Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Archipelag Piękna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Archipelag Piękna. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 maja 2013

NONIQUE 24h krem do twarzy Intensive

Dzisiaj chciałabym Was zaprosić na recenzję ciekawego kremu do twarzy. Marka kompletnie mi nieznana, w zasadzie w ciemno trafił do mojej codziennej pielęgnacji. Czy w niej pozostanie?

NONIQUE 24h krem do twarzy Intensive



                                                           Kilka słów od producenta                                                         

24h krem do twarzy Intensive z BIO owoców Noni, BIO Aloe Vera, BIO olejkiem oliwkowym, BIO olejkiem awokadowym i BIO olejkiem migdałowym chroni oraz intensywnie nawilża cerę.

Nuty zapachowe: świeża limonka i zielony kwiat oliwkowy.

  Dzięki 24h kremowi do twarzy Intensive cera jest doskonale odświeżona i całodobowo chroniona przed negatywnymi czynnikami otoczenia.



Codzienna pielęgnacja cery za pomocą najlepszych środków z natury:

BIO olejek awokado

Olejek pochodzenia roślinnego z wieloma witaminami i minerałami. Idealny do pielęgnacji wysuszonej i odwodnionej skóry.

BIO liście Noni

Jeden z głównych składników produktów NONIQUE. Mają właściwości odżywcze, ochronne i regeneracyjne. Zawierają dużo flawonoidów oraz substancji odżywczych.

BIO olejek oliwkowy

Z dużą zawartością nienasyconych kwasów tłuszczowych, chlorofilów, witamin – między innymi witaminy E, która chroni i nawilża komórki skóry.

BIO Aloe Vera

Jest znana z właściwości nawilżających, przeciwzapalnych, Chroni i działa kojąco na skórę. Przeznaczona dla suchej skóry.

Podstawą kosmetyków NONIQUE są owoce karaibskie Noni. Razem z Aloe Vera i 14 innymi składnikami pochodzącymi z upraw ekologicznych, gwarantują najlepszą pielęgnację ciała.
Wysoka jakość wszystkich składników umożliwia zastosowanie kosmetyków NONIQUE także do problematycznej i bardzo wrażliwej skóry.
   Oferujemy Państwu najwyższą jakość, jaką można uzyskać z natury. Produkty nie zawierają żadnych sztucznych barwników, parafiny, parabenów, PEG-ów ani silikonów.


Prawie wszystkie nasze produkty są VEGAN, co oznacza, że nie zawierają składników pochodzenia zwierzęcego.
Żaden nasz produkt nie był testowany na zwierzętach.
źródło archipelagpiekna.pl
Pojemność: 50ml
Cena: ok 35zł

 Całą serię kosmetyków Nonique kupicie w sklepie Archipelag Piękna

kosmetyki naturalne

                                                                    Moja opinia                                                                          

Byłam bardzo ciekawa czym uraczy mnie Nonique. Czy skończy się to zgagą czy miłością do końca życia?

 Opakowanie 
miękka tubka



Konsystencja 
dość lekka , nieco puszysta

Kolor/zapach 
pachnie cytrusami, a dokładniej limonką

Aplikacja 
krem ten aplikowałam codziennie rano

Działanie 
Krem ten sprawił że poczułam potrzebę by ten przelotny romans z marką Nonique przerodził się w coś bardziej głębszego. Ale od początku :)
Na dzień dobry spotykamy się z pięknym cytrusowym zapachem i przyjemną konsystencją. Rzut oka na skład i jest naprawdę smakowicie: już na wstępie mruga do nas przyjacielsko gliceryna, olej z oliwek i awocado. Pysznie!
A jak działa? 
Powiem Wam jedno, ten zapach budzi mnie każdego ranka jeszcze skuteczniej niż mokre nosy moich Klusek czy kubek kawy. Budzi, orzeźwia i daje kopa.
Do tego działa. Naprawdę działa. Nawilża, odżywia, regeneruje i to wszystko bez stłamszenia skóry ciężkim filmem. Nie zapchał mnie ani nie podrażnił.
To zdecydowanie mój kremowy faworyt w ostatnich miesiącach.


 Podsumowując... 

Plusy 
wyśmienity skład
energetyzujący zapach
wydajny
nawilża i odżywia
skóra staje się gładsza i zregenerowana
współpracuje z makijażem
wchłania się bezproblemowo
3 x nie- nie podrażnia, nie zapycha, nie obciąża


Minusy 
na chwilę obecną, po wylizaniu zawartości do ostatniej kropli nie widzę żadnych

Skład/INCI 

Moja ocena 
5/5 z czystym sercem

 pozdrawiam 
Aga

piątek, 26 kwietnia 2013

Peeling cukrowy z kawą, guaraną i olejem ze słodkich migdałów Archipelag Piękna

Jestem maniaczką scrubów do ciała a Wy? Zwłaszcza teraz, w sezonie przedwakacyjnym warto zrzucić starą zimową skórę.

Peeling cukrowy z kawą, guaraną i olejem ze słodkich migdałów Archipelag Piękna



                                                               Kilka słów od producenta                                                       

Cukrowy peeling z kawą, guarana i olejem ze słodkich migdałów, to połączenie cudownej kompozycji  zapachowej oraz właściwości pielęgnujących skórę. Peeling po użyciu pozostawia skórę ujędrnioną, gładka i nawilżona, nie ma potrzeby dodatkowego stosowania balsamu.

Kawa jest środkiem zwężającym naczynia krwionośne. Dzięki zawartości kofeiny i zniewalającemu aromatowi kawa znajduje szerokie zastosowanie w kosmetyce. Kofeina usuwa z organizmu zalegające toksyny, przyspiesza odpływ limfy z tkanki tłuszczowej oraz uwalnia nadmiar tłuszczu z adipocytów, przez co zmniejsza ich rozmiar. Kosmetyki z zawartością kawy poprawiają wygląd skóry, zmniejszają skórkę pomarańczową i w widoczny sposób ujędrniają.
Kawa jest również źródłem teofiliny i teobrominy, które zwiększają wydzielanie neuroprzekaźników a co za tym idzie poprawia koncentrację, wprowadza w dobry nastrój i usuwa zmęczenie. Dzięki związkom polifenolowym neutralizuje wolne rodniki, co wpływa na spowolnienie procesu fotostarzenia się skóry.
Guarana stosowana jest w profilaktyce cellulitu, ponieważ posiada zdolność spalania tkanki tłuszczowej. Hamuje procesy starzenia się skóry, poprzez przeciwdziałanie negatywnym skutkom rodników tlenowych i ochronie DNA komórki przed innymi wpływami powodującymi mutacje genetyczne. Guaranę można określić jako naturalny stymulator, który działa szybko i skutecznie, rewitalizuje ducha i ciało, dodając energii.
Olej ze słodkich migdałów, to jeden z najlepszych olejów stosowanych w kosmetyce. Polecany w celu zapobiegania rozstępom, jest bardzo łagodny, nie drażni, uspokaja. Stosowany jest w leczeniu egzemy, łuszczycy oraz do pielęgnacji skóry suchej, podrażnionej.
źródło archipelagpiekna.pl
 Pojemność: 150ml
Cena: 29zł

Uwaga!!! Tylko dzisiaj ten peeling kupicie za symboliczną złotówkę w urodzinowej promocji Archipelagu Piękna.

kosmetyki naturalne

                                                                    Moja opinia                                                                      

Peeling ten  znalazł się w moich zimowych ulubieńcach i jest już tylko wspomnieniem. Ale bardzo przyjemnym wspomnieniem.

 Opakowanie 
lekki, prosty plastikowy słoik

Konsystencja 
sypka, kryształkowa



Kolor/zapach 
o matkoicórko jak on pięknie pachnie! Nic tylko wziąć łychę, trochę bitej śmietany i zatopić się w tym zapachu bez reszty. Mieszanka brązowego cukru i kawy

Aplikacja
stosowałam go pod prysznicem, masując skórę głównie uda i pupę

 Działanie 
Fantastyczny peeling!
Od zapachu, po skład i działanie- nie mam mu nic do zarzucenia.
Skład zachwycająco prosty i naturalny- mamy tu brązowy cukier, guaranę, kawę i olej ze słodkich migdałów.
Nic więcej do szczęścia mi nie potrzeba.
Wmasowuję go w skórę , kryształki dobrze ją masują, na koniec spłukuję. Skóra jest gładka i sprężysta, do tego elastyczna i nie wysuszona (nie czułam potrzeby balsamowania). Poprawia ukrwienie skóry. Pomaga w walce z pomarańczową skórką.
Był moim mocnym wstępem przed sezonem letnim do likwidacji widoczności cellulitu.

Podsumowując...

 Plusy
krótki naturalny skład
genialny zapach
wygładza, ujędrnia
pomaga zwalczyć cellulit
pozostawia skórę elastyczną i niewysuszoną

 Minusy
żadnych

 Skład/INCI


 Moja ocena 
5/5

pozdrawiam 
Aga

środa, 27 marca 2013

Polinezyjski olejek do masażu Archipelag Piękna

I znowu olejek. I znowu ...na włosy :)

Polinezyjski olejek do masażu Archipelag Piękna



                                                            Kilka słów od producenta                                                           

Olejek do masażu relaksującego ciało na bazie olejku z pestek winogron i egzotycznego olejku z orzechów kokosowych.
Doskonale regeneruje naskórek, chroni przed starzeniem, ujędrnia i wysubtelnia skórę.
Zawiera extrakt z alg Sargassum bogaty w polifenole, które wykazują 4 krotnie silniejsze działanie
przeciw wolnym rodnikom niż ekstrakty z zielonej herbaty. Ma niezwykłe właściwości regeneracyjne, gojące i wyciszające. Pozostawia skórę miękką i elastyczną

Pachnie cudownie kokosami i rajskimi kwiatami Tiare.
źródło archipelagpiekna.pl
Pojemność: 40ml
Cena: 14,99zł

Można go kupić TUTAJ
 
                                                                     Moja opinia                                                                       

Kolejny kosmetyk olejkowy z przeznaczeniem do czegoś innego niż włosy. A ja uparcie na...włosy :) a jakże .

Opakowanie
prosta butelka z ciemnego szkła

 Konsystencja 
olejowa

 Kolor/zapach 
pachnie fantastycznie, zmysłowo, aż chcę być nim wymasowana (ktoś chętny? ;)

 Aplikacja
nakładam go po każdym myciu głowy na końcu włosów w celu ich zabezpieczenia.

 Działanie
Mmmm, ten zapach mnie zniewolił ;)
Olej nie jest bardzo tłusty, nie obciąża włosów, dodaje im blasku, zwiększa elastyczność i przede wszystkim chroni przed wysuszeniem i zniszczeniem. Zapach może nie trwa specjalnie długo ale przez jakiś czas go wczuwam i zdecydowanie poprawia mi to nastrój.

 Podsumowując... 

 Plusy 
zapach
skład
nie jest ciężki i tłusty
chroni końcówki przed zniszczeniem

Minusy
żadnych

 Skład/INCI 
Oily extract of Sargassum, Coconut oil, Grape seeds oil 

Moja ocena
5/5

 pozdrawiam 
Aga

sobota, 16 lutego 2013

Co mi wpadło ostatnio do kosmetyczki i szafy...

Mamy już za sobą połowę miesiąca , czas najwyższy na lutowe nabytki :) tym razem znacznie skromniej niż w styczniu

FlosLek- stosuję dopiero chwilę a już mam pewnego ulubieńca
moja stara TT się wysłużyła, czas na nową
w końcu dotarło coś od L'occitane (listem zwykłym priorytetowym) krem do rąk i mydełko
odpukać póki co- puk puk ale kroi się miłość  ;))
doczekałam się też moich ciuchów z Mosquito które przyszły do mnie w pomylonych rozmiarach i kolorach. Na plus- dwie bokserki gratis, na minus- zdrapana naklejka z rozmiarem z bokserki którą kupiłam i nie wiem czy to XXS czy S jak pozostałe dwie gratisowe

pozdrawiam
Aga

niedziela, 23 grudnia 2012

Szampon w kostce Bomb Cosmetics

 Nigdy nie uległam manii Lushowej choć nie ukrywam, kusiły mnie i nadal kuszą te kosmetyki. Maseczki do twarzy, szampony w kostce... no właśnie- szampony w kostce

Szampon w kostce Bomb Cosmetics


                                                        Kilka słów od producenta                                                         

Szampon w kostce - To Be Sheer - NOWOŚĆ!
ABSOLUTNA NOWOŚĆ:  SZAMPON W KOSTCE !
 Bez zbędnej wody, sama esencja wydajnego, naturalnego szamponu z dodatkiem olejków eterycznych, który doskonale odżywi zniszczone włosy i doda im blasku!
Szampon zawiera doskonały olejek eteryczny z szałwii oraz oliwkę, a pachnie delikatnie drzewem sandałowym na bazie ziołowej, z górną nutą bergamotki.
źródło archipelagpiekna.pl 
Pojemność: 50g
Cena: ok.19zł

Można kupić tutaj

                                                                  Moja opinia                                                                         

Lubię nietypowe rozwiązania, dlatego po szampon w kostce sięgnęłam z przyjemnością. I ogromnym zaciekawieniem.

 Opakowanie
szampon zapakowany jest w kartonik, ale można dokupić do niego specjalną puszkę która na pewno ułatwi przechowywanie go. 



 Konsystencja
twarda, zbita. Wygląda trochę jak posklejane ze sobą ziarenka.


 Kolor/zapach
przyjemny, ziołowy z nutą drzewa sandałowego 

 Aplikacja 
pocieram mokre włosy kilkakrotnie kostka i normalnie je myję

Działanie 
Już na wstępie rozczarowałam się składem, SLS na samym początku co dyskwalifikuje ten szampon do częstego stosowania.
Świetnie się pieni , porządnie myje włosy i oczyszcza z wszelkich zabrudzeń. Aż piszczą z czystości ( w końcu ma solidny i mocny detergent).
To na pewno godne polecenia rozwiązanie w podroży- szampon zajmuje niewiele miejsca, nie ma obawy ze coś się wyleje. Jest praktyczny. I tyle. Działanie przeciętne, sls- tu szału nie ma.

Podsumowując... 

Plusy 
praktyczny w podróży
dokładnie oczyszcza włosy
przyjemny zapach
estetyczny wygląd ( ten kwiatek jest soł słiit)
wydajny

Minusy 
SKŁAD:
SLS , zapach już na drugim miejscu


Skład/INCI
Sodium Lauryl Sulfate, Aqua (Water), Parfum (Fragrance), Polyquaternium 10, Cocamide DEA, Cocamidopropyl Betaine, Salvia Sclarea (Clary) Oil, Olea Europeae (Olive) Seed Oil, Coumarin, Eugenol, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Linalool, Hydroxyisohexyl 3-cyclohexene carboxaldehyde, CI 19140 (Yellow 5), CI 42090 (Blue 1).

Moja ocena
3,5/5

 pozdrawiam 
Aga

środa, 17 października 2012

Nowe nabytki nie tylko kosmetyczne

Lubię posty z zakupami, różne haule itp. A Wy?

U mnie zdobycze ostatnich dni


Jakieś szczegóły?
Przyszły do mnie okulary Firmoo, ciekawi jesteście jakie oprawki wybrałam? Notka okularowa tuż tuż :)
Jesienne nowości oraz limitowany zestaw fantastycznych cieni Lily Lolo- jest w czym wybierać na costasy.pl.
Nowinki z Pierre Rene: kamuflaż, tusz i eyeliner.
Zakupy z Archipelagu Piękna, tym razem skromnie- dwie henny do włosów Khadi.
Zakupy na folaroni.com- baza matująca i podkład wodoodporny 3NB Make-up Atelier Paris.
I najmniej okazały zakup to wkład pudru Glamour Glow Kryolan który niemalże mi się skończył (chcecie notkę z całą paletą?)

A przede mną wypad do Rossmanna (kto się ze mną wybierze?)  i... sobotnie targi kosmetyczne :))
Nie mogę szaleć, nie mogę szaleć, nie mogę szaleć...- to moja mantra na nadchodzące dni.

pozdrawiam
Aga

poniedziałek, 24 września 2012

Henna Khadi- pierwsze wrażenia

10 września nałożyłam swoją pierwszą w życiu hennę na włosy. Było to niezwykle przejmujące doświadczenie w moim życiu ;)) wygląd, zapach, aplikacja...

Dzisiaj mijają 2 tygodnie od tego dnia i chyba czas na wstępne przemyślenia.
Zdecydowałam się na hennę Khadi w odcieniu Orzechowy Brąz. 


Nie wybrałam ciemnego brązu gdyż bałam się efektu zbyt ciemnych, niemalże czarnych włosów.
Hennę trzymałam na włosach ok. 4 godz i zmyłam ciepłą wodą. Włosy umyłam szamponem i odżywkowałam dopiero po upływie ok. 2 dni  by kolor miał szansę się rozwinąć.

                                                    Moje obserwacje                                                      

Włosy tuż po zmyciu henny były szorstkie, matowe ale wyraźnie grubsze.


Na drugi dzień zaczęły się zmieniać- kolor się pogłębił, włosy zaczęły nabierać blasku . Gdy umyłam je delikatnym szamponem i wysuszyłam były jedwabiste , gładkie i wyraźnie bardziej błyszczące niż przed farbowaniem.
Kolor jednak nie okazał się trwały, już po tygodniu widać było różnicę, a pod dwóch niemalże zniknął całkowicie.


Jednak pomna tego co czytałam, byłam na wypłukiwanie henny przygotowana. Podobno dopiero kolejne farbowania stają się bardziej trwałe, z każdą następną aplikacją kolor dłużej trwa.
Dodatkowo w moim przypadku henna była nałożona na włosy rozjaśniane na prawie 2/3 długości (ombre hair) i z tych partii kolor wypłukał się najszybciej. Ciemne części włosów oraz te moje naturalne z siwulcami nadal są pokryte kolorem (wnioskuję to po braku widocznych siwych nitek).

Jednak henna w dniu dzisiejszym to żaden miraż czy blade wspomnienie. Mimo że pod kątem koloryzacji efekt henny nie trwał u mnie długo, to jednak wizualny stan pogrubionych i jakby zdrowszych włosów jest nadal. Pozwala mi to patrzeć z optymizmem w przyszłość i planować kolejne hennowanie. Jest bowiem szansa że uratuję moje biedne pióra.

Nie jest to recenzja, nie śmiałabym recenzować produktu po jednym zastosowaniu ;)  chciałam tylko podzielić się z Wami moimi wrażeniami. Na recenzję przyjdzie czas.

Farbujecie chemią czy henną? A może macie swoje własne naturalne włosięta?

pozdrawiam
Aga

czwartek, 20 września 2012

Ręcznie robione mydło wyszczuplające i peelingujące Archipelag Piękna

Chcecie się wyszczuplić to tu, to tam? 
Ja niekoniecznie. Ale jestem za peelingiem i pozbyciem się skórki pomarańczowej.
Mam coś ciekawego dla nas :)

Ręcznie robione mydło wyszczuplające i peelingujące Archipelag Piękna


 
                                                     Kilka słów od producenta                                                  

Naturalne składniki: kawa, kakao, masło shea
Właściwości: antycellulitowe, wyszczuplające
Rewelacyjne, ręcznie robione, mydło peelingujące. Ma działanie antycellulitowe i wyszczuplające. 
Dzięki specjalnie formowanym wypustkom, peeling i masaż pod prysznicem są bardziej intensywne a dobroczynne składniki łatwiej wnikają w skórę, pomagając pozbyć się problemu pomarańczowej skórki i wysmuklić ciało.
Pachnie cudownie, dzięki zawartości najwyższej jakości kawy Arabiki i dominikańskiego kakao.
Dodatek masła shea sprawi, że Twoja skóra będzie miła w dotyku, miękka, gładka i doskonale  nawilżona.
źródło archipelagpiekna.pl

Pojemność: 100g
Cena:19zł

kosmetyki spa


                                                            Moja opinia                                                             

Lubie kosmetyki nietypowe. Czy to o niestandardowym działaniu czy też wyglądzie.
To mydło wygląda cudacznie, nieprawdaż?  :)

 Opakowanie 
mydło trafiło ze sklepu zawinięte w folię.


Ma przefajną powierzchnie masującą, z odpowiednio formowanymi wypustkami. Do tego głęboka czerń i mamy coś niebanalnego.

Konsystencja 
jak to mydło, twarda :)

Kolor/zapach 
Kolor czarrny, najczarniejszy.


Pachnie... kawowo-kakaowo :)

Aplikacja
codziennie wieczorem, pod prysznicem masuję nim skórę zaatakowaną cellulitem czyli uda i pośladki.

Działanie 
Cudak ale działa. Początkowo obawiałam się tego działania wyszczuplającego gdyż w moim przypadku niekoniecznie no chyba że planuję zniknąć ;)
Ale nie zniknęłam, jestem i do tego zadowolona.
Mydło oprócz ciekawej formy przyciągającej oko ma też niezłe działanie. Zawartość kawy pobudza mikrokrążenie i faktycznie pomaga walczyć ze skórką pomarańczową. Wypustki tak szybko nie znikają, mimo wielokrotnego stosowania jeszcze coś tam wystaje i masuje mnie. Maslo shea dba o kondycję skóry.
Mydło pięknie pachnie i jest dość wydajne.



Podsumowując... 

Plusy 
wygląd na szóstkę
raczej wydajne
zapach
niedrogie
przy regularnym stosowaniu ma działanie antycellulitowe
dba o skórę
 
Minusy 
w zasadzie nie mam żadnego :) nie wiem jak z działaniem wyszczuplającym bo u mnie nie ma co wyszczuplać ;)


Skład/INCI 


Moja ocena 
4,5/5

pozdrawiam 
Aga

środa, 12 września 2012

Kokosowy okład na ciało Archipelag Piękna

Tym razem chciałabym opowiedzieć Wam o niezwykle frapującym mnie już od pierwszych chwil produkcie :)

Kokosowy okład na ciało Archipelag Piękna




                                                          Kilka słów od producenta                                                      

 Kokosowa kopra, prawdziwa skarbnica lipidów i minerałów, czerwone wodorosty i sucha woda morska to oryginalne składniki maski do ciała o silnie regenerującym i rewitalizującym działaniu.
Otulająca ciało maska z kokosowego miąższu zapewni skórze prawidłowe odżywienie i nawilżenie, zmiękczy i wysubtelni.
SPOSÓB UŻYCIA: Zmieszać 1 dawkę proszku z 1 dawką wody aż do uzyskania jednorodnej masy. Nałożyć na ciało, owinąć folią, okryć kocem najlepiej grzewczym. Po 20 min zmyć  pod prysznicem. 
źródło archipelagpiekna.pl

Pojemność: 100g
Cena: 24,99zł

Do kupienia
kosmetyki spa

                                                               Moja opinia                                                                 

Początkowo zastanawiałam się czy w ogóle jest sens bym zabierała się za taki kosmetyk. Ja, leniuch totalny  jeśli chodzi o rytuały pielęgnacyjne ciała. A tu trzeba mieszać z wodą, nakładać, owijać... o matko córko i  leniwe z serem

Opakowanie 
biały plastikowy słoik z charakterystyczną naklejką i szatą graficzną 



Konsystencja 
sucha,  wygląda jak mleko w proszku



Kolor/zapach 
Pachnie kokosowym słodzonym mlekiem w proszku choć gdy się wwąchuję czuć taką nieco laboratoryjną woń.
Po zmieszaniu z woda otrzymujemy gładką, jednolitą masę która pachnie już tylko słodkim kokosem

Aplikacja 
tak szczerze mówiąc to nie chciało mi się bawić z nakładaniem okładu na ciało, owijaniem folią i potem kocem... dlatego wymyśliłam sobie że zastosuję go na dłonie i stopy :)
Aplikuję na skórę rąk i stóp, owijam folią i zakładam rękawiczki/ skarpetki. Po ok. 30 minutach zmywam.

Działanie 
Działa :) fajnie działa.
Już po pierwszym razie skóra dłoni i stóp była wyczuwalnie gładsza, zmiękczona, bardziej elastyczna. Stosuję okład raz na tydzień, półtora czyli jak mi się przypomni ;) i wszelki przesusz i ściągniecie tych partii ciała odeszły w siną dal. To znakomite uzupełnienie codziennego kremu pielęgancyjnego.
Na pewno kiedyś tam, z czystej ciekawości wypróbuję na inną część ciała. Na razie leń we mnie zapiera się przed tym rękoma i nogami, ale za to gładkimi i odżywionymi ;)

Podsumowując... 

Plusy 
wydajny
przyjemnie pachnie
zmiękcza, odżywia, wygładza, nawilża
skład

Minusy 
nieco babrania z przygotowaniem

Skład/INCI 


Moja ocena 
4/5

pozdrawiam 
Aga

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Olej z nasion czarnego bzu Archipelag Piękna

Takie notki piszę z ogromną przyjemnością :)

Olej z nasion czarnego bzu


Kilka słów od producenta

Olej z nasion czarnego bzu tłoczony metodą „na zimno” zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe, karotenoidy oraz przeciwutleniacze takie jak tokoferole.

Ma działanie nawilżające, dodatkowo odżywia skórę i włosy.Regularnie stosowany zmniejsza utratę wody przez skórę dzięki uzupełnieniu braków kwasów tłuszczowych.

Olej ten jest idealny dla skóry suchej i dojrzałej.
Skóra staje się bardziej elastyczna i odporna na działanie czynników zewnętrznych.

Posiada również właściwości przeciwzapalne, przeciwzaskórnikowe, pomocne przy leczeniu skóry tłustej ze skłonnością do trądziku.
Olej z pestek czarnego bzu możemy używać bezpośrednio na skórę, dobrze się wchłania. 
Zapach charakterystyczny dla owoców czarnego bzu. Bursztynowy kolor.
 źródło archipelagpiekna.pl

 Pojemność: 10ml
Cena:  9,99zł

Można go kupić w sklepie internetowym Archipelag Piękna

 Moja opinia

Oleje to moja miłość. Do twarzy, do ciała, do włosów...do wszystkiego :)
Niedawno odkryłam olej który może zrewolucjonizuje moją pielęgnację. Piszę może, gdyż używam go dopiero od 2 tygodni więc daleka jestem od słów pełnych zachwytu rzucanych zbyt szybko  ale... do rzeczy.

Olej też dostałam przy okazji którychś z kolei zakupów w sklepie Archipelag Piękna
(ostatnio tu najczęściej robię zakupy półproduktów, kosmetyków naturalnych czy indyjskich).
Ponieważ moje zbiory olejowe do małych nie należą, odłożyłam go na bok. Aż pewnego dnia skończył mi się olej tamanu i z braku laku sięgnęłam po czarny bez. I przepadłam :)
Na początek zapach- świeży, trawiasty. Urzekł mnie od razu choć zdaję sobie sprawę że nie każdy może podzielać mój zachwyt ;)
Pomna naprędce przeczytanego opisu kiedyś tam dawno temu kojarzyłam że jest przeznaczony głównie do cer dojrzałych i suchych więc aplikując go spodziewałam się tłuściocha i efektu smalcu na twarzy. Jednak olej ten nie jest tłusty, mogę jego konsystencję nazwać nawet lekko suchą. Szybko się wchłania, niemalże do matu! Pod tym względem przypomina mi mój ulubiony olej herbaciany. To kolejne wow i plusik dla czarnego bzu.
Zwykle nakładam go wieczorem, w połączeniu z eliksirem liftingująco-wygładzającym z kolorowka.com (recenzja tuż tuż, właśnie zużyłam ostatnią kropelkę i.. zobaczycie co o nim sądzę lada dzień)  lub z żelem hialuronowym a rano wstaję i podziwiam swoją skórę w lusterku- gładka, nawilżona, elastyczna, wyrównany koloryt, promienna... 
Olej w żaden sposób nie przyczynia się do powstawania zaskórników czy wyprysków, przynajmniej u mnie.
Ostatnimi czasy wypróbowałam go na końcówki włosów i odpukać tu też sprawdza się bardzo dobrze. Nie zlepia, nie pozostawia tłustej warstwy a końce włosów są miękkie i zabezpieczone. 
Gorąco polecam- choćby wypróbować.
 
Moja ocena 
5/5
 
pozdrawiam 
Aga

czwartek, 19 lipca 2012

Polinezyjski peeling rozświetlający Archipelag Piękna

Pamiętacie jak zachwycałam się ciekawą ofertą sklepu internetowego Archipelag Piękna?
W moje ręce wpadło kilka ich produktów (ostatnie zakupy wrzucałam w tym tygodniu). Dzisiaj czas na recenzję pierwszego z nich. Zapraszam :)

Polinezyjski peeling rozświetlający Archipelag Piękna


Kilka słów od producenta 

Najdrobniejszy piasek z egzotycznych wysp Bora Bora, połączony z kokosową koprą i ekstraktami morskich wodorostów tworzą delikatny preparat peelingujący o magicznym zapachu.
Subtelnie oczyszcza i wygładza naskórek, rozświetla. Pozostawia skórę cudownie miękką i elastyczną.

Na 2 porcje proszku dodać 1 porcje letniej wody. Przygotowany peeling nałożyć na umytą twarz lub ciało, wmasować okrężnymi ruchami. Następnie zmyć letnią wodą.
źródło archipelagpiekna.pl
Pojemność: 30g
Cena: 9,88zł

Do kupienia
 kosmetyki spa


Moja opinia

Lubię się złuszczać, peelingować i wygładzać :) wtedy moja skóra chłonie z większą siłą wszelkie dobrodziejstwa z kosmetyków pielęgnacyjnych. Dlatego peelingom mówię zawsze stanowcze tak.

Opakowanie 
biały plastikowy słoiczek


Konsystencja 
sucha, proszkowa. Przypomina nieco mleko w proszku.


Zapach 
pachnie słodko, niczym słodzone mleko skondensowane.

Aplikacja 
wysypuję trochę prochu w zagłębienie dłoni, dodaję odrobinę wody, mieszam palcem i nakładam lekko masując twarz. Czekam 10 minut i zmywam, wykonując ponownie masaż.


Działanie 
Jego moc ścierania określiłabym jako medium czyli średnią. Drobinki piasku ścierają dość skutecznie dlatego należy uważać i nie przesadzać z naciskiem palców gdyż możemy zrobić sobie kuku. Przy lekkim nacisku peeling działa naprawdę dobrze, wygładza skórę w sposób jaki mi odpowiada- nie jest zbyt delikatny ani zbyt mocny. Taki w sam raz :)

Zawiera tylko trzy składniki:
Lithothamnium czyli czerwone algi, które są niesamowitym bogactwem składników odżywczych ( jak np. kwasów Omega 3, wszystkich ważnych witamin, antyutleniaczy, składników mineralnych czy aminokwasów. Prawdziwa bomba pielęgnacyjna)
Biały piasek z Bora Bora który jest tu naszym złuszczaczem
oraz Coconut Pulp czyli kokosowa kopra, innymi słowy wysuszony miąższ kokosa :) zawiera minerały i tłuszcze


 Podsumowując...  

Plusy:
niedrogi
wydajny
piękny zapach
łatwa aplikacja
naturalny skład
wygładza i złuszcza zrogowaciały naskórek
 
 Minusy 
trzeba uważać z naciskiem podczas masażu gdyż można sobie poranić lekko skórę (peeling wmasowujemy lekko)


Skład/INCI 
  

 Moja ocena 
4,5/5


pozdrawiam 
Aga

niedziela, 13 maja 2012

Archipelag Piękna

Kilka dni temu odkryłam coś ciekawego-zobaczcie

kosmetyki spaArchipelag Piękna a szczególnie wyspa piękna powstała z myślą o Tobie. O Twoim wewnętrznym pięknie.

kosmetyki spaW dzisiejszym ,tak skomplikowanym i coraz bardziej sztucznym świecie, pragniemy prostych, naturalnych sposobów, by zadbać o swoje ciało i poczucie wewnętrznej harmonii.

Szanując piękno i bogactwo natury czerpiemy z niej wszystko co najlepsze.

Zadbaj o swoje ciało, swoje dobre samopoczucie. Bądź choć trochę egoistką. Spraw sobie przyjemność wybierając naturalne kosmetyki. Niech to będzie wybór świadomy, kosmetyk nie powinien być jedną spośród rzeczy wrzucanych w pośpiechu do wózka w markecie.
Zatrzymaj się przez chwile, wsłuchaj się w swoje potrzeby i upodobania. Spełnij swoje zachcianki, zanurz się w cudownie pachnącej kąpieli. Poczuj się kompletnie zrelaksowana i zadbana.

źródło archipelagpiekna.pl 


Buszując po sklepie Archipelagu Piękna znalazłam mnóstwo bardzo ciekawych kosmetyków, już planuję zakupy choć portfel piszczy ;)

 kosmetyki spakosmetyki spa


Co mi wpadło w oko...
kosmetyki indywidualne
  • zestaw do wykonania peelingu antycellulitowego
  • zestaw do wykonania maski antycellulitowej
rytuały SPA
  • polinezyjski peeling rozświetlający
  • kokosowy okład na ciało SPA Polinezja
  • polinezyjski olejek do masażu
  • peeling enzymatyczny SPA Afryka
  • olejek do masażu SPA Afryka
  • okład rozgrzewający i energetyzujący Kakao, Guarana i Pieprz SPA Afryka
  • algowy okład na ciało SPA Azja
  • krem modelujący do masażu SPA Azja
  • całą seria SPA 3 Herbaty,  SPA 3 Cytrusy i SPA Bawełna
masła i oleje kosmetyczne
  • masło shea
  • olej kokosowy
  •  masło babassu
kosmetyki do kąpieli
  • masełka pod prysznic
  • ręcznie robione mydło Truskawka , Neem&Tulsi, Pomarańcza, Trawa Cytrynowa, savon Noir peelingujące, oliwkowo-laurowe z Aleppo i glinką Beloun
pielęgnacja włosów
  • olejek Amla Gold oraz Vatika z kaktusem
  • organiczne odżywki i maski
  •  puder Amla 
  • olejek Mahabhringaraj 
 pielęgnacja twarzy
  • maseczka z płatków róży
  • kwasy hialuronowe 
  • Manjishta Maseczka Antybakteryjna, Maseczka Harde i Ajurwedyjska maseczka Skin Life 
  • puder ze skórki pomarańczy
olejki do masażu
  •  Ajurwedyjski Olejek do Masażu Dermaflex
  •  Olejek Sandałowy do Twarzy i Ciała

Hahaha, moja lista masthef powala mnie samą na kolana :))  chyba zacznę od produktów włosowych, te mnie kuszą naj naj.

A Wam co wpadło w oko?

pozdrawiam
Aga