piątek, 24 kwietnia 2020

Face Adapt Christian Laurent

Nie pamiętam kiedy ostatnio sięgnęłam po tradycyjny podkład, serio! Tylko minerały i kremy bb lub cc. Jednak, po przeczytaniu opisu producenta, zapragnęłam wypróbować najnowszy podkład od CL. Musiałam!


Podkład korygujący Face Adapt

Face Adapt to luksusowy podkład nowej generacji, który zapewnia nieskazitelną, zachwycająco gładką cerę. Idealnie stapia się ze skórą i wyrównuje jej koloryt. 
Kosmetyk zawiera aż 60% składników pielęgnujących (m. in. kwas hialuronowy, ekstrakt z owoców goji, wyciag z bambusa), dzięki czemu długotrwale nawilża i niweluje wszelkie niedoskonałości. 
Nowoczesne pigmenty i składniki luminooptyczne doskonale odbijają światło - cera pozostaje świeża i perfekcyjnie wygładzona. Skład wzbogacony o pro + prebiotics skin complextm chroni naturalny mikrobiom skóry. 
Ultralekka, beztłuszczowa formuła eliminuje nadmierne błyszczenie się skóry. 
Kosmetyk VEGAN FRIENDLY.



Podkład ma lekką choć nie wodnistą konsystencję i nieobciążającą skóry formułę. Przyjemny, kosmetyczny zapach sprawia, że aplikacja staje się prawdziwą przyjemnością :) Jest on subtelny i ulotny, po nałożeniu nie wyczuwam już żadnej woni.


Występuje w trzech odcieniach:
01 ivory
02 vanilla
03 beige

Odcienie uniwersalne, żaden z nich nie ma wyrazistych pontonów, dopasowują się raczej do każdej karnacji. Idealny dla mnie jest odcień nr 2 czyli vanilla :) Dość jasny chłodny beż, bez różowych czy żółtych tonów. 


Jak z kryciem, zapytacie. Otóż jest ono raczej średnie, jednak jako makijażystka z wieloletnim stażem powtarzam każdej kobiecie do znudzenia- podkład winien wyrównywać koloryt, od krycia są korektory i kamuflaże :) I już.

Podkład ładnie wtapia się w skórę, jest naprawdę niewidoczny, daje efekt natural skin. I o dziwo jest nawet trwały, jeśli nie dotykam twarzy, trwa na skórze przez kilka godzin, nawet noszenie maseczki nie wyciera go zbytnio.

Nie sposób nie wspomnieć o jego składzie, znajdziemy tu kilka godnych uwagi składników pielęgnacyjnych, takich jak np. wyciąg z bambusa, kwas hialuronowy czy ekstrakt z owoców goji. 

Muszę przyznać, że Face Adapt miło mnie zaskoczył. Za niecałe 20 zł otrzymujemy podkład o przyzwoitym kryciu, nieobciążający skóry, nieutleniający się i dający naturalny finisz. 

Marka mogłaby pomyśleć o rozszerzeniu gamy kolorystycznej bo wyszło im naprawdę coś fajnego i myślę, że stanie się on ulubieńcem niejednej z Was.

Pozdrawiam, Aga

10 komentarzy:

  1. Spadasz mi z nieba, właśnie szukałam fajnego podkładu na co dzień.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tego nie znam, ale lubię ten w opakowaniu z pipetką. Lekkie/średnie krycie mi wystarcza.

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę sobie obejrzeć ten podkład. Poszukuję czegoś lżejszego na lato i jest szansa że może znalazłam, chociaż nie wiem czy przykryje moje przebarwienia.

    OdpowiedzUsuń
  4. A tego podkładu kompletnie nie znam. Ciekawa jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam inny podkład tej firmy ( ten w szklanej buteleczce z pompką ) i bardzo go polubiłam. Czuję się skuszona przez Ciebie by sięgnąć po serię Adapt :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mają cudowne opakowania :) wyglądają bardzo eksluzywnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię produkty, które dopasowują się do twarzy, bo zawsze mam problem z dobraniem odpowiedniego :(

    OdpowiedzUsuń
  8. chętnie po niego sięgnę, gdy skończę swoj aktualny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. wcześniej już używałam podkladów tej marki i każdy jeden się u mnie sprawdził. Ten też postanowiłam przetestować i to był dla mnie strzał w 10 :) cieszę się, że się na niego skusiłam. Pokład jakością dorównuje spokojnie innym markowym podkładom. Świetnie się wtapia i tworzy efekt takiej drugiej skóry. Wygląda bardzo naturalnie i nie trzeba go poprawiać w ciągu dnia.

    OdpowiedzUsuń

Nie zostawiaj komentarzy w stylu "zapraszam do mnie", linków do bloga etc. Mój blog to nie miejsce na czyjąś reklamę.
Dziękuję :)