poniedziałek, 13 lipca 2015

Be Daring Orly

Trzeci lakier z kolekcji Andrenaline Rush. Trzeci, wybrany na samym końcu gdyż początkowo byłam zdecydowana na uroczą brzoskwinię. Dlaczego więc fiolet na lato?


Na swojej lakierowej drodze nie spotkałam jeszcze fioletowego niemalże neonu. A taki właśnie jest Be Daring. Jego wyjątkowy kolor sprawił że po prostu musiałam go mieć. Chyba to rozumiecie?
Przepyszny nasycony fiolet o kremowym wykończeniu wysycha na delikatną satynę. Kryje fajnie przy dwóch warstwach i naprawdę każda szanująca się lakieromaniaczka powinna go mieć w swoich zbiorach :)


 Pozdrawiam, Aga

ps. Przepraszam za ciszę na blogu ale zrobiłam sobie luźniejszy tydzień. W najbliższą niedzielę prawdopodobnie, o ile pogoda dopisze, zrobię stylizację a jutro postaram się popełnić wpis o lakierach hybrydowych i ich nakładaniu.

środa, 8 lipca 2015

Kamuflaż Long Life 100% Pure

Latem, gdy stosuję samoopalacze i pudry brązujące, moje gigantyczne cienie pod oczami nie są tak bardzo widoczne więc wystarcza mi lekki korektor do ich zakrycia. Jednak inne pory roku i moja jasna cera wymagają już mocniejszego kalibru jeśli chodzi o tuszowanie sińców. I tu dylemat- postawić na mocne krycie i obciążyć skórę czy nie do końca zakryć niedoskonałości w obawie przed złym wpływem kosmetyku na delikatną skórę pod oczami. Hmmmm...


Naturalny, długotrwały korektor odporny na wodę , pot , nie zbryla się i świetnie kamufluje wszelkie niedoskonałości. Kolorowe pigmenty są pełne przeciwutleniaczy z owoców i warzyw. Trwałość- cały dzień. 
Działanie :  Korektor na wszelkie niedoskonałości, można aplikować czystym palcem ( ruch wklepujący) lub pędzelkiem. 

Dla kogo: Dla tych, którzy  pragną  długotrwałego  krycia, i odporności  na działanie wody i  potu . Korektor zastyga i pozostaje w miejscu aplikacji , zapewniając jednocześnie nawilżenie i odżywienie , antyoksydanty chronią skórę.
opis plantsforbeauty.pl


Naturalny kamuflaż 100% Pure trafił do mnie jeszcze wiosną i mocno go eksploatowałam.  Najlepiej sprawdzał się pod oczami, zresztą głównie tam potrzebujeę dobrego krycia.
Korektor Long Life zamknięty jest w małym okrągłym pudełeczku- puzderku. Nie ma żadnych problemów z otwarciem go więc bez obaw o paznokcie.
Jego konsystencja jest kremowa, ale nie sucha i ciężka jak w przypadku profesjonalnych kamuflaży tylko raczej mokra. Dzięki temu nie podkreśla zmarszczek czy suchych skórek. 
Produkt ten jest naprawdę nieźle napigmentowany i nie ma potrzeby aplikować dużej ilości by zapewnić porządne krycie.
Posiadam odcień White Peach czyli jasny naturalny beż.


Aplikuję go pędzelkiem i delikatnie wklepuję palcem. Na koniec utrwalam odrobiną podkładu mineralnego i pięknie się trzyma do wieczora. Gdy przesadzę z ilością, czasem nieco zbierze się w zagłębieniach skóry ale nie jakoś bardzo tragicznie. Dlatego trzeba oszczędnie go dawkować by efekt był więcej niż satysfakcjonujący.



Kryje świetnie, zresztą sam fakt że używałam go codziennie jest dowodem na to że naprawdę znakomicie się sprawdza nawet przy dużym problemie z cieniami pod oczami. Poza jego niezaprzeczalnymi zaletami kamuflującymi nie mogę nie wspomnieć o bardzo dobrym składzie i właściwościach pielęgnujących skórę.

Inci: Zinc Oxide, Shea Butter, Candelelia Wax, Extracts of Organic Green Coffee*, Organic Rice Powder*, Peach, Carrot, Cocoa, Apricot, Lavender Powder, Chamomile, Organic Rosehip Oil*, Vitamin E (a-tocopherol), Vitamin C (ascorbyl palmitate), Cocoa Butter, Extracts of Organic Rosemary*, Organic Oregano*, Organic Thyme*, Organic Grapefruit Seed* and Organic Goldenseal*.

* Certified Organic


Zawiera w swym składzie antyoksydanty oraz substancje nawilżające i odżywiające skórę. Kamuflaż o działaniu pielęgnacyjnym? Czemu nie :)

Kamuflaż Long Life 100% Pure można zakupić u polskiego dystrybutora marki- Plants For Beauty KLIK

Znacie markę 100% Pure? Niedługo opowiem Wam o kremie nawilżającym i prześlicznej naturalnej paletce do makijażu. 

 Pozdrawiam, Aga

wtorek, 7 lipca 2015

Przychodzi Aga do trychologa a ...

Hej łysole i łupieżcy (ten oto wstęp wymyślił szanowny pan trycholog i fryzjer Wiktor Szewczyk;))

Lubimy mieć włosy na głowie, prawda? Czy to mężczyźni czy kobiety. I fajnie gdy tych włosów nie jest trzy na krzyż ale ciut więcej. Jak wiecie lub nie wiecie, moje włosy są i były kapryśne, cienkie i generalnie żadna ze mnie Złotowłosa o bujnym warkoczu i książę nie wybawi mnie z tej wieży na 9 piętrze bo mój włos to rzadzizna i nawet chuchro się nie utrzyma (smuteczek).  Od zawsze walczę też z wypadaniem włosów. Jest ono  (w  moim przypadku) głównie spowodowane stresem ale też niedoborami witamin i minerałów. Ale, ale, jak się okazało, nie tylko.


Dwa tygodnie temu moje nogi poniosły mnie  hen przed siebie na ulicę Zachodnią 79 do salonu Lokers gdzie byłam umówiona na konsultację z trychologiem Wiktorem Szewczykiem. Zanim przejdę do opisu wrażeń z tej i innych wizyt, pokrótce opowiem Wam o samej trychologii. Cóż to takiego i z czym to się je?


Trychologia to nauka o prawidłowej pielęgnacji skóry głowy jak i samych włosów. Zajmuje się cyklem włosa czyli wzrostem, wypadaniem jak i schorzeniami (łupież, łojotok, przedwczesne starzenie, przesuszenie oraz zmiany w strukturze). Opiera się na dokonaniach z zakresu chemii, fizyki i kosmetologii by pomóc z walce z problemami skóry głowy i włosów.  Nie będę Was zanudzać wykładem o cyklu włosa, zwłaszcza że za oknem temperatura oscylująca w granicach 30 stopni i mózg mój odmawia posłuszeństwa. Jeśli będziecie zainteresowani takimi informacjami, dajcie znać w komentarzach to powstanie taka notka, ok?

Wizyta u trychologa zaczyna się od wywiadu- na czym polegają nasze problemy, jak się odżywiamy itp. Trycholog nie skupia się tylko na głowie ale na całym organizmie. Wysyła nas na początek na pełną morfologię , badania hormonów etc etc by wyeliminować inne czynniki które wpływają na zły stan skóry głowy i włosów. Ja np. dostałam ochrzan za picie herbaty i kawy i unikanie zwykłej wody (biję się w pierś i bohatersko wlewam w siebie od tego czasu hektolitry wody).

Stres ogarnięty, morfologia i hormony w miarę ok, przechodzimy do badania skóry głowy. Trycholog przykłada nam małą kamerę która w dużym zbliżeniu pokazuje na laptopie  stan skóry. Powiem Wam, jest to strrrraszny widok :P sami zobaczcie



Mój problem to nie tylko cienkie i wypadające włosy. Skubane lubią się też szybko przetłuszczać :/ często też swędzi mnie skóra głowy i choć łupieżu jako takiego nie mam to czasem podczas czesania widzę kilka białych płatków. Brrr.

Z badania trychologicznego dowiedziałam się że mój problem z wypadaniem to głównie wina niezłuszczonego obumarłego naskórka który zalega mi na głowie i blokuje skutecznie skórę, przez co cebulka włosa obumiera. Oczywiście diagnoza brzmiała bardziej profesjonalnie i skomplikowanie ale ja prosta baba jestem i wyjaśniam Wam wszystko w równie prostych żołnierskich słowach.


Wróg jest nam znany i co dalej? To samo co z resztą ciała gdy mamy problem z martwym naskórkiem- peeling. Ale trzeba też pamiętać że skóra głowy jest delikatna i domowe złuszczanie jej nie jest takie proste. Wszelkie pomysły z sodą oczyszczoną czy peelingiem mechanicznym radzę odłożyć na bok i wybrać się do trychologa na profesjonalny peeling enzymatyczny specjalnie dostosowany do potrzeb i wymagań delikatnej skóry głowy. Zwykle kuracja oparta jest na 4-5 zabiegach, ja mam za sobą już trzy i myślę że już jakieś wnioski mogę wysnuć.



Peeling wykonywany przez trychologa nie jest w żaden sposób nieprzyjemny i nie wiąże się z absolutnie żadnym dyskomfortem. Czujemy lekki chłód i siedzimy z tym ustrojstwem ok 10 minut. I tyle. Żadne dzikie tańce wokół ogniska, picie wywaru z nietoperza o północy podczas pełni. Peeling i do domu. Po trzech wizytach widzę już różnicę. Przede wszystkim skóra głowy tak szybko się nie przetłuszcza, nawet w te ekstremalne upały miłościwie nam panujące od ponad tygodnia. Włosy są dłużej świeże, lekkie, skóra nie swędzi i nic się z niej nie sypie- miodzio :)) By efekt podtrzymać i nie dopuścić do powrotu problemu, zakupiłam w salonie profesjonalny szampon z fajnym i niedługim składem. Co najważniejsze działa, podczas mycia czuję lekkie mrowienie. Już oczami wyobraźni widzę jak mi nowe włosy rosną, nieblokowane przez zalegający martwy naskórek, mmmm. Będzie pięknie.


Jeśli tak jak ja cierpicie na problemy z włosami i skórą głowy, jeśli Wasze włosy lecą garściami, pomyślcie koniecznie o wizycie u trychologa. Warto zerknąć na stronę Trycholog24.Znajdziecie tam wiele ważnych i przydatnych informacji a nawet umówicie się na wizytę, TU macie wykaz miast. Łodzianki i Łodzian zapraszam serdecznie do Wiktora KLIK. To kompetentny i sympatyczny fryzjer, do tego niezwykle kreatywny ;) Zobaczcie jaki fajny statyw wymyślił bym mogła pstryknąć kilka zdjęć :))


Czeka mnie jeszcze jeden peeling w Lokers na Zachodniej 79. A potem.... zostałam namówiona na prostowanie keratynowe i jaram się tym strasznie bo chodzi mi ono po głowie od kilku lat. Będzie relacja :)))



Niech moc (a przede wszystkim włosy) będą z Wami!
Aga


czwartek, 2 lipca 2015

Risky Behavior Orly

Mój ulubieniec wśród różowych lakierów. Tadam- Risky Behavior.


To cudo mam na paznokciach stóp od kilku tygodni. Zmywam po jakimś czasie, otwieram szufladę z lakierami, chwila zadumy i znowu sięgam po Risky Behavior. Uzależnienie?
Kremowy, pięknie kryjący przy jednej (!) warstwie, o nieco satynowym wykończeniu. Genialny.



Pozdrawiam, Aga

środa, 1 lipca 2015

Black Look

Ihaaa rzec by się chciało ;)


Dziś na czarno. Przypominam że nie lubię tego koloru, gdybyście zapomnieli ;)
Oryginalna w kroju tunika, czarne woskowane rurki, kapelusz i cała reszta też black very black.  Tylko lassa brakuje ;))




Tunika Bee Collection
Okulary przecisłoneczne/Sunglasses CLICK
Spodnie eSexy.pl
Buty Stylowe Buty
Brabijou Szyfoniera
Torebka Super Dodatki
Bransoletka Arcy-Dziełka
Kapelusz Reserved


pic by sleeping and snoring and drooling all the time PtK

Pozdrawiam, Aga

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Black and red

Bardzo klasyczne i oczywiste zestawienie kolorów- czerń i czerwień. Lubicie? Nosicie?


Prosta i grzeczna sukienka do kolan z efektownym złotym zamkiem na plecach w towarzystwie czerwonej kopertówki i szpilek. Na ustach koniecznie mocna czerwień.



Sukienka eSexy.pl
Okulary przeciwsłoneczne/Sunglasses CLICK
Szpilki Stylowe Buty
Kopertówka Stylowe Buty
Pierścionek Kruk
Bransoletki  Arcy-Dziełka  
Paznokcie hybryda Semilac
Nogi Rajstopy w sprayu Liene
 

pics by wrrr i prrr PrK

Pozdrawiam, Aga