czwartek, 23 lipca 2026

Tabi - nie dla każdego. I właśnie o to chodzi.

Od lat mówi się, że moda jest sposobem wyrażania siebie. Mimo to bardzo często nadal zastanawiamy się, czy coś „wypada”, czy będzie dobrze odebrane i czy przypadkiem nie usłyszymy, że wybraliśmy źle.

Buty Tabi są chyba jednym z najlepszych przykładów tego, jak bardzo moda potrafi dzielić. Jedni je uwielbiają, inni nie potrafią się do nich przekonać. Trudno przejść obok nich obojętnie i właśnie dlatego od kilku sezonów nie schodzą z list najciekawszych modeli w świecie mody. Ich charakterystyczny, rozdzielony nosek nawiązuje do tradycyjnych japońskich skarpet tabi, których historia sięga setek lat. 



Współczesną modę podbiły dzięki reinterpretacji stworzonej przez Martina Margielę pod koniec lat 80., a w ostatnich sezonach przeżywają prawdziwy renesans. Dziś pojawiają się nie tylko na wybiegach, ale także w codziennych stylizacjach kobiet, które lubią bawić się modą i nie boją się wybierać mniej oczywistych fasonów.

Przyznam, że sama na początku podchodziłam do nich z dużym dystansem. Oglądałam je na zdjęciach i zastanawiałam się, czy to naprawdę fason dla mnie. Wszystko zmieniło się w chwili, kiedy założyłam swoją pierwszą parę. Okazało się, że poza oryginalnym wyglądem kryje się coś jeszcze – wyjątkowa wygoda. I właśnie wtedy zrozumiałam, dlaczego tyle osób tak bardzo je pokochało.


Dziś wracam do Tabi w kolejnej stylizacji, tym razem wybierając czarne mule. Połączyłam je z białą bluzką z falbanami i wiązaniem, krótkimi czarnymi szortami, białymi skarpetkami oraz niewielką czarną skórzaną torebką. To zestaw, który łączy kobiece detale z odrobiną modowej przekory. Klasyczna czerń i biel pozwalają właśnie butom grać tutaj główną rolę.


Z wiekiem coraz bardziej przekonuję się, że moda daje największą przyjemność wtedy, kiedy przestajemy ubierać się dla innych. Nie wszystko musi podobać się wszystkim. Najważniejsze, żebyśmy z uśmiechem patrzyli na swoje odbicie w lustrze i czuli się dobrze w tym, co nosimy.

Bo trendy przemijają. Opinie innych również. Natomiast własny styl zostaje z nami na lata. I właśnie dlatego warto budować go po swojemu.



Tabi Mules Maison Nakamoto

Pozdrawiam, Aga

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nie zostawiaj komentarzy w stylu "zapraszam do mnie", linków do bloga etc. Mój blog to nie miejsce na czyjąś reklamę.
Dziękuję :)