Hybrydy hybrydami ale czasami paznokcie odpocząć muszą. Tylko jak przestawić się z fantastycznej trwałości lakierów hybrydowych na zwykłe gdzie odprysk jest już po 2-3 dniach? Jak żyć?
Piękne paznokcie są wizytówka każdej kobiety. Idealnym rozwiązaniem dla Pań ceniących sobie trwałość oraz szybkość wykonania jest wysokiej jakości, rewolucyjny produkt CAPTION. Jego unikatowej technologii LAC Q3 nie można porównać do żadnej innej. Jest pierwszym polimerowym lakierem do paznokci. Ich odpowiednio dobrana konsystencja ułatwia nałożenie cienkiej, błyskawicznie schnącej warstwy, która gwarantuje przy tym najlepszą trwałość koloru. Wygodny, szeroki, zaokrąglony pędzelek umożliwia równomierne rozprowadzenie lakieru, nie pozostawiając smug. Kolory oraz faktury lakierów CAPTION umożliwiają tworzenie prawdziwych dzieł sztuki.
SAME ZALETY:
3 x szybsze schnięcie – technologia LAC Q3
3 x dłuższa trwałość
bez lampy UV
odporne na zarysowania
piękny połysk
szeroka gama kolorystyczna
możliwość wykonywania zdobień
zachwycające efekty wykończenia
brak szkodliwych chemikaliów takich jak:
Formaldechyd, DBP (dibutyl phthalate), toulen – 3free
bezpieczny dla alergików
produkty nie są testowane na zwierzętach
data ważności 24 miesiące
można aplikować na tytan, hybrydę, żel, itd.
źródło youngnailspolska.pl
Lakiery polimerowe Caption kupicie
TUTAJ
Mój manicure to
baza,
lakier kolorowy 080 i
top coat Caption.
Postąpiłam według zaleceń dystrubutora. Najpierw jedna warstwa bazy i bach- już sucha. Potem jedna JEDNA (!!!) warstwa koloru i bach- już sucha. Na koniec top coat. Szybko, pięknie, cienko. Jestem w dzikim szoku jak te produkty szybko wysychają. Jestem w dzikim szoku jak pięknie kryje jedna warstwa pastelowego jasnego koloru, Bez smug, prześwitów. Jedna warstwa, uwierzycie? Ja nie wierzę.
Jeśli do tej pory nie zakochaliście się w Caption, zerknijcie na lakier Kill It With Kindness. Miłość od pierwszego wejrzenia, nieprawdaż?
Po 4 dniach pięknych paznokci zmyłam to cudo w niemalże idealnym stanie i strzeliłam sobie czerwień- za kilka dni na blogu.
Pozdrawiam, Aga