Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przebarwienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przebarwienia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 kwietnia 2024

Serum Mela B3 La Roche-Posay

Macie problem z przebarwieniami? Po sezonie jesienno-zimowym moja cera jest jednolita ale gdy tylko zaczyna się wiosna a potem lato, pojawiają się na mojej skórze przebarwienia i to mimo stosowania ochrony SPF. 

Jeśli tak jak ja borykacie się z przebarwieniami, koniecznie przeczytajcie dzisiejszą recenzję.



Serum Mela B3
Skoncentrowane serum przeciw przebarwieniom i ich nawrotom

Ten innowacyjny produkt do twarzy dedykowany jest każdej skórze (nawet wrażliwej) pozbawionej blasku, z przebarwieniami różnego pochodzenia. Formuła oparta jest na opatentowanym składniku Melansylu, skutecznie redukującym nawet utrwalone przebarwienia.


W składzie znajdziemy też niacynamid i pro-retinol o właściwościach antyoksydacyjnych, łagodzących i redukujących przebarwienia.



Po serum sięgam dwa razy dziennie, rano i wieczorem. Aplikuję je na oczyszczoną skórę twarzy szyi i dekoltu, przed nałożeniem kremu. 

Ma lekką, żelową konsystencję, dzięki czemu szybko się wchłania.



Kosmetyk efektywnie wyrównuje koloryt skóry, przywraca jej blask i skutecznie zmniejsza przebarwienia oraz zmiany potrądzikowe.

Zmniejsza też widoczność porów i innych niedoskonałości, nie przyczynia się do powstania zaskórników. Nie zapycha porów.



 Pozdrawiam, Aga

piątek, 6 września 2013

Blending Bleaching Cream Skin Tech

Lato to słońce i...przebarwienia z którymi po sezonie wakacyjnym walczy niejedna z nas. Czy są kremy które rozprawią się z plamami pigmentacyjnymi szybko i bezboleśnie?
Zapraszam na recenzję

 Blending Bleaching Cream Skin Tech


                                                             Kilka słów od producenta                                                            

Blending Bleaching to krem zawierający kompleks składników hamujących syntezę melaniny, stosowany do rozjaśniania przebarwień i ujednolicenia kolorytu skóry. Krem nie tylko rozjaśnia przebarwienia, ale działa również nawilżająco i przeciwstarzeniowo, a jego złożona formuła – bogata w aktywne składniki – nie podrażnia skóry.

Blending Bleaching zapobiegania i leczy przebarwienia. Krem jest również stosowany po zabiegach laserowych, peelingach czy mikrodermabrazji dzięki składnikom hamującym aktywność wolnych rodników i kontrolującym proces melanogenezy.

Zalety stosowania


  • redukcja przebarwień dzięki zawartości składników hamujących melanogenezę
  • skóra staje się jaśniejsza, a jej struktura bardziej jednolita
  • przeciwdziałanie szkodliwemu działaniu wolnych rodników

Składniki aktywne


Morus Alba, Kojic Palmitate, Licorice extracts, Glabridine, Liqueritine, Lactic Acid, Mulberroside F), Tocopheryl Acetate, Retinol, Glycolic Acid, Transcutol, Glycyrrhetinic Acid
opis producenta

Pojemność: 50ml
Cena: ok.180zł

W produkt ten można zaopatrzyć się dzięki dystrybutorowi- Revisage
                                                                       Moja opinia                                                                        

Krem ten spadł mi z nieba kiedy to po czerwcowo-lipcowym wypadzie na działkę na mojej twarzy  pojawiła się masakra w postaci wyprysków, licznych przesuszeń, podrażnień i oczywiście przebarwień. To nie były słodkie zalotne piegi tylko plamy pigmentacyjne które nie upiększały lecz szpeciły.

Opakowanie 
miękka tubka


Konsystencja 
lekka, kremowa emulsja


Kolor/zapach 
krem pachnie świeżo, subtelnie, bardzo przyjemnie

Aplikacja 
nakładałam go dwa razy dziennie przez okres dwóch miesięcy, potem profilaktycznie raz dziennie. W tym czasie nie opalałam się i chroniłam skórę twarzy przed działaniem promieni UV stosując bardzo wysokie filtry.

Działanie 
Razem z ampułkami Biodermy i kolagenem Colway tn krem uratował moją skórę w dość szybkim czasie. Już po ok 10 dniach przebarwienia zbladły i były mniej widoczne. Po miesiącu regularnego stosowania plamy praktycznie poznikały :) Krem, oprócz tego że świetnie rozprawia się z niechcianymi przebarwieniami, nawilża skórę, nie podrażniając jej i nie zapychając (czego obawiałam się widząc w składzie Isohexadecane o właściwościach nieco okluzyjnych).
. Ma cudownie lekką konsystencję dzięki której rozprowadza się bezproblemowo i szybko wchłania. Ujednolica koloryt skóry i pielęgnuje ją. Do tego jest bardzo wydajny. Ma też ciekawy skład: ekstrakt z korzenia lukrecji i morwy, dipalmitynian kojowy czyli połączenie kwasu kojowego z kwasem palmitynowym czy w końcu retinyl palmitate (pochodna retinolu).
Na pewno cena dla wielu z Was będzie zbyt wysoka. Ale pamiętajcie że to nie jest produkt sklepowy, drogeryjny. To specjalistyczny biokosmetyk medyczny skierowany do osób z dużym problemem pigmentacyjnym.
przed/po- efekty po miesiącu stosowania
Podsumowując... 

Plusy 
wysoka skuteczność działania
duża wydajność
lekka konsystencja
nie podrażnia, nie zapycha i nie wysusza skóry
szybko się wchłania
w krótkim czasie  rozjaśnia przebarwienia 
ujednolica koloryt skóry
nawilża i pielęgnuje

Minusy 
dla niektórych cena i dostępność

Skład/INCI


Moja ocena 
 4,5/5

 pozdrawiam 
Aga

wtorek, 27 listopada 2012

Dekalog Zdrowej skóry z FlosLek- Po dziewiąte Walcz z przebarwieniami


Dekalog Zdrowej skóry z FlosLek
 Po dziewiąte Walcz z przebarwieniami


 Przebarwieniom słonecznym i potrądzikowym należy zapobiegać stosując kremy z wysokimi filtrami UV.
Odpowiednie kremy wybielające pomogą poradzić sobie z już istniejącymi przebarwieniami.
Przebarwienia potrądzikowe i posłoneczne powstają najczęściej na podłożu toczącego się w skórze stanu zapalnego. Przebarwienia potrądzikowe powstają w miejscu zmian grudkowo-krostkowych. Jeśli zmiany te eksponujemy na promieniowanie UV, odpowiadają one nadmierną produkcją melaniny. Przebarwienia posłoneczne są natomiast konsekwencja oparzenia skóry. Mogą być również spowodowane przyjmowaniem niektórych leków (w tym leków antykoncepcyjnych). Przed urlopem planowanym w słonecznym kraju należy zapytać swojego lekarza, czy przyjmowane przez nas leki nie mają takiego działania.
Przy jasnym fototypie skóry powinniśmy zawsze stosować preparaty z flitrami UV o wysokim faktorze. Jeśli mamy ciemną karnację, możemy stosować filtry o faktorze mniejszym - 20-30 SPF. Powinniśmy jednak pamiętać, że ciemniejsza skóra również ulega oparzeniom, a co więcej - jest ona o wiele bardziej skłonna do przebarwień. To prawda, że słońce ma działanie bakteriobójcze i wiele osób borykających się z trądzikiem zauważa, że latem zmiany na ich skórze znikają, lub są znacznie mniejsze. Należy jednak pamiętać, że po lecie nasz naskórek jest znacznie grubszy, co pogarsza przeznaskórkową eliminację sebum, a to z kolei może doprowadzić do nawrotu trądziku, i to ze zdwojoną siłą. Jeśli mamy na twarzy głębokie zmiany naciekowe z odczynem zapalnym, powinniśmy stosować kremy z filtrem do skóry łojotokowej.
Jeśli na naszej skórze pojawią się przebarwienia i jeśli są one umiejscowione w naskórku, specjalne kremy mogą nam pomóc je zmniejszyć lub całkowicie zlikwidować. Jeśli natomiast zmiany barwnikowe znajdują się głębiej, w skórze właściwej, kremy pomogą nam je rozjaśnić. Efektywność wspomnianych preparatów zależy od regularności ich stosowania. Najlepiej używać ich 2 razy dziennie przez minimum 6-8 tygodni.
materiały FlosLek 

                                                Tonik wybielający przebarwienia z kwasami AHA                            


 Działa delikatnie keratolitycznie i zmiękczająco na naskórek. Oczyszcza skórę z naturalnych zanieczyszczeń i pozostałości po makijażu. Wyraźnie zmniejsza intensywność zmian barwnikowych różnego pochodzenia (np. jasnych przebarwień posłonecznych, piegów, plam związanych ze stosowaniem kuracji hormonalnych). Rozjaśnia plamy powstałe na skutek działania promieni słonecznych i zmian związanych z wiekiem. Stosowany przed nałożeniem kremu – zwiększa jego skuteczność wybielającą.
Skóra jest gładka, lekko zmatowiona, przyjemna w dotyku i odpowiednio przygotowana do efektywnej absorpcji aktywnych substancji wybielających.
źródło floslek.pl

Pojemność: 200ml
Cena: ok. 23zł


Delikatnie złuszcza skórę dzięki zawartości kwasów AHA. Nie podrażnia choć zaraz po użyciu wyczuwam lekkie mrowienie ale trwa ono chwilę. Nie likwiduje przebarwień, nieco tylko je rozjaśnia. Wyrównuje koloryt i wygładza skórę, zmniejsza też nieco widoczność porów. Udany produkt z niezłym składem.

                                     Krem na dzień zapobiegający powstawaniu przebarwień                            

 Hamuje powstawanie nowych zmian pigmentacyjnych - doskonale pielęgnuje: delikatnie zmiękcza naskórek, zmniejsza jego szorstkość i wygładza - poprawia nawilżenie i natłuszczenie. Filtry słoneczne: - mineralne – odbijają i rozpraszają światło, częściowo je absorbując. Stanowią doskonałą ochronę skóry przed przed promieniowaniem UVA, UVB - chemiczne – chronią skórę przed promieniowaniem UVB, SPF 20 - pochodzenia naturalnego: Shea butter – naturalny filtr wykorzystywany w kosmetyce, pielęgnuje i chroni skórę

Regularne stosowanie kuracji powoduje, że skóra jest mniej podatna na powstawanie nowych, miejscowych plam barwnikowych (piegi, plamy związane z wiekiem, plamy wątrobowe, hormonalne).
źródło floslek.pl
Pojemność: 50ml
Cena:  20zł

 
 

Nieco maże się się skórze, jego konsystencja jest treściwa i konkretna.  Oczywiście zapchał mnie, już na początku składu jest parafina i trójglicerydy. Myślę że zawarty w nim filtr SPF 20 jest za niski jeśli stosujemy program walki z przebarwieniami i używamy kwasów.

Krem wybielający przebarwienia


Redukuje intensywność plam i ilość przebarwień - łagodzi niejednorodne zabarwienie skóry - wyrównuje koloryt - doskonale pielęgnuje i wygładza naskórek - poprawia nawilżenie i natłuszczenie. Składniki aktywne: Etioline™ 5% Etap 1→ograniczenie procesu melanogenezy poprzez zmniejszenie wytwarzania enzymu tyrozynazy Etap 2→ redukcja i złagodzenie intensywności przebarwień skóry. Masło Shea 3% - delikatnie natłuszcza skórę, jest naturalnym filtrem UV. Filtr UVB – zapewnia ochronę skóry narażonej na promieniowanie słoneczne.
Regularna 4 - tygodniowa kuracja redukuje wielkość i intensywność przebarwień. Skóra nabiera ładnego, zdrowego kolorytu.
źródło floslek.pl
Pojemność: 60ml
Cena: ok 27zł

 
 
 

Niezły skład gdyby nie ta parafina i gliceryna już na początku, moja skóra płacze :/
Tym samym jest dla mnie za ciężki, długo się wchłania i może zapchać. Czy wybiela? Trudno mi powiedzieć jak sprawdza się solo, stosowałam go razem z pozostałymi produktami z tej serii.

Krem punktowy wybielający przebarwienia


Wyrównuje niejednolite zabarwienie skóry - zmniejsza intensywność plam oraz ilość przebarwień - rozjaśnia skórę, która nabiera ładnego, zdrowego kolorytu - hamuje powstawanie nowych zmian pigmentacyjnych - poprawia nawilżenie i natłuszczenie oraz ogólny wygląd skóry. Wyciąg z jagody Amla 2% - standaryzowany ekstrakt z owoców agrestu indyjskiego. Bogaty w witaminę C, minerały i taniny. Wychwytuje wolne rodniki, stymuluje syntezę mukopolisacharydów. Hamuje aktywność enzymów odpowiedzialnych za syntezę melaniny, posiada silne własności wybielające.
Jednolity, rozjaśniony koloryt skóry. Regularne, 4 tygodniowe miejscowe stosowanie kremu redukuje wielkość i intensywność przebarwień. Skóra jest uodporniona na powstawanie nowych, miejscowych plam barwnikowych (piegi, plamy związane z wiekiem, plamy wątrobowe, hormonalne). 88% testujących wysoko oceniło skuteczność preparatu.
źródło floslek.pl

Pojemność: 20ml
Cena: ok. 26zł

 
 
 

Zaraz po toniku, drugi najmocniejszy przedstawiciel całej serii co niestety nie oznacza że jest rewelacyjny. Stosowany punktowo nie zapycha mnie parafiną, która jest już na drugim miejscu w składzie. Regularnie i cierpliwie stosowany przyczynia się do minimalnego zmniejszenia przebarwień. Ma przyciężkawą konsystencję która długo się wchłania.

Krem ochronny dla dzieci SPF 50+


 Doskonale zabezpiecza skórę przed szkodliwym działaniem promieniowania UV, zmniejsza ryzyko poparzeń słonecznych, wydłuża możliwość bezpiecznego przebywania na słońcu, zapobiega nadmiernej pigmentacji.
Doskonała ochrona przed słońcem.
źródło floslek.pl
Pojemność: 50zł
Cena: 15zł

 
 
 

Przy stosowaniu serii wybielającej postanowiłam sięgnąć po wysoki filtr. Wybrałam krem 50+ przeznaczony dla dzieci. Lubię filtry dedykowane dzieciom gdyż zwykle są delikatne, nie uczulają i naprawdę chronią. Ten krem mnie nie zawiódł. Wysoka ochrona i delikatne działanie pielęgnacyjne. Nawet silikony w nim obecne mnie nie zapchały :)

Jesień to doskonała pora roku do walki z przebarwieniami, nie tylko tymi po sezonie letnim. Ja zwykle sięgam po kwasy- migałowy i salicylowy. Są to peelingi 15% które wykonuję co 3 tygodnie. Przez kilka dni skóra wyraźnie się łuszczy, czasami następuje wysyp nieproszonych gości, jednak mniej więcej po tygodniu wszystko dochodzi do normy i stan cery się poprawia. Na ogół już po 3 peelingu jest dużo lepiej- koloryt skóry jaśnieje i wyrównuje się, przebarwienia znikają (choć mam kilka bardzo opornych piegów jeszcze z czasów gdy byłam panienką których żaden kwas nie ruszy) a wszelkie wypryski stopniowo ustępują i nie pojawiają się. Przed latem wybrałam się do SPA gdzie poddałam się zabiegowi na twarz dr Sebagh'a. Była to m.in. mikrodermabrazja i mieszanina kwasów. Była to pierwsza w moim życiu taka wizyta w SPA . Totalny relaks, czułam się jak królowa ale czy efekty po jednorazowym zabiegu były spektakularne? Myślę że po moich domowych zabawach z kwasami wizualne rezultaty są bardziej wymierne i widowiskowe. Choć nie ukrywam, wizyta w salonie SPA była niezwykle przyjemna i z przyjemnością bym ją powtórzyła. Sam masaż twarzy tak mnie odprężył że moje samopoczucie było wyśmienite. Nieco mnie tylko zadziwiło że wykonano go w sezonie letnim (był to czerwiec) i nie uprzedzono mnie o konieczności stosowania filtrów które są nieodzowne w przypadku złuszczania kwasami. Nie mówiąc już o tym że w czerwcu, w słoneczny i gorący dzień w ogóle sama propozycja takiego zabiegu nie wydaje się właściwym posunięciem- po kwasy i złuszczanie sięgamy zwykle jesienią, na pewno nie wtedy gdy słońce mocno operuje.
A Wy jak sobie radzicie z niedoskonałościami cery?

pozdrawiam
Aga