Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Synesis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Synesis. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 listopada 2012

Krem ściągający z czystkiem, bratkiem & co Synesis

 Ściągnąć, napiąć i oczyścić. Ale czym? A co? Ale jak?

Krem ściągający z czystkiem, bratkiem & co Synesis


                                                           Kilka słów od producenta                                                      

Klasyka pielęgnacji dziennej w wersji organicznej z ziołem czystka i bratka &  company.
Połączenie wszystkich składników daje efekt napięciawygładzenia skóry twarzy zaś pojedyncze składniki  mają szeroki wachlarz innych dobroczynnych efektów.
Krem działa antybakteryjnie i antyzapalnie dzięki zastosowaniu w recepturze czystka, bratka, róży, aloesu i babki lancetowatej.
Twarz jest ujędrniona i napięta a te cechy zawdzięcza aloesowi, róży, witaminie E, kwasowi  mlekowemu i oczywiście wzbogaciliśmy krem o składnik  łagodzący – doskonały w tym zadaniu bisabolol.
Krem
wykonaliśmy według kryteriów ekologicznych BDIH.
Do stosowania na dzień.
Krem zawiera aż 12 aktywnych składników:organiczny olejek z jojoby, wyciąg z bratka trójbarwnego, organiczny sok z aloesu hiszpańskiego, organiczny olejek z moreli, gliceryna, organiczny olejek z czystka francuskiego, organiczna woda z naszej róży damasceńskiej, organiczna babka lancetowata, organiczny wyciąg z kory wierzby białej, organiczny wyciąg z płucnicy islandzkiej, bisabolol, kwas hialuronowy, witamina E, kwas mlekowy
źródło synesis.pl

Do kupienia KLIK

Pojemność- 50 ml
Cena- 115 zł

                                                                          Moja opinia                                                                   

Krem ten od razu wzbudził moje zainteresowanie. Bratek, czystek...zapowiada się ciekawie. Coś w sam raz dla mojej rozkapryszonej cery.

Opakowanie 
solidne, ciężkie (szklane , ceramiczne?) ze złotą nakrętką


Konsystencja 
dość zwarta ale niezbyt ciężka, krem ma mokry look


Kolor/zapach 
jest nieco żółtawy, nieco zielonkawy. Pachnie lemongrasem ( niestety ta woń mnie irytuje w kosmetykach pielęgnacyjnych)


Aplikacja 
krem stosuję od kilku miesięcy codziennie rano, czasem na noc. Używam go wymiennie o tych porach dnia z dwoma innymi kremami.

Działanie 
Byłam entuzjastycznie nastawiona do tego kremu. I to bardzo. Dlatego przy pierwszej aplikacji poczułam się niczym przekłuty balonik. Ten zapach...nie lubię go i już. Podobnie pachniał inny krem Synesis (odżywczy bodajże).  Ale nie przesadzajmy, to tylko zapach, kwestia indywidualnych upodobań.
 Poużywałam go tydzień i dwa miałam wrażenie że jest niezły ale czy zachwyca? I do tego podejrzenie o zapchanie, wysypało mnie w tym czasie i winę zrzuciłam na ten krem. Skazałam go bez dowodów na odstawienie na półkę. I tak sobie przeleżał kilka tygodni. Odkąd przeszłam na minimalizm w pielęgnacji twarzowej i stosuję tylko kozieradkę, olejek z drzewa herbacianego i dwa inne kremy, przypomniałam sobie o tym nieszczęśniku. Maznęłam się raz, maznęłam dwa. I uniewinniłam go. Najwidoczniej coś innego zrobiło mi kuku, ten krem w obecności kilku prostych pobratymców sprawdza się wyśmienicie. Czyni takie rzeczy na skórze że lubię go coraz bardziej.
A jest za co- jego działanie łagodzące i antybakteryjne to mocny argument za. Wybitnie zalecza niespodzianki i przeciwdziała powstawaniu nowych. Ale nie ma się czemu dziwić, ten bratek, czystek i inne dobroczynne wyciągi sprawiają że krem spełnia obietnice producenta. A to bardzo dużo.
Kwestia ściągania... ściąga czy nie ściąga? Rozróżnijmy dwa rodzaje ściągania (nie mając na myśli kwestii typowo szkolnych). Ściąganie be czyli efekt dodatkowy działania kosmetyków, sprawiający że mamy nieprzyjemne odczucia i dyskomfort za małej, skurczonej skóry. I ściąganie cacy czyli efekt polegający na obkurczeniu ujść rozszerzonych porów i lekkim napięciu skóry a la lifting. Ten krem to bramka nr 2 czyli ściąganie cacy.
I do tego nawilża. Tak po prostu. 
Śpiewa kołysanki mojej podrażnionej skórze i koi, uspokaja ją i kołysze do snu.
Czego chcieć więcej?
Może innego zapachu...


Podsumowując... 

 Plusy 
bardzo dobry skłąd z 12 składnikami aktywnymi
nawilża, łagodzi
niweluje wypryski i zapobiega powstawniu nowych
ma działanie antybakteryjne i detoksykujące
wykazuje właściwości napinające i ujędrniające 
wydajny

 Minusy 
dość wysoka cena
dla mnie-zapach

Skład/INCI 
?

 Moja ocena 
4/5 (punkt zabieram za zapach a nie za cenę)

pozdrawiam 
Aga

wtorek, 20 listopada 2012

Atłas do makijażu Synesis

Która z nas nie marzy o atłasowej cerze?  Czy kosmetyk jest nam w stanie zapewnić taki efekt?

Atłas do makijażu Synesis


                                                            Kilka słów od producenta                                                     

Atłas do profesjonalnego makijażu. Działanie: perfekcyjny makijaż przez 12 godzin. Wystarcza na 100 aplikacji.
Synesis wyrównuje niedoskonałości skóry, idealnie wygładza twarz i utrzymuje makijaż do 12 godzin w idealnej kondycji bez konieczności poprawek. Wzbogacony aktywnym tri-peptydem, który działa przeciwzmarszczkowo.
Efektem działania Atłasu do makijażu jest aksamitnie wygładzona cera oraz optyczne wyrównanie wszystkich niedoskonałości skóry (bruzd, zmarszczek). Atłas do makijażu gwarantuje utrzymanie makijażu aż do 12 godzin, zapewnia również efekt zmatowienia – twarz nie świeci się i nie wymaga poprawiania makijażu.
Produkt do wykonania profesjonalnego makijażu – stosowany przez wizażystów. 
 
 źródło  synesis.pl

Do kupienia tutaj KLIK

Pojemność- 30ml
Cena- 180 zł
                                                                  Moja opinia                                                                      

Gdy po raz pierwszy usłyszałam tę szumną nazwę atłas do makijażu byłam zaintrygowana. Gdy po raz pierwszy maznęłam się nim po twarzy, pomyślałam o co tyle krzyku- to zwykła baza silikonowa.

Opakowanie 
ciężki, solidny (ceramiczny?) słoik ze złotą nakrętką (ja swój egzemplarz dostałam w innym, zastępczym opakowaniu)


Konsystencja 
żelowa, aksamitna, delikatna


Kolor/zapach 
bezbarwny i bezzapachowy


Aplikacja 
traktowałam go i traktuję jako bazę pod makijaż

Działanie
Moje wrażenia są liczne. Od tych pełnych zachwytów po kilka rozczarowań. 
Produkt ten początkowo nakładam na swoją twarz. Wygładzał skórę, niwelował nierówności, przedłużał trwałość makijażu, matowił i zapobiegał zbieraniu się podkładu czy pudru w załamaniach skóry. Do tego był lekki, niewyczuwalny. Ale, niestety będzie właśnie ale.  Nie zdążyłam się przekonać czy ma działanie pielęgnacyjne i długofalowe. Po kilku dniach codziennego stosowania, gdy wręcz zachłystywałam się jego magicznym działaniem, zapchał mnie :/  Mogłam to przewidzieć, tak działa na mnie każda baza silikonowa wiec nawet takie cudo z ciekawym składem jak atłas Synesis krzywdę musiał mi zrobić. Od razu go odstawiłam. Ale...kolejne ale , tym razem pozytywne. Zaczęłam sięgać po atłas przy malowaniu klientek, tych dojrzałych i z suchą skórą. Efekty rewelacyjne- trwałość makijażu, skóra niesamowicie wygładzona i napięta. Wielokrotnie, pytana o nazwę, polecałam go swoim klientkom. I pozazdrościłam im :) Czasem go użyję, przed większym wyjściem czy sesją foto :) bo efekt jaki daje jest wart ryzyka kolejnego zapchania. Przy ostrożnym używaniu raz na jakiś czas krzywdy mi nie robi.
Ciekawa jestem tego działania p/zmarszczkowego. I to bardzo.



Podsumowując... 
Plusy 
świetny jako baza pod makijaż- nie ma lepszej wśród silikonowców
wygładza, utrwala makijaż, matowi skórę
bardzo wydany, wystarczy niewielka ilość by pokryć całą twarz

Minusy 
może zapchać
wysoka cena
Skład/INCI 
?
Moja ocena 
 jako baza silikonowa 5/5
ale ogólnie, biorąc pod uwagę całokształt 4-/5
pozdrawiam 
Aga

środa, 5 września 2012

Esencja francuska Synesis

Esencja- to słowo kojarzy się z czymś  wyjątkowym, czymś wręcz zaczarowanym...

Esencja francuska Synesis


                                                 Kilka słów od producenta                                                    

Esencja francuska SYNESIS zawiera aż 7 doskonale skomponowanych składników aktywnych, pochodzących z ekologicznych upraw:
wodę z mięty pieprzowej, ekstrakt z zielonej herbaty, ekstrakt z liści melisy, aloes, wodę z kwiatów pomarańczy, wodę rozmarynowo-werbenowa i wodę lawendową.

Esencja francuska
SYNESIS jest preparatem silnie pielęgnującym i odświeżającym. Dzięki zawartości wyciągów z mięty pieprzowej i melisy, produkt ma doskonałe właściwości oczyszczające i odświeżające, dlatego wspaniale sprawdza się w pielęgnacji skór zanieczyszczonych, z tendencją do przetłuszczania

Produkt SYNESIS zawiera także ekstrakty z zielonej herbaty i lawendy, działające bakteriobójczo. Esencja francuskawspomagana jest wyciągiem z kwiatów pomarańczy bogatym w witaminy C, A, B, B12, dzięki czemu ma dodatkowe właściwości antybakteryjne, zmniejsza zaczerwienienia, łagodzi stany zapalne i zmniejsza opuchliznę w okolicach oczu. Esencja francuska zawiera także bioflawonoidy przez co wspaniale sprawdza się w pielęgnacji skóry naczynkowej.

Ekstrakty z aloesu i rozmarynu działają antyseptycznie, zwiększają ukrwienie skóry, nawilżają ją, działając przy tym ujędrniająco i zapobiegając tworzeniu się zmarszczek.

Dzięki zawartości werbeny aplikacja synezyjnej esencji jest niezwykle przyjemna, aromatyczna i odprężająca.

Esencja francuska zawiera 7 aktywnych składników: woda z mięty pieprzowej, ekstrakt z zielonej herbaty, ekstrakt z liści melisy, aloes, woda z kwiatów pomarańczy, woda rozmarynowo-werbenowa i woda lawendowa. 
Aplikacja:
codziennie rano i wieczorem. Nasączyć wacik i delikatnie przetrzeć twarz, skupiając się na miejscach problematycznych. Po wyschnięciu Esencji na twarzy, wklepać krem.
źródło synesis.pl
 Pojemność: 50ml
Cena: 91zł
Do kupienia w sieci KLIK


                                                                  Moja opinia                                                                     

Kosmetyki Synesis już od jakiegoś czasu goszczą w mojej kosmetyczce, jednak każda nowość czymś mnie zaskakuje. Gdy usłyszałam o esencji francuskiej, moje pierwsze skojarzenie to produkt bardzo skoncentrowany ale płynny do cery dojrzałej. A tu niespodzianka :) esencja dedykowana jest cerom przetłuszczającym się i zanieczyszczonym.

 Opakowanie
urocze, efektowne, stylizowane na staroświecki flakon z perfumami. Wykonane z ciężkiego, matowego szronionego szkła w kolorze ciemnego fioletu ze złota kulką- nakrętką. Jestem zachwycona wyglądem esencji :)


 Konsystencja
płynna

Zapach
wyrazisty, świeży, ziołowy-  wyczuwam tu mocną nutę mięty pieprzowej ( rośnie u mnie na działce i jest idealna do herbaty) werbenę, rozmaryn i lawendę. Zapach wyjątkowo trafia w moje indywidualne gusta


 Aplikacja
dwa razy dziennie-rano i wieczorem, po 2 tygodniach już tylko przed snem.  Stosowałam ją jak tradycyjny tonik, zwilżałam nią płatek kosmetyczny i przecierałam twarz, zwłaszcza miejsca problematyczne

 Działanie
Moja kapryśna i niezdyscyplinowana skóra ją pokochała! Już po dwóch dniach były widoczne efekty- cera się wyciszyła, niespodzianki zaczęły znikać a kolory się wyrównał.  Pory wyraźnie zmniejszone, przetłuszczanie ograniczone a o pryszczach po prostu zapomniałam.
Esencja dzięki swojemu bogatemu ziołowemu składowi znakomicie odświeża i tonizuje skórę, trzymając ją w ryzach. Nie zauważyłam żadnego przesuszenia czy podrażnienia choć przez pierwsze sekundy po aplikacji było wyraźnie odczuwalne chłodzenie i lekkie podszczypywanie które jednak za moment znikało.
Niestety, wszystko co dobre szybko się kończy a w przypadku tego produktu- za szybko. Jest raczej mało wydajny i bardzo szybko się skończył. Pozostało tylko miłe wspomnienie w postaci pięknego flakonu...


 Podsumowując...

 Plusy 
odświeża i tonizuje
ogranicza błyszczenie cery 
likwiduje wypryski i zapobiega powstawaniu nowych
zmniejsza pory
nie podrażnia i nie wysusza
piękne opakowanie
ciekawy, wyrazisty ziołowy zapach

Minusy
cena (choć esencja u mnie sprawdziła się na medal, cena odstrasza, jeśli kogoś stać to jak najbardziej polecam zakup)
mała pojemność i słaba wydajność jak na tak drogi kosmetyk

 Skład/INCI 
woda z mięty pieprzowej, ekstrakt z zielonej herbaty, ekstrakt z liści melisy, aloes, woda z kwiatów pomarańczy, woda rozmarynowo-werbenowa i woda lawendowa

Moja ocena 
4/5 (działanie na piątkę jednak cena i wydajność zmniejsza ogólną ocenę)


pozdrawiam 
Aga

czwartek, 5 stycznia 2012

Ulubieńcy 2011- pielęgnacja


-Żywa Ziemia Wulkaniczna Abacosun http://www.eversun.pl/ziemia-wulkaniczna/ziemia-wulkaniczna11.html
http://agowepetitki.blogspot.com/2011/09/tierras-del-volcan-zywa-ziemia.html

-diamentowa maska algowa Bielendy http://bielenda.pl/profesjonalne/diamentowa-maska-algowa
http://agowepetitki.blogspot.com/2011/05/diamentowa-maska-algowa-bielenda.html

- krem do rzęs L'biotica http://www.lbiotica.pl/strona,produkty,pokaz/214,L%E2%80%99biotica_-_regenerujacy_krem_do_rzes_10ml.html

- eliksir pod oczy Synesis http://www.synesis.pl/pielegnacja-twarzy/eliksir-pod-oczy-21-aktywnych-skladnikow.html
http://agowepetitki.blogspot.com/2011/09/eliksir-pod-oczy-synesis.html

- olejek do kąpieli Elfa http://kosmetykielfa.pl/sandalowiec-neroli-roza-p-18.html

-FITOMED
szampon http://www.fitomed.pl/Szampon_zio%C5%82owy_do_w%C5%82os%C3%B3w_t%C5%82ustych_Mydlnica_lekarska_250_ml/sklep_p/?idp=2&idk=5
http://agowepetitki.blogspot.com/2011/11/szampon-zioowy-do-wosow-tustych-fitomed.html
odżywka http://www.fitomed.pl/odzywka-ziolowa-normalizujaca-do-wlosow-tlustych-i-sklonnych-do-lupiezu-ziola-i-biotyna-200-ml/sklep_p/?idp=6&idk=6
http://agowepetitki.blogspot.com/2011/11/odzywka-zioowa-normalizujaca-fitomed.html

- olejek z drzewa herbacianego http://www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/Olejek-z-drzewa-herbacianego-NATURALNY/198

- Uguisu No Fun http://agowepetitki.blogspot.com/2011/10/uguisu-no-fun.html

- olejek do paznokci i dłoni Hemp The Body Shop http://www.thebodyshop.co.uk/_en/_gb/catalog/product.aspx?ParentCatCode=C_Specials&CatCode=C_Specials_50OffOurColdWeatherEssentials&prdcode=88812m

- farby BIOKAP http://www.biokap.pl/strona-glowna/

- Lady Mineral
krem na dzień http://morzeurody.pl/krem_nawilzajacy_na_dzien_lady_mineral_50ml,201,730.html
http://agowepetitki.blogspot.com/2011/12/krem-nawilzajacy-na-dzien-lady-mineral.html

krem na noc http://morzeurody.pl/krem_odzywczy_na_noc_lady_mineral_50ml,202,731.html
http://agowepetitki.blogspot.com/2011/12/krem-odzywczy-na-noc-lady-mineral.html


pozdrawiam
Aga

piątek, 23 września 2011

Eliksir pod oczy Synesis

Jakiś czas temu udało mi się wygrać w rozdaniu na blogu pieknosc dnia  eliksir pod oczy marki Synesis. Nie ukrywam że sprawiło mi to wielką radość gdyż byłam bardzo ciekawa tego produktu i miałam przeogromną chęć na wypróbowanie go.

Używam go od kilku miesięcy więc nadszedł już czas na wyczerpującą recenzję :)


Eliksir pod oczy Synesis


Kilka słów od producenta

21 aktywnych składników bez konserwantów
Eliksir pod oczy to jeden z najbogatszych w substancje aktywne synezyjnych produktów. To również jeden z najoryginalniejszych preparatów pod oczy na polskim rynku, między innymi ze względu na swoją oleistą konsystencję. Eliksir zawiera tak cenne składniki jak – oleje: rycynowy, ryżowy, winogronowy, makadamia, awokado, rokitnikowy, konopny; masła: pistacjowe, aloesowe, shea, a także balsam cedrowy, koenzym Q10, ceramidy i drogocenne witaminy E w różnych związkach.

Dzięki tak bogatemu składowi Eliksir zapewnia intensywną i skuteczną ochronę przed wolnymi rodnikami, utrzymanie prawidłowego poziomu nawilżenia skóry oraz pomaga w tworzeniu nowych komórek. Masło aloesowe bogate jest w witaminy A, C, B, potas, wapń, sód, żelazo, cynk, miedź, proteiny, dzięki czemu Eliksir reguluje pH naskórka, działa nawilżająco i ściągająco. Naturalne ceramidy doskonale wbudowują się w struktury międzykomórkowe.

Eliksir nie zawiera konserwantów, barwników ani substancji zapachowych. Jedna buteleczka eliksiru wystarcza na 2-3 miesiące.

Dodatkowo Eliksir pod oczy bardzo dobrze sprawdza się przy makijażu: wystarczy jedna kropla tego produktu dodana do podkładu, aby efekt był dużo lepszy i bardziej trwały – fluid łatwiej się rozprowadza, a jednocześnie nawilża i odżywia skórę. 


opis pochodzi ze strony synesis.pl



pojemność: 10ml
cena: 58zł

Dostępny w sieci klik oraz w warszawskim butiku Synesis (ul. Wiktorskia 65, 02-587 Warszawa)



Moja opinia

Dlaczego ten kosmetyk tak mnie kusił? I co wyszło z tego kuszenia?

Lubię niekonwencjonalne rozwiązania, dlatego pod oczy stosuję nie tradycyjne kremy ale właśnie kosmetyki o konsystencji olejowej.  Oczywiście oleje najlepiej sprawdzają się gdy zaaplikujemy je na noc, rano, pod makijaż już niekoniecznie.


Eliksir...ta nazwa nęci i sugeruje coś o bogatym składzie. Coś co zadziała. Takie połączenie magi i nauki w jednym :)








Opakowanie
Niezwykle przypadło mi do gustu. Mała, zgrabna butelka wykonana ze szkła pięknie prezentuje swą złocistą zawartość. Nakrętka w kształcie kulki (przypomina perłę) jest zrobiona z plastiku. Gdy ją odkręcimy, mamy jeszcze mały korek który zamyka ujście butelki.







Konsystencja
Eliksir jest w postaci płynnej, olejowej. Jednak nie pozostawia tłustej powłoki (o ile nałożymy go w rozsądnej ilości) co sprawia że nieźle sprawdza się pod makijaż.
Jeszcze żaden korektor nie zwarzył się na tym eliksirze.




Kolor/zapach
O kolorze już wspomniałam :) to przejrzyste płynne złoto.

Przy pierwszym otwarciu odruchowo powąchałam eliksir, spodziewając się typowego zapachu oleju. Stosując oleje od dawna spotykam na swej drodze i te intensywnie pachnące, nie zawsze fiołkami jak i te bez zapachu.
Eliksir ma tak subtelną woń że jej nie czuję. Świetnie :)


Aplikacja
O ile opakowanie jest bardzo estetyczne, to jednak forma aplikacji mało praktyczna. Za każdym razem trzeba podważać korek i wylewać odrobinę eliksiru na palec (często wylewa się za dużo).  O wiele bardziej sprawdziłby się tu jakiś dozownik, mała pompka?




Kosmetyk jest bardzo wydajny, wystarczy jedna kropla którą delikatnie wmasowuję w skórę wokół oczu.

Działanie
Działa i to jak :)
Kolejny dowód na wyższość kosmetyków olejowych nad tradycyjnymi. Elikir przeciwdziała przesuszaniu się skóry, wpływa na zwiększenie jej elastyczności.Odkąd go stosuję zmarszczki mimiczne są spłycone, co widać gdy aplikuję korektor pod oczy. Pokładam też dużą nadzieję w tym, że chroni przed wolnymi rodnikami.

Jest bardzo wydajny. Stosuję go od końca lipca i nie zużyłam połowy. Producent wspomina że jedna buteleczka wystarcza na 2-3 miesiące, mi na pewno wystarczy na znacznie dłużej (nie wiem co jest tego przyczyną ;) może aplikuję za małe ilości?)



Podsumowując...

Plusy
  • wydajność
  • nawilża, zwiększa elastyczność skóry, wpływa na drobne zmarszczki mimiczne
  • bezzapachowy
  • nie jest tłusty
  • bogaty skład
  • nie podrażnia oczu
  • estetyka opakowania
  • cena nie jest niska ale biorąc pod uwagę działanie i wydajność jak najbardziej jest do przyjęcia

Minusy 
  •  mało praktyczna forma aplikacji


Skład/INCI 


Moja ocena 
4,5/5

pozdrawiam
Aga

środa, 14 września 2011

Luksusowy krem rewitalizujący Synesis

Zmarszczki? Zwiotczała skóra? Utrata jędrności?

Czy na pomoc przyjdzie nam krem marki Synesis? Przekonajmy się


Luksusowy krem rewitalizujący Synesis



Kilka słów od producenta

Krem opracowany w oparciu o światowe standardy farmakologiczne. Gwarantuje odpowiednie nawilżenie skóry przy jednoczesnym wygładzeniu zmarszczek i wyjątkowym działaniu pielęgnacyjnym. Efekty te są możliwe dzięki kompozycji licznych składników, między innymi kwasu hialuronowego i beta-glucanu, chroniącymi naturalny kolagen i elastynę. Działanie wygładzające, uelastyczniające i nawilżające wzmacniają trwałe pochodne mocznika – jest to absolutna nowość na polskim rynku kosmetycznym. Kompozycje witaminy C i E, prowitaminy B5,ceramidów IIIB, 3 ziół sprawiają, że Luksowy Krem ma działanie silnie przeciwzmarszczkowe. Dodatkowo w składzie kremu możemy odnaleźć tak cenne komponenty jak: masło carte, olej makadamie, olej jojoba, miłorząb, żeń-szeń, d-panthenol, squalen. Wszystkie efekty zostały potwierdzone badaniami klinicznymi

opis pochodzi ze strony www.synesis.pl
 
pojemność:
50ml/78zł
250ml/234zł

Dostępny w sieci klik oraz w warszawskim butiku Synesis (ul. Wiktorskia 65, 02-587 Warszawa)



Moja opinia 

Tik tak. Tik tak. Czas płynie nieubłaganie. Jeszcze wczoraj nastolatka a dzisiaj- widok w lustrze potrafi przerazić. Uświadomić że się starzejemy. I zmusić do walki z efektami przemijania.
Mam 35 lat i czas najwyższy by sięgnąć po mocniejszy kaliber kosmetyczny. Sera, kremy przeciwzmarszczkowe, ampułki-to wszystko powoli zaczyna gościć na mojej półce.
Tylko co zrobić jeśli cera za dużo się nie zmieniła? Nadal lubi się przetłuszczać, goszczą na niej niespodzianki, nie znosi ciężkich odżywczych kremów które najczęściej kojarzą się ze skórą dojrzałą.
Odpowiedzią są sera i ampułki o lekkiej konsystencji oraz kremy przeciwzmarszczkowe które biorą pod uwagę nie tylko tradycyjne właściwości skóry dojrzałej ale i takiej bardziej kapryśnej, skłonnej do zapychania. 


Czy luksusowy krem rewitalizujący Synesis mi pomógł? 






Opakowanie
Krem zamknięto w eleganckim przezroczystym słoiczku z czarną nakrętką.
Wygląda niezwykle sophisticated ;)))  moja babska natura kochająca piękne opakowania czuje się dopieszczona.


Niestety któregoś razu zbyt mocno dokręcałam wieczko i pękło :/


Kolor/zapach
Krem ma kolor biały, ale nie jest to czysta biel, jest nieco złamana, cieplejsza.
Pachnie. I to jak. Odkręcając nakrętkę czujemy bardzo subtelny, delikatny zapach. Nie ma on wyraźnych nut, czy to owocowych czy kwiatowych. Pachnie...dobrym kosmetykiem pielęgnacyjnym, cokolwiek to znaczy ;)




Konsystencja
Ma lekką, puszystą a jednocześnie taką...mokrą konsystencję . Kojarzy mi się z nawilżającą śmietanką bez zawartości tłuszczu.




Aplikacja
To czysta rozkosz! Ta konsystencja jest niesamowita. Pieści moją skórę podczas nakładania kosmetyku do tego stopnia, że mogłabym się smarować w nieskończoność.
Krem nie maże się po skórze, szybko się wchłania.








Działanie
Czy ten krem mi pomógł? Czy ten krem pomoże Wam?

Najpierw wyjaśnię jedną rzecz. Nie wierzę w spektakularne działanie przeciwzmarszczkowe kosmetyków. W/g mnie mogą one nawilżyć, odżywić skórę, zadziałać prewencyjnie na przyszłe zmarszczki. Mogą lekko napinać ale czy ich możliwości są nieograniczone, tak jak nam to obiecują reklamy? Czy kosmetyk może zastąpić medycynę estetyczną? Czy da efekt tak spektakularny jak kwas hialuronowy czy toksyna botulinowa?
Moim zdaniem-nie. Do pewnego wieku mogę polegać na kosmetykach. Ale czas płynie. Bezlitośnie. I nadejdzie taki moment że krem nie wystarczy. Że zacznę myśleć o wypełniaczach, botoksie. I nic w tym złego.
Ale to nie znaczy że kremy przeciwzmarszczkowe można odłożyć na półkę i całkowicie z nich zrezygnować. Że nic nie dają. Dają i to dużo. Pielęgnują naszą skórę, stosowane systematycznie mają świetne działanie profilaktyczne. Nie zlikwidują może głębokich zmarszczek ale pomogą nam w walce z tymi płytszymi i drobniejszymi. Nawilżą i odżywią. Dadzą kopa energetycznego.

Trochę się rozpisałam :) Wracajmy do kremu Synesis.



Krem świetnie nawilża. Do tej pory spotykałam kremy przeciwzmarszczkowe które były treściwe, skupiały się głównie na odżywianiu. A ten to przede wszystkim świetny nawilżacz. Moja skóra go pije niczym ja wodę mineralną z miętą i plasterkiem limonki w upalny dzień :)

Ma fajny skład-olej makadamia czy jojoba, skwalan, pochodne mocznika, kwas hialuronowy czy żeń szeń to tylko niektóre z ciekawszych składników.  Nieco zaniepokoiły mnie na drugim miejscu trójglicerydy kaprynowe i kaprylowe bo wiem że mnie lubią zapychać dlatego nie stosuję kremu codziennie tylko co 2-3 dni. I na razie, odpukać, jest spokój.

Czy zauważyłam działanie przeciwzmarszczkowe? Jeszcze nie. Ale skóra jest wyraźnie nawilżona i bardziej zwarta. Nie będę Wam wciskać kitu że zmarszczki zniknęły, skóra stała się niewiarygodnie jędrna i napięta niczym po liftingu bo to nieprawda. Ale krem jest godny polecenia choćby ze względu na nawilżanie, odżywianie i fajny skład.



Podsumowując...

Plusy
  • bogaty skład
  • świetna konsystencja
  • nawilża i to jak
  • odżywia
  • ładny, nienachalny zapach
  • estetyczne opakowanie


Minusy
  • dla niektórych:cena i dostępność
  • dla mnie- Caprylic/Capric Triglyceryde



Skład/INCI



Moja ocena
4/5



pozdrawiam
Aga

środa, 31 sierpnia 2011

Petitkowa jesień-czyli zapowiedzi

 Moi drodzy obserwatorzy, jesienią czeka na Was mnóstwo ciekawych recenzji oraz konkurs makijażowy (ale o tym na razie cicho sza).

Uchylę rąbka tajemnicy :) oto zapowiedź wrześniowych i październikowych recenzji. Będzie się działo!

Eliksir pod oczy Synesis
Luksusowy krem na noc Synesis
Pędzle Maestro: 145, foundation I i foundation II
Mineralne korektory Lily Lolo: Barely Beige i PeepO



Mineralne róże Lily Lolo: Ooh La La i Clementine
Mineralne cienie do powiek Lily Lolo: Golden Lilac, Pixie Sparkle, Greyzie Daze, Smoky Brown i Hush
Mineralny błyszczyk do ust Lily Lolo Whisper
 Mineralna kredka do oczu Lily Lolo Black

Żywa Ziemia Wulkaniczna Abacosun
Maseczka pod oczy Ilumina Viviean
Żel z kwasem salicylowym Control Therapy Viviean
Ampułki Control Therapy Viviean
ZAMIAN GOLD CACAO CHOCOLATE Pore tightening Mask
Kumano Japan SUMI Charcoal Facial Cleansing Foam
Facial Water Vita-C Cream SkinFood
Paleta  GlamBOX Ornament by digitalgirl13
Matowe cienie prasowane Glazel 









Na którą recenzję czekacie najbardziej? :)



pozdrawiam
Aga