważ nie wysuwa się, nie będę go mogła zużyć do samego końca. W tej kwestii chyba nie do końca opakowanie jest praktyczne.


Pozdrawiam, Aga