wtorek, 19 czerwca 2012

Maseczka SPA Snail Vanedo

W ubiegłym roku poczęstowałam Was recenzją azjatyckiej maski zbożowej. Dzisiaj kolej na

Maseczka SPA Snail Vanedo



                                                        Kilka słów od producenta                                                         

Maseczki Spa vanedo.pl są alternatywą dla profesjonalnych zabiegów stosowanych w salonach kosmetycznych.
Zapewniają skórze całkowitą odnowę biologiczną, aksamitną gładkość, jędrność, elastyczność i zdrowy, atrakcyjny koloryt.
Proponujemy Państwu profesjonalne maseczki Spa dopasowane dla każdego, łatwe w użyciu i zastosowaniu.
W naszej ofercie odkryją Państwo bogatą ofertę maseczek tj:
maseczka z alg morskich, zielonej herbaty, ekstraktu z ogórka, ziół, wyciągu z owocu cytryny, granatu oraz wyciągu z warzyw ziemniaka i wielu wielu innych...
Zapraszamy do zapoznania się z naszą bogatą ofertą maseczek, zakupienie i przeniesienie się na chwilę do krainy kwitnącej wiśni skąd pochodzą maseczki Vanedo...

Sposób użycia :
Na doskonale oczyszczoną skórę twarzy nałóż maseczkę na 20-30 minut. Po tym czasie usuń maseczkę z twarzy ale nie zmywaj nadmiaru, który pozostał na powierzchni. Pozwól by wchłonęła się do końca lub wsmaruj w skórę.

Wybierz alternatywę...

Maseczkę Spa vanedo.pl można używać zarówno schłodzoną jak i rozgrzaną (dobroczynne składniki zostają aktywowane). Trzymaj w lodówce (jeżeli zależy Ci na efekcie chłodzenia i poprawie mikrocyrkulacji) lub rozgrzej maseczkę w 50 stopniowej wodzie przez 2-3 minuty.


 SNAIL - Maseczka zawierająca składniki Mucyny.
Składnik zawarty w śluzie ślimaków poprawia reprodukcję i odbudowę zdolności skóry.
Maseczka ma działanie regenerujące, nawilżające i odżywcze.

źródło vanedo.pl


Maseczkę tę można kupić na stronie vanedo.pl KLIK lub w ich sklepie na allegro KLIK

                                                                 Moja opinia                                                                      

Niestraszna mi ptasia kupa czy mocznik więc i ślimaka wzięłam na klatę.

Opakowanie 
płat materiału nasączony esencją jest zamknięty w typowej, sporej dość saszetce

Konsystencja 
esencja jest płynna i jest jej sporo więc płat bawełny jest bardzo wilgotny

Kolor/zapach 
 o ile zapach tej zbożowej mnie irytował, o tyle ślimak pachnie bardzo delikatnie i przyjemnie (nie wąchałam ostatnio żadnego ślimaka ale wątpię by był to typowy ślimaczy aromat ;)

Aplikacja 
 na stronie vanedo.pl przeczytałam o dwóch sposobach nakładania maseczki- możemy ją włożyć do lodówki bądź zanurzyć w gorącej wodzie na 2-3 minuty. Ja zdecydowałam się na drugą opcję.


 Saszetkę umieściłam w misce, wlałam mocno ciepłą wodę, odczekałam i nałożyłam płat na skórę. Położyłam się i zrelaksowałam, odpływając na całe pół godziny. I...



Działanie 
Bardzo spodobało mi się działanie ślimaka :) na dzień dzisiejszy to mój ulubiony rodzaj płatowych masek (przede mną testy złotej). Wiadomą sprawą jest że nie należy oczekiwać spektakularnych efektów po jednym zastosowaniu bo takowe nie wystąpią. Ale skóra od razu wydaje się odżywiona, wygładzona, bardziej elastyczna i sprężysta. Koloryt cery nieco się wyrównał. Maseczka świetnie też nawilżyła- nałożyłam ją wieczorem, po zdjęciu wtarłam resztki esencji w skórę i już nic więcej nie kładłam na twarz. Rano obudziłam się z odświeżoną, rozświetloną i gładką buzią.
Jest naprawdę warta polecenia, ciekawi mnie jakie uzyskałabym efekty stosując ją regularnie?
Podsumowując... 

Plusy 
łatwa aplikacja
niska cena
duży wybór
efekty widoczne już po pierwszym zastosowaniu
piękny zapach

Minusy 
 w ślimaku- zero minusów :)

Skład/INCI 

Moja ocena 
5/5

 pozdrawiam 
Aga

14 komentarzy:

  1. O, cena faktycznie bardzo przyjemna! Chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bello, polecam :)) na dniach będę testować tę ze złotem

      Usuń
  2. zaopatrzę się w nią w przy okazji jakiegoś zamówienia z Azji (bo na ebayu te maseczki są tańsze ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. owszem ale kupowane w zestawach :) no i nie każdy ma możliwość kupienia czegoś na ebay

      Usuń
    2. ja też, ja też sobie kupię :)

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. zachęcająca, łatwy sposob przygotowania ;)

    zapraszam Cię na: http://madame-chocolate.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. No nie wiem nie wiem, ten ślimak hmm. To już wolę ptasią kupę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha ptasią to sie brało i smarowało pod górną wargą, dziadek mi opowiadał że wtedy szybciej wąsy u mężczyzn rosną haha

      Usuń
    2. Elle, kupa kupa ale średnio pachnie a ślimaczek ...mmmmm :))

      Usuń
  6. kusisz Aguś, a próbowałaś ich maseczek z koenzymem Q10 albo perłowej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pat :* mam chyba nawet Q10 z jakichś zakupów z ebay, o ile nie rozdałam bo wiele tych masek podarowałam mamie, siostrze, teściowej. POoszukam

      Usuń

Nie zostawiaj komentarzy w stylu "zapraszam do mnie", linków do bloga etc. Mój blog to nie miejsce na czyjąś reklamę.
Dziękuję :)