środa, 11 czerwca 2014

Korektor Everywhere SPF20 100% Pure

Pamiętacie gdy opowiadałam Wam o kosmetykach 100%Pure?  Prosiliście by najpierw zrecenzować korektory co też niniejszym czynię :) Oto pierwszy z nich :)



Kilka słów od producenta 

Długotrwałe, kremowe, pełne pokrycie ,korektor kryje niedoskonałości bez zbrylania lub zbierania się w zmarszczkach. 100% naturalny, bogaty w składniki odżywcze z owoców , kolor nadają mu pigmenty  z owoców i warzyw.Nie zawiera syntetycznych substancji chemicznych, sztucznych substancji zapachowych ani innych toksyn. Naprawdę, 100% czystej natury. 
Działanie i zastosowanie :Korektor na wszelkie niedoskonałości , aplikować czystymi palcami ruchy wklepujące) lub za pomocą pędzelka.

Dla kogo: Dla tych, którzy pragną  uniwersalnego korektora do stosowania na całej powierzchni twarzy, a jednocześnie chcą nakarmić i nawilżyć skórę .
Bogaty w antyutleniacze.


RADA: Możesz zmieszać korektor Everywhere z kroplą ulubionego kremu i otrzymasz fluid do twarzy. im więcej korektora mniej kremu otrzymasz większe krycie , jeżeli użyjesz więcej kremu mniej korektora otrzymasz krem tonujący.

Korektor Everywhere to kosmetyk uniwersalny niezbędny w każdej kosmetyczce.
opis  plantsforbeauty.pl

Pojemność: 14ml
Cena:  110zł

Korektor ten zakupicie w sklepie internetowym Plants for Beauty KILK

Moja opinia 

Korektory to kosmetyk mi niezbędny, zwłaszcza jeśli chodzi o okolice oczu.  Jako fanka kosmetyków naturalnych opieram głównie mój makijaż na produktach mineralnych, jednak nie do końca lubię sypie korektory aplikowane pod oczy (ach ten wiek). Dlatego z ogromną ciekawością i, nie ukrywam, nadzieją postanowiłam wypróbować płynny korektor marki 100% Pure.

Opakowanie 
Mini buteleczka z dozownikiem. Super sprawa :)


Konsystencja 
lekka, delikatnie płynna ale nie lejąca się

Kolor/zapach 
W moim posiadaniu jest odcień Creme czyli najjaśniejszy


Aplikacja 
Wystarczy kropelka by zakryć cienie pod oczami. Korektor jest bardzo wydajny i mimo swej lekkości, kryjący

Działanie 
Tego zdecydowanie mi brakowało :) Płynny korektor o naturalnym składzie, jestem w  kosmetycznym raju . Dlaczego? Przede wszystkim produkt ten przyzwoicie kryje, nawet moje gigant cienie. Ma raczej lekką konsystencję ale jest nieźle napigmentowany . To sprawia że nakładam go w tak małych ilościach że nie ma szans by zebrać się w zmarszczkach przez wiele godzin. Do tego kolor- śliczny jaśniutki beż. Pięknie rozświetla i rozjaśnia spojrzenie. Jak widzicie działanie godne pochwał i to wielu :) Gdy dodamy do tego przyzwoity naturalny skład otrzymujemy produkt niemalże doskonały. Uwielbiam i stosuję.

Podsumowując... 

Plusy 
praktyczne opakowanie z wygodnym dozownikiem
dobre krycie
bardzo dobra konsystencja
nie zbiera się w zmarszczkach i nie waży
wydajny
naturalny skład

Minusy 
wysoka cena ale coś za coś :)

Skład/INCI 


Moja ocena
 4,5/5 

pozdrawiam 
Aga

11 komentarzy:

  1. trzeba mu sie przygladnac;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale ma fajny kolor i konsystencje;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ech już go lubię, tylko cena odstrasza...

    OdpowiedzUsuń
  4. ale bialutki.
    Pewnie sprawdzi się na mega bladolicych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale bieluchny. Kolor świetny. Szczerze mówiąc bardzo, bardzo ciekawy produkt.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam dosyć duży problem z sińcami pod oczami i dobry korektor to podstawa, a o taki trudno. Everywhere wygląda ciekawie, tylko trochę za drogi:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak ładnie rozświetla :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo kuszący - pod każdym względem (może najmniej ceny, ale za dobry korektor mogę dać więcej), tyle, że własnie porobilam zapasy - także korektorów. :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja dotychczas używałam MAC Pro Longwear i niestety, im jestem starsza (29 lat) tym bardziej widzę, że takie korektory pod oczy już się nie nadają, są za ciężkie. Czuję się prawie skuszona, mam tylko jedno pytanie - w jakim czasie trzeba go zużyć? Mam nadzieję, że dłuższym niż 6 miesięcy, ale z drugiej strony to sama natura, więc pewnie na więcej nie ma co liczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie byłby zdecydowanie za jasny nawet zanim zdąży złapać mnie słońce.

    OdpowiedzUsuń

Nie zostawiaj komentarzy w stylu "zapraszam do mnie", linków do bloga etc. Mój blog to nie miejsce na czyjąś reklamę.
Dziękuję :)